Skocz do zawartości
Nerwica.com

New-Tenuis

Użytkownik
  • Postów

    2 296
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez New-Tenuis

  1. mark123, aha, czyli już krytykujesz osoby, które mogłyby Cię polubić, określając je mianem nierozsądnych.
  2. Może to być jakiś początek nn, ale nie przywiązuj się do diagnoz, tylko faktycznie idź do psychiatry i niech Ci przepisze jakieś leki tonujące nastrój i nerwy. A myślałeś o psychoterapii?
  3. Olalala, oczywiście. Ja właśnie nad tym pracuję na psychoterapii i jest znacznie lepiej. Kiedyś byłam jak pusta szklanka, ciągle szukająca wody - potwierdzenia, że inni mnie akceptują. Nie zważałam nawet na to, czy są to ludzie, którzy mi odpowiadają, jeśli ktoś mnie akceptował, od razu był przeze mnie lubiany i zaczynało mi na nim zależeć. A przecież to tak nie działa - nawet jeśli ktoś mnie akceptuje, nie musi być materiałem na kolegę/przyjaciela, bo może być po prostu ode mnie bardzo inny i mieć inne wartości. Ja to u siebie nazwałam taką "chorobą sierocą" (choć miłości ze strony rodziców mi nie brakowało), która wyrażała się w rozpaczliwym poszukiwaniu miłości i przyjaźni... Takie myśli doprowadzały mnie do ostrych stanów samobójczych, ciągłego poczucia zagrożenia, napięcia, a w końcu nadmiernego sięgania po środki uspokajające (taka kompensacja...). Wbrew pozorom, często problem braku akceptacji ze strony otoczenia może człowieka paraliżować społecznie, więc naprawdę warto pracować nad wyjściem z tego błędnego koła. Bo z niego naprawdę małymi krokami wyjść można i robi się znacznie lżej i łatwiej.
  4. A jesteś pewien, że to nadmierne pocenie się jest spowodowane przez nerwicę? Może zbadaj poziom hormonów, bo przyczyn może być wiele. Pocenia się nie sposób kontrolować, ale na pewno są leki, które pomogą organizmowi je regulować. Nie przejmuj się tak tym, wiele osób to spotyka, jak byłam trochę młodsza, to bardzo mi się pociły dłonie od wewnątrz i wstydziłam się podawać ludziom rękę na przywitanie. Jesteś tylko człowiekiem, takie sytuacje się w życiu zdarzają. Ja bym się na Twoim miejscu zastanowiła nad wizytą u endokrynologa.
  5. Życia nie da się chyba przeżyć ciągle się z nim bijąc. Super, że jesteś osobą aktywną i dynamiczną, ale skoro doświadczyłeś stanów nerwicowych i lękowych, to musi być w Twojej podświadomości coś, co je wywołuje. Warto zastanowić się, co to za mechanizm i dlaczego tak bardzo denerwujesz się, gdy jesteś sam, bo z powodu choroby musisz zostać w domu. Myślę, że siłując się z nerwicą nie pokonasz jej, lepiej spróbuj zrozumieć, dlaczego ona do Ciebie przychodzi, co może być tego przyczyną. A z dziewczyną porozmawiaj, nie musisz się jakoś bardzo wyżalać, ale skoro jest Ci bliska, powinna zrozumieć, że masz prawo do tego, aby nie zawsze być Supermanem.
  6. Ja się czuję lubiana przez swoich przyjaciół. Przez wiele lat każde skrzywienie na twarzy nowo poznanych osób odczytywałam jako odrzucenie. Zdarzało mi się, że prosiłam je wtedy o rozmowę, że boję się, że "nikt mnie tu nie lubi" (o czym przekonało się kilku użytkowników tego forum, pozdrawiam!), bo panicznie bałam się tego, że ktoś mnie może nie polubić. Jeszcze niedawno dałam się zupełnie zmanipulować dwóm agresywnym dziewczynom podczas wspólnego wyjazdu, bo bardzo chciałam, żeby na mnie nie krzyczały i nie okazywały mi irytacji, tylko właśnie... żeby mnie lubiły i akceptowały. Przyznaję, że w takich sytuacjach nie myślałam o innych ludziach, tylko o tym, co mogę od nich dostać, wyszarpnąć dla siebie. Nikomu nie ufałam, bo miałam z tyłu głowy myśl, że nikt tak naprawdę mnie nie lubi, choć nie wiedziałam, co jest tego przyczyną (czyli z jednej strony miałam zawyżoną samoocenę, z drugiej zaniżoną). Byłam potworną egocentryczką i każde zachowanie innych tłumaczyłam pod siebie. Wydaje mi się, że aby naprawdę być lubianym, zdobyć tę nawet wąską grupę oddanych przyjaciół, trzeba przestać obsesyjnie się nad tym zastanawiać. Polecam realizować swoje cele, pielęgnować pasje, zainteresowania, wsłuchać się w siebie i zastanowić, które sytuacje Ci odpowiadają, a które nie. Od czasu, gdy staram się wchodzić tylko w te sytuacje, w których czuję się szczęśliwa, zrozumiałam, że wiele osób mnie lubi i na wielu mogę polegać. Pomocna w tym była psychoterapia i dostrzeżenie mechanizmów, które rządzą moim myśleniem i nakręcają lęki.
  7. To ja sobie też pobiadolę. Zmarła ostatnio bardzo bliska mi osoba i obserwuję u siebie pewne sproszkowanie psychiczne... Nie mam sił przygotowywać zajęć na jutro i czuję się zawieszona "między ziemią a piekłem", nieobecna. Pobiadoliłam, dziękuję za uwagę.
  8. New-Tenuis

    Filmy i seriale

    ... która, delikatnie rzecz ujmując, nie przepadała za swym tatą. Biorąc pod uwagę jej domniemane przeżycia (jej i jej siostry Poli), obie mogłyby się znaleźć na portalu nerwica.com. Zastanawiam się tylko, po kim Nastassja jest taka piękna. Po "Człowieku zwanym ciszą" i "Nosferatu Wampir" obejrzałam "Fitzcarralda" i dokumentalny "Mój ukochany wróg" Herzoga. Choć "Fitzcarraldo" się trochę zestarzał, bardzo go polecam.
  9. New-Tenuis

    Filmy i seriale

    Po tym filmie zakochałam się w Klausie Kinskim. Szkoda, że gdyby żył miałby 89 lat, a nie żyje już od 25. Pomarzyć zawsze można. ;P Wcale się nie dziwię legendzie, jaką jest owiany ten aktor.
  10. Wizja jutrzejszego zakupu choinki i przygotowania farszu grzybowego do uszek. Wesołych Świąt wszystkim!
  11. to świetnie, kiedy i gdzie Ci pasuje? :) Ten tydzień akurat mam trochę zajęty i kolejny też, ale od 15 grudnia w górę mam czas. Można się zgadać na jakieś piwo na rynku np.
  12. Przy wyrabianiu poglądu na podstawie przekazów medialnych warto też zwracać uwagę na wiarygodność tych przekazów (wypowiedź odnoszę zarówno do osób opowiadających się przeciw muzułmańskim przybyszom, jak i tych będących za). Media mogą zrobić z mózgu papkę: http://prostozmostu.net/kraj/imigranci-napadli-dziewczyne-w-lublinie vs. http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/n,1000170283,nie-bylo-napasci-na-wieniawie-kobieta-zmyslila-historie-znajomi-odpowiedza-za-pobicie.html
  13. Aha, widocznie opacznie zrozumiałam Twoją wypowiedź, w takim razie wybacz. Ostatnio oglądałam bardzo ciekawy film dokumentalny o kryzysie związanym z uchodźcami. Wynikało z niego, że tam jest "od sasa do lasa" - bywają oszuści i ci naprawdę potrzebujący. A co mnie najbardziej emocjonalnie poruszyło to fakt, że najbardziej na tym cierpią dzieci, które są wykończone i tego nie rozumieją. Naprawdę mi ich żal. Szkoda, że nie da się tego jakoś sprawnie zorganizować tak, aby pomóc tym realnie potrzebującym, a odesłać oszustów...
  14. Ktoś spowodował, że spadłam z krzesła czytając o "przybyszach z dzikich krain". To nie są dzikie krainy, tylko państwa objęte wojną. Tam żyją ludzie, a nie ufoludki ani "dzikusy" niższego sortu. Nie lubię, gdy dyskryminuje się mnie ze względu na to, że jestem Polką, to wyobrażam sobie, że gdybym była Syryjką czy Irakijką też by mnie bolało twierdzenie, że jestem z dziczy.
  15. Ładna pogoda, kawa późno-poranna i cukierki Trufle.
  16. Długi i lekko garbaty nos (teraz lubię, choć kiedyś go nienawidziłam), uśmiech, włosy, a z cech charakteru poczucie humoru i inteligencję. Ostatnio czuję się dość radośnie i spokojnie, więc mogłam wymienić więcej cech. Co, niestety, nie zmienia faktu, że codziennie zażywam antydepresanty i chodzę na terapię.
  17. New-Tenuis

    Moje Teksty

    Mnie się bardzo podoba! Wizjonerski tekst według mnie. Z chęcią będę czytać kolejne. Tylko jedna uwaga - "mętlik", a nie "mentlik".
  18. Debile, nienawidzę debili, idiotów, ignorantów, kretynów, zapatrzonych w siebie buców, ludzi, którzy zwijają się, zamiast rozwijać, a zamiast mózgu mają chyba watę! Dzisiaj unicestwiłabym wszystkich! Argh!!!!
  19. Jezus występuje w Koranie jako ważny prorok (bo tam ktoś coś wyżej o Jezusie pisał).
  20. Ok, to zadam pytanie inaczej - znasz jakiegoś muzułmanina osobiście? Czy to tylko Twoje wyobrażenie o wyznawcach islamu? O żadnej kłótni nie ma mowy. To jest dyskusja. Hans, ok, możesz nie kontynuować rozmowy ze mną, ja tylko napiszę, że dzielenie ludzi na "my" i "oni" jest myśleniem raczej niebezpiecznym. Jeśli już pojawią się w mojej okolicy, na moim osiedlu faceci zaczepiający kobiety w niestosowny sposób czy grożący gwałtem, zmienię zdanie. Jak na razie, ani jednego uchodźcy nie widziałam, wszystko, co do mnie dociera, to przekazy medialne. To jest dla mnie wyobrażony "obcy", dlatego nie widzę sensu tak się go bać czy go nienawidzić. Co więcej, mam w sąsiedztwie rodzinę muzułmańską, normalnie się zachowują, a ich dziecko bawi się z polskimi dziećmi.
  21. Nigdzie nie napisałam, że II wojna światowa wybuchła z pobudek religijnych. Napisałam, że Hitler posługiwał się hasłem z Biblii. I że założenia obu religii są podobne, jeśli nie praktykują ich fanatycy. Daruj sobie te tabelki, bo nie wiem jak miałyby mnie przekonać, że chrześcijaństwo jest lepsze od islamu lub odwrotnie. To jest trochę rozmowa typu "pan Kalisz, a my do Kutna". Ja swoje, Ty swoje, nie wiem, dlaczego, ale nie możemy się porozumieć (a jesteśmy oboje Polakami, i co będzie, jak przyjadą ci groźni najeźdźcy...). Już mnie to męczy, więc idę oglądać film i jeść gruszkę.
  22. Tak swoją drogą, nakreśl, proszę, aktualny stan chrześcijaństwa i islamu, zaintrygowało mnie to.
  23. A wielu z nich ucieka właśnie przed ISIS do Europy.
×