Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. Ja już też nie wytrzymuje...przz 2 dni próbowałem udawać,że wszystko jest ok,ale nie jest,wciąż dla innych jestem debilem,idiotą,Bóg wie czym jeszcze....a najgorsze jest to,ze jestem sam...nikt mnie nigdy nie zaakceptuje bo jestem sobą,a nie jakimś innym człowiekiem.Boze dlaczego ja!!!!Nigdy nie będe szczęśliwy,nie mogę sobie nikogo znależć,nikt mnie nie chce,wszyscy mnie odrzucają,k...a dlaczego!!!!!,powiedz mi to Bóże bo zrozumieć nie mogę!!!!!! Dlaczego to się wszystko dzieje !!!!,DLACZEGO NIE MOGĘ ŻYĆ JAK INNI LUDZIE!!!?
  2. Do Krakowa mam baardzo daleko,jestem spod Częstochowy.
  3. Ja miałem tak samo w liceum,głupia klasa,masa zagrożeń,klasówek w których popełniałem głupie błędy,lwktur nie czytałem,bo kiedy zaczynalem czytać to serce mnie bolało,ciągłe obrażanie przez kolegów z klasy,no i byłem,jestem nieśmiały i nie odzywałem się do nikogo i potem mnie dręczyli.Ale przeszłem dalej na studia i jutro egzaminy.
  4. To znowu sobie pojęcze Cholernie żle się czuje,nie dość,że deprecha to jeszcze mocne lęki,tym razem bardzo realne....zacząłem się bać,że moje życie będzie bez sensu zawsze....,dni zawsze te same,te same wykonywane czynności,obrażanie na szczeblu pracy,samotność-boję się tego....
  5. No dzisiejszy dzień nie był dla mnie łaskawy,najpierw kolokwia,egzaminy,potem cały dzień spędzony na pzmyśleniach dlaczego życie jest takie powaloneNo i nie poznałem nikogo nowego,dlatego tak jak dzisiaj,jutro będe sam
  6. Jestem smuuutny ,nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić-z nerwicą,depresją,z nieśmiałością,z tym dlaczego ludzie nazywają mnie debilem,dlaczego jestem tak oceniany?...,nie moge sobie poradzić z odrzucaniem mnie tylko dlatego że jestem nieśmiały,z brakiem miłości,nie moge sobie poradzić z samym sobą,czuje to że wszyscy ludzie są ode mnie szczęśliwsi bo mają to,czego ja nie mam-mają akceptacje innych ludzi,są lepsi w nawiązywaniu kontaktów,i przede wszystkim mają kochającą osobę przy sobie.Czuje,że moje życie ogranicza się do męczarni,nie mam ani chwili szczęścia,k....a co to jest!!!!Mam już tego serdecznie dość!!!!Ciągle muszę być sam ze sobą!!! i być tym najmniej ważnym niekochanym wrakiem człowieka!!!Czemu jestem takii odpychający,co sprawia,że ludzie nie chcą mnie przyjąć takiego jakim jestem,dlaczego gdy dziewczyna na mnie spojrzy to zaraz odwwwróci głowę w drugą stronę i nie zwróci na mnie uwagi,czy ja naprawdę wyglądam jak debil???.W dodatku uświadomiłem sobie,że nie umiem robić tego co inni ludzie-nie umiem iść do banku,urzędu,nie umiem sam niczego naprawić,nie mogę uczyć się prawa jazdy bo zaraz auto bym rozwalił,po prostu nie umiem sobie z niczym radzić!!!!!,no i jeszcze lęki czasami się zdarzają,ale te czasami w moim przypadku znaczy coraz częściej.Jestem na dnie,na samym dnie.....To było takie rozszerzenie mojego wczorajszegoposta.
  7. Czuje się fatalnie,zawaliłem egzamin na którym mi zależało i teraz nie wiem co będzie dalej.....Dzisiaj sięgnąłem dna,jestem kompletnie nie zrozumianym człowiekiem,nie wiem co się ze mną dzieje ale czuje ze znów tracę sens tego wszystkiego,nie wiem co ze sobą zrobić.....czuję się jakbym leżał na chodniku deptany przez ludzi,czuje też wielkie osamotnienie,czuje się również tak jakbym był clownem z którego wszyscy drwią,już do niczego nie jestem zdolny,ratujcie
  8. Dzisiaj caały dzień nauki i nerwów....a jutro sąd ostateczny z psychologii,biomedyki i przede wszystkim socjologii
  9. A ja krótko śpie,codziennie zasypiam o 2 w nocy a budze się o 5 i już ledwo żyje....
  10. No to maleńswo pocieszę Cie-nie tylko ty sie uczysz teraz,ja sie ucze na piatkowy egzamin z pedagogiki,też nic nie umiem Kurcze zaczynam odczuwać coraz większy lęk,może mi przejdzie bo tu uczyć się trzeba
  11. Koniec świata to będzie jak egzaminów nie zdam
  12. W sumie moę powedzieć,że bylem wychowywany pod kloszem,niestety.Zawsze rodzce uczylimnie żeby być grzecznym,dobrym dla wszystkich,uczono mnie że świat jest pelen dobrych ludzi itp.No i z pogrzebami mialm tak samo jak Telimenka.
  13. depresyjny86

    ***SNY***

    A ja wczoraj sie utopiłem we śnie,w takim jeziorze chyba
  14. Ja tam nie wierze w to,chociaż jedna kobieta powiedziała w tv że podczas śmierci klinicznej ktoś powiedział jej że to nastąpi w 2012 roku,ale jak już pytali kto to nie chciala odpowiedzieć.A pamiętacie końce świata anno domini 1999?Wtedy było chyba z 10 końców świata przepowiedzianych >,no i wtedy bylo zaćmienie słońca i wtedy miała być walka dobra ze złem .Osobiście uważam,że nikt nie zna daty końca świata,bo po pierwsze w Biblii jest tak napisane,po drugie jest powiedziane,że nikt tego sie spodziewal nie będzie >
  15. Straszna historia z tym chłopakiem....Pewnie ma to wplyw na twoje lęki itd...Nie życze nikomu zobaczenia na żywo takiej sytuacji kiedy widzi sie,że człowiek nie żyje.. Co do mojego dzisiejszego dnia to nawet byłby fajny gdyby nie świadomość,ze straciłem przez swoją nerwice pół mojego życia.....od zawsze byłem nieśmiały,nieakceptowany,inaczej według ludzi"po.....y",zawsze byłem niepewny swoich decyzji,według ojca byłem,jestem"paralitą",zawsze byłem ignorowany przez wszystkich,obrażany,zawsze byłem nazywany świrem,obrażany ostro,.poprostu myśle,że przez to już dawno nabawiłem się nerwicy.Pamętam jak byłem mały,że naet do sklepu bałem się wyjść bo myślałem,że mnie zwyzywają od najgorszych,nie mialem przyjaciół,kolegów,potem gapienie się ludzi na mnie i obrazanie mnie słowami typu:patrz debil idzie!!!,co za ciul....a ja dotąd nie iwem o co im wogóle do tej pory chodzi.Miałem jeszcze przygody z gimnazjum dosyć nie przyjemne<śmiali się ze mnie,bili mnie okradali...>,w liceum na szczęście mnie nie bili i nie okradali,ale wszyscy wiedzieliże jestem debilem,dręczyli mnie wyzywali,a szanowna pani wychowawczyni wtórowała im.....głupia idiotka,,,,Teraz na studiach też po kątach się śmieją....może te wszystkie moje przygody wynikały z mojhej nieśmiałości......wiem,ze ta nieśmiałość musiała z czegoś wynikać,i myśle,że zachorowałem na nerwice już w wieku dziecięcym,i dzisiaj niestety przyszła taka myśl,że gdyby nie nerwica o może moje życie byłoby lepsze,inne....Nie byłbym teraz sam ,myśle że zawsze tak będzie,że będe sam bo kto będzie chciał człowieka uważanego przez wszystkich za debilaech no i takie głupie myśli mnie dzisiaj dopadły i mam niezłego doła....prawie całe moje życie poszło w cholere.No a tak poza tą myślą,to jeszcze dodam,że ucze sie na kolosa z pedagogiki >
  16. A rodzice tych zwrodnialców chcą żeby dzieci mogły wrócić,i takie tłumaczenia typu oni byli normalni.Gdyby byli normalni to nie zobili by jej tego co zrobili.
  17. Kolejny dzień minął,na szczęście.Dziesięc tysięcy kolokwiów zapowiedzianych na koniec stycznia plus egzaminy.Dziś na wykładzie na auli wszyscy z mojej grupy śmiali się,rozmawiali ze sobą a ja....oczywiście nic,mówie Wam czułem się okropnie,czułem się odizolowany od innych ludzi,w dodatku musieliśmy robić testy drugiej osobie na osobowość,no ale ja oczywiście nie robiłem tych testów bo nie umiem się odezwać,a poza tym czemu nikt do mnie sam z siebie sie nie odezwie?.Mam już tego wszystkiego dosyć,czemu według innych ludzi jestem debilem???-całą resztę dnia zadawałem sobie to pytanie,i jak dotąd nie potrafie znależć odpowiedzi.No a teraz ide do mojego kochanego łóżeczka z nadzieją,że jutro będzie lepiej. No i po Niedzieli.....Koledzy wzieli mnie ze sobą na obiad do fast foodu,oni rozmawali a ja im się tylko przygladałem... ,normalnie nic .....mówią,że jestem dziwny...oczywiście za moimi plecami.Czuje się co raz gorzej,znowu ataki lęków a sesja coraz bliżej....w dodatku depresja...jutro chyba cały dzień będe rozpaczał....próbując odpowiedzieć sobie na pyanie kim ja do cholery jestem?
  18. Dzisiejszy dzień,moge zaliczyć do nie udanych,kolos z psychologii napisany na średnio,zobaczymy co mi wyszło..... A potem mówiliśmy na edukacji zdrowotnej o chorobach cywilizacyjnych....mo i oczywiście od tamtego momentu przez cały dzień czuje lekki niepokój.
  19. A ja miałem przerąbany dzień,nie dość,że czuje sie okropnie to jeszcze ta cholerna nauka,ech a co dopiero będzie jutro
  20. No niee.........Rozwaliło mnie to
  21. Dzisiaj cały dzień nauka,nauka i jeszcze raz nauka!!!A wieczorem ciężki atak lęku .
  22. Ja to wszystko ukrywałem,jeszcze by moją chorobe wykorzystali przeciwko mnie.
  23. depresyjny86

    Mam dość.

    anyway-tak jak bym o sobie czytał..jestem nieśmiały,śmieją się ze mnie bo nie umiem do nikogo zagadać,jak coś musze zrobić wśród grupy to oczywiście nie umiem tego zrobić...Wgimnazjum i Liceum było dokładnie tak samo jak na studiach.....no może troche gorzej było bo w Liceum i Gimnazjum byłem przez "kolegów i koleżanki" obrażany za...no właśnie nie wiem za co,chyba tylko za zwyklą nieśmiałość.Jak już coś powiem w mojej grupie studenckiej to słowa mi się nie układają i tak wszyscy sie na mnie gapią....Bycie nieśmialym to nie miła sprawa
×