Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Chyba większość tak ma, że w pewnych sytuacjach czuje się onieśmielona. Nawet osoby uchodzące przez innych jako pewne siebie. Ja bardzo nie lubię konfrontacji ani publicznych przemówień wśród osób, których nie znam.
  3. Dzisiaj
  4. Rozumiem tą opinie. Ale jestem naprawdę zamotany. To moja jedyna miłość. Wiem, ze zaczalem jej problemy rozwiązywać 'dzięki' benzodiazepinom i odwadze ktora mi daly i ogolnie nadwyrezac swoj organizm. Ale czy mam powiedziec ze tego zaluje? Nie. Czy zrobilbym inaczej teraz? Prawdopodobnie tez nie. Wczesniej nie mialem zadnej dziewczyny, mialem pasje, mam do teraz chociaz ciezej mi je realizować... więc mam wrazenie ze cel tutaj uświęcił środki. Ponieważ odbyłem przed poznaniem jej dwie terapie, nie pomogły i chcialem zaznać prawdziwej miłości. Tyle i az tyle. Dodam jeszcze ze kiedy mieszkalismy razem moja matka przestala sie do mnie odzywać. I tu sie pojawił wyrzut sumienia. Komu przeszkadzam? Komu pomagam? Mam żyć dla siebie, dla rodziny, dla dziewczyny? Ktora opcja jest najwazniejsza? Ale najgorsze pytanie jest jedno: Dlaczego zostalem odrzucony ze strony matki? Bo mieszkalem bez ślubu? Nie odzywala sie do mnie przez 3 lata. Kiedy wrocilem do domu bo nie bylem w stanie sam placic za mieszkanie z dziewczyną zaczela sie odzywać. Bardzo duzo rzeczy jest niezrozumiałych dla mnie na tym świecie...
  5. Ryś

    Stabilizacja

    Cześć Pisze tutaj ponieważ ostatni rok miałem zawrotny po względem leczenia. Żle się czułem i ja i moja pani dr szukaliśmy leków konkretnie neuroleptyków aby mi pomogły. I właściwie co miesiąc był inny lek. W skutek tego receptory powariowały i zamiast być lepiej to było jeszcze gorzej. Ostatecznie zostałem na zolafrenie. I biore go już regularnie 2 miesiące i jest lepiej. Zaczynam się stabilizować. Jest większy spokój i zarazem więcej energii. Lek działa. Pisze to tylko tak aby przestrzec że stabilizacja jest ważna.
  6. Dalila_

    Ku lepszemu cz. II

    Czuć jakiś spokój od Ciebie w tym wpisie. Miło że nie zapomnialas nas:D walcz dalej, i super że terapeuta czy psycholog się trafił miły i skuteczny. Zdrowia Cynthia i humoru
  7. Czuję się póki co do du....py, źle i chyba przyjeb...anie jeżeli mogę sobie poprzeklinac.
  8. da się jeszcze żyć da się jeszcze żyć da się jeszcze żyć
  9. jedno z drugim powiązane, no ale pasuje sprawdzić kilka razy najlepiej u lekarza Na czczo (po 8–14 godzinach od posiłku): 70–99 mg/dl (3,9–5,5 mmol/l). 2 godziny po posiłku (lub po teście OGTT z 75 g glukozy): poniżej 140 mg/dl (<7,8 mmol/l). Stan przedcukrzycowy (na czczo): 100–125 mg/dl. Cukrzyca (na czczo, potwierdzona dwukrotnie): 126 mg/dl lub więcej. [1, 2, 3]
  10. chyba wszystkiego sobie odmawiam oprócz snu i wylegiwania się które to wydają mi się piękne leniuchowanie ma sens, reszta sensu nie ma, gdy wstaję to się zmuszam, a to nie dla mnie
  11. No i może też wryło mi się w banię, to całe oglądanie morderstw, więzień i dzisiaj już tego nie włączałam. Też to czym się otaczamy, treści, to może się uaktywniać, zwłaszcza o tych bardziej wrażliwych itd, skłonnych do lęku lub urojeń, więc tutaj myślę, że nawet jeśli nie odczuwałam strachu oglądając te rzeczy, to się pojawiło po czasie, gdy znalazłam się sama i to mnie jakoś tak uderzyło. Np. dzisiaj dostałam info, że mam paczkę do odebrania w paczkomacie i se myśle - o co chodzi? Nic nie zamawiałam... i potem myśl (pojebana) - To pewnie ktoś obcy, kto mnie zna i to będą groźby, ale jakaś ważna wiadomość, albo czaszka (wiem jak to śmiesznie brzmi, ale tak było) i potem wiadomość, że paczka została odebrana i uznałam, że może jakiś hak i napisałam do brata, co to może oznaczać, i on...."No bo ja sobie coś zamówiłem, a mam twój telefon stary i z Twojego konta to zrobiłem" XDDD
  12. Nie przepadałem za sportami zespołowymi, a na WF-ie były one wałkowane do znudzenia. Nigdy specjalnie mnie do nich nie ciągnęło. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi trening siłowy albo sporty walki. Na WF-ie pojawiały się też elementy gimnastyki, ale bez większego nacisku na budowanie fundamentalnej siły. Dla mnie takie zajęcia były po prostu nudne. Nie twierdzę, że byłem kiepski w sportach zespołowych. Wręcz przeciwnie, byłem dobrym bramkarzem w piłce nożnej, ręcznej czy hokeju. Zdarzyło mi się też wystartować w jakichś zawodach badmintona. Nie uważam również, że program WF-u powinien całkowicie rezygnować z gier zespołowych. Po prostu wolałbym, żeby uczniowie mieli możliwość wyboru: trenowania konkretnej dyscypliny sportowej albo rozwijania ogólnej sprawności fizycznej. Mam tu na myśli na przykład ćwiczenia z obciążeniem własnego ciała, rozciąganie, mobilizację, izometrię czy budowanie siły. Możliwości jest przecież sporo, a nie każdy musi odnajdywać się w grach zespołowych. No rozumiem, że szkoła nie dysponuje specjalistami, tylko wuefistami, często tylko po podyplomówce. Ale mówię co by mnie odpowiadało. Efekt wychowawczy wf-u jest taki, że dawni piłkarze z podstawówki mają dziś bebzony, wady postawy i po dwa nałogi, a ja od 20 lat regularnie trenuję. XD
  13. To macie dobra pamiec, ja czegos takiego nie pamietam, ale w ogole malo pamietam, dawno to bylo.
  14. Ja też się z siebie śmieję i to jest bardzo dojrzały mechanizm obronny. Dupowatość u mnie występowała na początku brania leków przeciwdepresyjnych i przeciw lękowych. Dupowatość też jest spowodowana silnym i długotrwałym stresem.
  15. Czy ktoś wie,co się dzieje z Purpurowym
  16. I jak dla mnie to jest nawet dobre, ludzie są, ludzi nie ma, i się pojawiają. Jako że sama święta nie jestem i nigdy nie byłam, to mogę rozumieć zachowania. Tzn. najpierw mogę się wściekać i czuć gniew, ale potem mi przechodzi i tyle, ale jakoś nie trzymam już kurczowo ludzi.
  17. Janek91

    Usuwanie konta

    Proszę o usunięcie mojego konta. Decyzja przemyślana.
  18. Jeśli dziecko jest pozbawione za małolata miłości to potem to wszystko skutkuje w życiu dorosłym. Oczywiście nie zawsze tak jest ale dosyć często. Umysł kształtuje zachowania powodujące właśnie nienawiść. Poćwiartowała matkę bo ciężko aby 17 letnia dziewczyna pozbyła się zwłok z domu . Lepiej do walizki schować. Chore jest to że ludzie dzisiaj są pozbawieni empatii. Dwa drinki do połowy szklanki to ponad 300 mln wódki czy whisky. Więc już jest problem. Na pewno robi duże drinki lejąc sporo alkoholu. To już jest alkoholizm
  19. Wczoraj
  20. Dziękuję! A Sertraline brałeś kiedyś? U mnie brakuje takiego polepszenia zdolności do czytania czy skupienia bo mam wrażenie takiego wewnętrznego niepokoju.
  21. Zobaczymy. Od jutra zaczynam. Na razie w mikroskopijnej dawce- 1 tabl. rano. Jak sobie przypomnę, że brałam 3 rano i 3 wieczorem, to automatycznie mam mdłości.
  22. Tak, a pół forum przeżywalo że wyszłam popływać że świrem i jjak można nie mieć z kim popływać próbuj, nie wszyscy bardzo boją się wyjsc
  23. To prawda. Jak już babcia zaczynała mieć zaniki pamięci to było bardzo ciężko.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×