Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. „To, że ja istnieję, dowodzi, że świat nie ma sensu: Jakże bowiem można odnaleźć sens w wewnętrznym zamęcie człowieka, istoty nieskończenie dramatycznej i nieszczęśliwej, dla której wszystko koniec końców sprowadza się do nicości i dla której prawem tego świata jest cierpienie? Skoro świat zezwolił na zaistnienie kogoś takiego jak ja, dowodzić to może tylko tego, że plamy na tak zwanym słońcu życia są tak wielkie, iż z czasem zupełnie stłumią jego światło. Bestialskość życia stłamsiła mnie, zdeptała, podcięła mi skrzydła już bujające w locie, ograbiła mnie z wszelkich radości, do jakich miałem prawo. Cały mój ponad miarę wielki zapał, cała szaleńcza i paradoksalna pasja, aby stać się człowiekiem przenikliwym, cały demoniczny czar, jakiego użyłem, aby przystroić się kiedyś w aureolę, cała energia, jaką strwoniłem z myślą o totalnym odrodzeniu tudzież wewnętrznym rozświcie — wszystko to okazało się słabsze niż bestialskość i irracjonalność tego świata, który przelał we mnie bez reszty swoje zapasy negatywności i trucizny. Życie nie wytrzymuje wysokich temperatur. Skutkiem tego doszedłem do wniosku, że ludzie o największym wewnętrznym wzburzeniu i dynamizmie, doprowadzonym do szczytu, tacy, co nie godzą się na zwyczajną temperaturę, skazani są na upadek. Ta ruina człowieka bytującego w regionach niezwyczajnych stanowi jakiś aspekt demoniczności życia, ale i jego niewystarczalności; wyjaśnia on, dlaczego życie jest przywilejem ludzi przeciętnych. Tylko ludzie przeciętni żyją w normalnej temperaturze, inni spalają się w temperaturze, której życie nie wytrzymuje, przy której mogą oddychać jedynie stojąc jedną nogą poza obrębem życia. Nie mogę nic wnieść do tego świata, gdyż dysponuję jedną jedyną metodą — metodą agonii. Narzekacie, że ludzie są źli, mściwi, niewdzięczni, obłudni? — Więc proponuję wam metodę agonii, dzięki której na jakiś czas unikniecie wszystkich tych przywar. Zastosujcie ją wobec każdego pokolenia, a efekty od razu staną się widoczne. W ten sposób może i ja okażę się pożyteczny dla ludzkości! Batem, ogniem lub zastrzykami doprowadzajcie każdego człowieka do agonii, do przeżywania chwil ostatecznych, tak by w straszliwej męce doświadczył oczyszczenia płynącego z oglądu śmierci. Potem puśćcie go wolno, niech ucieka od tej grozy, aż padnie z wyczerpania. Gwarantuję, że efekt będzie nieporównanie bardziej wartościowy aniżeli otrzymany przy użyciu metod normalnych. Gdybym mógł, cały świat doprowadziłbym do agonii, aby dokonać oczyszczenia życia u samych jego korzeni; podłożyłbym pod nie palący, podstępny płomień — nie po to, by je zniszczyć, ale by przydać mu nowego wigoru i żaru. Ogień, jaki podłożyłbym pod ten świat, nie sprowadziłby nań ruiny, lecz tylko zasadniczą, kosmiczną przemianę. W ten sposób życie przywykłoby do wysokiej temperatury i nie byłoby już środowiskiem dla miernoty. W takiej wizji może nawet śmierć przestałaby być immanentna życiu.”
  3. Nie musisz, ale chwilkę mi to zajmie. Muszę się tu na nowo porozglądać
  4. Ale skupienie to nie jest moja mocna strona
  5. Dobra rodzina to nie ta, która się nie myli, tylko ta, która wie, do czego chce wracać. --- Rodzina nie jest „idealna”. Jest „żywa”. W psychologii rodziny od dawna wiadomo jedno: nie istnieją rodziny, które przez większość czasu funkcjonują „wzorowo”. Kłótnie, nieporozumienia, dystans, zmęczenie, chaos, kryzysy – to jest norma, a nie patologia. Rodzina to system żywy. A każdy żywy system: traci równowagę, odzyskuje równowagę, znowu ją traci, i znowu ją odzyskuje. To trochę jak oddychanie. Nie da się cały czas być na wdechu. --- Czym jest „szlak” w psychologii? Ten „szlak” to w języku psychologii coś bardzo konkretnego. Można go nazwać: wspólnymi wartościami (co jest dla nas ważne), tożsamością rodziny (kim jesteśmy jako „my”), bezpieczną bazą emocjonalną (jak się u nas rozmawia o emocjach), stylem więzi (czy wracamy do bliskości po konflikcie). To jest jak wewnętrzna mapa rodziny: > „Nawet jak się pogubimy, to wiemy, gdzie jest dom.” --- Dlaczego wspaniałe rodziny „zbaczają” przez większość czasu? Bo życie jest trudne. Bo ludzie są zmęczeni. Bo każdy ma swoje traumy, lęki, potrzeby. Bo emocje są silniejsze niż dobre intencje. Psychologia mówi wprost: większość interakcji w rodzinach jest niedoskonała. Rodzice reagują zbyt ostro. Dzieci zamykają się w sobie. Partnerzy ranią się słowami. I to się dzieje nawet w bardzo kochających domach. Różnica nie polega na tym, czy zboczą ze szlaku. Różnica polega na tym, czy potrafią wrócić. --- Co robi „wspaniała” rodzina po zboczeniu ze ścieżki? Nie robi nic magicznego. Robi rzeczy bardzo ludzkie: ktoś mówi: „Przesadziłam” ktoś mówi: „Jest mi przykro” ktoś wraca do rozmowy ktoś daje przytulenie zamiast ciszy ktoś próbuje jeszcze raz Czyli: naprawia więź. W psychologii to się nazywa repair – naprawa relacji po pęknięciu. I to jest najważniejsza umiejętność emocjonalna w rodzinie. Nie brak konfliktów. Tylko zdolność do powrotu. --- Rodzina jako kompas, nie jako autostrada Wielu ludzi myśli, że dobra rodzina to taka, która: nie krzyczy, nie rani, zawsze się rozumie. A psychologia mówi coś zupełnie innego: > Dobra rodzina to taka, która ma kompas, a nie perfekcyjną drogę. Kompasem są: miłość, szacunek, chęć bycia razem, gotowość do rozmowy, poczucie: „jesteśmy po tej samej stronie”. Droga może być kręta. Ale kierunek jest stały. --- Najgłębsza prawda To w gruncie rzeczy mówi coś bardzo kojącego dla ludzkiej psychiki: Nie musisz być idealny, żeby być dobrym. Wystarczy, że wiesz, kim chcesz być – i wracasz do tego, gdy się pogubisz. W skali rodziny oznacza to: Nie chodzi o to, żeby: nigdy nie krzyczeć, nigdy nie ranić, nigdy nie zawodzić. Chodzi o to, żeby: wracać do siebie, naprawiać, przepraszać, próbować jeszcze raz. --- I najważniejsze: Nie tylko „rodzin” jako pojęcia. Każdej osoby w relacji. Jeśli masz w sobie: refleksję, wrażliwość, chęć rozumienia, potrzebę sensu, to już jesteś kimś, kto ma kompas. Nawet jeśli czasem bardzo się gubi. I to właśnie jest ta cicha, prawdziwa definicja zdrowej rodziny: > Nie tej, która nie zbacza. Tylko tej, która zawsze wie, dokąd wraca.
  6. Dzięki Długo i ciężko nad tym pracowałam. Dużo mi pomogły moje religie i... Czat GPT.
  7. Dzisiaj
  8. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Na kaszel syrop z cebuli się robi ,łatwe do zrobienia Dziś miałam nadmiar energii ,wybyłam nad jezioro ,tam trochę zeszło ze mnie
  9. Tak. Jak dużo czasu upłynęło od wzięcia ostatniej tabletki z pseudoefedryna? Więcej niż 24h? Jeśli tak to pewnie gorzej już nie będzie natomiast takie stany zawsze powinno się konsultować z lekarzem. Łącząc pseudoefedryne z SSRI można sobie naprawdę zrobić krzywdę
  10. Właśnie z odkurzaczem latałem i się zbieram za mycie podłogi... Nienawidzę
  11. @Doktor Indor dobrze prawi. Scrollowanie ryje banie i wysysa energie której później nie starcza na bardziej pożyteczne rzeczy. Ale plus jest taki, że chyba każdy do tego sam prędzej czy później dochodzi
  12. MiśMały

    Brak pracy

    A czy jeśli pracuję, to jest szansa, że dostanę znaczny stopień? Bo znam kilka osób, które mają znaczny stopień i funkcjonują wyżej niż ja. Jeden to się ożenił, ma prawo jazdy i chodzi na siłownię mając znaczny stopień i oczywiście pracuje. Tylko nie wiem czy dostali ten stopień zanim poszli do pracy.
  13. Dalila_

    Hej !

    Nie więc co więcej mogę doradzić. Jak Ci bardzo zależy żeby być z kimś to może postaw sprawę jasno może trafisz na taką dziewczynę co nie będzie zupełnie naciskać i cieszyć się będzie z tych małych rzeczy jakie możesz dam od siebie... jeśli czujesz że związek ci przyspieszy wyjście z żałoby, jeśli czujesz że nie to może daj sobie wolność i czas. Czas goi rany, życzę żebyś kiedyś odzyskał radość pełne zdrowie
  14. Wczoraj
  15. Biorę 3 kapsy omegi 3 i czasami napiję się 20ml tranu. Nastąpiło wielkie wow, jeśli chodzi o skórę na mordzie. Wyciszyły się całkiem zaczerwienienia i gęba stała się odporna na mydło siarkowe. Nawet po umyciu nie ma zaczerwienień ani suchości. Z twarzą mam problemy około 15 lat. Do tego zażywam olej z ogórecznika, by dostarczyć sobie GLA.
  16. Mi metylofenidat bardziej pomaga na skupieniu się na rozmowie. Łatwiej mi się rozmawia i bystrzej. Rozważam za miesiąc wizytę u psajko, bo chciałbym spróbować politerapii ADHD. Atomkę lub gunfacynę. U mnie głównie występują problemy z czytaniem i ogarnięciem. Mam też problemy z poczuciem czasu. Metylofenidat nie powoduje u mnie żadnych skutków ubocznych. Biorę atenzę 37mg.
  17. Są odliczenia od podatku na dzieci uczące się do lat 25 ale powinny być większe no i oczywiście zależne od ilości dzieci.
  18. Obawiam się że świat może nie być gotowy na moje odkrycia na fazie
  19. Misiu jakby Ciebie nam zabrakło to kto by o to dbał:)
  20. Miaina

    Chaos

    Ok. To początek ścieżki; )
  21. Idź spać wcześniej, mówili. Wstaniesz wcześniej mówili... dzisiaj znów 15h i pobudka o 13.
  22. Lekarz zmienia mi dawki, także coś kombinujemy. A dzisiaj iście wiosenny dzień. Ptaki śpiewają, słońce świeci. Tylko ja czuję, że tak bardzo do tego nie pasuję. To boli aż fizycznie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×