Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. O znowu jakaś zwida. Myślałam że sailorka a to shadow No widzicie jak się żyje xd
  3. Oj moi rodzice to by się zdziwili i nawet myślę że większość rodziców by się zdziwiło co potrafią wyprawiac ich potomni A przeszkadzałby wam rozwód? A dzieci z innego związku?
  4. "Prawda o mnie jest taka, że nie mogę przestać "rozpamiętywać przeszłości." Ja mam to samo za dużo mam złych decyzji podjętych w przeszłości ale to nie do końca moja wina bo miałem nerwicę(ale wpisano padaczka) od urodzenia albo od gimnazjum i nikt mnie nie wspierał, rodzina narzucała mi też co mam robić i nadal tak jest. Czasu nie cofnę. Z 10 czy 15 lat zmarnowanych życia nie potrzebnie chodziłem na studia i do liceum skoro byłem chory. Po to tylko żeby mieć papierek dyplom i tyle? Nawet mi nie radzili iść kilkanaście lat temu do psychiatry(nawet nie wiedziałem kim jest psychiatra zza młodu więc sam bym nie poszedł) czy jakiegoś innego lekarza np psycholog, neurolog. Teraz chodzę do neurologa.Życie miałbym ciekawsze. U mnie w podstawówce nie przypominam sobie czy był jakiś psycholog, pedagog. Jak się czegoś nie leczy to stan zdrowia przecież może się pogorszyć. Nie wiedziałem co to echolalia ale już wiem wyszukałem w necie.
  5. Dzisiaj
  6. Ja nie wiem czemu pojawiła się taka tendencja do nadmiernej ochrony. Przestepczosc nie wiem czy spada ale jak chodzi o bezpieczeństwo obywateli to nie mam danych ale wiadomo że w krajach rozwiniętych to wzrasta bo przecież rozpowszechnil się monitoring, kiedys byly bloki z domofonem i jedne bez, teraz jest wszędzie, a nawet są osiedla zamknięte ze stróżem. To teoretycznie i logicznie potrzeba ochrony dzieci powinna być mniejsza. Ale myślę że przez media rozwinięte mamy wiedzę o złych wydarzeniach, stąd rośnie strach stres. Kiedyś tak nie było. Nie wyobrażam sobie żeby dzieciaki kilkuletnie nie mogły wychodzić grupa na dwór czy plac zabaw same. Ale właśnie o to pytam, czy jest na pewno nadmierna a może adekwatna do czasów?
  7. Wydaje sie, że wczesniej czy później przeleje jesli ludzie nie ustalą już na na początku pewnych rzeczy. Ludzie potrafą się poróżnić w tematach w których przynajmniej teoretycznie mają wspólny punkt widzenia, a co dopiero mówić o tych gdzie od poczatku widac, że ich patrzenie na swiat jest różne.
  8. bei

    Strach przed schizofrenią

    Ja myślę tak, że jeśli dostałabym diagnozę do której nie byłabym przekonana to skonsultowała bym ją z drugim, ewentualnie trzecim lekarzem. Kiedyś czytałam wywiad z dentystką która ma schizofrenię. Powiedziała, że ona jako lekarz nie mogła nie przyjąć diagnozy, po prostu musiała uwierzyć lekarzom.
  9. To dobrze;) Wiem ale mówisz że twoja choroba dotyka ciała. Nerwica czyli zaburzenia depresyjno-lekowe lub zaburzenia lekowe, zawał jak zwał, też objawia się tym że dotyka ciała. Objawy somatyczne. Chyba że mówisz o czymś innym Nerwica to zwrot potoczny. Nie wiem czy kiedykolwiek był oficjalnym terminem Ale możesz rozumieć że substancja ci pomaga i jak ale jednocześnie mieć efekty uboczne które będą zbyt utrudniające życie i wtedy nikt nie zostanie przy tej substancji bo co z tego że pomaga jak nie możesz funkcjonować przez coś innego. Ja biorę tez lek z tej grupy ale nie na hiperkinetycznosc po neurolepach, nie muszę ich przyjmować całe szczęście. To dobrze że Ci akineton pomaga:)
  10. Jeszcze widzę, że przede mną długa droga, ale zacząłem po angielsku formułować zdania i używać słownictwa bardziej wyszukanego, niż posługuję się na co dzień po polsku. Ogólnie jednak trudno uczyć się języka obcego na wysokim levelu, kiedy twój level w rodzimym języku nie porywa
  11. Ja też nie znam swojej orientacji seksualnej, być może jestem biseksualna albo homoseksualna, mam to w dupie i tak nie zamierzam się z nikim wiązać.
  12. Okej, już rozumiem. Fajnie wytłumaczyłeś co miałeś na myśli. No niestety każdy manipuluje, w większym czy mniejszym stopniu. Również ja i Ty. No ale jeśli choroba wyolbrzymia to robi się prawdziwe piekiełko w głowie. Dobrze że masz tego świadomość
  13. @Fobik 89No sporo bierzesz. Nie boisz się że bebechy takie jak np. wątroba ci nie wytrzyma? Bo jak policzyłem bierzesz 6 głównych leków(akinetonu i benzo nie licze) to ja biore tylko 3. Ale może jestem troche bardziej podleczony. Chociaż cholera wie... No właśnie, 1200 pregabaliny?
  14. mateus

    Chaos

    Opowieść "schizofrenika" może być niezwykle ciekawa - sic!
  15. Ja co jakiś czas biorę benzo, ale mama wtedy mówi, że wyglądam jak narkoman. Nie wie, że jestem po benzo, ale mówi że wyglądam źle Tzn mam tak zawsze po xanax, że inni myślą że jestem po alkoholu, albo czymś innym. Nie wiem jak wyglądam po relanium. Będę miała okazję sprawdzić. Mam skłonności do uzależnień od takich zamulaczy, ale robię przerwy. Głupie to.
  16. Nic nie zmieniłem finalnie, bo dwa dni później zrobiło się lepiej. Było dobrze 2 tygodnie i znowu jakaś anhedonia od 2 dni. Nie wiem, co tak miesza. Trochę aktualnie podejrzewam kawę i kortyzol (ale w sumie wcześniej też piłem). Albo też po prostu pogłębia się choroba. Lekarz proponuje zmianę leku, ale szczerze się boje i jeszcze czekam, bo ogólnie strasznie źle (ale tak serio mega źle) znoszę zmiany wszelkie i załóżmy, że nie trafimy z następnym lekiem i potem próba kolejnego, to u mnie jest pół roku wycięte z życia. No i całkiem dobrze mi się żyło na wenli ogólnie. Nie wiem, co robić. Ooo, dzięki
  17. Nie mam na myśli was, ale np. tego stalkera i innych troli w sieci, którzy szkodzą. Niektórzy tacy są zwaleni, a niektórzy się stają, dzięki np. Pato ludziom w mediach. Moda na głupotę. Mnie to przeraża i siebie nie odnajduję.
  18. Pewnie tęsknisz za domem i mamą. Pomyśl sobie, że czas minie. Czasem się dłuży. Jeden dzień bywa wiecznością. Jednak każdy z tych dni jest Twoją walką dla swojego zdrowia. Ja mam taki plus, że nawet w najczarniejszym okresie w swoim życiu nam w sobie taki optymizm, że zawsze wierzę w to, że w końcu pojawi się słońce, że będę czuła się normalnie i dobrze. Ta wiara pozwoliła mi przetrwać te straszne dni i fazy. Najgorsze są psychozy,.gdy tracisz kontrolę a mózg wręcz jest po wszystkim "spalony". Cieszę się, bo od ponad roku jakoś nie doświadczam urojeń ani psychoz. To dla mnie mega osiągnięcie. Moja głowa wręcz odpoczęła od umysłowych baśni. Liczę na Ciebie. Wiem, że się u Ciebie poprawi. To wszystko minie i będzie spokój 🩷
  19. Raczej z rana. Podobno nie rośnie ale można robić przerwy w celu utrzymania dziiałania. Zejdźmy juz z tego tematu bo się offtopic zrobił.
  20. Żadnych róznic nie czułem.Biorę każdy odpowiednik i czuje że to to samo.To ta sama dawka,i ta sama substancja czynna.Jeśli ktoś pisze że czuć róznice to albo mu zaskoczył lek albo se wkręca IMHO.
  21. 17 dzień Poranki ciężkie dalej jednak.Z ogromną niechęcią wstaje z wyra,nastrój jak po kacu.Ehhh już mi się cierpliwość wyłącza.Rano mam misje-wstać na siłe,na siłe zrobić sniadanie i połknąć magiczne cuksy i odczekać chwile i robi się już znośnie.Ale ja nie o takiej poprawie marzyłem.Nie dość że ESCI nie daje se rady z lękami to jeszcze nastrój stoi w miejscu.
  22. Na tyle że rośnie tolerka i nic nie poradzisz hehe Ileż w moim zyciu miałem pseudo lekarzy albo niedouczonych konowałów co pierdzielili że prega nie uzaleznia i takie tam bzdety.Gówno prawda rośnie tolerka może nie jakoś szybko ale rośnie.A zejście jest okrutne jak po benzo.
  23. Antydepresyjnie IMHO spoko jest moklo.Kiedyś brałem to pamiętam.Na lęki słabizna totalna,ale nastrój był całkiem spoko.Musiałem zrezygnować bo depresje leczył ale gorzej z lękami było.
  24. Mój kolega z którym wczoraj gadałem to mówił że esci jadł jak cukierki czyli 8 tyg bez zmian żadnych potem wziął parosetyne którą też jadł jak cukierki.I teraz najważniejsze lekarz zasugerował zmiane na Citabax(citalopram).Kumpel się pytał że nie ma sensu itp bo to niby esci jest lepszy. Ale zgodził się i się tak zdziwił jak po tygodniu mu deprecha się skasowała i lęki też.Mówił że muzyczka mu świetnie wchodziła jak na żadnym antydepie. Więc jaki z tego wniosek ? Nie ma słabych i mocnych leków.Trafić na swój to loteria.Są owszem jakieś prace,badania itp ? Więc jeśli esci nie zadziała to nie skreślajcie zwykłego citalopramka
  25. Na pewnym forum niby coś tam czytałem że na depresje i stany lękowe pomaga ta psylocybina.Tylko jedno ale musi być dobry znachor/psychoterapeuta który poprowadzi cie przez faze utrwali mocno w głowie pewne myśli i poprzez taką sesje może być poprawa. Znam pare ludzi co biorą kwasy/grzyby bo narzekają że trawa u nich lęki wywala.Więc chyba każdy inaczej reaguje na psychodeliki
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×