Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Związałaś sobie jajniki czy wycięłaś macicę? Dalej istnieje ryzyko ciąży pozamacicznej. Masz czasem bóle okresowe?
  3. seleneles

    Co teraz robisz?

    Będę musiał się w końcu wziąć za sprzątanie, a tak mi się nie chce, jeszcze wizja pracy jutro nie poprawia humoru. Trzeba było sobie wziąć wolne.
  4. seleneles

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Jajka pod jajkami, jajko z jajkiem, jajka i na deser jajko.
  5. Morvena

    Osobliwe "ŚWIRY"

    To jest zwykle lenistwo i zaniedbanie.
  6. Zgadzam się, ale spójrz na to z drugiej strony - butelki porozrzucane są po ziemi, dla bezdomnych to nie są śmieci, a pieniądze. W wiadomościach jeden się chwalił, że za 2 godziny zbierania butelek zebrał 200 zł. Sam mam w domu cały wór, jeszcze nie wybrałem się do butelkomatu.
  7. Słabo, rozchorowałem się trochę przez to świąteczne żarcie.
  8. AI dostosowuje się do stylu rozmowy. A jabłko musi być w sałatce jarzynowej. I tak żadnej nie przełknę, która nie jest roboty mojej mamy.
  9. Paroksetynie i lamotryginie i nie wiem czy nie na bupropionie też, ale na pewno na paroksetynie i lamo. Teraz jestem na lamotryginie, ale w mniejszej dawce niż wtedy no i esketaminie. Ale no stawiam, że to esketamina bo błędnik jednak obrywa i dołożenie pregabaliny to nasila. Inna opcja: mój organizm po prostu przestał tolerować większość leków, które kiedyś mogłam brać na luzie - dlatego też właśnie lekarka zdecydowała się na esketaminę, bo nie miała już co mi dać.
  10. Dzięki za odpowiedz, na pewno też spróbujemy. A czy może ktoś z Was podawał Pakę Zwierzaka. Czytam o tym teraz i w sumie maja naprawdę spory wybór.
  11. Dzisiaj
  12. Musiałam. Objawy były już tak uciążliwe i intensywne, że ciężko mi się pracowało i funkcjonowało na codzień. Rozważam oddział dzienny.
  13. Melodiaa

    Ku lepszemu

    W Somalii powiadasz to wszystko jasne
  14. Milusio. Jakiś pan podszedł do nas po mszy, na której śpiewałyśmy i powiedział "Bóg zapłać za świetną posługę"
  15. Ja chciałam rzec"bracie... skąd ja to znam. Hug"
  16. KochamBabkęBożą

    Nasze sny

    Mnie się dzisiaj śnił mój dawny kolega z młodzieńczych lat, z którym już pewnie nigdy nie będe miał kontaktu, a śniło mi się, że jestem bezdomny i mnie przygarnął do siebie, słuchaliśmy sobie muzyki John Frusciante haha Śniły mi się też windy i że jestem w jakimś wielkim ośrodku, gdzie dużo ludzi i czułem niepokój. Ogólnie jeszcze podróżowałem. Śniła mi się dzisiaj też Melodiaa stąd, dokładniej, że 3 dni temu wykryła, że jest w ciąży i napisała o tym tutaj, haha. Jaki sen.
  17. Wczoraj
  18. Nie wnikalam zbytnio w te rozmowy więc poszlam z młodymi pograć w siatkówkę xd
  19. Nie uważam się za dobrego kierowcę i tyle
  20. Wesołych i zdrowych Mokrego dyngusa
  21. A im częściej staje przy ciężkich dla mnie rzeczach tym więcej tracę siebie To co wypieramy działa na nas jeszcze silniej poprzez wtórność dlatego stałem się laleczką voodoo a przynajmniej bym nią był gdyby nie zaburzenia percepcji
  22. Witam. Dawno mnie tu nie było, bo przez cały czas walczyłam o zdrowie na terapii i wolałam się na tym skupić. Ale teraz chciałam się was poradzić. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że mój organizm sabotuje moje próby dążenia do zdrowia. Terapeuta uważa, że bez wprowadzenia do mojego życia większej ilości aktywności i zbudowania tym samym poczucia sprawczości nie ruszymy. I ja się z tym zgadzam, ale mam z tym ogromny problem. Za każdym razem, kiedy próbuję coś zmienić w swojej rutynie dnia i zająć się czymś więcej, niż scrollowaniem kończy się to szybkim zaostrzeniem nerwicy. I ostatnio znowu się tak stało - przedwczoraj wreszcie wyszłam ze strefy komfortu, posprzątałam, ugotowałam obiad, pozmywałam po śniadaniu i obiedzie. Zaczęłam czytać o rzeczach, które mnie interesują od dawna, ale wcześniej nie miałam na to energii. W tym dniu było bardzo dobrze. Ale już wczoraj od rana okropne objawy psychosomatyczne, lęk i ogólnie to był jeden z najtrudniejszych dni w tym roku. Jeszcze na dokładkę nie mogłam zasnąć, bo ten temat, o którym czytałam wywoływał mi gonitwę myśli. Dziś też mam ciągłe napady lęku. Nie ma już mowy o zakłóceniach w rutynie, bo nawet normalne czynności, jeśli muszą być wykonane tu i teraz powodują derealizację i atak paniki. Nie wiem jak sobie z tym radzić i dlaczego to się dzieje. Bardzo boję się, że moja terapeuta w końcu ze mnie zrezygnuje, bo naprawdę nie idziemy do przodu a ja już zaczynam bać się zmian wiedząc o konsekwencjach. Co o tym myślicie i co byście radzili?
  23. Problemy się mnożą jak grzyby po deszczu Trwam.
  24. Aparat z Ciebie No to wiadomo przecież Ahaha
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×