Skocz do zawartości
Nerwica.com

Heledore

Moderator
  • Postów

    1 046
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Heledore

  1. Ja mam prawo jazdy i nie jeżdżę. Na początku, zanim zaczęłam się leczyć wiązało się to "tylko" z nieposiadaniem pojazdu. Teraz, na lekach oprócz wymienionego powodu, po prostu się boję. Nie dość, że sporo czasu minęło od momentu kiedy ostatni raz byłam za kółkiem, to jeszcze obawiam się, że mój refleks nie jest już tak dobry, a choroba tego zdecydowanie nie ułatwia.
  2. Heledore

    Ku lepszemu

    Trzymam mocno kciuki!
  3. Heledore

    Ku lepszemu

    Dokładnie tak. Dlatego też się na nie zgodziłam. Przed EW nie miałam praktycznie ani chwili remisji.
  4. Heledore

    Ku lepszemu

    Rozumiem. Nie lubię tylko, kiedy własne zdanie pokazuje się jako prawdę objawioną.
  5. A ja poczułam różnicę między 200 a 300. Znacznie wyprostowało mi stan mieszany.
  6. Heledore

    Ku lepszemu

    Imponujące jest to, że Ty też masz co chwilę zmiany faz, a tak chwalisz teraz leki, jak to bardzo na Ciebie nie działają. Dowód anegdotyczny to kiepski dowód
  7. Heledore

    Ku lepszemu

    A jakieś publikacje, a nie kopiuj-wklej z ChatGPT? No, ale ok, odniosę się. To kwestia znieczulenia- tak jest po każdym zabiegu Przejściowe i wcale nie tak upierdliwe- na ból głowy wystarczy paracetamol. Przed zabiegiem jest się kwalifikowanym przez kardiologa, psychiatrę, okulistę i internistę. Jeśli ma się jakieś przeciwwskazania- do zabiegów nie dochodzi. W kwestii przedłużonego napadu- jeśli jest za długi- przerywają go odpowiednimi lekami. Reszta- jak to bywa w przypadku znieczulenia ogólnego. Co do problemów z pamięcią zgadzam się. Ale w dużej mierze po pewnym czasie od zakończenia zabiegów po prostu przechodzą. Nawroty- mi pomogło na parę miesięcy. Nawet jeśli pomogło na jakiś czas- dobrze go wspominam, bo w końcu mogłam doświadczyć tego, jak to jest żyć jak człowiek. Kwestia sporna, a poza tym- lekarze, którzy Cię kwalifikują biorą to pod uwagę i rozważają plusy nad minusami EW. Idąc tym tokiem- po co brać leki, skoro nie pomagają w 100%, często nie dają poprawy, mają mnóstwo skutków ubocznych i ich działanie nie daje długotrwałych efektów, a czasami nawet nie działają wcale? W mojej sytuacji (jestem lekooporna) było to na zasadzie- albo to albo nic. Bo już większość leków przerobiłam, te nierefundowane też i naprawdę nie ma mi już co dać.
  8. Heledore

    Ku lepszemu

    Jakie ryzyko? Nie zgodzę się. Widziałam, jak wyprowadza ludzi z naprawdę tragicznych stanów.
  9. Ja biorę 300mg/dobę. Na ChAD, tak jak @Hooded Spirit Z tego, co wiem z reguły stosuje się 200mg.
  10. Heledore

    Ku lepszemu

    Rozumiem, też się bardzo bałam. Finalnie okazało się, że zupełnie nie ma się czego bać- usypiają Cię, budzisz się po wszystkim i tyle. Jeśli inne metody zawiodą może warto się do tej przekonać? W sumie warto by było robić wszystko, żeby tylko poprawić swój stan- wiem, że to robisz, ale może warto i to rozważyć?
  11. @Ryś powodzenia. Oby tym razem się udało.
  12. Wróciłam do żywych, mam nadzieję, że na dłużej
  13. Całkiem ok. Rozpoczynam sezon na przetwory.
  14. Cóż, zaakceptowałeś również regulamin forum, w którym jest jasno napisane, że diagnozę i leczenie ustawia lekarz. I lepiej do tego regulaminu się stosować. Cóż, zaakceptowałeś również regulamin forum, w którym jest jasno napisane, że diagnozę i leczenie ustawia lekarz. I lepiej do tego regulaminu się stosować.
  15. @Street przypominam, że od diagnozowania jest lekarz.
  16. Nawet ok, choć było dzisiaj nieco lękowo.
  17. Heledore

    Ku lepszemu

    Czemu nie chcesz się zgodzić?
  18. Dalej na karuzeli emocjonalnej.
  19. @Franzprzygidnik miło by było, gdybyś nie wklejał tego samego postu w kilku wątkach.
  20. Heledore

    Ku lepszemu

    Też byłam więcej niż raz. Za każdym razem poprawa była czasowa.
  21. Jak w nazwie tematu- w Polsce jest niedostępny.
  22. Heledore

    Ku lepszemu

    Na jakiś czas tak.
×