Skocz do zawartości
Nerwica.com

Heledore

Moderator
  • Postów

    1 170
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Heledore

  1. Heledore

    Spamowa wyspa

    Jakiś ten dzień taki nijaki, mimo, że zrobiłam parę rzeczy, które trzeba było zrobić od dawna. Czuję, jakby jesień była w powietrzu. Męczą mnie dźwięki, siedzę w ciszy, bo tak prościej. W głowie mam pustkę, która przeplata się z myślami, które podpowiadają, że żyć już nie mam ani siły ani ochoty. I nawet szydełko nie tak w ręce leży...
  2. Wstawiłam pranie, odkurzyłam i pomyłam podłogi.
  3. Smutno, ale do przeżycia.
  4. Że dziś trochę lepiej i że nawet dałam radę się ubrać.
  5. Nie są mocne. Wszystko zależy od dawki. I od tego, na co się choruje. PS. Przeniosłam wątek do działu do którego bardziej pasuje
  6. Żyć się nie chce...
  7. Kwetiapina, fluanxol, a z tych nowszych- latuda i reagila.
  8. Jakiś zjazd mam dzisiaj. Siedzę i popłakuję.
  9. Proszę o spokój. Koniec wrzucania na siebie nawzajem.
  10. Jakaś zamulona, ale w sumie mnie to nie dziwi
  11. Heledore

    Usuwanie konta

    Napisz pw do adminów będzie szybciej.
  12. Ja na Twoim miejscu nie kombinowałabym sama z lekami, tylko poszła na konsultację lekarską. Mimo wszystko łatwo przeszarżować i spowodować nawrót. To bardzo indywidualna sprawa. Jedni są bardzo wrażliwi na leki i reagują już na małe dawki, a innym potrzebna jest większa dawka. Są też i tacy, którzy są lekooporni Nie w każdym zaburzeniu.
  13. U mnie szybciej wchodzili na docelowe dawki. Nawet lamotryginę zwiększali co tydzień a nie co dwa
  14. W porządku I jeszcze udało mi się znaleźć truskawki po taniości
  15. Ogólnie nie "coś robisz" a "musisz coś zrobić, żeby odgonić od siebie natrętną myśl. Ale to nie pomaga i potem jest już tylko gorzej, bo to się dalej nakręca. Także @Ryś raczej nie ma natręctw bo to inaczej wygląda (mówię z własnego doświadczenia).
  16. @Śmojda nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale może to idzie w stronę jakiegoś wyparcia? Moim zdaniem tak to trochę wygląda.
×