Ja miałam terapię z 5? lat. I było różnie- tak, jak @Catriona pisze. Raz ciężkie tematy, raz sesje o niczym. I to też było ok. Aktualnie terapię mam już za sobą
Kawa jak najbardziej A faworki to raczej na tłusty czwartek zostawiam Będę robić znaczy się. I zastanawiam się też nad robieniem pączków, zobaczymy co z tego wyjdzie
Dzisiaj dobry - na leniucha
Nie byłam pewna który, bo czasami w definicjach pisze się, że w stanie mieszanym mogą się też zdarzał bardzo szybkie zmiany faz. Ale nie było napisane jak szybkie.
Zmęczona, bardzo zmęczona.