-
Postów
1 046 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Heledore
-
Kości przeżywają nawet warunki krematoryjne (ok. 1000°C), a kości są mielone. Sam fosforan wapnie raczej bardzo słabo sie przyswaja- nie jest rozpuszczalny w kwasie solnym. Poza wiarą katolicką, również w tradycji słowiańskiej samobójców chowało się z daleka od innych, cmentarza i osady
-
Z tkanką "dookoła" i "wewnątrz" kości (szpik, etc)) się zgodzę. Ale Ca3(PO4)2? Każda religia ma wyznawców, którzy "w jej imię" splamili sobie ręce. Bo ludzie, to tylko ludzie.
-
Tak, źle się wyraziłam. Ze zmartwychwstaniem chodzi o to, że zmartwychwstali zostaną na nowo obleczeni w ciało. Ale nie jest nigdzie napisane, że zakopane ciało ma być w całości. Bo co wtedy z żołnierzami? Co z ofiarami wojen? Co z zakopanymi w zbiorowych mogiłach? Z resztą- ciało przeciez się nie zachowuje. Pozostają tylko kości. Już nie ma z tym problemów, żadnych.
-
Jeszcze polecam do zapoznania się z akcją, która była prowadzona w kościele katolickim i nie tylko- Nie zabieraj swoich narządów do nieba.
-
Mam okulary zwykłe i do modelu dobrane nakładki przeciwsłoneczne. Wiem, że można je znaleźć w salonach Muscat, ale moja znajoma kupowała je gdzie indziej, tylko już nie pamiętam gdzie.
-
Mówicie tak o chrześcijanach... A żydzi? Muzułmanie? Tam jest dużo bardziej wszystko postawione na głowie. Łącznie z życiem doczesnym. No ale tak- najprościej jechać po swoim poletku. Jeszcze raz- chodzi o to, by uniknąć eugeniki w imię postępu. A niektóre decyzje ateistów właśnie niestety do tego dążą.
-
Co za bzdury opowiadacie... Katolicy pozwalają i popierają oddawanie narządów. Chodzi tylko o to, żeby nie przerywać specjalnie terapii, aby pobrać narządy, czyli tak na prawdę nie zabijać. To by było na tyle w tej kwestii. A w dniach ostatecznych i zmartwychwstaniu wcale nie chodzi o to, by mieć kompletne ciało. Zmartwychwstaje tylko dusza. Idąc waszym tokiem rozumowania, kremacja też powinna być niedozwolona
-
Ja wychodzę z założenia- niech biorą co chcą. A jak już wszystko, co się da zabiorą, to niech dadzą studentom do nauki. A jak i to już się skończy, to niech resztki skremują i gdzieś rozsypią, żeby nikt nie musiał przy grobie chodzić.
-
Trzymaj się tam i nie poddawaj. I jak coś, to pisz. Przecież wiesz, że czasami wyrzucenie z siebie takich rzeczy pomaga. Jesteśmy tu dla Ciebie.
-
Ledwo wstałam, a już zmęczona.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Heledore odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
No i super. Za dużo hajsu na to idzie xd Ja już ponad rok nie palę, a na sam zapach dymu mam odruch wymiotny. A mimo to- wciąż mnie czasami ciągnie. Trzymam za Was kciuki. -
Poruszona.
-
Tak, sen nawiązuje do snu. Żeby było jeszcze zabawniej, to jak mnie koszmar wybudzi a potem znowu usnę, to śni mi się ciąg dalszy tego koszmaru.
-
To, to swoja drogą. Aż sprawdziłam. Ale to była owszem, L- ale karnityna.
-
Dzisiaj mi smutno i jakoś tęsknie, do tego, co się nie wydarzyło, a mogło wydarzyć. Zrobiłam sobie dzień SPA ;). Trochę ogarnęłam swoją rzeczywistość. A teraz przerwa w kawie, na herbatę. Coś ostatnio więcej jej piję. A teanina nie występuje czasem właśnie w napojach energetycznych?
-
No cóż, pozwolę sobie zacytować Einsteina: Nie wiem na co będzie III wojna światowa, ale IV będzie na kije i kamienie.
-
Ja też bardziej boję się tego jak mi przyjdzie umierać niż tego, że w ogóle umrę. Czuję, że nawet nie będzie mi żal...
-
Ja nie lubię swoich snów. Często są naszpikowane lękiem. A żeby było ciekawiej- te aktualne nawiązują do tych, co były... Więc chętnie bym się zamieniła.
-
Sama nie wiem. Nienawidzę tego, jak wygląda moje ciało. Ale w tym momencie nie jestem w stanie tego zmienić. Mój max to trzymanie tej samej wagi. Aż się łezka w oku zakręci jak patrzę na swoje stqre zdjęcia...
-
Zrezygnowana i śpiąca.
-
No nie mają, ale za czasów studenckich w sumie bardzo pomagały przetrwać sesyjny maraton.
-
Ja w sumie żadnego innego poza Monsterem nie piłam No to bardzo dobrze
-
Siedzę, słucham świergotu ptaków i od czasu do czasu szumu deszczu. W kubku herbata, robótka leży na stole i jakoś patrzy na mnie z wyrzutem. A ja jakoś nie mogę się do niej zabrać. A jak u Was? @Dalila_ już na Wyspach Szczęśliwych? @Dryagan miło Cię widzeć, a raczej czytać. @Cynthia jakie energetyki lubisz? Ja piję tylko od wielkiego dzwonu, jak już bardzo mam na niego ochotę. Tak na co dzień to jestem team czarna kawa.