Skocz do zawartości
Nerwica.com

Heledore

Użytkownik
  • Postów

    439
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Heledore

  1. Że ogarnęłam nowy lek na migrenę. Dzięki temu przy napadach migreny mogę brać 1 tabletkę a nie 3!
  2. Pieczone pałki z kurczaka z ziemniakami ubitymi z masłem iiiiii kawałek czekolady na deser! (Jak ja dawno tego nie jadłam )
  3. A byłbyś na siebie zły, gdyby to była choroba fizyczna? Grypa na przykład? To przez co przechodzisz to też choroba. Tylko potrzeba więcej czasu żeby jej zaradzić- to wszystko nie jest takie proste. Często na początku brania antydepresantów następuje tymczasowe pogorszenie. Pamiętaj, że na działanie tego typu leków czeka się (książkowo) 4-6 tygodni. Wcześniej raczej nie ma co oczekiwać pozytywnych efektów. Czy ja wiem, czy to ciężki lek? Stabilizator nastroju jak każdy. Znam go, brałam w postaci Valproleku- mieszaniny kwasu walproinowego i walproinianu sodu. I wcale nie brałam małej dawki i co? I żyję Nie pomógł za bardzo, ale też nie zaszkodził w moim przypadku. Ale tutaj nie ma się co sugerować- ja jestem lekooporna sporo już leków przerobiłam. A poza tym działanie leków to rzecz BARDZO indywidualna. Ogólnie to biorę: fluoksetynę, lamotryginę, trazodon i olanzapinę.
  4. Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.
  5. Muszę się pochwalić, że od 2 miesięcy waga stoi - nie tyję dalej, ale też nie robię aktualnie nic w celu schudnięcia, także nie ma się co dziwić, że nie spada. Także pełne zadowolenie
  6. Wiem, że to trudne- to działa właściwie jak uzależnienie, bo podczas okaleczania się wbrew pozorom też aktywuje się system nagrody Także to nie jest łatwa walka.
  7. Dziękuję Wiesz, przez te 10 lat nauczyłam się takiego podejścia Do zdrowienia też trzeba dorosnąć.
  8. 1.5 roku to piękna przerwa. Super Ci idzie. Wpadki się zdarzają- kto ich nie ma? Ważne, że dalej walczysz, dalej się starasz Trzymam kciuki.
  9. Wiesz, jeśli nie dajesz rady, to może warto się pojawić na psychiatrycznej izbie przyjęć? Nie muszą Cię hospitalizować, ale zawsze mogą udzielić jakiejś porady etc.
  10. Zaufaj lekarzowi- sprawdzi, upewni się i będziesz wiedział.
  11. Ja przechodzę od ekstazy po rozpacz i to w takim kołowrotku. Raz jest świetnie, mogę wszystko, nic nie jest mi straszne, w głowie mam jasność jakby ktoś zapalił reflektor, życie nie ma dla mnie żadnych tajemnic, wszystko się dzieje ultraszybko w mojej głowie- świat jest dla mnie za wolny. A za chwilę dosłownie rozpacz (domyślam się, że wiesz jak to wygląda, więc nie będę się rozpisywać) która tym bardziej boli, bo spadek był z całkiem dużej wysokości. Więc również myśli samobójcze, wyobrażenia własnej śmierci (które swoją drogą są bardzo realne) i takie tam...
  12. Stan mieszany jest w ChADzie i w w zaburzeniach schizoafektywnych, z tego co wiem. A w ogóle jakieś leki bierzesz? Skoro podejrzewa stan mieszany, to pewnie pogłębi diagnostykę, zacznie obserwować pod kątem występowania innych stanów i finalnie może zmieni diagnozę. Ale lekarzem nie jestem, więc to tylko takie moje rozważania.
  13. No to żeby Cię za bardzo nie wymęczyło.
  14. Niestety są w każdym bardziej intensywnym depresyjnym epizodzie. Nauczyłam się, żeby im nie ulegać, kiedy jest bardzo ciężko pozwalam sobie na alprazolam. A kiedy już nie daję rady- psychiatryczna izba przyjęć
  15. Ja już od baaaaardzo dawna się nie okaleczam. Nawet nie pamiętam już kiedy był ostatni tego typu incydent. Kiedyś to było dla mnie jedyne wyjście z sytuacji, żeby uwolnić emocje. Jednak po terapii przeszła ta potrzeba No i teraz daję radę bez
  16. Całkiem ok. Tylko sennie. Ale mam nadzieję, że kawa pomoże.
  17. Nie wiem czy to akurat antydepresant to wywołał, ale zmniejszenie dawki antydepresantu i zwiększenie dawki stabilizatora pomogło nieco wygładzić stan mieszany. Za wcześnie, żeby powiedzieć, że całkowicie się z nim pożegnałam póki co, bo to dopiero 2 tygodnie od zmiany dawek, ale chyba jestem dobrej myśli.
  18. Po raz pierwszy od baaaaaaaaaardzo dawna- kaszę manną na mleku
  19. Wiem, znam to z autopsji.
  20. Fakt, że nie muszę dzisiaj wychodzić z domu
  21. Ale czy naprawdę warto zamieniać to na agresję w swoją stronę? Nie ma innej opcji?
  22. Psychicznie nieźle. Za to fizycznie-obolała.
  23. To nie o to chodzi, że nie lubię, bo jest wręcz przeciwnie. Tylko dzisiaj nie mam ochoty.
×