Skocz do zawartości
Nerwica.com

Heledore

Moderator
  • Postów

    907
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Heledore

  1. Bo pierwsza altówka nic nie znaczy.
  2. Ja w ciągu ostatnich 2 lat byłam tam 3x. Trochę za dużo jak dla mnie.
  3. Nie jest tak źle, żeby wybierać się do szpitala. A z resztą- za często w nim bywam. Żebym się tylko nie zadomowiła.
  4. Niestety nie ma cudownego sposobu na nie.
  5. Heledore

    Co teraz robisz?

    Ja "trochę" mniej
  6. Nie mogę zasnąć, a rano nie mogę się zwlec z łóżka. Nie pomaga to, co mam przepisane. Owszem, nie bez powodu- zauważyłam tę prawidłowość, że dzieje się to z reguły, gdy nastrój leci w dół. Kawy dużo nie piję, nie piję jej późno, nie kładę się też jakoś późno- staram się, żeby to było najpóźniej ok. 23. Tylko co z tego, skoro głowa dalej pracuje i nie daje spokoju?
  7. I znowu ich ciche podszepty. A może to, a może tamto... Tyle dobrze, że na razie dość subtelnie.
  8. @Verinia poniżej wymagania aby zostać psychoterapeutą: za: https://psych.org.pl/certyfikaty-i-rekomendacje/certyfikaty-psychoterapeutyczne
  9. Zaobserwowałam, że raczej wchodzi zmienność. Chociaż gorszy nastrój gra zdecydowanie pierwsze skrzypce.
  10. @czarna rzodkiew no nie ma co oczekiwać przełomów po pierwszej konsultacji. To dopiero sam początek. Terapeuta Cię poznaje, Ty ją też. Przełomy przychodzą po jakimś czasie- raczej liczonym w tygodniach/miesiącach niż początkowych spotkaniach. Ja bym jeszcze poczekała. A jak faktycznie nie ma to sensu- to trzeba będzie zmienić. Ale uwierz- terapia sporo daje. Nie ten nurt, to inny. Ja ze swojego doświadczenia polecam CBT/DBT. A, jeszcze- dobrze, jeśli terapeuta uczestniczy w superwizji. @Verinia terapeuta to nie to samo, co terapeuta zajęciowy. Terapeutą zajęciowym możesz zostać po krótkim kursie. Natomiast psychoterapeutą zostajesz dopiero po odpowiednich studiach. Do niedawna było to nieuregulowane ustawą, ale wiem, że był czas, kiedy taka ustawa powstawała- teraz nie wiem nawet czy przeszła, czy co się z nią stało- przestałam śledzić temat. Poza tym- nie w każdym zaburzeniu terapia jest polecana i stosowana. Przy ChAD czy schizofrenii raczej najważniejsza jest farmakoterapia. Terapia polega raczej na edukacji na temat choroby pacjenta. Co do samoleczenia- no wszystkiego sama ze sobą nie przerobisz. Czasami nie da się dotrzeć do wszystkich swoich mechanizmów, wiele rzeczy wychodzi podczas rozmowy, często przypadkiem. I myślę, że nie warto uogólniać i od razu zarzucać każdemu terapeucie pełnienia funkcji robota który korzysta tylko ze swoich "wgranych" danych z książek, czy jak to napisałaś "ściągania" na egzaminach. No tak to nie działa, to nie jest "poziom terapii". Bardzo ważne są też doświadczenia własne. Swoją drogą terapeuta musi przejść także przez swoją terapię. Jeśli faktycznie pogodziłaś się ze swoją chorobą i dajesz radę- super, dobrze dla Ciebie. Ale nie zniechęcaj innych do różnych form pomocy.
  11. Znowu mi się spanie sypie, a nastrój wciąż kiepski.
  12. Heledore

    Ku lepszemu

    Cieszę się, że psychicznie się dobrze czujesz. Fizycznie pewnie po jakimś czasie też przejdzie. Trzymam kciuki. A co odstawiasz?
  13. Heledore

    Spamowa wyspa

    No nie wiem, czy na nielegalu bym chciała. No, chyba, że by mi pokazali, że CO2 w butli, którą mają jest cz.d.a.. W przeciwnym razie ja bym tam żadnych syfów w wodzie nie chciała mieć- tak, wiem- czystość wystarczająca do użytkowania w obiegu spożywczym nie jest zachwycająca, ale przynajmniej ktoś sprawdził co jest w środku Coś się chyba zaczyna dziać... znowu nie mogę wieczorem zasnąć, a rano się dobudzić. Znów wszystko zaczyna nie mieć sensu. Czy kiedykolwiek w końcu będzie stabilnie i "normalnie"?
  14. Heledore

    Spamowa wyspa

    ale zwraca się faktycznie koszt samego saturatora? Bo tam chyba naboje z CO2 trzeba zmieniać, nie?
×