Ledwo co minęło parę dni spokoju i stabilizacji, a dziś znowu jakiś smutek, tęsknota za czymś, sama nawet nie wiem za czym i znów niechęć do życia. Aż wyć się chce...
Kurczę, strasznie mi te kosmetyki do wydobycia skrętu obciążają włosy.
No i... ma ktoś jakiś sposób, żeby po nocy też były takie fajne skręty jak zaraz po zrobieniu?
Ja ostatnio mam koszmary. I nawet jak mnie wybudzają w nocy, to po ponownym zaśnięciu trwają dalej w momencie w którym się zakończyły. A żeby było ciekawiej następnej nocy potrafią być również i nawiązywać do poprzednich. I weź tu bądź mądry i pisz wiersze...
Byłam 6h na zewnątrz przy około -15*C fakt faktem zamarzłam niemalże na sopel.
Ale.... udało się nauczyć jakichś tam podstaw na nartach biegowych I bardzo mi się spodobały