Byłam w depresji. W skutek czego nic nie pamiętam
Pamiętam za to 30-te urodziny- spędzone w psychiatryku. Dostałam pączka w ramach tortu i kartki urodzinowe, gdzie podpisali się wszyscy pacjenci. To było bardzo miłe, zwłaszcza w tamtej sytuacji.
@Sigrid a to jakiś dziwny oddział. U mnie w porównaniu do tego, na którym leżysz, to niebo a ziemia. Zabierali tylko to, co potrzeba. I bez jakiś chamskich tekstów. No i zawsze można było liczyć na ich pomoc, a jak nie mogli czegoś zrobić to wzywali lekarza dyżurnego Także mega dziwnie...