Skocz do zawartości
Nerwica.com

Heledore

Moderator
  • Postów

    663
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Heledore

  1. Ja już nie mogę. Ja już po prostu nie mogę.
  2. Heledore

    Siostro pasy!

    Najzwyklejszy, miejski szpital psychiatryczny
  3. Heledore

    Siostro pasy!

    Dla mnie pasy nie były traumą ani upodleniem. Zawsze dbano o moją prywatność nawet w taki drobny sposób, że przykrywano mnie kołdrą, żeby nie było widać, że jestem przypięta pasami. I zasłonienie mojego łóżka parawanem, żeby nie ściągać wzroku innych pacjentów. A jak była taka możliwość, to przeniesienie do osobnej sali, w której miałam ciszę i spokój.
  4. Zgadzam się z @Dryagan. Dla mnie szczęście to tylko ulotna chwila. Ale pełna takiego ciepła na sercu, spokoju. To taka chwilowa pewność, że wszystko jest na swoim miejscu, to moment, kiedy jestem wdzięczna za to co mam i że wstając rano wciąż chcę żyć tym życiem, jakie jest. To chwila, gdy promienie słońca rozświetlają mi twarz. To świadomość, że jeszcze wszystko będzie możliwe.
  5. Samo. W lekach nic nie zmieniane, w życiu też nie. Faktycznie, wtedy miałam lepszy okres w życiu. Ale u mnie tak jest. Maksymalny czas remisji, jaki wygrałam, to były ze 3 miesiące. A potem od nowa polska ludowa.
  6. Dopada mnie szaleństwo stanu mieszanego. Na początku nie było aż tak tragicznie, z lekarzem ustaliliśmy, że poczekamy, może minie. Ale póki co jest coraz gorzej- raz myślę, czy piętro na którym mieszkam wystarczy, a później czuję się wspaniale i mogę wszystko.
  7. Heledore

    Siostro pasy!

    Byłam parę razy, bo byłam zagrożeniem dla samej siebie. Oczywiście do przyjemnych doznań to nie należy, ale nie powiedziałabym, że urąga to godności ludzkiej. Ot, jeden ze sposobów, żeby zapewnić bezpieczeństwo.
  8. Nie dość, że bez sensu i niewygodnie mi w samej sobie, to jeszcze mnie zaczyna nosić. Nie lubię.
  9. Heledore

    Umarł na depresję

    Jeszcze wrócę do tematu. Moim zdaniem stwierdzenie "umarł na {tu wstaw nazwę choroby psychicznej}" nie pasuje przy samobójstwie, ze względu na ten moment, w którym osoba chora podejmuje decyzję, że chce zakończyć swoje własne życie. Przy chorobach fizycznych nie ma tego momentu. Choroba psychiczna uśmierca Cię czy tego chcesz czy nie. A przy samobójstwie, to człowiek podejmuje taką decyzję. Mniej lub bardziej, ale jednak świadomą.
  10. Ogarnianie domu- sprzątanie, pranie etc. Pewnie czas na szydełko też się znajdzie. Tylko, że dzisiaj wylosowałam niechęć do życia, więc mało sprawnie to wszystko idzie.
  11. Kiepsko. Wyć się chce, żyć nie. A mogłoby być odwrotnie...
  12. Póki nie masz docelowych myśli wyrażających zamiar pozbawienia się życia, to są to raczej myśli rezygnacyjne.
  13. A zależy od godziny xd raz przygnębiona, raz szczęśliwa xD.
  14. Heledore

    Szydełko

    Tak było we wzorze. Może kiepsko widać, ale tam między oczami jest jeszcze nos i po prostu by się nie zmieściły bliżej xd. No, ale na poprawki już za późno. Musiałabym pruć.
  15. Heledore

    Szydełko

    Akurat wtedy robiłam tylko z 1-1.5 dziennie więc ze 3-4 dni? Jakoś tak. A co miałabym w nich poprawić? to są plastikowe, takie wkładane pomiędzy włóczkę
  16. Heledore

    Cześć

    Dzięki, Ciebie też
  17. Heledore

    Cześć

    Cześć
  18. Heledore

    Szydełko

    Jeszcze nie robiłam.
  19. Heledore

    Cześć

    I wzajemnie Hej
×