kochanie, jestem socjopatką
dlatego ranię cię raz za razem
jesteśmy podobni
dlatego mentalnie połączeni
ja wzywam Ciebie, ty przychodzisz
zawsze jesteś
nawet, gdy Cię nie ma
Czuję Twoją obecność,
Twoje problemy i pustkę
sama zakotwiczona w próżni
nic, nic nie da wytchnienia
dlaczego tak kochana,
dlaczego tak nielubiana
nie jesteśmy nieśmiertelności
nie pij, nie narkotyzuj się,
Czy Bóg jest?
Codziennie się zastanawiam się,
zło mnie pcha w złe rzeczy
od dobra oddalam się
samotność jest karą
pamiętaj ja chłodnym sercem kocham Cię
choć nigdy razem nie będziemy, to jesteś we mnie
w mojej duszy tylko Ty
nikt po Tobie, nie było nikogo
wierna
Boże pomóż, kogo mam prosić o ratunek
sił mi brak