-
Postów
1 835 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Fobic
-
@Liber8 a pytanko, jeśli można. Czy to była psychoza wywołana czymś, czy masz predyspozycje do takich stanów naturalnie? Czy nie można? Miałem w życiu dwie psychozy, jedną wywołaną pochodną "flakki" (A-PVP) i to był horror na żywo, ogromne potwory, armie rycerzy za oknem, a im ciemniej, tym gorzej. Nie rozumiem jak to można brać. Wolę wodę z kałuży. Druga była nie dawno. Jeszcze w trakcie hospitalizacji. Zaczęło się od dziwnych głosów, później nagle przenoszenie się z miejsca na miejsce, nawet w czasie. Motyw trochę zbyt poplątany, by przytoczyć, ale pozytywny i chodziło o górę forsy. Podobno zruszyłem jakiś bardzo ważny węzeł, którym jak się okazało było wkłucie centralne, za co zostałem solidnie opieprzony, ale za to przez piękną pielęgniarkę i już nawet zdzieranie tych nalepek czy co tam było, bolało mniej.
-
@acherontia styx @Liber8 Też jestem ciekaw ze mną wszystko wiadomo Już pół biedy, że w psychiatrykach nie mają tych pampersów, za to pasów i kaftanów co nie miara.
-
Fajne cacko. Bez pampersa w dodatku. Dla prawdziwych twardzieli. Nie jak ja. 4 dni w pięciu pasach i pampersy. Ciekawe po co miałem wtedy kark skrępowany, gdzie ja odleciałem... nigdy więcej.
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Fobic odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
@Raniuszek Estazolam, brany 2, 3 x dziennie przez kilkanaście lat, odstawić samodzielnie może być bardzo ciężko. To jest lek nasenny. Nie wiem jakim cudem kiedyś przepisywano takie leki w dawkowaniu 1-1-1 (3x dz.). Musi pani podjąć decyzję, czy życie z tym lekiem nie jest dla pani na tyle uciążliwe, aby coś zmieniać, czy wspólnie z lekarzem zdecydować o bezpiecznym odstawieniu leku w specjalistycznym ośrodku. -
Ty draniu Ale pampersy idą w pakiecie, prawda? No bo jak? Swoją drogą dobrze, że w psychiatryku byłem tylko raz, po opinię bo boję się jak ognia. Jako ciekawostkę dorzucę tylko, że raz byłem związany pasami w pięciu miejscach min. przez 4 dni To dopiero trzeba zasłużyć.
-
Tak jak @Liber8 napisał, w zakładach psychiatrycznych, oddziałach toksykologicznych, toksykologiczno-kardiologicznych, kiedy pacjent stwarza zagrożenie dla siebie, lub otoczenia. Można być trzeźwym, ale zachowywać się agresywnie = pasy, albo leżeć, chrapać jak wieprz, ale za to mieć 3 promile we krwi = pasy. Tego nie stosuje się nigdy jako karę, to jest zarówno dla bezpieczeństwa pacjenta, jak i personelu. Nie jestem pewien, ale w parze z pasami zawsze idą pampersy.
-
Depresja nawracająca z objawami psychotycznymi.. pomyślałem, że pewnie jakiś antydepresant powinien być grany + p/psychotyk + stabilizator, ale benzo już niekoniecznie. Poczułem się przez moment, jak na sali W ogóle fajnie tu jest. Pasami nikt nie związuje rąk i nóg prawie na tydzień. Podoba mi się tutaj
-
@Raccoon czyli aktualnie żyjesz w ciągłym przeczuciu, że prędzej, czy później nadejdzie kolejny, ciężki epizod depresyjny? Jakbyś stał nad przepaścią i drżał ze strachu? Mogę zapytać czy bierzesz jakiś lek przeciwdepresyjny, stabilizator nastroju? Bo jeśli pakujesz alprazolam nawet co 2,3 dni, żeby "zmiękczyć" strach, to trochę nie ma sensu wg mnie.
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Fobic odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Pani @Meya po lorazepamie sam prawie dostałem padaczki po zaledwie dwóch tyg. stosowania, jest to po prostu bardzo silna benzodiazepina. Pod względem siły i szybkości z jaką uzależnia, moim zdaniem najsilniejsza. Mogę panią uspokoić, że nagłe odstawienie jakiejkolwiek benzodiazepiny zazwyczaj kończy się zespołem odstawiennym o różnym nasileniu. Teraz widzę, że nie dość że brany jest Cloranxen, jeden z najsłabszych leków, to w dodatku odstawiany był stopniowo, jak się domyślam, przez cały czas również pod kontrolą lekarza. Nie musi pani obawiać się drgawek. To już prawie koniec -
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Fobic odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Oczywiście. Xanax SR to zmodyfikowany Xanax, najprawdopodobniej poprzez tabletkę i jej składowe, aby alprazolam uwalniał się stopniowo, lub w sposób kontrolowany. Nie zmienia to w żaden sposób farmakodynamiki leku, porównójąc np. 1 = 1 mg wersji zwykłej z SR, wersja SR będzie owszem działać dłużej, ale z powiedzmy o połowę niższą siłą działania. Żadnym z tych leków nie odstawia się żadnej innej formy alprazolamu. Jak już wspomniałem panu potrzebna jest pilna konsultacja psychiatryczna, ze wskazaniem na moje słowa w drugim akapicie poprzedniego postu na temat zamiany leku, ponieważ jest to konieczne. Można spisać na kartce, żeby nie zapomnieć, czy coś Do dzieła -
Nie wiem czy to podchodzi pod objawy wytwórcze, lub inne schizotypowe, ale wtedy można chyba stosować niewielkie dawki leków przeciwpsychotycznych, żeby pozbyć się fałszywych przerzuć, złudzeń, takich jakie miałeś, to są urojenia. Organizm ludzki jest tak złożony, że pomimo prób i starań z perspektywy chorego czasami nieuniknione są np. nawracające epizody depresyjne. Trochę pomyliło mi ciebie z osobą mającą zaburzenia schizotypowe, a tu czysta depresja, która przychodzi i odchodzi i uczepiła się jak jakiś zły duch. Ciężkie masz te epizody? A powyższe zdjęcie, już dosyć stare, 100 metrów zza domu.
-
@Raccoon wygląda mi to na jakąś fobię powiązaną z nowotworem ma być i koniec, a ja go znajdę. Jeśli takie akcje ustępują całkowicie, choć częściowo po anksjolitykach (głównie benzo), to wiadomo, że są to krzywe akcje. Dałeś sobie spokój z tym nowotworem, jak Xan cię przytulił?
-
Jeśli te wahania nie występują co drugi dzień, to w porządku. Alprazolam ma rzekomo jakieś poboczne działanie przeciwdepresyjne no i działa bardzo szybko podany doustnie. Bromazepam ma jednak lekko euforyzujące działanie, silniej rozluźnia mięśnie no i przeciwlękowo działa w trochę szerszym spektrum, może kiedyś lekarz zgodzi się spróbować Całkiem miło wspominam pobyt w ośrodku detoksykacyjnym. Wpadła mi w oko jedna/dwie pani pielęgniarki, tylko że to nie moja liga ale dzięki nim regeneracja zdrowia była na dodatnim poziomie, na dodatek dostałem objawów wytwórczych z nimi w roli głównej. Najpierw słowa, a potem to już na całego, różne miejsca, czasy, wydarzenia, wyrzuciło chłopa w kosmos, aż się obudziłem z powrotem na oddziale gdzie obdzierali mi z centralnego wkłucia płaty skóry. Kilkunastrokrotnie.
-
Tak sobie pomyślałem... wszystkim z problemami, co piszą że biorą od X lat alprazolam w różnej formie, przepisywałbym przed tym całym ambarasem na początek Sedam 6 (bromazepam) żeby byli zadowoleni. Działa trochę dłużej, szybko wchodzi (ok 15 min.), jest lekko bardziej nasenny, silniej rozluźnia mięśnie szkieletowe, trochę mocniej uspokaja/działa sedatywnie, i ma dużo większy wpływ na aspekt psychologiczny stanu lękowego, zarówno jak objawy somatyczne. To troszkę większy kaliber, większy od Relanium (do zejścia prawie na luzie), ale nie, jak Xanax'y 1 mg = 20 mg diazepamu, to samo klonazepam. O fenobarbitalu nawet nie będę pisał
-
Rozplącz tę torebkę wreszcie, to ci się ujawni Tak poważnie, to pamiętaj zawsze o tym swoim Afobamie, czy Alproxie 0,25/0,5 mg? To cię z nóg nie zwali, nie znokautuje umysłowo, a ustabilizuje emocje, spowolni tochę myśli, oddech, rozluźni mięśnie i parę innych ciekawych rzeczy zależnie w jakim jesteś stanie. Fajnie, że do tej pory trzymasz go jako broń ostateczna Alprazolam stosuje się przy depresyjnych wahaniach nastroju? A nie jakieś stabilizatory nastroju + antydepresanty? Macie to szczęście, że działają na was jednocyfrowe dawki benzodiazepin. Na mnie >15 mg lorazepamu działa mgliście, mogę spróbować się zdrzemnąć, ale nie muszę. Czuję na pierwszym planie sedację, a poza tym jakoś... szkliście? Może nie domyłem twarzy. Wrócę ponownie.
-
Nikt nie pomyślałby nawet, że nie dasz rady. Mogłaś jeszcze tylko wtedy odpalić swą miotełkę i zrobić zdjęcie z lotu ptaka W jakiej relacji jesteś z tym alprazolamem, no nie rozumiem. Przypuszczam, że po prostu zapomniałaś gdzie się podział
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Fobic odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
Panie @ikso według mnie, jeżeli jesteś w stanie chociaż przez kilka dni utrzymać się na 1 mg alprazolamu (już mniejsza o to, czy SR, czy IR) nie powinieneś odstawiać go tym samym lekiem, ponieważ bedzie to trudne. Alprazolam z reguły jest krótko działającym lekiem i nawet w wersji o przedłużonym uwalanianiu pozostanie krótko działającym lekiem rozciągniętym w czasie. Taki 1 mg alprazolamu z powodzeniem można zastąpić przykładowo 20 mg Relanium (diazepamu), który należy już do tych długo działających i jest wskazany w takich sytuacjach. Dostosowanie dawki również nie sprawia problemu, ponieważ bierze się o 5, 2 mg mniej i gotowe, nie ma żadnego cięcia tabletek, kiedy też nie do końca wiadomo jaka ilość leku krąży w organizmie. Lekarz zaleci panu np. zmniejszanie początkowo dawki o 5 mg co tydzień, pod koniec być może o 2 mg i aby spojrzeć, a będzie pan czysty od benzodiazepin. Od siebie mogę wspomnieć dodatkowo o pregabalinie, w stanach wzmożonego stresu, napięcia, czy też lęku, o ile toleruje pan ten lek. Jednak przede wszystkim konsultacja psychiatryczna wskazana, bo to co pan aktualnie robi to eksperymentowanie na dwóch wersjach tego samego leku, oscylując w dawkach 1-2 mg, przy czym ja nie jestem w stanie dostrzec żadnego rezultatu. -
Musisz dojść co pogłębia twoje stany lękowe i iść w tę stronę, ćwiczyć z tym. Ja, kiedy miałem fobię społeczną i powiedzmy agorafobię, wychodziłem chwilę przed wschodem słońca i spacerowałem po okolicznym zalewie. Coś takiego. Te rzeczy są do pracy z psychoterapeutą, o ile poziom twojego lęku pozwoli ci na bycie w miarę kontaktowym podczas sesji. Ja np. miałem na tyle silne stany lękowe, że z każdej sesji wychodziłem jedynie z ulgą, że to już koniec i wyzerowaną pamięcią. Trzeba też o to zadbać przed psychoterapią. Myślę, że nie
-
Jak kieliszek wódki. Dzisiaj czuję się co raz lepiej
-
@Dryagan Da się robić gorsze rzeczy? Tzn. też zmieniałem się w przerażonego, zaślepionego wizjami i głosami diabełka tylko, że pod wpływem silnych stymulantów. Ale to twoja prywatna sprawa. Może o tyle gorzej, że człowiek jest wtedy przytomny i zdolny zrobić chyba wszystko. Napisałem to z rana, jeszcze zanim kawa się we mnie obudziła i mogło wyjść w odrobię nieodpowiednim tonie, troszkę prześmiewczym, żartobliwym. Poza tym wciąż nie do końca rozumiem jak działacie jako społeczność administracji/moderacji, tylko z grubsza. Dobrze, więc panie Dryagan. Dzięki za rozwianie wątpliwości, a to, czy straszę pozostałych użytkowników można oceniać po innych moich świeżych postach. Pozdrawiam
-
@Dryagan O rety
-
Pozwolę sobie na lekkie sprostowanie mojej ostatniej opinii. Lek oczywiście posiada wszystkie wymienione wyżej właściwości i co prawda ma swoją wartość, ale swoje 120 lat już w zupełności wysłużył. Jest jedynie niezastąpiony przy atakach epilepsji. Jego bardzo długi czas działania trwający nawet do czterech dni (4 dni) oraz silne działanie depresyjne na układ oddechowy, razem z właściwościami amnestycznymi (zapomina się co było jakiś czas wcześniej, nie zbiera wspomnień z tego co dzieje się tu i teraz), które mogą wkraść się z jedną tabl. więcej, dodając do tego "iluzję uczucia trzeźwości", często skutkuje tym, że chory zapomina, że już jest pod wpływem leku i dobiera kolejne dawki bez żadnych zahamowań. W tym przypadku potencjalna dawka śmiertelna to już jedno op. (10 tabl.). Lek ten stanowi ogromne zagrożenie dla nieświadomych go osób i dobrze, że jest wycofywany z Polskiego rynku, z tego co mi wiadomo. Przez blisko dwa lata korzystałem z niego bardziej okazyjnie, niż regularnie ze strachu przed uzależnieniem i czułem, że mam nad nim kontrolę, pomimo nie stosowania się do dawek terapeutycznych. Jak widać to poczucie kontroli było na tyle śliskie, że wystarczył jeden raz abym skończył na cztery dni pod respiratorem i 10 dni na oddziale toksykologiczno-kardiologicznym, z możliwością dalszego leczenia psychiatrycznego, czego grzecznie odmówiłem i dałem dyla Żadna benzodiazepina nie jest w stanie tak zaszkodzić. Fenobarbital (Luminalum Unia, Luminal)
-
Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem
Fobic odpowiedział(a) na gosia hd temat w Uzależnienia
@Kraszu ja od dawna dziwię się, jak można pierwszemu lepszemu pacjentowi przepisywać na dzień dobry najsilniejszą benzodiazepinę, nawet w małej dawce. Dla mnie wygląda to tak samo, jakby na ból zęba, czy inny teoretycznie przepisać preparat z bardzo małymi dawkami morfiny - w końcu skuteczny lek, ale kwestią czasu jest, kiedy urośnie to do rangi dużego problemu. Na początek powinien być przepisywany Tranxene/Cloranxene, albo max. Relanium, a nie Xanaxy, czy klony. @ikso wygląda na to, że codziennie zażywasz łącznie 2 mg alprazolamu (subst. czynna tych dwóch leków) na zab. lękowe. Dawkę uznać można już za wysoką, a biorąc jeszcze okres zażywania benzo = 5 lat, nie jest najlepiej. To wszystko jest oczywiście moja opinia, żadna diagnoza, bo nie mam papierów na takie rzeczy, więc proszę o dystans względem moich słów. Pisałeś o robieniu sobie przerw? Jak długo one trwały i jakie objawy odczuwałeś najmocniej? Były one tak silne, że musiałeś wrócić do uzależnienia? 1. Twoje szanse na całkowite odstawienie benzodiazepin oceniam na WYSOKIE , więc głowa do góry. 2. Potrzebna jest ci konsultacja z lekarzem psychiatrą i zamiana krótko działającego alprazolamu (Alproxu/Zomirenu) na długo działające Relanium, lub jego tańszy zamiennik (Neorelium, Diazepam Genoptim), wraz z dostosowaniem dawki wstępnej i schematu jej redukcji w czasie, przez tego samego lekarza psychiatrę. Tych leków nie wolno odstawiać nagle, zwłaszcza po takim czasie, bo wychodzą z tego same złe rzeczy. Oj Powodzenia panie @ikso -
Mam pytanie do Moderacji, jeśli można Czy za moje działania w rzeczywistości zostaną podjęte jakieś kroki tutaj, na forum? Usunięcie rangi, ban na ip, "wjazd na chatę".. hm?