Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lucy32

Użytkownik
  • Postów

    2 042
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lucy32

  1. Milo cie znowu widziecwlasnie bylam ciekawa jak tam u ciebie ,czy juz podniosles dawke.Ja mysle ze to zmeczenie ci tez przejdzie z czasem ,u mnie na wejsciu tez bylo ,pamietasz jak pisalismy o zmulce,a teraz juz jest lepiej troche,do poludnia zamiast zmulki jest takie pobudzenie czasem polaczone z lękiem,popoludnia sa bardziej spokojne.Ale roznie to jeszcze bywa kazdego dnia.Tez juz chyba chce podniesc dawke bo poki co jeszcze lęki sa w dzien ,ale jak mowilam nie zawsze.tak sie troche buja to z lękami,jeden dzien lepszy drugi gorszy,wiec chyba ta daweczka slabo z nimi sobie radzi.
  2. Fajnie by bylo jakby ktos nam napisal slowa otuchy,ktos kto juz dluzej bierze dulo i dobrze mu dziala.
  3. Dodam ze byc moze na wyzszych dawkach bardziej pobudza ,jeszcze nie wiem,ale mi ta sennosc tez juz przeszla,troszke po poludniu moze ale to takie fajne uspokojenie bardziej.
  4. Witaj Annanowaknike,mnie osobiscie na poczatku usypiala,czulam zmeczenie (pierwsze 5dni)ale tez lekki lek rownoczesnie,a sie balam ze z butow wyrwie i cisnienie podniesie a tu nic takiego.Teraz juz nie czuje sie tak zmeczona w dzien a jednoczesnie pomalu wyciszyla leki,jak wyzej napisalam,zaczyna mi sie podobac,a juz tyle wycierpialam ja tych lekach.Jestem na najnizszej dawce a juz czuje ze robi cos dobrego.
  5. Lucy32

    OT

    Łykaj witaminki,wit D,ja biore 2000 i tak w badaniu wyszlo ze w polowie normy,mogloby byc lepiej,ale co prawda rzadziej lapie infekcje,kiedys co miesiac zatoki
  6. Co slychac ?ja dzis bylam tak spokojna ,ze nawet ucielam sobie krotka popoludniowa drzemke,co normalnie jest u mnie niemozliwe od wielu lat.Nawet mi sie to spodobalo.
  7. No przecierpie jakosw sumie to z ta duloksetyna bylo dziwnie jakos,dawno o nia sie obijalam jakos ,ktos mowil ze bierze,znajoma z kliniki,czytalam o niej tak wstepnie,przerazilo mnie ze niektorym. Iek ten ciezko wchodzil ,ale jakos podswiadomie myślałam o niej,i jak bylam u swojego lekarza,ten zafrasowany ze mi nic te leczenie nie idzie ,myslal,stukal w klawiaturke i rzekl ze cos da nowego do mojej sławetnej Mirty .(takze juz dwa mi watrobe dewastuja)Na recepte spojrzalam po wyjsciu dopiero ,bylam zakrecona i pomyslalam ...no to masz te swoja duloksetyne i sie teraz meczAle uwierzcie mi te rewolucje gastryczne ,napady goraca,i inne tam takie to i tak pikus przy tym co mialam na innych lekach.No tak się jakos rozpisalam...
  8. Z ta watraba to sie jeszcze ,zobaczy,nie chcialabym znow rezygnowac z koleinego leku przez cos znowu.Wiesz jakie ciezkie ostatnio mialam doswiadczenia z nimi.A to tez mnie raduje ze ten Ketrel sie u ciebie rozkreca,widocznie trzeba byc bardzo cierpliwym i dac czas tym naszym prochom,nie zniechecac sie ,ale to czasem tak ciężko.Mam i biore ten Esseliv,nie wiem czy moge tak do pary z dulo ale biore.Na razie nie widze zadnych niepozadanych inteakcji hehee.
  9. Troche juz poczytalam tu na forum i widze ze czasami ludzie pisali o takich przejsciowych pogorszeniach,moim zdaniem moze to byc jeszcze niestablny poziom leku we krwi ,jakies infekcje u mnie nawet babski tydzien zauwazylam,ze sie wachania rozne zdarzaja,chyba trzeba przeczekac to,bo o wypaleniu sie leku to chyba mozna mowic jak przestaje dzialac np po pol roku a nie po miesiacu,chociaz rozne bywa.Albo wlasnie trzeba podniesc znowu dawke gdy sie nie polepsza.Ale ciesze sie ze ci dobrze idzie,trzymam kciuki ,dajesz mi nadzieje ze i mnie sie uda z tym lekiem.mimo tych wszystkich gorszych momentów i ciezkiego wejscia.
  10. Tez sie boje nawrotow,ja tez trzeci epizod juz mam.Moze podniesienie dawki u mnie zlikwiduje pewne uboki ,albo wrecz przeciwnie.a ty ile dni juz jestes na tej 60tce?
  11. Chociaz dzis wlasnie jakos mnie lekko mdli,i mialam taki krotki napad jakby mi bylo gorąco ,czulam ze cale cialo jest jakos cieple.Ale to na wejsciu tez sie zdarzalo.
  12. Hej Ptaszek,u mniena razie stabilnie,juz nic sie raczej nie dzieje oprocz tych ciągłych dysfunkcji poznawczych tj. problemow z szybkim i jasnym myśleniem,ciezko kapuje ze tak powiem, lęk czasm sie pojawia czasem nie.Mysle ze juz moglabym podniesc dawke choc bardzo sie ego boje,ale termin mam w czwartek dopiero to niech doktorek zdecyduje.A jak u ciebie?dobrze sie czujesz?
  13. No i prosze,przepowiednia sie moze spelnic
  14. Ja tez mam bardzo gesta krew przy pobieraniu,leukocytow 11 tys w ostatnim badaniu,wie troche za duzo,ale mam tak zawsze,i trombocyty tez.Czytalam kiedys ze stres tez ma wplyw n te zawyzone leuko.
  15. Temat sie urwal ,a szkoda.Mysle ze uczucie zawisci ,wrogosci do ludzii jest po prostu objawem roznych form depresji lub nerwicy.Kiedy przytlacza nas ciagly pesymizm ,brak milosci wlasnej,i pustka uczuciowa trudno kochac innych ludzii i cieszyc sie z ich szczescia,bo nas samych nic nie cieszy.
  16. U mnie nawet malutkie dawki juz maja swoje działania,bralam 3tyg Milnacipran i czulam juz pod koniec ze jestem totalnie odcieta od swoich emocji,nic mnie nie wzruszalo ,nie mialam dostepu do swojego ja ,zadnych dobrych czy zlych emocji ,po prostu jak robot,naped byl super ciagle musialam byc zajeta ale taka pustka w głowie,a wszystko to na wejsciowej dawce,opowiedzialam doktorkowi i najgorsze ze mialam skoki cisnienia dlatego odstawil i nie podnosil dawki,bo i tak bylam non stop niespokojna jak po litrze napoju energetycznego,nieprzyjemne to bylo,a i tak nie czulam zadnej motywacji i uspokojenia
  17. No troche to wkurzajace jest,,dobrze ze u ciebie chwilowe,i oby tez minelo,najgorsze ze niektore uboki z czasem nie przechodza a wolalabym aby to akurat przeszlo.
  18. Mam dokladnie takie samo wrazenie,ciezko sie skupic i ta uspiona glowa.A ja to mam z ta koncentracja zawsze problem nr1 gdy pojawia sie nerwica a tu jeszcze pogorszenie od leków.Na sertralinie bylo to samo,az mnie odcinalo chwilami od swiadomosci wiec odstawilam ja po 8 dniach bo bym chyba kompletnie otępiała.
  19. No staram sie zawsze czyms zajac,juz i tak jest lepiej,ale najbardziej przeszkadza mi ze czuje takie odrealnienie i powolne myslenie ,a to znowu napedza lęk,ktory do 14 jest troche wzmożony,(a moze to pobudzenie od dulo)potem jest juz lepiej.Ale zdarza sie dzien kiedy lęku az takiego nie ma,ale ja jestem na malej dawce wciąż wiec licze ze jak podniose to cos sie zmieni jeszcze,bo widze ze potencjal jest (jeśli chodzi o lęki)ale jeszcze slaby
  20. Ja biore na czczo zaraz po wstaniu,na poczatku pierwsze 6dni tez miałam straszne nudności,przelewania,prawie wymioty,ale 7dnia wszystko przeszlo i na razie jest ok.
×