-
Postów
2 041 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Lucy32
-
Ja 10 ty dzien,tez biore rano i wczoraj do poludnia lekkie lęki,cos jak niepokoj wraz z lekkim przymuleniem umyslu,po poludniu zmeczenie ,troche spokojniejsza,bez lęku ale lekko zmeczona.Dzis po wzieciu na razie lęku brak ale przymulenie sie utrzymuje,cos na podobienstwo takiego wolniejszego myslenia i koncentracji,zobaczymy jak dalej bedzie,troche szyja boli z prawej strony,moze to tez jakias sztywnosc mięśni,ale przechodzi po rozruszaniu sie.Trzymajmy sie rab44 dzielnie,
-
Witam,ciekawe rzeczy o Mirtazapinie,nie znam sie na tak wnikliwej strukturze dzialania ale moge dodac od siebie ,a jestem weteranem Mirty....dobrze dziala przeciwlekowo o ile ktos ja dobrze zniesie na wejsciu i toleruje,choc u mnie nie miala zadnych sensacji,wieczorem ladnie wycisza ,usypia,w dzien dodaje energi i napewno sie nigdy na niej nadmiernie nie poce,wrecz prawie wcale ,nawet latem nie jest zle.Pozdrawiam Panow.
-
Dzieki za odzew,no mozliwe ze jakies opoznione uboki z tymi jelitami na dulo to ciezko,tez przez 6dni sie meczylam ,na razie przeszlo ale tez sie boje ze wroci.Ja tez rano bardziej zmulona ale tez pobudzona,jakby lęk wewnetrzny.Ale sprubuje wytrzymac,pewnie podniesie moj lekarz dawke,ale do 17tego musze byc na tej.
-
No ja troche mialam,ale u mnie to standard ,ja mam na kazdym od najmniejszej dawki silne uboki.Ale teraz jakos przetrwalam i sama sie dziwie bo faktycznie na esci to koszmar byl dla mnie tez,i na wenli i sercie to samo,co ja juz nie wycierpialam,chyba wszystko juz mi bylo co w ulotkach stoiWiec na razie sie ciesze ze na dulo wytrzymalam te najgorsze ,to znaczy ze nie bylo az tak tragicznie jak na tych poprzednich,zaparlam sie ze wytrzymam,bo na kazdym nastepnym moze byc gorzej,choc juz nie wiele do wyboru zostalo
-
rab44 moze tez ci cos dolaczy lekarz do tej dulo,juz nie chce tej mojej Mirty ciagle zachwalac bo wiadomo dla mnie dobra dla kogos nie,ale ona wlasnie nasennie dobra a rano pobudza lekko,paradoksalnie ale tez dziala na noradrenaline w dawce od 30mg.Mi sie sprawowala dobrze 5-6lat ,nasennie wieczorem ,pobudzajaco w dzien
-
Spodziewalam sie ze dulo wyrzuci mi energie jak np bylo na Milnacipranie,a tu szok,zmulenie i ospalosc ale jak mowie troche sie zmniejszylo to.Moze dlatego ze te Mirte biore jeszcze ,ona tez na naped dobra,oj dobra,wiec moze ona cos tam w tle jeszcze dziala ze nie jest tak tragicznie choc bylo pierwsze dni.
-
Tez tak samo jak ty z tym czającym się lękiem,gdzies sie przebija momentami,teraz zwlaszcza popoludniami.Zobaczymy jak dzis bedzie.Spie w miare dobrze bo Mirte biore na noc ale zauwazam ze tez sen płytszy mimo wszystko sie zrobil i budze sie wczesnij.moze musimy brac druga dawke po poludniu jak juz na 60wejdziemy
-
Ja mialam powiem ci pierwsze dwa dni takie totalne zmęczenie i przymulenie,ziewalam ciagle ,(caly dzien praktycznie) otępiała bylam,derealizacja lekka ,odczucie gorąca tez mnie nachodzilo tak nagle i w sklepie jak stałam czulam ze mi łydki sie trzęsą jakby oslabione.Takze jak widac uboczki mamy wszyscy podobne.Dlatego teraz mnie cieszy ze juz po wzieciu tabletki nie mam tego kompletnego poczucia zmęczenia,ale znowu wraca po poludniu
-
Mam podobne objawy,jestem 5 dni na 30 tce troche męczą te nudnosci, osłabienie , lekka derealzacja,i takie lenistwo troche ,szybko sie męczę ale juz lżejsze te uboki sie robia,dzis pierwszy dzien kiedy po zażyciu rano ne mialam juz lęków,niepokoju,zwykle trwały od godz po zażyciu! do ok 13.00tej a potem zmulenie do wieczora t,troche lepiej tez dziś z koncentracja ale nadal jestem zmeczona.Ptaszek333 napisz jak tam u ciebie.Mam nadzieje ze ok
-
I jak tam Agnieszko,jest lepiej?