Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Administrator
  • Postów

    3 504
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. Możecie zostać pod warunkiem, że nie będziecie nam rozwalać Forum. Na razie średnio to widzę, To jest Forum tematyczne, dedykowane ludziom, którzy mają poważne problemy. Dlatego takie pajacowanie trochę zaburza jego charakter. Poza tym - u nas się przestrzega regulaminu.
  2. Nerwica.com tylko działa na WP, ale jest zupełnie osobnym autorskim Forum. Zależymy trochę od zasad WP, ale mamy też własne zasady. Forum psychologiczne to zbyt poważny temat, dlatego od wielu lat jest tu własna ekipa, nie ta z WP
  3. No ja jestem z Lublina, w zasadzie zanim dostałem alert obudziły mnie wozy na sygnale (chyba policja). Mieszkam niedaleko głównej drogi. Wcale nie jest śmiesznie. Mieszkanie teraz na ścianie wschodniej to realne niebezpieczeństwo.
  4. Jeśli tu się zaczną słowne przepychanki, kłótnie i inne takie, to zapowiadam, że zamknę wątek. Sorki, ale Forum Nerwica.com nie służy do tego typu "zabaw". A moja cierpliwość dzisiaj jest wątła, oj wątła.
  5. Oto jeszcze głos z Ekipy (poza tym co tu @Melodiaa pisała)- wczoraj mnie nie było, zatem dzisiaj: Witam serdecznie Uciekinierów z Kafeterii — rozgośćcie się, zaparzcie herbatę czy kawę, ale… kapcie zostawiamy przed wejściem. Nerwica.com to miejsce przede wszystkim dla ludzi z realnymi problemami, więc: Nie ma tu „wolnej amerykanki”. Mamy zasady i ich pilnujemy: szacunek, bez wulgaryzmów, bez personalnych wycieczek, bez trollowania i dram z innych serwisów. Wygłupy dopuszczalne w Off top, ale nawet tu Regulamin obowiązuje; w wątkach tematycznych trzymamy poziom. Reklamy, śmieciowe linki, multi-konta, wywlekanie cudzych prywatnych wiadomości – wylatują do kosza. Moderacja działa prosto: ostrzeżenie → mute → deportacja (tak, „pajacowanie” kończy się biletem w jedną stronę). Nie siedzimy 24/7, więc jeśli coś przegapimy, śmiało używajcie „Zgłoś” – reagujemy. Nowym (zwłaszcza „uciekinierom”) mówimy: super, że jesteście – ale na start jesteście pod baczniejszą kontrolą, dopóki nie złapiecie lokalnych zwyczajów. Przeczytajcie Regulamin, przywitajcie się i poczujcie klimat wsparcia. Trzymajmy tu dobrą atmosferę. To forum ma pomagać – i od tego nie robimy wyjątków. Wyciąg z Regulaminu ku przestrodze, czyli czego pisać nie można (szczegóły w Regulaminie, tu tylko przykłady): Użytkownik nie może umieszczać na Forum komentarzy: niezawierających treści zawierających treści, które mogą doprowadzić do pogorszenia zdrowia lub zagrożenia życia innej osoby (niedopuszczalne jest zwłaszcza zalecanie innym użytkownikom sposobów leczenia, używania wyrobów medycznych, „diagnozowanie” innych użytkowników Forum) dotyczących handlu lekami lub przekazywania sobie leków przez użytkowników dotyczących lub mających związek z popełnieniem, próbą popełnienia lub przygotowaniem do popełnienia czynu zabronionego propagujących pedofilię lub pornografię zawierających prowokacje, kontynuujących kłótnie, "słowne przepychanki", zawierających ataki personalne i odpowiedzi na ataki, zawierających treści typu "podbijam", "up", itp., które nie wnoszą wartości merytorycznej do dyskusji, a mają jedynie za cel "podbicie" wątku w celu prowokacji do zamieszczania treści dotyczącej sedna sprawy zawierających wulgaryzmy, treści obraźliwe, obsceniczne, naruszające powszechnie uznawane zasady etyczne i zasady kultury osobistej będących dyskusją z administracją / moderatorami oraz kwestionujących ich decyzje, obrażających członków Ekipy
  6. @Liber8 chyba coś wymyślasz. U mnie pokazuje się tak - więc o co biega?:
  7. Miło, że tak piszesz. Ja nie jestem specjalistą - bez przesady. Staram się tylko czasem zrozumieć drugiego człowieka, co zresztą nie zawsze się udaje. Czerpać mogę tylko z własnych doświadczeń
  8. Wróci na pewno, obiecał mi - chociaż chciał kasować konto.
  9. Do @Verinia i @Catriona oraz innych osób, które zgłaszają zastrzeżenia, że tolerujemy posty/wątek You know noting chciałbym wyjaśnić, że reagujemy wtedy, gdy naruszany jest Regulamin, czyli gdy pojawiają się wulgaryzmy, obrażanie czy ataki personalne - staramy się te posty ukrywać. Natomiast nie ukrywamy automatycznie wszystkiego, co brzmi chaotycznie czy nielogicznie – dla niej to wciąż jest forma wyrzucenia emocji. Staramy się tu zachować balans: usuwać to, co łamie zasady, a jednocześnie nie stygmatyzować osoby, która ewidentnie zmaga się z trudnościami psychicznymi. Forum ma być miejscem wsparcia, ale rozumiem też, że takie wpisy mogą być dla niektórych obciążające czy denerwujące. Dlatego jeśli ktoś nie czuje się dobrze, czytając ten wątek – zawsze może go zwyczajnie omijać
  10. Wyjaśniam jasno i kategorycznie: administracja tego Forum nie zna żadnego „Szczura”, nie ma z nim żadnego kontaktu i w żaden sposób nie jest zastraszana. I proszę o zaprzestanie wypisywania tego rodzaju bzdur. To, co się działo na innych forach, nie ma nic wspólnego z tym miejscem. Proszę też po raz kolejny o przestrzeganie Regulaminu – w szczególności w kwestii używania wulgaryzmów. To nie jest miejsce na takie insynuacje ani na agresywny język.
  11. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    Ty to jak twardziele w filmach akcji sami sobie zrobią operację i dalej do boju
  12. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    Czasem życie potrafi zaskoczyć dokładnie wtedy, kiedy już człowiek przestaje wierzyć, że coś się zmieni. Nigdy nie jest za późno na miłość czy na związek. Sam jestem przykładem, że można spotkać właściwą osobę w zupełnie nieoczekiwanym momencie i miejscu. To, że teraz czujesz pustkę, nie znaczy, że tak będzie zawsze
  13. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    @Fuji wiesz co… dla mnie Ty się wydajesz naprawdę fajnym człowiekiem. Masz pasję, osiągnięcia, potrafisz sensownie pisać i masz dobre podejście do wielu spraw – tylko do siebie samego nie. Ciągle umniejszasz swoją wartość i nie wiem skąd to się wzięło, że widzisz siebie w tak negatywnym świetle. Sam napisałeś, że człowiek często sam sobie wyrządza krzywdę. To właśnie robisz teraz. Bo serio, jak się czyta Twoje posty, to wcale nie ma wrażenia, że jesteś takim „niczym”. Raczej odwrotnie. Ja przyglądam się z podziwem...
  14. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    @Fuji serio – nie widzę tu żadnej „kompletnej porażki”, tylko kogoś, kto ma mocno zaniżoną samoocenę. 9. miejsce w Polsce w tak trudnej konkurencji to ogromne osiągnięcie, a Ty to bagatelizujesz, jakby nic nie znaczyło. Większość ludzi nawet nie podjęłaby takiego wyzwania. Dlatego gratulacje!!!! Rozumiem, że czujesz żal i smutek, że coś tam w życiu nie poszło jak chciałeś, ale warto też zobaczyć to, co masz. Niektórzy mogliby właśnie Tobie zazdrościć – że robisz coś fajnego, masz pasję i potrafisz się w niej odnaleźć. Zawsze znajdą się tacy, którzy mają lepiej, i tacy, którzy mają gorzej. Porównywanie się do innych to ślepa uliczka – a to, że masz takie myśli, nie znaczy, że nie warto iść dalej. Wręcz przeciwnie – może właśnie teraz najbardziej warto. A życie może się zmienić w każdej chwili. Serio...
  15. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    @Fuji jesteś ważną częścią tej społeczności, niezwykle wartościową osobą.
  16. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    @Fuji trzymamy mocno kciuki i jesteśmy myślami z Tobą Do boju!!!
  17. O takie rzeczy pyta się bezpośrednio partnera, a nie osoby trzecie na Forum. Tutaj wielu użytkowników zna się tylko z pisania i wcale nie musi wiedzieć o sobie wszystkiego, bo właśnie od tego są nicki – żeby mieć poczucie anonimowości. Na Forum psychologicznym rozmawiamy głównie o swoich konkretnych problemach, emocjach i trudnościach z psyche, a nie o sytuacji rodzinnej każdego użytkownika. Realne życie to nie jest świat Forum i nikt nie musi się tutaj spowiadać z całego swojego życia. Jeśli masz wątpliwości, to jedyną sensowną drogą jest szczera rozmowa z partnerem. I tylko z nim.
  18. Dla mnie sprawa jest prosta – jeśli w związku nie ma zaufania, to nie ma też prawdziwej bliskości. Wcześniej czy później i tak wszystko się rozpadnie. Plotki robią więcej szkody niż pożytku – a jak się jeszcze samemu coś dopowie czy wymyśli, to już w ogóle nie ma mowy o zdrowym podejściu. Ja bym słuchał partnera, a nie osób trzecich. Jeśli jemu nie wierzę, to o jakiej miłości i wspólnym życiu w ogóle mowa? To właśnie rozmowa między partnerami, szczerość i wyjaśnianie wątpliwości pozwalają budować coś trwałego – a nie cudze komentarze czy domysły. Ps. Dwie, trzy żony – ale że jednocześnie? To chyba w Polsce nielegalne Malina, myślę, że najważniejsze jest to, czy Twój partner naprawdę rozumie, że to dla Ciebie trudny temat. On może mówić, że to przeszłość i że teraz jesteście razem, ale skoro dla Ciebie to wraca, to znaczy, że potrzebujesz od niego nie bagatelizowania, tylko empatii i szczerej rozmowy bez śmiechów czy lekceważenia. Jeśli on twierdzi, że nie miałby problemu z Twoją przeszłością, to fajnie, ale każdy ma inne granice i Ty masz prawo do swoich odczuć. Czasu cofnąć się nie da, pytanie tylko, czy on potrafi Ci dać teraz poczucie wyjątkowości i bezpieczeństwa – bo to jest realne i możliwe do zbudowania, a nie to, co robił 10 lat temu. A 10 lat to naprawdę kupa czasu – ludzie się zmieniają, dojrzewają, zaczynają inaczej patrzeć na swoje decyzje. Może on sam patrzy na to zupełnie inaczej niż wtedy, ale Ty potrzebujesz, żeby to wyraźnie pokazał i powiedział.
  19. Grzebanie w przeszłości naprawdę do niczego nie prowadzi. Dla mnie relacja to przede wszystkim zaufanie i szacunek do partnera – bez tego nic się nie zbuduje. Nigdy. Nie da się też stworzyć związku na siłę ani zmusić kogoś do uczuć. Moja żona miała w młodości męża, ja byłem zaręczony z kimś innym – i co z tego? Teraz jesteśmy razem i się kochamy, nie wracamy do dawnych historii, chociaż o tym wiemy nawzajem. Jeśli nie ma wzajemnej akceptacji i szczerości, to żadne rozmowy o przeszłości tego nie naprawią
  20. Szczerze mówiąc, nie bardzo widzę w tym sens. Przeszłości nie da się zmienić, a ciągłe wracanie do niej tylko zatruje relację jeszcze bardziej. To, co było, było – i jeśli ktoś nie potrafi tego zaakceptować, to zamiast się nawzajem męczyć lepiej się rozstać. W przeciwnym razie takie rozdrapywanie starych ran będzie trwało latami i nie ma z tego nic dobrego dla żadnej ze stron.
  21. @Mic43 wiesz co – w pewnym sensie masz oczywiście rację. I owszem nie potrafiłbym wejść w poważny związek z dziewczyną, która miałaby tak „rozbudowaną” przeszłość seksualną. Może tylko wtedy, gdyby chodziło wyłącznie o seks, ale nie o coś trwałego. I właśnie dlatego napisałem wyżej, że nie bardzo widzę przyszłość w takim związku, jak u autorki wątku. Bo jeśli już na samym początku nie jest w stanie czegoś zaakceptować, to raczej nigdy tego nie zaakceptuje – i zawsze będzie to wracało jako problem, źródło pretensji i kłótni
  22. To nie jest żaden inny świat. My z Żoną mamy podobne zainteresowania, lubimy te same rzeczy, a chemia była od początku. Mój świat to nie choroba i właśnie dlatego, że chcę żyć normalnie, nie skupiam się na niej. Żona mnie świetnie zna, bo zanim zaczęliśmy być razem byliśmy przyjaciółmi. Po prostu zwyczajnie, po ludzku się lubimy – poza tym, że ją kocham i myślę, że ona też. No i tak, ona wie dużo o mojej chorobie, dlatego potrafi zauważyć symptomy i pomóc mi je kontrolować, a raczej zdusić w zarodku. To idealny układ. Ech no, mogę się obejrzeć za jakąś ładną dziewczyną, ale to nie znaczy, że zaraz będę chciał z nią być w związku albo uprawiać seks. Bez przesady
  23. Film z mojego życia? Teraz to raczej obyczajowa produkcja familijna – bez strzelanin i zwrotów akcji. Teraz byłby dość nudny – ale w tym dobrym sensie. Mam szczęśliwą rodzinę i chcę, żeby tak zostało. Moja Żona jest dla mnie tą stabilizacją, której potrzebowałem w chorobie, dzięki niej mam teraz długą remisję – i choć sama nie ma żadnych zaburzeń, to zawsze doskonale mnie rozumiała
×