Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Legenda Forum
  • Postów

    3 540
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. Emocjonalna, introspektywna, doświadczona
  2. Dzień dobry, witam z południową kawką. Wreszcie udało się chwilę usiąść w spokoju. Jak żyjecie w nowym roku??? Coś się zmieniło? U mnie za oknem zima w pełnej krasie
  3. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    360 stopni - czyli powrót do tego samego punktu. Znaczy bez zmian
  4. @Śmiercionauta Link w podpisie u Shadow_no Chyba to ten adres: https://discord.gg/tEXC98NvUr
  5. Ale w sumie nie jest tak źle - oczywiście w porównaniu ze stanem sprzed 10 lat to trochę mniej, ale ogólnie statystyki mamy niezłe. No i jest jeszcze powiązany z Forum discord. Tam jest nawet trochę ludzi z dawnych czasów, którzy tu nie piszą, ale tam są aktywni W ogóle to fajnie, że zaglądasz
  6. Dla mnie to już jest dziecko. Nie będę z Tobą dyskutować w tej kwestii, pozwól mi jednak używać mojej własnej terminologii, która jest zbieżna z moimi poglądami. Nie będę cię na nie nawracać, ale ty też nie "nawracaj" mnie na swoje.
  7. Myślę, że w zaistniałej sytuacji tabletki czy inne środki antykoncepcyjne już nie pomogą. A w tym kierunku poszła dyskusja... Z opisu jasno wynika, że ten związek jest toksyczny i od dawna nie daje ani bezpieczeństwa, ani szacunku. @Malo111Wielokrotne rozstania, kontrola, obrażanie i brak jakiejkolwiek gotowości do pracy nad sobą po drugiej stronie to nie jest materiał na partnerską relację. Tego nie da się „naprawić” wysiłkiem jednej osoby. Zresztą - ciekawe jak to wygląda z drugiej strony, bo relację znamy tylko od Ciebie, może partnerka też by miała coś do powiedzenia. w takich sytuacjach wina rzadko leży po jednej stronie. Trzeba też nazwać rzecz wprost: dorosły seks zawsze niesie ryzyko ciąży. Dziecko już zaistniało i to jest fakt, za który oboje ponosicie odpowiedzialność — niezależnie od tego, czy będziecie razem, czy nie. Odpowiedzialność za dziecko nie oznacza tkwienia w toksycznym związku. Można i trzeba brać odpowiedzialność, nie niszcząc przy tym siebie. Zostanie razem „dla dziecka” w relacji pełnej konfliktów i przemocy emocjonalnej nikomu nie pomoże, a już na pewno nie dziecku. Dojrzałość to umieć rozdzielić dwie rzeczy: zakończenie związku, który szkodzi, oraz odpowiedzialne podejście do konsekwencji wspólnych decyzji. Skup się na ochronie swoich granic i zdrowia psychicznego, a jednocześnie na tym, jak wziąć odpowiedzialność za dziecko w sposób realny i dorosły — nawet jeśli już nie jako para.
  8. Moim zdaniem warto to trochę rozdzielić. To, że mama chodzi z Tobą na spacery czy do sklepu, może wynikać z troski i potrzeby zapewnienia Ci bezpieczeństwa ze względu na Twoją chorobę – to nie zawsze musi być nadopiekuńczość czy „toksyczność”. Natomiast zwykłe obowiązki domowe, jak obieranie ziemniaków, wynoszenie śmieci czy sprzątanie, są normalną częścią wspólnego mieszkania. Skoro mieszka się w domu, korzysta z kuchni i je przygotowane posiłki, to naturalne jest, że dokłada się swój udział w codziennych obowiązkach. To nie jest kontrolowanie, tylko element dorosłego życia i współodpowiedzialności za dom. Nadopiekuńczość polega raczej na odbieraniu samodzielności i decydowania o sobie, a nie na proszeniu o wykonanie podstawowych czynności. Na tyle, na ile to możliwe – warto uczyć się samodzielności, bo to w dłuższej perspektywie bardziej pomaga niż szkodzi.
  9. Dzień dobry wszystkim, ponieważ byłem chory tak, że mnie to wyłączyło z życia na kilka dni, nie będę czytać tego wątku - widzę, że jest tu syf, ale błagam nie każcie mi tego sprzątać. Wszyscy mamy świadomość, że tematy zahaczające o religię czy politykę niemal zawsze wywołują silne emocje i kontrowersje. To naturalne, że mamy różne poglądy i różne wrażliwości, ale bardzo proszę o umiar w formie wypowiedzi. Można się nie zgadzać, można dyskutować, ale bez osobistych wycieczek, obrażania i naruszania czyichś uczuć religijnych. Szanujmy się nawzajem – to wciąż jest Forum ludzi, a nie pole do rozładowywania frustracji.
  10. @Boonifacy To Forum nie służy konsultowaniu ani dobieraniu ścieżek leczenia – jest to wyraźnie zapisane w regulaminie. Nie ma tu lekarzy ani specjalistów uprawnionych do diagnozowania czy rekomendowania konkretnych leków lub ich grup. Jesteśmy pacjentami i dzielimy się wyłącznie własnymi doświadczeniami. Warto mieć na uwadze, że nawet przy bardzo podobnych objawach to, co jednej osobie pomogło, u innej może być nieskuteczne albo wręcz zaszkodzić. Leczenie – zwłaszcza farmakologiczne – powinno być zawsze ustalane indywidualnie przez lekarza, który bierze pod uwagę całość obrazu klinicznego, historię leczenia i możliwe interakcje. Rozumiem trudności związane z utrudnionym dostępem do opieki lekarskiej za granicą, natomiast „odrabianie pracy domowej” w postaci doboru leków na własną rękę lub na podstawie porad z forum to zbyt duże ryzyko. Na Forum można wymieniać się doświadczeniami, opisać swoje przeżycia czy trudności, ale nie oczekiwać konsultacji medycznej ani wskazań terapeutycznych. Widzę zresztą, że już chyba skorzystałeś z opcji AI w konsultacji
  11. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    Dzisiaj czuję się okropnie - cała rodzinę powaliła jakaś koszmarna grypa. Nawet nie mam siły zaglądać na Forum, ani gdziekolwiek. Masakryczne święta.
  12. Dryagan

    Siwe włosy

    @Radek0003 Żona mi tu podpowiada - żeby nie kombinować samemu w domu z farbowaniem na początek - tu dobry fryzjer by się przydał, może nawet coś podpowiedział. I na pewno nie robić ciemnych włosów, bo to będzie masakra, siwe zaraz wyjdą a odrosty wyglądają źle zawsze (już lepsze siwe całkiem). Poza tym dobrze przycięte włosy to podstawa - z krótkich nie da się zrobić długich, ale żeby zapuszczać też musi być dobre cięcie najpierw
  13. Dryagan

    Siwe włosy

    Tak tu tylko zostawię: https://halotu.polsat.pl/styl-zycia/news-trend-na-siwe-wlosy-gwiazdy-ktore-wygladaja-bosko-w-tym-kolo,nId,7825981 https://wizaz.pl/fryzury/jak-nosic-siwe-wlosy-z-efektem-39wow39-modne-fryzury-i-wskazowki-403222-r1/ Poradź Mamie, żeby po prostu zadbała o te włosy, żeby ładnie je podstrzygła - będzie wyglądać na zadbaną, nawet z siwizną. Nie chodzi o to, że włosy są siwe, tylko jak się prezentują - ładna fryzura, makijaż - teraz jest moda na siwe włosy, znam osoby, które specjalnie tak farbują nawet
  14. tak to nie jest, to osobne kategorie. W teorii przywróciłem Ci poprzednie ustawienia "użytkownik". Nie mam pojęcia czemu nie wróciło do "ustawień fabrycznych". Ale... zobacz teraz, może to rozwiązałem
  15. Dryagan

    Prawda...

    Reemisja? @Dalila_ reemisja to nawrót choroby - raczej mało optymistyczne. że na to liczysz Pewnie chodziło Ci o remisję. Czyli stan kiedy objawy choroby ustępują. To bardzo dobry stan jeśli ma się chorobę z zasady nieuleczalną. W remisji można być wiele lat - i ja na to akurat liczę, ale to też ciężka praca nad sobą i nad objawami chorobowymi - trzymanie swoich demonów na uwięzi. Jak się ma problemy z psyche trzeba cały czas to kontrolować, nie można zapomnieć jak jest dobrze
  16. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    No i właśnie dlatego powinnaś brać leki a nie je odstawiać.
  17. Dryagan

    Usuwanie konta

    Chciałbym uciąć domysły i spekulacje. Nie zdarzyło się nic, co należałoby roztrząsać publicznie. Melodiaa podjęła decyzję o usunięciu konta i należy ją uszanować. Czasem ktoś potrzebuje po prostu odpocząć i odciąć się od emocji oraz napięć, żeby zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Niezależnie od tej decyzji warto podkreślić, że przez długi czas była ważną częścią Forum i wniosła w nie dużo zaangażowania i wsparcia dla innych. Proszę o zakończenie tematu i nie budowanie dalszych interpretacji.
  18. Dryagan

    Usuwanie konta

    katastrofa... Konkurs będzie rozstrzygnięty
  19. Dryagan

    Święta i prezenty

    jak się ma swoją rodzinę, czasem trzeba się dostosować. Rodzina i znajomi Żony - w tym przypadku nie ma dyskusji, konieczny kompromis
  20. Dryagan

    Święta i prezenty

    Kiedyś naprawdę nie lubiłem świąt – kojarzyły mi się z napięciem, obowiązkiem, presją „że trzeba”. A potem pojawiła się własna rodzina i wiele się zmieniło. Teraz lubię ten czas. Mamy swoje rodzinne, wypracowane rytuały, własny sposób przeżywania tego czasu. Jedyną rzeczą, która potrafi mnie jeszcze zestresować, są ewentualni goście… chociaż nie wszyscy. Ustaliliśmy też swój system prezentów: każdy obdarowuje każdego czymś drobnym. To może być naprawdę mały gest. Nasza córka daje nam zwykle coś, co zrobi sama – ozdobione pierniczki, wyklejony obrazek, jakąś własnoręcznie zrobioną pamiątkę. Nie mamy u siebie „Mikołaja od prezentów” w Wigilię (ten przychodzi 6 grudnia), tylko taki zwyczaj wzajemnego obdarowywania się drobiazgiem, ale osobistym. I dzięki temu te święta są po prostu… nasze. Bez pośpiechu, bez presji, z ciepłem i małymi gestami, które dużo znaczą. No i przygotowujemy święta wspólnie, wspólnie ubieramy choinkę i pomagamy w kuchni z przygotowaniem specjałów
  21. Kluczowe jest to: @lorana Żeby dostać rentę socjalną trzeba udowodnić, że choroba wystąpiła przed 18 rokiem życia. Skoro się leczyłaś od 13 roku i masz dokumentację, trzeba się odwoływać. Nie mają z tym nic wspólnego próby podejmowania pracy ani okresy składkowe (to już dotyczy innego rodzaju renty)
  22. Dryagan

    Spam wątku "Jezus..."

    Ten wątek to jeden wielki spam, w sumie w całości powinien wylądować w koszu, bo tylko rodzi kłótnie. Dyskutować na kontrowersyjne tematy też trzeba umieć. Apeluję o rozwagę, bo naprawdę nie chce mi się wszystkiego czytać
  23. Też tak uważam. Teraz znowu wróciłem do olanzapiny po dłuższej przerwie od brania leków - musiałem się wyciszyć. Dla mnie to akurat dobry lek, jedyny który szybko mi pomaga i nie powoduje zupełnego otępienia. Ale ja go używam jako lek na ChAD, ponieważ dobrze działa na mnie.
  24. Dryagan

    Jezus...

    Ja rozumiem, że kontrowersyjny temat, że są tu wierzący i niewierzący, ale chyba można dyskutować bez osobistych wycieczek i przytyków. Nie mam siły i ochoty tego czytać, ale część poszła do kosza, a powinno jeszcze więcej. Proszę o kulturę wypowiedzi
  25. Dryagan

    Ot

    Wiemy, ale do niektórych gada się jak do ściany. Niestety. Nie da się nikomu pomóc na siłę, ani przekonać do czegokolwiek. Sorry, ale ja się poddaję w tej kwestii. To przegrana sprawa, jak ktoś uważa, że nie potrzebuje pomocy
×