Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Legenda Forum
  • Postów

    3 548
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. Dryagan

    Usuwanie konta

    katastrofa... Konkurs będzie rozstrzygnięty
  2. Dryagan

    Święta i prezenty

    jak się ma swoją rodzinę, czasem trzeba się dostosować. Rodzina i znajomi Żony - w tym przypadku nie ma dyskusji, konieczny kompromis
  3. Dryagan

    Święta i prezenty

    Kiedyś naprawdę nie lubiłem świąt – kojarzyły mi się z napięciem, obowiązkiem, presją „że trzeba”. A potem pojawiła się własna rodzina i wiele się zmieniło. Teraz lubię ten czas. Mamy swoje rodzinne, wypracowane rytuały, własny sposób przeżywania tego czasu. Jedyną rzeczą, która potrafi mnie jeszcze zestresować, są ewentualni goście… chociaż nie wszyscy. Ustaliliśmy też swój system prezentów: każdy obdarowuje każdego czymś drobnym. To może być naprawdę mały gest. Nasza córka daje nam zwykle coś, co zrobi sama – ozdobione pierniczki, wyklejony obrazek, jakąś własnoręcznie zrobioną pamiątkę. Nie mamy u siebie „Mikołaja od prezentów” w Wigilię (ten przychodzi 6 grudnia), tylko taki zwyczaj wzajemnego obdarowywania się drobiazgiem, ale osobistym. I dzięki temu te święta są po prostu… nasze. Bez pośpiechu, bez presji, z ciepłem i małymi gestami, które dużo znaczą. No i przygotowujemy święta wspólnie, wspólnie ubieramy choinkę i pomagamy w kuchni z przygotowaniem specjałów
  4. Kluczowe jest to: @lorana Żeby dostać rentę socjalną trzeba udowodnić, że choroba wystąpiła przed 18 rokiem życia. Skoro się leczyłaś od 13 roku i masz dokumentację, trzeba się odwoływać. Nie mają z tym nic wspólnego próby podejmowania pracy ani okresy składkowe (to już dotyczy innego rodzaju renty)
  5. Dryagan

    Spam wątku "Jezus..."

    Ten wątek to jeden wielki spam, w sumie w całości powinien wylądować w koszu, bo tylko rodzi kłótnie. Dyskutować na kontrowersyjne tematy też trzeba umieć. Apeluję o rozwagę, bo naprawdę nie chce mi się wszystkiego czytać
  6. Też tak uważam. Teraz znowu wróciłem do olanzapiny po dłuższej przerwie od brania leków - musiałem się wyciszyć. Dla mnie to akurat dobry lek, jedyny który szybko mi pomaga i nie powoduje zupełnego otępienia. Ale ja go używam jako lek na ChAD, ponieważ dobrze działa na mnie.
  7. Dryagan

    Jezus...

    Ja rozumiem, że kontrowersyjny temat, że są tu wierzący i niewierzący, ale chyba można dyskutować bez osobistych wycieczek i przytyków. Nie mam siły i ochoty tego czytać, ale część poszła do kosza, a powinno jeszcze więcej. Proszę o kulturę wypowiedzi
  8. Dryagan

    Ot

    Wiemy, ale do niektórych gada się jak do ściany. Niestety. Nie da się nikomu pomóc na siłę, ani przekonać do czegokolwiek. Sorry, ale ja się poddaję w tej kwestii. To przegrana sprawa, jak ktoś uważa, że nie potrzebuje pomocy
  9. Dryagan

    Jezus...

    Relfi usunął konto, ale jego wpisy pozostały.
  10. Plus zastrzyków? Święty spokój z codziennym łykaniem leków i stabilniej w ciągu dnia — mniej huśtań, łatwiej ogarniać pracę. Da się tak ustawić dawkę i termin przyjęcia zastrzyka, żeby nie zamulało; to się normalnie dostraja (ja pracując brałem wprawdzie clopixol, ale to działa podobnie). Gdyby coś „wykręcało”, lekarz dorzuca osłonę albo koryguje dawkę. To nie kajdanki na zawsze — jak nie siądzie, można zmienić. Ja bym spróbował, bo to często po prostu wygodniejsza i spokojniejsza opcja.
  11. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    Przeanalizujmy co tu napsałeś. Widzę tu stały Twój schemat: fakt brzmi „zdałem”, a interpretacja od razu brzmi „życiowo nieporadne g… jestem”. I ten drugi głos kasuje pierwszy. To jak filtr: wszystko, co pasuje do tezy „porażka”, zostaje, a rzeczy na „plus” są od razu umniejszane („farsa”, „papier”, „czas zmarnowany”). Oddzielmy te dwie warstwy: warstwa faktów: zmęczony, przemoknięty — a jednak dowiozłeś wynik i zwolnili Cię za punkty. To się nazywa sprawczość; warstwa oceny globalnej życia: to nie jest temat do rozstrzygania w dniu egzaminu. Możesz być wkurzony na formułę, a jednocześnie uznać swój wynik. Jedno nie wyklucza drugiego. Daj temu sukcesowi wybrzmieć choć 24 godziny bez dorzucania tu etykiet o „całym życiu”. Zapisz to zwyczajnie: „zdałem mimo warunków”. Możesz to zapisać w rubryce "sukces" albo "plusy". Bo to też jest życie — i wcale nie ma w tym nieporadności.
  12. Powinnaś się zgodzić. To w sumie nie jest zły lek
  13. Stop. Czy to ma być temat jak omijać prawo? Bardzo proszę o unikanie takich wstawek
  14. Ech, chyba lekarz Ci nie kazał wypijać na raz dwóch butelek wina, jeszcze przy braniu leków. Tyle alkoholu to chłopa by powaliło i miałby omamy
  15. Nie pamiętam, bo to dawno było. Zresztą w takim stanie w jakim wtedy byłem to w ogóle niewiele pamiętam. Jak we śnie. Haloperidol to lek starej daty, kiedyś w szpitalach tylko to dawali, a teraz to już rzadziej.
  16. @Lusesita Dolores mnie dawali w szpitalu dawno temu.
  17. @Dalila_ dzieci się cieszą, śnieg mokry można lepić bałwana. Też byłem na moment z córką, ale zimno jakoś
  18. Hej, witaj na Forum Siostro w ChAdzie - z doświadczenia wiem, że kluczowe bywa właśnie pogodzenie się z diagnozą i oswojenie choroby. Trzeba znać swoje reakcje - każdy choruje troszkę inaczej.
  19. Dryagan

    Usuwanie konta

    Nie musisz tu nic „wnosić”. Może teraz to miejsce ma dać coś Tobie: pozytywy, perspektywę i doświadczenia ludzi, którzy byli w podobnym punkcie. Zamiast zamykać konto, spróbuj wykorzystać Forum jako wsparcie do zmiany — poczytaj, pogadaj, czerp z doświadczeń innych. To ważne mieć kontakt z ludźmi. Pomyśl, co możesz zmienić dziś na małym odcinku. Zostań.
  20. @suennos witaj na Forum - ze swojej strony mogę powiedzieć, że z ChAD można żyć. jak zobaczysz wyżej ja nawet teraz nie biorę leków, od prawie 5 lat jestem w remisji całkowitej. Mam trochę inną wersję choroby - tzn. ostre manie psychotyczne i nieco słabsze depresje (chociaż bywały i próby s. kiedyś). Też walczyłem przez lata z diagnozą, aż się pogodziłem i nagle zrobiło się lepiej
  21. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    A ja wszystkim życzę jak najlepiej. Z doświadczenia wiem, że złorzeczenie, nienawiść i wyklinanie kogoś, kto mnie skrzywdził, uderza najmocniej nie w niego, tylko we mnie. Zjada energię, zaciemnia głowę, przedłuża ból. Dlatego wybieram inną drogę. Dla mnie „najlepszą zemstą” jest przebaczenie — nie po to, żeby cokolwiek usprawiedliwiać, ale żeby nie nosić w sobie ciężaru. Oddać, puścić, iść dalej. Tego życzę też Wam: więcej spokoju niż odwetu.
  22. @Walczący z wilkami a może po prostu uznasz, że niektóre uwagi są słuszne? I może warto coś poprawić w scenariuszu? Nie było moja intencją pokazanie Ci, że scenariusz jest zły, tylko że niedopracowany. W wyłapywaniu niedociągnięć ChatGPT jest dobry
  23. A oto recenzja z ChataGPT , żeby trochę poprawić narrację, skoro już się bawimy w scenariusze Fabuła i logika Nagłe „globalne wygaszenie świata” działa jak deus ex machina: nie ma przyczyny ani konsekwencji. Lepiej: spójny, stopniowy kryzys (np. lokalny incydent biologiczny), który wynika z działań bohatera i ma realne następstwa. Dostęp bohatera do „tajnego laboratorium w górach” jest niewiarygodny (procedury dostępu, ochrona, ślady). Uwiarygodnij: nielegalna wynajęta kryjówka, magazyn, a nie rządowy obiekt. Ciąg przyczyn-skutek się rwie: internet „martwy”, a radio gra i dom otwarty; kamery miejskie transmitują, choć „wszędzie pustka”; to wymaga spójnego modelu awarii/blackoutu. Porwanie i kolacja przy świecach, a dzień później już „Syndrom Sztokholmski” – skrót psychologiczny. Jeśli chcesz go użyć, pokaż czas, ambiwalencję, mechanizmy obronne, nie „przełącznik”. Bohaterowie i motywacje Główny bohater ma jedną nutę: obsesja. Brakuje mu konfliktu wewnętrznego, racjonalizacji, momentów pęknięcia. Daj mu dylematy, cenę, za którą płaci, oraz konsekwencje prawne i moralne. Agnieszka jest sprowadzona do stereotypu „call girl, później żona agenta” i reaguje schematami. Potrzebuje własnej sprawczości, celów i zaskakujących wyborów, nie tylko roli „zakładniczki”. Relacja „miłość–porwanie” wymaga dużej ostrożności: dziś takie przedstawienie bez krytycznej perspektywy jest odbierane jako romantyzowanie przemocy. Zadbaj o punkt widzenia ofiary, konsekwencje i etyczny dystans. Realizm operacyjny ABW (pisownia wielkimi literami) i agencje bio-bezpieczeństwa mają konkretne procedury. Warto zasięgnąć źródeł, żeby uniknąć infantylizacji (śmiechy „ha ha” przy nazwach instytucji obniżają wiarygodność). Porwanie „spod centrum handlowego” pozostawia ślady, monitoring, triangulację telefonu; takie wątki trzeba logicznie obejść (np. wcześniejsze przygotowanie, zakłócenie, ryzyko pościgu). Język i styl Liczne błędy ortograficzne i interpunkcyjne, nadużycie CAPS LOCK i wielokrotnych wykrzykników. Neutralny zapis zwiększy powagę scen. Wulgaryzmy i pogardliwe etykiety („dziwkarstwo”, „fagas”) są zbędne i spłaszczają postaci. Lepiej pokazać napięcie przez sytuację i dialog, nie inwektywy. Wstawki typu „(sic)”, „ha ha ha” wybijają z narracji – zastąp je ironią sytuacyjną lub opisem reakcji. Propozycje naprawcze (konkret) Zamiast globalnej zagłady: lokalny incydent w placówce, który bohater współtworzy lub wykorzystuje; rośnie napięcie i obława, nie pusty świat. Daj Agnieszce sprawczość: próby negocjacji, ucieczki, sabotażu; jej inteligencja i wybory wpływają na bieg wydarzeń. Zmień oś z „romansu przez przemoc” na thriller psychologiczny o obsesji i granicach; pokaż perspektywę ofiary i realne konsekwencje. Zadbaj o research procedur (ABW, monitoring, laboratoria), uporządkuj timeline i reguły świata (co działa, co nie). Przepisz dialogi, usuń caps lock, wyczyść język; popraw ortografię i interpunkcję; „Syndrom sztokholmski” – tylko jeśli rzetelnie ugruntowany w czasie i okolicznościach. Tą drogą możesz zachować rdzeń (obsesja, bio-wątek), ale zbudować wiarygodną, współczesną historię bez romantyzowania przemocy i z lepszą psychologią postaci.
  24. Dryagan

    Wkurza mnie:

    Stare leki trzeba było oddać do apteki
×