-
Postów
3 369 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cynthia
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Bez sensu jest rozmowa z kimś, kto zyje w swojej bańce egoizmu i ignorancji. Nawet nie próbujesz zrozumieć osoby chorej. Co jest dziwne, skoro sam chorujesz, nie wiem na co, ale bez powodu tu nie jesteś. Zamilczę, bo rozmowa z takim burakiem jak ty jest poniżej moich możliwości intelektualnych. Baj. -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Twoje podejście jest żałosne. Tak jakby każda osoba z psychozą była potencjalnym seryjnym mordercą. To, że choruje człowiek znaczy że ma się wyrzekać normalnego życia? Mam kota i nigdy w życiu bym go nie skrzywdziła. To kot do mnie przychodzi, łasi się, tuli się do mnie jak mi gorzej. I wiesz co? To pomaga. Bliskość zwierzęcia. A ty rzucasz stereotypowymi tekstami. Znaczy to, że jesteś bardzo ograniczonym człowiekiem. Nic, ino współczuć. -
Nie no, to ja podziękuję... może jakiś inny stabilizator dostanę.
-
No też wypadałoby coś zrobić. Robię się stara i taka stagnacja doprowadzi mnie totalnie na skraj zdrowia psychicznego. Myślałam nad oddziałem dziennym. Bardziej by mi Poznań pasował, ale bliżej mam do Swaja. Lekarz trąbi mi o tym dziennym za każdym razem jak jestem na wizycie. Może to jakiś będzie krok do przodu.
-
Widzę same zupy. ja dzisiaj pomidorówka z ryzem.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
To ja tak zawsze na oddziale. Pakują tyle tego we mnie, że mam dziury w pamięci. Pamiętam jak teraz byłam to tak mnie naćpali, że jak szłam w nocy do kibla to zemdlałam. -
Byłam w Rossku i kupiłam sobie maski do twarzy i brązowy eyeliner.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
cynthia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Pojęczę sobie trochę. (bez podtekstów proszę). Wróciłam z miasta i kosztowało mnie to dużo sił psychicznych, które w tej chwili są na wyczerpaniu. Ale mama, kochana, zawsze we mnie wierzyła i nie dała benzo, które to tylko ona trzyma i mi wydziela. No i powiedziała, że poradzę sobie bez, bo jestem silna. No i powoli emocje ze mnie schodzą, już mogę kubek utrzymać. Czy to forma siły? Jestem przyzwyczajona, bo gdyby nie mama to benzo bym brała codziennie. Ale ona zawsze we mnie wierzy i tak nauczyłam się radzić bez i brać tylko w naprawdę kryzysowych chwilach. A ostatnio bardzo dużo tego biorę. -
Nie umiem albo nie chcę. A może jedno i drugie. Przyzwyczaiłam się do takiego "życia".
-
z chęcią zobaczę co tam ciekawego masz :3 Mi się podobają beżowe, ale wszystkie mam czarne, bo mi jakoś jasne kolory nie pasują. Ja przeważnie cała na czarno się ubieram i takie sobie dobieram. Jedynie taki plecaczek mam w kolorze ciemnej zieleni.
-
Nie sądzę, że wszyscy ludzie są źli. We mnie jest problem. Jak się zamykam w domu, a moim światem jest jedynie świat wirtualny to czuję się jeszcze gorzej. Zamknięte koło. Myślałam, że lit działa na CHAD i BPD przeważnie osoby z tym rozpoznaniem go biorą. Wróciłam z miasta, cała się trzęsę, a jak poprosiłam o tabsa to usłyszałam tylko "poradzisz sobie bez". No i tak jakoś... próbuję.
-
Staram się. Dziękuję bardzo za wasz odzew. Co bierzecie na objawy negatywne? ? Chcę z lekarzem pogadać by coś mi zapisał bo dobija mnie ta depresja, lęki i izolacja społeczna.
-
Ja jestem chora na punkcie torebek. Perfum nie mam tyle, co torebek.
-
Wiem i dlatego mówię, bo ratuję się i trzymam przy życiu dla mamy. Zawsze jestem szczera, a poza tym mama widzi po mnie jak wpadam w psychozę. W tym październiku odjebałam, ale to była sytuacja z którą totalnie sobie nie poradziłam. Nie chcę się usprawiedliwiać, bo zjebałam i mamę zraniłam. Ale dało mi to nauczkę na przyszłość.
-
Dziekuję wam. Ale u mnie niestety zawsze gdy pojawiają się myśli s czy głosy rozkazujące to mnie zamykają. Dlatego że jestem niestabilna i w każdej chwili mogę wyjść i się powiesić w lesie. Dla mnie to nie jest problemem. A nikt nie podpisze odpowiedzialności za mnie żeby później siostra czy mama miały wyrzuty sumienia. Ja mam silne tendencje samobójcze więc i mnie niestety tak to działa.
-
Bo mam świadomość i nie odpływam w psychozę. Nie uważam się za osobę odpowiedzialną, wręcz przeciwnie. Zjebałam na całej linii.
-
Masz rację. Ale nie mogę znowu trafić do szpitala. Mam myśli, by przedawkować leki, ale jak to powiem to mnie zamkną. A jestem potrzebna w domu.
-
No tak. Ale do końca szczera być nie mogę, bo nei chcę trafić do szpitala. Na mnie w miarę działa. Ale wolę lorazepam.
-
Dam znać. Ze mną mama czasem wchodzi i chyba nawet nie załatwię sobie benzo tak, żeby nie wiedziała.
-
Mama zorientowała się, że słyszę głosy. Pojawiają się urojenia. We wtorek mam psychiatrę i chyba muszę być z nim szczera.
-
-
Dlaczego nie można trzymać w łazience?
-
Przespałam pół dnia bo całą noc nie spałam.