-
Postów
3 363 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cynthia
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
cynthia odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Żyjemy (albo ja tak żyłam 20 lat temu) w patologicznym blokowisku, gdzie dzieciaki znęcały się nade mną. Upatrzył sobie mnie jako ofiarę, rzucały kamieniami, popychały i dusiły. I nikt mi nie powie, że dzieci są z natury dobre. Dzieci są bez kręgosłupa moralnego i dopiero późniejsze doświadczenia opisują go jako "dobrego" albo "złego". A może jednak nie? Te osoby teraz mają po 30 lat, mają rodziny, męża, żonę, dzieci i starają się wychować swoje potomstwo jak najlepiej. No i pytanie: czy te osoby są złe, bo w dzieciństwie znęcały się nad drugą osobą? Jakiś czas temu pisałam z jedną dziewczyną "sąsiadką" z bloku wydawała się ułożona, ale nie zapomniałam jak rzucała we mnie bryłami węgla. Zauważyłam, że nie pamięta, albo pamiętać nie chce tego jak traktowała drugą osobę. Inteligentna i ułożona, z dzieckiem na co drugim zdjęciu na Facebooku. Gdzie kończy się, a gdzie zaczyna okrucieństwo? Czy dzieci są w takiej sytuacji usprawiedliwione? Ktoś mi to powie, wytłumaczy? Bo ja nie wiem. Nie wiem, ten temat jest dla mnie za trudy i zbyt abstrakcyjny bym odpowiedziała na pytanie. Przeszłam prześladowanie na podwórku i w szkole i nie wierzę w to, że ludzie rodzą się dobrzy. Dziecko, dopóki go się nie nauczy, nie wie, że krzywdzi innych i nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania. Rodząc się jesteśmy nijacy. Szarzy, monotonni. Dopiero życie nas uczy. Jestem ciekawa, czy ci ludzie, którzy krzywdzili rówieśników w dzieciństwie pamiętają jeszcze swoje złe zachowania, gry próbują swoje dzieci wychować na dobrych ludzi. Nie wiem, może w domu nikt ich nie nauczył szacunku do drugiej osoby, może widzieć nie chcieli, że ich dzieci zachowują się źle w stosunku do drugiej osoby. Jest wiele czynników, może później żałują swojego zachowania. Ale ja już się tego nie dowiem, bo właśnie te bachory ukształtowały moją osobowość i zjebany umysł. I jestem teraz tym, kim jestem. I już się zmienić nie mogę, bo to tak głęboko we mnie siedzi, że całym serem nienawidzę tych ludzi. Czyni mnie to złym człowiekiem? -
Jestem do niczego po tej pregabalinie.
-
Tego nie da się zapomnieć. pewnie są, ale nie chcę, w trojce mam parę fajnych dodatków i przeważnie w to pykam : )
-
Masz fajny awatar.
-
ja w piwnicy zrobiłam cmentarz bo najpierw uwodziłam, potem zabijałam xdd w dwójkę tylko raz grałam nie miałam więcej okazji W 4 fajnie bo rozbudowane tworzenie postaci, ale te dodatki to kosmiczna cena, 200 zł nie dam, jeszcze mnie nie pogięło. Ma wyjść The Sims 5 i wyobrażam sobie już te ceny dodatków...
-
No ja też się tym budowaniem domu zmęczyłam. ale wydaje mi się że w 3 takie akcje były lepsze niż w 4. W ogóle 3 najlepsza część.
-
bedę musiała spróbować
-
Pierwsze słyszę.
-
Nieee zdążyłam jedynie dom zbudować xD Raczej odmóżdża.
-
Piję herbatę z cytryną.
-
Jeszcze dwie godziny temu derealizacja i depersonalizacja a teraz skończyłam grać w simsy i humor mi się poprawił.
-
Zdrapki?
-
Tak, specjalnie dla mamy będę dłubać. Ale efekt będzie meeeega.
-
-
Tak, właśnie zdałam sobie sprawę, że moje życie toczy się tylko wokół mojej choroby. To ja nią jestem, a ona mną. To ja ciągle, słysząc jakieś stuki i puki zastanawiam się z silnym lękiem, czy to faktycznie jakiś dźwięk, czy chociażby krzyk, dzwonek do drzwi są prawdziwe, czy tylko znowu mój umysł mnie oszukuje. Ciężko żyć myśląc ciągle czy to, co cię otacza jest prawdziwe, czy tylko dzieje się w mojej głowie. Jakbym miała dwa światy. To męczy.
-
Jak gówno. Ciągle mi mówią - zrób coś dla siebie, wyjdź na spacer, zadbaj o siebie. A ja się zastanawiam po co. No po co? Po co mam robić coś, co mnie i tak nie usatysfakcjonuje? Jedyna rzecz, która mnie uszczęśliwi to śmierć. Śmierć, na którą czekam codziennie i modlę się do nieistniejącego boga o to, by mnie do siebie zabrał. Nic mnie nie interesuje, nic mnie nie potrafi zainspirować. Siedzę w domu dniami, a dni przechodzą w tygodnie. Tygodnie w miesiące. I tak toczy się to wszystko. Nie chcę dla siebie życia. Chcę dla siebie spokoju w ciemnym, zimnym grobie.
-
łądnie by to wyglądało na breloczku ^^ Dlatego ma tak fascynującą urodę. :3
-
Nie wysiadaj. Usiądę koło ciebie i razem przegadamy te skurwysyny
-
Nie polecam na temu/shein. Często trafiają się złej jakości (klej nie trzyma, brakuje kolorów, diamenty są krzywe). Polecam kupować ze sprawdzonych stron. Ja wolę dołożyć parę groszy i być pewna jakości, niż ryzykować kupnem na chińskich sklepach, chociaż ceny przyciągają.
-
Ale słodkie. Tak teraz pomyślałam: robisz może zawieszki na klucze/telefon?
-
Biorę 10 lat i nie przeszło.