Skocz do zawartości
Nerwica.com

johnn

Użytkownik
  • Postów

    1 548
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez johnn

  1. Czemu chcesz mnie zrozumieć? Problemem nie jest rejestracja w UP. Żadne moje zasady nie zabraniają mi tego. Trudność sprawia mi kontakt z ludźmi (w tym rozmowy o wszystkim i o niczym, obrona swojego zdania, jasne formułowanie swoich myśli). Niestety status bezrobotnego oznacza że istnieje wysokie prawdopodobieństwo otrzymania propozycji pracy/szkolenia/kursu. Pracownikowi UP ani pracodawcy nie będę wyjaśniał czemu nie mogę podjąć pracy. Nie znajdując uzasadnienia dla odmowy będę zmuszony przyjąć pracę. Wtedy będzie mi jeszcze trudniej zrezygnować z niej gdy pojawią się trudności. Prawdopodobnie nie mogąc sobie z nimi poradzić bez uprzedzenia zrezygnuje z pracy. Pozbawią mnie statusu bezrobotnego i zostanę z niczym. Nie wiem jak zachować się między ludźmi. Zwykle nic nie mówię i czekam na pytanie. Inni wykorzystują moje niezdecydowanie i chwiejność. Nie umiem odmawiać. W związku z tym jestem nielubiany, niezaradny i uchodzę za trudnego w obyciu. Jesteś terapeutką? Twoja sugestia poprawy mojej sytuacji pokrywają się z propozycjami innych specjalistów. Wyrażam chęć przedyskutowania tego zagadnienia oraz należytego przygotowania się do tego zadania. Ale wszyscy są głusi na moje prośby. Celem spotkań że specjalistami jest określenie czy mogę podjąć pracę (i jaką). Ale nikt tego nie robi. prywatny psychiatra zalecał mi pracę zdalną. Ty oceniłaś moje zdolności do podjęcia pracy błyskawicznie na podstawie kilku moich wpisów. Czy mam wybór? Jeżeli nie podejmę pracy to nie otrzymam należytej pomocy. A moje problemy i prawda nie mają znaczenia. Czy tym uzasadniasz swoją propozycję rejestracji w UP? Pierwsze kilka wizyt będzie miało charakter diagnostyczny. Nie kiedy będzie wyznaczona kolejna wizyta. Tak. Oczekuje zrozumienia od osób, którym znana jest moja sytuacja. Wymagam prawdy, poszanowania prawa oraz przestrzegania obowiązujących zasad społecznych. Informuje specjalistów o przyczynach, skutkach i przebiegu moich problemów. Podpieram się czy tym przykładami. To i tak na nic. Zwykle nie chcą mnie wysłuchać, nie nadążają za mną lub mi przerywają. Przykład: Psycholog odmówił dyskusji o moim wujku, który mnie skrzywdził bo nie może się bronić a rozmowa o nim to obrzydliwe plotkowanie. Mam prośbę. Jak oceniasz moje wypowiedzi pod względem jasności, klarowności oraz erudycji i inteligencji osoby, które je wypowiada? Nie wiem co to znaczy trochę. Ale doceniam poczucie humoru:) Dziękuje za życzenia. johnn
  2. Po studiach pracowałem na dwóch stażach (pierwsza praca, wszystkie staże ukończyłem, nie zrezygnowałem). Jednak nie umiałem się odnaleźć się w grupie oraz towarzyszyła mi trudność w komunikowaniu się z innymi członkami zespołu (współpracownikami). W rozmowie o byle czym gubię się i nie wiem co powiedzieć. Trzymam się ściśle zasad, które pomagają mi przybrać odpowiednią postawy w odpowiedzi na zachowania innych ludzi. Dużo analizuje. Niestety spotyka się to z nie zrozumieniem. Z tym problem udałem się do specjalistów. Częściowe rezultaty ich pracy przedstawiłem w tym wątku. Ich sugestie ograniczały się do krótkich uwag (nie kiedy poprzedzone były kilkoma zdaniami) : Nie analizuj, Idź do pracy na pół etatu, Bądź samodzielny, Wierz się w siebie (w tym miejscu pozwolę sobie doprecyzować. Specjalista po podaniu moich sukcesów/osiągnięć stwierdził, że powinienem być z siebie dumny. W związku z czym nie powinienem oceniać się tak nisko. Moja odpowiedź była krótka: Te słowa mnie nie przekonują. O ile pamiętam nigdy później nie wróciliśmy do tego tematu. I tak został "rozwiązany" mój problem. Podobne rozwiązania odnoszą się do innych trudności. ) To stanowi zasadniczy powód niezarejestrowania w UP jako bezrobotny. Po pozytywnym rozpatrzeniu specjalista zostanie odpowiednio ukarany. Niezależnie od wyniku zwróci uwagę przełożonego (lub kolegów) na zachowanie podwładnego (lub kolegi) i przyczyni się do krytycznej oceny pracy danego lekarza. Wzmocnię moją asertywność oraz przećwiczę obronę swojego zdania. Mam kilka rozpoznań (nie wiem czy diagnoza to właściwe słowo), które istotnie różnią się od siebie objawami oraz ich nasileniem. Którą masz na myśli? Po raz pierwszy problem dostrzegłem kilka lat temu. Nie mniej jednak towarzyszył on mi od dzieciństwa. Jednak traktowałem to jako coś naturalnego. Cześć mnie. Nie miałem i nie ma ulg ani przywilejów ze względu na moje ułomności umysłowe. Stanowczo się z Tobą nie zgadzam. Nie informuje innych osób o moich trudnościach. Wiedzę na ich temat ma ją trzy osoby z najbliższego otoczenia, pracownik socjalni oraz specjaliści. Przykład: Terapeutka, której poświęcony jest ten wątek negatywnie oceniła moje milczenie w sprawie zatajenia prawdziwych powodów opóźnienia (sytuacja rodzinna i finansowa) w przekazaniu pracy magisterskiej do oceny mojemu promotorowi. Gdybym postąpił inaczej to mógłbym liczyć na wyrozumiałość profesora. Lecz tego nie uczyniłem i poniosłem tego konsekwencję:( Od ludzi oczekuje wywiązywania się ze swoich zobowiązań, postępowania zgodnie z prawdą i poszanowania prawa. To co może być postrzegane jako wymagania z mojej strony. Ale tak naprawdę są przypomnieniem obowiązków, które ludzi dobrowolnie przyjęli na siebie. Czego nie robię wbrew przekonaniom? Dla mnie zasady są bardzo ważne. Bez nich nie wiem jak postąpić. Stąd konieczność ich ścisłego przestrzegania oraz moje zapytania mające na celu ustalenie właściwych reguł. W szkole średniej miałem przez dwa lata Stypendium Prezesa Rady Ministrów oraz wygrywałem konkursy szkolne (w tym zająłem pierwsze miejsce w całej szkole w zawodach matematycznych). Pieniądze oddawałem w całości mamie. Ojciec nie płacił alimentów lub w niepełnych kwotach. Mama nie wystąpiła do Funduszu Alimentacyjnego a jednocześnie chodziłem na śmietniki żeby mieć pieniądze na życie. Najbliższa rodzina oraz pracownik MOPR byli informowani o sytuacji. Niewiele uczynili. Moja mama mnie kochała ale była osobą niezaradną oraz przepełnioną strachem i obawami. W kolejnych latach zdobyte stypendia i wsparcie finansowe w dużej części przekazywałem na utrzymanie domu. Dla mnie pieniędzy już nie starczało. Niestety teraz jestem postrzegany jako osobą unikająca pracy bez powodu. Proszę wybacz że informuję Cię o tym ale uznałem to za istotne. Zrozum mnie: Bez przestrzegania zasad nie wiem jak się zachować. Jeżeli je porzucę nic mi nie zostanie. Dlatego tak bardzo cenię sobie prawdę i zasady moralne. Na moją zgubę te zasady sobie upodobałem. Umówiłem się na spotkanie diagnostyczne do psychologa w sąsiednim mieście. Mam nadzieję że otrzymam tam odpowiednią pomoc. Pierwsze spotkanie mam pod koniec października. Przepraszam za formę wypowiedzi. Dzielenie wypowiedzi rozmówcy na części i dodanie odpowiedzi do każdej z nich nie każdemu odpowiada a nie którzy uznają ją za mało komunikatywną. johnn
  3. To jest dla mnie jasne. Ale pozwolę sobie wyjaśnić twoje wątpliwości. Jestem zarejestrowany jako poszukujący pracy i NIE jestem zarejestrowany jako bezrobotny. Jedynie osoby zarejestrowane jako bezrobotne otrzymują ubezpieczenie zdrowotne. Byłem mało precyzyjny. Rejestracja w UP jako PP jest podstawą do wypłaty zasiłku z MOPR. Niesie za sobą niewiele przywilejów. Stąd większość osób jest zarejestrowanych jako bezrobotne. Kilka dni temu otrzymałem nowe rozpoznanie: osobowość anankastyczna. Pragnę Ci zwrócić uwagę na wybrane objawy, które mogą być istotne ze względu na twoje argumenty skierowane wobec mnie (w skrócie idź do pracy, nie walcz z systemem) : Przesadne poczucie odpowiedzialności i obowiązku, Ścisłe, sztywne trzymanie się przepisów, instrukcji, Poczucie niepewności i stale nawracające wątpliwości, prowadzące do drobiazgowej dokładności, ciągłego sprawdzania, ostrożności, przejawia się w trudnościach z podejmowaniem decyzji, Sztywność zasad moralnych i nietolerancyjność w tym zakresie. Nie pozwalanie sobie na jakiekolwiek odstępstwa od wyznawanych wartości, norm i zasad, Nieugiętość w kwestiach moralnych, etyki, religii czy wyznawanych wartości. Dogmatyczne wierzenie, np. w zdrowy styl życia, codzienne ćwiczenia fizyczne, spożywanie określonych zrównoważonych posiłków. Dogmatyzm może obejmować prawie wszystkie obszary działania i jest interpretowany często, jako upartość. Żródło: http://salusprodomo.pl/blog/osobowosc-anankastyczna/ Przyczyną dla których nie jestem obojętny wobec nie wypełniania obowiązków wobec mnie jest kilka w tym te opisane powyżej. Prawie każdy sugeruje mi pójście do pracy ale dla mnie to nie jest łatwe. Dla mnie zasady i prawda są bardzo ważne. Dziękuje za życzenia oraz udział w dyskusji. Wezmę twoje zdanie pod uwagę. Tobie również życzę wszystkiego najlepszego. Powodzenia @Disappear:) johnn
  4. Nie napisałem że nic nie robię aby to zmienić. To jest twoja interpretacja. Aby poprawić swoją sytuację podejmuje wiele działań w tym Uczę się podstaw programowania. Przygotowuje szkice projektów oraz w pełni samodzielne biblioteki. Wybrane projekty umieszczam na githubie. Udzielam się na wybranych forach programistycznych. Wydałem jedną grę mobilną w sklepie Google Play, Nie ustaje w poszukiwaniu dobrych specjalistów gotowych mi pomóc mimo niewielkiej pomocy jaką otrzymuje lub jej odmowy, Jestem zarejestrowany w UP jako poszukujący pracy. W ciągu ok. 3 lat nie otrzymałem żadnej propozycji pracy lub szkolenia, Uczę się samodzielnie angielskiego w domu, Udzielam korepetycji z matematyki. Ukończyłem studia matematyczne. Jestem stypendystą stypendium Prezesa Rady Ministrów oraz stypendium Unijnego, Sumienie, regularne oraz z zaangażowaniem uczęszczałem na terapie i spotkania z psychologiem. Skoro specjaliści niewłaściwie postępują to czemu ganisz mnie a nie ich? "Aby zwyciężyło zło, wystarczy obojętność ludzi dobrych " - Autor : Edmund Burke. Chcesz mi pomóc? Wybór który przede mną stawiasz jest niepełny. Możliwości wyboru jest więcej. W swoich decyzjach staram się kierować zdrowym rozsądkiem, prawami logicznymi, prawdą i sprawiedliwością. Od każdego zależy czy wobec niegodziwości pozostanie obojętny czy podejmie walkę. Złożenie skargi nie ogranicza mnie, nie wiąże mi rąk ani nie powstrzymuje od innych działań mających na celu poprawę mojej sytuacji. johnn
  5. To jeden z powodów do sporządzenia skargi. To jest kwestia dyskusyjna. Skąd wiesz że nic nie robię aby to zmienić? Te słowa mnie dotknęły:( Problemy ma także moja mama i młodszy brat. Są one tematem wspólnych dyskusji. Cześć problemów jest spowodowana przez działania bliskiej rodziny stąd zdecydowaliśmy się nie utrzymywać z nimi kontaktu. Mama i brat także uczęszczali na terapie do tej samej terapeutki (opisanej w pierwszym wpisie) i innych specjalistów. Ponadto moje problemy są znane mojej dziewczynie oraz pracownikowi socjalnemu. Rozumiem. To nie jest proste pytanie. johnn
  6. Cześć @Disappear, To była jedyna* pomoc na jaką mogłem liczyć. Nie miałem ubezpieczenia społecznego. Obecnie mam ubezpieczenie z MOPR o które muszę wnioskować co trzy miesiące. To jest dla mnie upokarzające. * Po zakończeniu spotkań udałem się o pomoc do Ośrodka Kryzysowego podlegającego pod MOPR. Psycholog odmówił mi pomocy. Dotychczas spotkałem się z - jednym ultimatum od terapeutki (opisanej w tym wpisie), - trzema odmowami od psychologów - jedną odmową terapii grupowej, Inni(najbliższe otoczenie i obcy ludzie) negatywnie oceniają moją postawę życiową (nie pracuje, nie uczę się, nie jestem zarejestrowany w UP, odmawiam szkoleń, stronie od ludzi, jestem na utrzymaniu matki) i obarczają mnie za to winną. Jednak nie mogę im wyjawić przyczyny mojego zachowania ani nie otrzymuje właściwej pomocy. Jeżeli nie będę egzekwował swoich praw oraz obowiązków innych wobec mnie zapewne dalej będę się spotykał z odrzuceniem i brakiem poszanowania moich praw. Ponadto pragnę Ci przypomnieć że w sprawach urzędowych dokumenty mają większą wiarygodność niż moje słowa. Moje zeznania mogą wydać się nie wiarygodne kiedy będę informował o moich wątpliwościach, uchybieniach lub działaniach niezgodnych z zdrowym rozsądkiem a jednocześnie nie podejmę żadnych działaniach (odpowiednio udokumentowanych) zmierzających do zmiany tego stanu rzeczy. Mam dużo czasu aby przemyśleć dokładnie co chce powiedzieć na najbliższym spotkaniu z psychologiem. Ostatnie spotkanie odbyło się 23 sierpnia. Do następnego zaplanowanego spotkania (12.12.2018) będę czekał ok. półtora miesiąca. Potem po ponad miesiącu będą miał kolejne zaplanowane spotkanie (16.01.2019). Szukałem długoterminowej terapii w moim mieście (ok. 120 tys. mieszkańców). Odpowiedź to ok. dwa lata oczekiwania. Dziękuje również za twój udział w dyskusji. johnn
  7. Cześć @natt_me, Nie. Miała pomóc oraz wesprzeć mnie odpowiednio w rozwiązaniu moich problemów abym mógł to zrobić samodzielnie. Terapia trwała ok. pół roku. Spotkania odbywały się średnio co 2 tygodnie. Na codziennych spotkaniach omawialiśmy wydarzenia, które poprzedzały zajęcia, nurtujące mnie pytania, oraz wydarzenia z przeszłości. Pierwsze spotkania oceniam pozytywnie. Terapeutka wysłuchała mnie i pocieszyła. Nie przerywała i słuchała z uwagą. Kolejne spotkania poświęcone były omówieniu moich problemów w tym przyczyn (według mnie), przebiegu oraz skutków. Na tym etapie zachowanie terapeutki budzi moje największe wątpliwości. Rzadko odpowiadała lub ignorowała moje pytania dotyczące jej sugestii lub uwag związanych z rozwiązaniem moich problemów. Nie ćwiczyłem moich zdolności interpersonalnych oraz komunikacyjnych na zajęciach ani w domu (zadanie domowe). Niektóre problemy w tym niskie poczucie wartości, trudności w formułowaniu myśli nie zostały poruszone w czasie spotkań w ogóle. Terapie zakończyła się brakiem mojej zgody na ultimatum, które otrzymałem od niej. ultimatum składało się z trzech warunków : Nie otrzymam żadnych rad, Terapeutka nie będzie mnie nadzorować, Nie będziemy rozmawiać o przeszłości. Moje wątpliwości budzi brak w dokumentacji informacji o przebiegu i wynikach terapii. Opinia nie odzwierciedla moim zdaniem zdarzeń, które miały miejsce. Ponadto przywołane w moim pierwszym wpisie zdanie z opinii sugeruje osiągnięcie pozytywnej poprawy podczas gdy taka poprawa nie miała miejsca na żadnym polu lub jest niemierzalna. Aby nie być gołosłowny podam przykład wsparcia terapeutki. Problem: Codziennie analizuje przeszłość, która doprowadziła mnie stanu obecnego. Co więcej analizuje zachowania swoje oraz innych osób w celu podjęcia decyzji lub obrania odpowiedniej postawy (zachowania) w odpowiedzi na czyjeś zachowanie. Codziennie towarzyszy mi poczucie niepewności. W zawiązku z czym trudno mi się na coś zdecydować oraz utrzymać kontakty towarzyskie na odpowiednim poziomie. Terapeutka zasugerowała (nie wiem czy jest właściwe słowo) aby tak dużo nie analizował. Propozycja wydała mi się rozsądna ale nie wiedziałem jak ją wcielić w życie. Kolejnych wskazówek nie otrzymałem. Inne sugestie były utrzymane w podobnych tonie. Obecnie uczęszczam na spotkanie z psychologiem. Dotychczas odbyły się trzy spotkania. W tym czasie otrzymałem 2 zadania domowe oraz napisałem test składający się z ok. 560 pytań. Wyjaśnij. Odpowiedź na to pytanie znajdziesz powyżej (w krótkim opisie przebiegu terapii). Dziękuje za twój komentarz. johnn
  8. Witam, Kilka dni temu poprosiłem o kopię dokumentacji z terapii z ośrodka podlegającego pod MOPR. Dokumentacja zawierała 6 kartek : Dyplom (zaświadczenie), Opinia do MOPR, Wniosek o przyjęcie na terapie, Indywidualny plan wsparcia, Opinie z zakończenia terapii. Lista obecności. Poniżej podaje skrócony indywidualny plan wsparcia : Cel : Reintegracja Społeczna. ( Reintegracja Społeczna – działalność mająca odbudowywać oraz umacniać u osób objętych takimi działaniami, umiejętności uczestniczenia w życiu społecznym oraz pełnienia ról społecznych w miejscu pracy, życia i pobytu. Żródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Reintegracja_społeczna ) Planowane działania umożliwiające osiągnięcie celu : 1. Pomoc psychologiczna w radzeniu sobie z bieżacymi problemami bytowymi 2. Psychoedukacja 3. Praca nad poprawą funkcjonowania psychicznego. Opinia zajmuję objętość ok. pół strony. Zawiera informacje o przyczynach uczestnictwa w terapii, czasie trwania terapii, streszczenie indywidualnego planu wsparcia, liczbę spotkań oraz to zdanie: "Plan został wykonany pozytywnie." Opinia nie zawiera innych stwierdzeń ocennych, nie podaje pozytywnych skutków terapii, ani rozpoznania. Nie wiem jak to rozumieć. W mojej ocenie cel nie został wykonany. Po zakończeniu spotkań moja sytuacją wyglądała tak samo lub gorzej niż przed rozpoczęciem terapii tj. Nie miałem pracy, Nie byłem zarejestrowany w UP jako bezrobotny, Nie miałem ubezpieczenia zdrowotnego, Nie został rozwiązany żaden z moich problemów, Nie udzielam się towarzysko. Nie miałem znajomych lub przyjaciół (poza dziewczyną). Nie wychodziłem nigdzie poza sklepem i biblioteką, Miałem te same warunki mieszkaniowe, które były trudne i skromne, Moje dochody nie wzrosły (zasiłek z MOPR). O opinii dowiedziałem się po dwóch latach po zakończeniu terapii. Rozważam skierowanie skargi na terapeutę. Proszę komentarz lub/i uwagi. Być może przesadzam. Będę wdzięczny. Pozdrawiam i miłego dnia:), johnn
  9. johnn

    [Toruń]

    Za dzwonie jutro. Dziękuje:) johnn
  10. Zapoznałem się z twierdzeniem. Nie rozumiejąc twojego wywodu trudno mi go docenić. Proszę podziel swoją wypowiedź na kroki i opisz je. Dowodzisz WTF niewprost? johnn
  11. Prawie wszystkie zdania był szczere. Na pierwszym spotkaniu z terapeutką powiedziałem jej że mi nie pomoże. Miałem rację. johnn
  12. Oprócz wymienionych w pierwszym wpisie objawów występują inne: co dzienna analiza decyzji i zachowań innych osób z przeszłości w celu podjęcia decyzji lub oceny zwracam uwagę na szczegóły lubię zasady i schematy lubię prawdę i sprawiedliwość. Często na nie się powoduję. mam trudności w formułowaniu swoich myśli johnn
  13. Jakie leki bierzesz? Mi dwóch psychiatrów przepisało leki przeciwlękowe ale nie wierzyłem że mi pomogą. Nie wziąłem:( johnn
  14. Proszę podaj przykłady. Poniżej podam dwa moje przykłady. Chce dokonać porównania.Chętnie usłyszę twój komentarz. Przykład 1. Czekam na zajęcia z seminarium magisterskiego. Grupa ok. 8 osób. Witam się z chłopakami (podaje rękę). Do koleżanki mówię 'Cześć'. Profesor to widział i zadał mi pytanie : Czemu nie podałem ręki koleżance? Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Nie bałem się. Po prostu robiłem to od dawna. To pytanie mnie zaskoczyło. Nic nie dopowiedziałem. Zajęcia odbyły się normalnie. Przykład 2. Ta sytuacja zdarzyła się kilkukrotnie w różnych wariantach. Znajomy lub krewny pyta mnie co robię. Odpowiadam zgodnie z prawdą czyli nic czego nie mógłbym przerwać (np. oglądam film na youtube). Wtedy pada kolejne pytanie: To może mógłbyś mi pomóc? (chodzi o jakiś rodzaj pracy do wykonania). Zamiast ocenić czy warto komuś pomóc mam pustkę w głowie. Ja nie umiem znaleźć powodu żeby odmówić więc zgadzam się. Potem okazuje się że byłem naiwniakiem który pomagał za darmo bo reszta mu odmówiła. johnn
  15. Ta kwestia jest ocena. Opisałem jedną sytuację. Na stażu na co dzień spotykałem się z obojętnością lub ignorowaniem. Kto chce być nie lubiany w pracy/szkole przez nikogo? Oba staże ukończyłem zgodnie z planem i nie otrzymałem propozycji kontynuacji pracy. Nie zrezygnowałem. Staże nie spełniły swoich założeń. Nauczyłem się na nich niewiele. Teoretycznie miałem opiekunów w praktyce zadania wykonywałem sam a pomoc była ograniczona. Brak mi umiejętności praktycznych. Lęk nie jest jedyną przyczyną trudności w podjęciu i utrzymaniu pracy. Mam trudności w formułowaniu myśli oraz zachowaniu się w niektórych sytuacjach odpowiednio. Na ostatnim stażu zdarzyło się że przez kilka godzin siedziałem i nic nie robiłem bo nikt nie zapytał czy dostałem zadanie. A zastanawiałem się jak im to powiedzieć. Po ok. 20 minutach nie mogąc się zdecydować jakich słów użyć zrezygnowałem z tego zamiaru. Do tej pory nikt mi nie powiedział jak się z tym uporać. Moje problemy przeszkadzają mi w wypełnianiu moich obowiązków. Możesz mi wskazać nie jednostronną relacje (z terapii) na tym forum? Jaka metodą zwykle weryfikujesz słowa rozmówców na forum gdy to jest możliwe? Odsyłam do notatki na końcu wpisu. Co jest celem terapii? Żaden z celów terapii ustalonych na początku nie został osiągnięty. Brak jest okresowych werfikacji i ocen postępów. Odsyłam do notatki na końcu wpisu. Co wynika z tego zdania? Na wszystkich spotkaniach ze specjalistami (które trwały więcej niż dwa spotkania) ustalaliśmy cele spotkań. W czasie spotkań prosiłem o weryfikację dotychczasowych postępów i ocenę. Notatka: Kilka dni temu poprosiłem o kopię dokumentacji z terapii (opisanym w tym wpisie). Dokumentacja zawiera 6 kartek (dyplom, lista obecności, opinia do MOPR, wniosek) w tym indywidualny plan terapii oraz opinie z zakończenia terapii. Poniżej podaje skrócony indywidualny plan wsparcia: Cel : Reintegracja Społeczna. Planowane działania umożliwiające osiągnięcie celu : 1. Pomoc psychologiczna w radzeniu sobie z bieżacymi problemami bytowymi 2. Psychoedukacja 3. Praca nad poprawą funkcjonowania psychicznego. Opinia stwierdzała, że "Plan został wykonany pozytywnie." O opinii dowiedziałem się po dwóch latach po zakończeniu terapii. W mojej ocenie cel nie został wykonany. Po zakończeniu spotkań moja sytuacją wyglądała tak samo lub gorzej niż przed rozpoczęciem terapii tj. - Nie miałem pracy - Nie byłem zarejestrowany w UP jako bezrobotny - Nie miałem ubezpieczenia zdrowotnego - Nie został rozwiązany zaden z moich problemów - Nie udzielam się towarzysko. Nie miałem znajomych lub przyjaciół (poza dziewczyną). Nie wychodziłem nigdzie poza sklepem i biblioteką. - Miałem te same warunki mieszkanowie, które były trudne i skromne. - Moje dochody nie wzrosły Sami oceńice czy cel został osiągnięty. Poniżej podaje definicję celu Reintegracja społeczna – działalność mająca odbudowywać oraz umacniać u osób objętych takimi działaniami, umiejętności uczestniczenia w życiu społecznym oraz pełnienia ról społecznych w miejscu pracy, życia i pobytu. Żródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Reintegracja_społeczna Ponadto opinia nie zawiera informacji, że terapeutka postawiła mi ultimatum na które nie przystałem co było powodem zakończenia spotkań. johnn
  16. Witam, publiczny psychiatra (na NFZ) na postawie dokumentacji psychologa (5 spotkań) rozpoznał u mnie fobie (F40). Podejrzewam u siebie fobie społeczną lub fobie innego rodzaju. Proszę o komentarze czy macie podobne objawy do opisanych poniżej. Lęk i strach pojawia się u mnie w kontaktach z ludźmi. Nie dotyczy to konkretnych sytuacji czy osób. Problem pojawia się w sytuacjach kiedy muszę wyrazić lub obronić je swoje zdanie lub zareagować odpowiednio na zachowanie kogoś innego. Przeważnie wymaga to podjęcia większej lub mniejszej decyzji. Pojawia się wtedy problem co zrobić. Zwykle nie wiem jak zareagować i jestem biernym. innym razem przytakuje i przystaje na czyjąś propozycję/sugestię lub nie odpowiadam. Nie umiem się odnaleźć w rozmowach o byle czym. Pytania traktuje jak zadania i staram się odnaleźć prawidłową odpowiedź. Udzielić jak najpełniejszej odpowiedzi. Rzadko podejmuje inicjatywę. Czekam aż ktoś wykona pierwszy krok np. zadania mi pytanie. Prywatny psychiatra rozpoznał po jednej wizycie zaburzenia schizotypowe a terapeuta nieśmiałość. Pozdrawiam johnn
  17. Nie zrobiłem tego bo chciałem być miły. To znaczy chciałem być miły ale zrobiłem to bo to co napisałem jest prawdą i chciałem Ci pomóc :) Sam odczuwam lęki ale nie znam ich natury. Cieszę się jeżeli mogę odrobinę pomóc innym. Poza tym matematyka nie gryzie :) hehe Zawsze chciałem to napisać. Żartuje :) Ale i tak zabawnie wyszło?:) Przepraszam ale czasami przesadzam. Powodzenia:) johnn
  18. Cześć @Białoczarna, Nie przejmuj się każdym słowem. Chamów nie brakuje. Radę unikać z nim kontaktu. Każdy popełnia błędy. Postaraj się wyciągnąć wnioski z błędów. Warto poszukać kontaktu na zbiorowych imprezach lub spotkaniach oraz wśród znajomych. Do kontaktów internetowych polecam sympatie.pl Innych portali nie znam. Powodzenia i miłego wieczoru:) johnn
  19. Każda decyzja to ryzyko. Nie przygotujesz się na wszystkie zdarzenia. Bałem (bardziej lub mniej) się każdego egzaminu ale zawsze starałem się podchodzić do tego chłodno. Skupiałem się na zadaniach. Odpowiadałem jak najlepiej umiałem. Pewnego dnia z powodu problemów rodzinnych i finansowych nie przygotowałem się na egzamin (ustny).Olałem go. Prawie nic nie umiałem. A muszę przypomnieć że studiowałem matematykę a wiadomo że każdy żywi do niej ciepłe uczucia:) hehe Uczyłem się czekając na moją kolej. Ale wcale się nie bałem. Nie stresowałem. W duchu wiedziałem co ma być to będzie. Oczywiście nie zdałem. Wziąłem urlop dziekański, wróciłem na studia i udało mi się je ukończyć:) Na pierwszym roku studiów po dwóch tygodniach zrezygnowałem z akademika. Pieniędzy mi nie zwrócono. Nie radziłem z kontaktami z ludźmi. Wolałem stracić pieniądze niż dotrwać do końca miesiąca mimo że miałem problemy finansowe. Ostatnie lata studiów spędziłem w tylko w akademikach wieloosobowych. Dałem radę. Nie doceniaj ich to są dwaj dorośli mężczyźni. Jest co najmniej kilka sposobów na rozwiązanie tego problemu: dofinansowanie z uczelni złożenie wniosku o stypendium socjalne praca poszukanie nowego lokatora Dasz radę :) Nie dlatego że tak powiesz ale bo masz wystarczająco dużo siły aby tak się stało. Tylko TY może stanąć na drodze ku temu. Poza tym dziewczyny są bardziej wygadane:) Powodzenia:) johnn
  20. Cześć @Felica, u mnie psychiatra stwierdził fobie (bez określenia jej rodzaju). Udało mi się skończyć studia dzienne i przez krótki czas pracowałem. Nie byłem w tym czasie świadomy jakiego rodzaju problemy mam. Winne za trudności z kontaktami z ludźmi brałem na siebie. Nie miałem znajomych. Nie chodziłem na żadne spotkania lub imprezy nigdy. Mieszkałem w dwu lub trzyosobowym akademiku. Lubiłem kierunek, który wybrałem może to było jednym z powodów ukończenia studiów. Radziłbym Ci się zastanowić co chcesz robić na spokojnie. Podjęte decyzje traktuj z rezerwą. Każdy może popełniać błędy oraz zawsze jest czas aby obrać nowy kierunek. Powodzenia:) johnn
  21. johnn

    [Toruń]

    Czy możesz mi podać numer telefonu?
  22. johnn

    [Toruń]

    Cześć wszystkim, Czy ktoś wie gdzie w Toruniu prowadzone są zajęcia terapeutyczne (terapia) na NFZ? Dzwoniłem do jednej placówki i uzyskałem informacje że czas oczekiwania to ok. 2 lata. Pozdrawiam johnn
  23. Cześć one man show, Zapoznałem się z całym rozumowaniem, które przeprowadziłeś. Niestety mam problem w jego zrozumieniu. Trudno za Tobą nadążyć. Chce Ci zwrócić uwagę, że poprowadzenie dowodu matematycznego wymaga dokładności, jasności w formułowaniu swoich stwierdzeń oraz poszanowanie innych matematycznych zasad. Zachęcam Cię do zapoznania się z dowodem Twierdzenia Fermata dla n=4 dostępnym pod adresem http://www.math.us.edu.pl/pgladki/faq/node135.html Pozdrawiam i powodzenia:) johnn
  24. johnn

    [Włocławek]

    FoxMed ul. Reja 10 oferuje terapię grupową na NFZ. Teraz są prowadzone zapisy. Terapia rozpoczyna się w marcu. Tak było w zeszłym roku. Odmówiono mi udziału. Do pozostałych ośrodków (na NFZ) do których dzwoniłem podano mi czas oczekiwania ok, 2 lata na terapię. johnn
×