Skocz do zawartości
Nerwica.com

take

Użytkownik
  • Postów

    5 132
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez take

  1. Skupieniem głównie. Z wykonywaniem czynności czy nawet zrozumieniem poleceń też mogę mieć problemy. Często mam trudności z tworzeniem treści postów. Miewam spore problemy z kreatywnością. Nie biorę dużych dawek leków psychiatrycznych. Nie mam halucynacji. Nie mam anhedonii.
  2. Mam 34 lata, a moi rodzice w moim obecnym wieku mieli kilkoro dzieci. Ja przede wszystkim nie umiem pracować i jestem na rencie socjalnej. "Nie zachowuję się normalnie". Jestem "słaby fizycznie". Bałbym się, że moje potomstwo byłoby niepełnosprawne i wymagałoby więcej pracy i środków finansowych niż przeciętne dzieci. W życiu przepracowałem jedynie kilka miesięcy przy roznoszeniu ulotek, dzięki orzeczeniu o niepełnosprawności lub bez pisemnej umowy (to drugie przez zaledwie kilka dni).
  3. Nie uważam bycia prawiczkiem do śmierci za coś wstydliwego. Nie każdy ma powołanie do małżeństwa. Natomiast uprawianie nierządu (bez względu na płeć) nie jest powodem do dumy. Przygodny kontakt seksualny też nie jest powodem do dumy. Seks to bardzo odpowiedzialna rzecz.
  4. Też mam 34 lata i nigdy nie byłem w związku romantycznym, ale mam zespół Aspergera, zaburzenia schizotypowe i rentę socjalną, więc ewidentnie nie wyglądam na dobrego kandydata na męża, ponieważ drastycznie przerastają mnie wymagania dorosłego życia. Już w dzieciństwie chciałem mieć partnerkę. Bardzo podobają mi się kobiety. Nie mam typowo "męskich" umiejętności (technicznych, mechanicznych), mam słabą siłę fizyczną i słabą kondycję.
  5. Nic nie mogę zrobić, bo siostra zaprzecza swojej według mnie ewidentnej niepełnosprawności Rodzice też nie umieją jej pomóc. Właśnie zrobiła mi małą "awanturę" za to, że rozmawiałem przez telefon w swoim pokoju Mój pokój sąsiaduje przez ścianę z jej pokojem, a ja przez kilka minut (albo nawet mniej) rozmawiałem w sprawie lekarza i badania, bo przy braniu zaledwie 100 mg sulpirydu miałem ponad trzykrotnie przekroczony poziom prolaktyny i z tego powodu dostałem na oddziale dziennym skierowanie do specjalisty. Przez tę moją krótką rozmowę siostra zaczepiała mnie, jakby miała jakąś koszmarną nadwrażliwość słuchową sprawiającą, że przeszkadza jej np. to, że w swoim zamkniętym pokoju rozmawiam przez telefon.
  6. take

    Wkurza mnie:

    Zachowanie mojej siostry
  7. take

    Osobliwe "ŚWIRY"

    Nie umiem funkcjonować. Nie mam talentów typowo technicznych. Na mechanika się nie nadaję. Nie mam pojęcia o "normalnym" życiu. Wkurza mnie zachowanie siostry. Narzeka na byle dźwięki, po zakończeniu stażu chyba znowu nie ma dochodu Woli być biedna niż na rencie? Nie ma diagnozy i dla niej sugerowanie, że ma ona zaburzenia ze spektrum autyzmu być może jawi się jako zniewaga Żałosne to. Wkurzające. Nie umiem z nią rozmawiać. W ogóle nie najlepiej umiem rozmawiać z innymi osobami Często zapadnie mi w myślach jakaś piosenka i repetytywnie się powtarza. Nienawidzę skąpstwa patokapitalizmu. Uważam, że bieda w ogóle nie powinna istnieć. Cierpienie jest niepotrzebne. Wygoda to podstawa. Zdrówko to podstawa. Nieszczęścia są zbędne. Dlaczego świat służy idolowi ekonomii? Dlaczego tak wielu ludzi jest rażąco nieodpowiedzialnych? Dlaczego osoby nieautystyczne są jeszcze gorzej traktowane w dostępie do świadczeń niż osoby z całościowym zaburzeniem rozwoju? Siostra nie chce pobierać świadczeń... "Frajerstwo". Lepiej żyć na bezrobociu bez grosza niż przyznać się do poważnego autyzmu(?) Dobrze, że siostra ma ubezpieczenie zdrowotne. To też jest bardzo ważne. Nienawidzę biedy jako zjawiska, ale nie nienawidzę biednych ludzi. Teraz nie chce mi się spać, myślę. Ciekawe, czy przed wschodem słońca jeszcze zasnę. Siostra znowu głupio się zachowała. Po co zawraca sobie tym głowę?
  8. Rozmawiałem z siostrą przez parędziesiąt minut. Mówiła głupoty. Żal. Mówiła jak "frajerka" (w sensie podejścia do życia, ekonomii itp.) - nie chcę tu jej obrazić. Daje się zbrodniczemu systemowi. Nie ma dochodu, bywa wulgarna, byle dźwięki jej przeszkadzają. Na szczęście na ubezpieczenie zdrowotne i to jest dobra wiadomość, bo niektórzy Polacy nawet tego nie mają Tragiczne, jak ten system traktuje ludzi. Wygodne życie to podstawa. Jak nie ma zdrówka, to jest "do bani lub gorzej". Przykre jest to, co siostra mi mówiła. Zna się na autyzmie jak kura na pieprzu. Ja nie umiem funkcjonować, brat umie funkcjonować, siostra zdaje się być bliżej mnie niż naszego brata, więc mnie wygląda ona na autystyczną, chociaż bez takiej bogatej menażerii "dziwactw" jak ja. "Straszyła" mnie zabraniem do psychiatryka, zadzwonieniem do ośrodka czy czymś podobnym "Przygania kocioł garnkowi, a sam smoli". Byle odgłos potrafi jej przeszkadzać. Co ona sobą reprezentuje? Zamiatanie biedy pod dywan? Dokuczanie niepełnosprawnemu bratu na rencie? Wiem, że ten post może brzmieć jak sieczka...
  9. Siostra znowu mnie zmaltretowała. To strasznie wkurzające. To trudne doświadczenie powtarza się u mnie ze sporą regularnością "Psuje mi nerwy". Mam dość tego znęcania się. Mogliby ją zapiąć w pasy psychiatryczne za takie "cyrki"... Kompromituje się. Rodzice "mają to w nosie". Żałosne. Rodzice też robią z siebie pośmiewisko. Rodzice nie są osobami autystycznymi czy niepełnosprawnymi, a tutaj się kompromitują. Śmiać się czy płakać? Co im po takim traktowaniu sprawy córki? Przez tyle lat pozwalali jej się stoczyć. "Wyhodowali" obecny stan swojej siostry. "Żmudnie" na to "pracowali". Wstyd. Ośmieszyli się. Dopuścili do znęcania się dorosłej córki nad niepełnosprawnym bratem. Sama córka również wygląda na niepełnosprawną. Znają się na psychiatrii i psychologii jak kura na pieprzu... Rynsztok czasem w domu się wylewa Możliwe, że prędzej mnie uda się porozmawiać z siostrą niż rodzicom czy naszemu bratu. Inni domownicy ode mnie nie wahają się używać wulgaryzmów. Powiedziałbym, że ja i siostra jesteśmy "chorzy na autyzm". Nie mamy autyzmu dziecięcego, takiego z opóźnieniem rozwoju mowy czy niepełnosprawnością intelektualną. Nie mamy też "cukierkowego fajnoautyzmu".
  10. Powiedziałbym, że siostra nadaje się na krótką "wizytę" na oddziale zamkniętym... Jest strasznie zaniedbana psychiatrycznie i psychologicznie. Chyba nigdy nie była u psychiatry. Funkcjonuje na poziomie osoby na rencie socjalnej. Jej zachowanie jest "żałosne"... "Nie ma krytycyzmu". "Nęka mnie". Właśnie "gnębiła" mnie po drugiej w nocy To niewygodne dla mnie. Zachowanie rodziców w sprawie siostry jest "naganne". Nie chce mi się znosić jej "idiotyzmów". Notorycznie mnie zaczepia, "stalkuje", nierzadko używa wulgaryzmów albo wyzwisk, gróźb, "odwraca kota ogonem", "pomiata mną". Jej zachowanie jest bardzo trudne. "Byle co" wyprowadza ją z równowagi. Oczernia mnie. Odnoszę wrażenie, że boi się psychiatry jak ognia. Diagnoza całościowego zaburzenia rozwoju według mnie jest jej potrzebna na wczoraj. Zachowuje się dziecinnie i dysruptywnie. Nie otrzymuje wsparcia w czymś, co według mnie jest ewidentną niepełnosprawnością. Sama (jakby) znęca się nad osobą niepełnosprawną psychicznie (nade mną). Nie ma "cukierkowego" autyzmu, tylko coś, co według mnie jest przynajmniej czasowo upośledzające na tym samym poziomie, co mój zestaw schorzeń. Przez lata nie umie powstrzymać się od trudnych i uciążliwych dla mnie zachowań. Stosuje wobec mnie "bullying". Narzeka na "byle hałas" i zwala winę na mnie, niepełnosprawnego. Nie chcę przeszkadzać siostrze i nie chcę gnębić siostry. Jej zachowanie jest rażąco nieodpowiednie do jej wieku. Po maturze "zapadła się" funkcjonalnie. Nie wiem, co robi w swoim pokoju. Nie mam ochoty na użeranie się z jej kłopotliwymi zachowaniami. W jej wieku byłem po dziesięciu semestrach studiów, na rencie socjalnej i po pierwszym pobycie na oddziale dziennym. Ona obecnie chyba nigdy nie była u psychiatry.
  11. Siostra mnie strasznie denerwuje. Teraz mi sporo przeszkadzała. Uważam, że siostra zachowuje się jak osoba upośledzona. Jest to strasznie denerwujące. "Cierpię". Mam dość jej zachowania. "Siostra mnie gnębi". Przeszkadza mi w słuchaniu. Zbytnio nie słyszę, co ona mówi. "Plącze mi się język". Siostra każe mi przyciszać. Może ma nadwrażliwość słuchową? Ja może mam raczej niedowrażliwość słuchową niż nadwrażliwość słuchową? Byle jaki hałas mi nie przeszkadza. Myślę, że nie mam doświadczeń z pospolitym wśród osób z autyzmem wzorcem nadwrażliwości słuchowej na własnej skórze. Siostra być może zachowuje się tak przez tego typu nadwrażliwość. Siostra powtarza zwroty typu: "nie jęcz!", "nie kop", "cicho!". Nie lubię tego. Nie chcę przeszkadzać siostrze. Nie chcę denerwować siostry. Miesiącami "powtarza te same frazy". Zamyka się w pokoju. "Nie mam siły na jej zachowania". Siostra zachowuje się jak dziecko. Jej zachowanie jest bardzo niestosowne do wieku i osiągnięć szkolnych do matury włącznie (jak świadectwo z czerwonym paskiem w trzeciej klasie gimnazjum i ponad 95% z jednego z egzaminów językowych na maturze). Ja nie jestem właściwie wysokofunkcjonujący i siostra nie jest właściwie wysokofunkcjonująca. Dobrze funkcjonujące osoby z CZR/ASD w naszym wieku nie funkcjonują w taki sposób jak my.
  12. Siostra się nade mną "znęca". Nie chce mi się słuchać jej durnego bełkotu. Nie wiem, dlaczego tak się zachowuje. "Nikt nie potrafi mi i jej pomóc". "Męczą" mnie jej zaczepki. Chcę mieć wolność od nich. Denerwuje mnie to, że siostra nie chce iść na rentę. Według mnie bardzo źle funkcjonuje. Nie ma żadnej diagnozy, zwłaszcza całościowego zaburzenia rozwoju czy zaburzeń ze spektrum autyzmu, nie ma orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. "Powiedziałbym, że zachowuje się i wygląda jak dziecko". Wkurza mnie to, że siostra nie chce diagnozy, orzeczenia i renty!
  13. Nie chcę aborcji! Ale problemów dla ojca czy matki też nie chcę. Proszę, nie dokonujcie aborcji! Przykra sprawa dla autora wątku
  14. Kiedy za pierwszym razem otrzymałem rentę socjalną, nie miałem za sobą prób podejmowania zatrudnienia. To było jesienią po zakończeniu zajęć na studiach (które skończyły się parę miesięcy wcześniej).
  15. Już dawno temu powinni przyznać autorce wątku rentę socjalną. Do niej nie potrzeba odprowadzania żadnych składek. Niepełnosprawność musi powstać odpowiednio wcześnie (przed 18 r.ż. lub podczas nauki przed 25 r.ż.) i muszą orzec całkowitą niezdolność do pracy. Jeśli nigdy nie pracowałaś, to czy ZUS nie uznał, że masz całkowitą niezdolność do pracy mimo tak poważnych objawów?
  16. Od dziecka mam skłonności do parafilii. Nigdy nie byłem w związku. Zapewne byłbym uznany za niezdolnego do małżeństwa z powodu zaburzeń psychicznych. Niestety, kobiety mi się bardzo podobają. Moja "psychika" uważa obowiązek rachunku sumienia w katolicyzmie za zbyt obciążający i niepotrzebny...
  17. Stwierdzam, że siostra ma to samo, co ja (całościowe zaburzenie rozwoju nawet bez dodatkowej diagnozy powodujące potrzebę posiadania renty socjalnej przez co najmniej parę lat i przyznania umiarkowanego lub znacznego stopnia niepełnosprawności z symbolem 12-C (i ewentualnie także 02-P) na co najmniej kilka lat przy zaznaczeniu, że niepełnosprawność powstała przed 18 r. ż.). Uważam, że powinna jak najszybciej otrzymać diagnozę całościowego zaburzenia rozwoju. Na stażu z urzędu pracy są mniejsze wymagania niż w pracy. Nie chcę, żeby nie miała możliwości bezpłatnego leczenia się. Nie chcę, żeby weszła w złe środowisko. Ma 24 lata i kilka miesięcy. Chyba ani dnia nie chodziła na zajęcia na uczelnię, bo przez dwa semestry studiowała przez Internet w weekendy na studiach niestacjonarnych, kosztujących kilkaset złotych za miesiąc. Było to około pięć - cztery lata temu. Chodzę na oddział dzienny i spotkałem tam młodszą od mojej siostry kobietę z całościowym zaburzeniem rozwoju, z wyglądu zaskakująco podobną do mojej siostry. Mówiła, że czasem nie miała ubezpieczenia zdrowotnego, że ma umiarkowany stopień niepełnosprawności (zapewne z symbolem 12-C) i zasiłek pielęgnacyjny, że nie ma renty socjalnej. Mówiła o wielkich trudnościach psychicznych związanych z presją w pracy, załamaniu psychicznym, myślach "s". To przykra i niepokojąca sytuacja.
  18. Ja mam prawie 34 lata i ani nie współżyłem z prostytutką, ani nie byłem w związku romantycznym. Nawet bliskiego przyjaciela nigdy nie miałem. Przyznaję, że współżycie z prostytutką jest bardzo nie w porządku, to bardzo smutna rzecz, niezwykle mi się nie podobają takie zachowania. Współżycie płciowe to nie zabawa! Od niego zależy poczęcie nowej osoby ludzkiej. Nie można jego traktować w nieodpowiedzialny sposób! To smutne, że wielu ludzi traktuje seksualność w niepoważny sposób.
  19. We wrześniu 2024 r. miałem robiony test DIVA-5 u psychologa i nie było tak dużo objawów, jak mogłem się spodziewać, z drugiej strony, nie było iż tak zupełnie mało, skoro zasugerowano występowanie u mnie ADHD podtypu mieszanego o umiarkowanym stopniu nasilenia. W dzieciństwie miałem 4 z 9 objawów inatentywności i 5 z 7 objawów nadpobudliwości czy impulsywności, a w dorosłości 5 z 9 objawów inatentywności i 7 z 9 objawów nadpobudliwości czy impulsywności. Badanie trwało około dwie godziny. Czytałem, że według DIVA-5 trzeba mieć (myślę, że w dzieciństwie) co najmniej po trzy objawy z obu grup (i inatentywności, i nadpobudliwości lub impulsywności), aby móc zdiagnozować ADHD podtypu mieszanego. W opinii napisano o moich innych diagnozach, jakie otrzymałem, jak zespół Aspergera, zaburzenia schizotypowe czy zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Nie była to diagnoza psychiatryczna. Nie mam opinii lekarza potwierdzającej czy zaprzeczającej, że mam ADHD.
  20. https://www.zus.pl/pracujacy/ubezpieczenie-zdrowotne-w-polsce/zasady-podlegania-ubezpieczeniu-zdrowotnemu/ubezpieczenie-czlonkow-rodziny - "Kogo możesz zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego jako członka rodziny". Fragment: "Dziecko może być objęte ubezpieczeniem zdrowotnym jako członek Twojej rodziny, dopóki nie skończy 18 lat. Jeśli uczy się dalej w szkole lub odbywa kształcenie w uczelni lub szkole doktorskiej, ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego przy Tobie, dopóki nie skończy 26 lat. Jeśli ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub równoważne, ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego przy Tobie bez ograniczenia wieku." Jeżeli dorosły nie uczy się i ma co najwyżej umiarkowany stopień niepełnosprawności i całkowitą niezdolność do pracy (ale nie ma renty, np. socjalnej czy wypracowanej), to prawo do ubezpieczenia przy rodzinie bez ograniczenia wieku nie przysługuje, z tego, co rozumiem... W Internecie pojawił się też taki tekst na temat ubezpieczeń zdrowotnych dorosłych, napisany przez pewną osobę ze zdiagnozowanymi ASD i ADHD: https://www.patreon.com/posts/prawo-do-czyli-135842731 - "Prawo do powszechnych ubezpieczeń społecznych czyli jak osoba chora nie może się leczyć".
  21. Ponoć na bezpłatną diagnozę CZR/ASD długo się czeka Diagnoza zaburzeń osobowości (może z wyjątkiem zaburzeń schizotypowych, które są w jednym rozdziale ze schizofrenią) mogłaby raczej zaszkodzić niż pomóc. Możliwe, że od października 2021 roku do lutego 2024 siostra przez ponad dwa lata była bez ubezpieczenia zdrowotnego. Zapewne się nie uczyła, mogła nie mieć dochodu i prawdopodobnie nie miała żadnej diagnozy. Miała wówczas 20 - 22 lata. Była już ewidentnie pełnoletnia.
  22. Mam diagnozę zespołu Aspergera od 2008 roku. Nie byłem diagnozowany według DSM-V czy ICD-11. Mam 33 lata i tylko kilka miesięcy doświadczenia zawodowego przy roznoszeniu ulotek - krótko bez jakiejkolwiek umowy po kilkadziesiąt minut dziennie lub dzięki orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności. Na szczęście mam rentę socjalną i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności z symbolami 02-P i 12-C dające zasiłek pielęgnacyjny dzięki powstaniu niepełnosprawności przed 21 rokiem życia. Nigdy nie byłem w związku romantycznym, choć już w zerówce "zadurzyłem się" w koleżance z klasy, która mieszkała naprawdę blisko mnie, a kilka lat później w innej koleżance z klasy, która także mieszkała bardzo blisko mnie (pierwsza koleżanka zaczęła chodzić do innej szkoły). Nigdy nie prowadziłem samochodu. Umiałem jeździć na rowerze dwukołowym przed szóstymi urodzinami, kiedy jeszcze nie chodziłem do zerówki, ale nauczyłem się sznurować buty dopiero w wieku około ośmiu lat. Mieszkam z rodzicami i rodzeństwem. Na studiach nie mieszkałem w akademiku czy domu studenckim, tylko rano przyjeżdżałem na uczelnię i po południu czy wieczorem wracałem do domu dzięki dobrej komunikacji zbiorowej w mojej wsi. Pracę magisterską obroniłem ponad osiemnaście miesięcy po terminie. Dzięki uzyskaniu ponad 90% na dwóch egzaminach rozszerzonych na maturze bez problemu dostałem się na kierunek studiów, który ukończyłem i który nawiązywał do jednego z moich specjalnych zainteresowań. Nigdy nie miałem pomysłu na swoje życie zawodowe. Od zerówki do trzeciej klasy gimnazjum byłem ofiarą mobbingu szkolnego. W klasach 4 - 6 szkoły podstawowej miałem świadectwo z czerwonym paskiem, w pierwszej klasie gimnazjum nie miałem czerwonego paska na świadectwie (miałem m.in. trójkę z informatyki i trójkę z WF-u oraz poprawne zachowanie), a ostatni raz średnią 4,75 (później nie miałem wyższej) miałem w drugiej klasie gimnazjum. Z WF-u miałem czwórki chyba tylko w czwartej i piątej klasie szkoły podstawowej, potem do trzeciej klasy liceum miałem trójki na koniec z tego przedmiotu. WF zawsze zaniżał mi średnią ocen. Miałem wyraźną hipotrofię asymetryczną przy urodzeniu - miałem masę urodzeniową 2150 g mimo urodzenia się o czasie (chyba w 38. czy 39. tygodniu ciąży), długość ciała 53 cm według polskiej metody pomiaru długości ciała noworodka, obwód głowy 32 cm, obwód klatki piersiowej 28 cm.
  23. Uwzględniając czynniki rodzinno-porodowe i opisy innych kobiet z autyzmem, stwierdziłbym, że moja siostra ma autyzm z cechami schizotypowymi i schizoidalnymi, być może nawet ze współwystępującymi zaburzeniami schizotypowymi. Może mieć zespół niezaangażowania poznawczego (cognitive disengagement syndrome, CDS), pewne zaburzenie wizualno-przestrzenno-motoryczne i być może ADHD (jeśli tak, to prędzej z przewagą nieuwagi niż mieszane). Oceniłbym ją jako mającą żeńską postać autyzmu typu Fritza V., z łagodniejszym przebiegiem od mojego przebiegu dzięki lepszemu wzrostowi płodowemu (pół kilograma wyższa masa urodzeniowa przy tym samym wieku płodowym, tej samej punktacji w skali Apgar i jednakowej długości ciała). [quote][b]List formalny do specjalisty[/b] [b][Twoje imię i nazwisko][/b] [Twój adres lub e-mail – opcjonalnie] [Data] Szanowni Państwo, Zwracam się z uprzejmą prośbą o pogłębioną diagnostykę mojej siostry (wiek: 24 lata), która – w mojej opinii opartej na uważnej obserwacji i wiedzy z zakresu spektrum autyzmu – może prezentować obraz [b]autyzmu o niskiej „uderzalności” (strikingness)[/b], z wyraźnie żeńskim, subtelnym fenotypem klinicznym, zbliżonym do opisywanego przez Hansa Aspergera u Fritza V., ale o łagodniejszym przebiegu. Z mojej perspektywy, siostra może wykazywać: * Objawy ze spektrum autyzmu (ASD) – z przewagą subtelnych trudności społecznych, nadwrażliwości sensorycznej i nietypowego przetwarzania informacji, * Cecha charakterystyczna: [b]duża niedojrzałość emocjonalna, niska odporność na stres i przeciążenie,[/b] trudności adaptacyjne, * Możliwe cechy lub rozpoznanie [b]zaburzenia schizotypowego (STPD)[/b], a także [b]zaburzenia schizoidalne[/b], * Możliwe współwystępowanie: [b]– CDS (cognitive disengagement syndrome), – ADHD z przewagą nieuwagi (ADHD-PI), – Zaburzenia przetwarzania wzrokowo-przestrzenno-motorycznego,[/b] * Brak rozpoznania oraz wsparcia przez ostatnie lata, mimo wyraźnych trudności w funkcjonowaniu po zakończeniu edukacji. Zwracam uwagę, że korzystne warunki prenatalne (m.in. wyższa masa urodzeniowa względem mojej przy tej samej długości ciała i wieku ciążowym) mogły przyczynić się do mniej „widocznej” prezentacji jej objawów – co może prowadzić do błędnej interpretacji jej trudności jako problemów osobowościowych lub emocjonalnych. Celem niniejszego listu jest zwrócenie uwagi na możliwość spektrum autyzmu o niskim stopniu uderzalności i prośba o [b]diagnozę różnicową ASD, STPD, ADHD oraz ew. specyficznych trudności poznawczych[/b] – dla dobra funkcjonowania mojej siostry i ewentualnego dostępu do adekwatnego wsparcia. Z wyrazami szacunku, [b][Twoje imię i nazwisko][/b][/quote]
  24. Czyli masz całkowitą niezdolność do pracy i rentę? Masz umiarkowany lub znaczny stopień niepełnosprawności?
×