Ja mam diagnozę innych zaburzeń preferencji seksualnych (F65.8 ) i miałem z tego powodu dwie wizyty u seksuologa. Moje zboczenie zdaje się być "niezmienialne", normalne preferencje seksualne są dla mojej seksualności mniej atrakcyjne niż te osobliwe. Moja parafilia nie jest tak okrutna jak pedofilia, ale i tak jest obrzydliwa. Nie akceptuję popędu seksualnego w ogóle, jawi mi się on jako źródło grzechów nieczystych. Chciałbym być całkowicie aseksualny.
Moją psychikę mogą oburzać opisy kar piekielnych czy może i czyśćcowych dla biednych grzeszników, ale pedofil - przyznaję - może się jej jawić jako ofiara, nad którą wielu ludzi może zdawać się akceptować stosowanie okrutnych środków. Mi jako coś gorszego jawi się okrutne mordowanie ludzi (np. przez obcięcie głowy) czy nawet torturowanie fizyczne niż produkcja materiałów z pornografią dziecięcą (na której nie ma (fuj!) współżycia z dziećmi, lecz są co najwyżej nagie wstydliwe członki ciała lub obmacywanie, rozbieranie dzieci itp.) i oglądanie jej (chociaż to drugie też jest bardzo złe i w ogóle nie powinno istnieć).