Evia
Użytkownik-
Postów
2 040 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Evia
-
czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!
Evia odpowiedział(a) na saszi13 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
nie wiem czy z powodu tego związku nabawiłaś się depresji i nerwicy, ale kiedy czytam Twoje "tłumaczenia" widzę, że na pewno mamy tu do czynienia z jakąkolwiek formą zrytej psychiki nie wiem też czy jakiekolwiek rady w tym temacie mają sens -
Wiem, że Ty oraz inni inaczej interpretują to słowo i właśnie w tym jest cała istota, ponieważ samo bycie miłym może mieć wiele odmian, a to nie zostało w tym temacie sprecyzowane. Bycie miłym może wynikać z wielu przyczyn np: - jest się w dobrym humorze co przekłada się na innych - stosuje się taki zabieg z premedytacją aby osiągnąć swój cel (manipulacja) - lęki i strach przed konfrontacją - lęk przed odrzuceniem przez społeczeństwo - chęć przypodobania się innym - mylna interpretacja zachowań innych ludzi - ogólne pogodne usposobienie - sytuacje zawodowe i pewnie wiele innych w zależności od pobudek jakie nami kierują możemy wtedy nakreślić czy bycie miłym jest korzystne czy nie
-
[videoyoutube=wLebVGLFVxk][/videoyoutube]
-
czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!
Evia odpowiedział(a) na saszi13 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Większość z wymienionych przez Ciebie "zalet" będzie posiadać większość innych osób z którymi się zżyjesz i zaprzyjaźnisz. Nie ma tu nic nadzwyczajnego -
czy jest szansa na cos co nie ma sensu?!
Evia odpowiedział(a) na saszi13 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie jestem zwolenniczką rozwodów. Uważam, że najpierw powinno się starać naprawiać związki a nie burzyć, jednak jeśli chodzi o Twój przypadek to uważam, że pozew rozwodowy był najsłuszniejszą decyzją jaką mogłaś podjąć. Postaraj się tego nie zepsuć. Nawet jeśli jakimś cudem się "pojednacie" to uwierz, że wtedy będziesz w jeszcze gorszej sytuacji niż teraz. Dając takie sygnały mąż wykorzysta swoją bezkarność i rozbestwi się na dobre. Mówisz, że kochasz męża ale czy on kocha Ciebie? Wątpię. -
Naskrobałam obszerniejszą wypowiedź na ten temat, ale podczas wysyłania pojawiły się komplikacje i wszystko straciłam, z racji tego, że już nie chce mi się dziś wysilać, to coś więcej postaram się napisać innym razem. Powiem tylko, że temat bardzo mnie interesuje, ponieważ uzyskałam wysoki wynik psychotyzmu w teście Eysencka. Próbowałam nawet poradzić się z tym tu na forum (mój temat jest w tym dziale) ale tak naprawdę niczego się nie dowiedziałam.
-
Według mnie bycie miłym w sferze obowiązków a w sferze prywatnej wcale nie muszą być ze sobą sprzeczne. Jeśli jest się w konflikcie wewnętrzynym to jest to negatywne w każdej sytuacji, jednak nie uważam, że coś się traci będąc miłym w sferze zawodowej, wcale nie musi to być sztuczne. Mam koleżankę, która jest nad wyraz spokojna, miła i opanowana. Jest to osoba bardzo podziwiana przeze mnie. Kiedy widzę jak rozmawia z wieloma osobami w kryzysowych sytuacjach i pomimo tego nie jest wytrącona z równowagi, to podziwiam ją stukrotnie. Zazwyczaj "agresorzy" wpadają po takim zachowaniu w szał i w końcu dają sobie spokój, ponieważ ona nigdy nie odpowie tym samym, jedynie na co można liczyć w takich sytuacjach to uśmiech na jej twarzy. W takich sytuacjach ona zawsze wygrywa.
-
to smutne
-
Poważny problem z dziewczyną
Evia odpowiedział(a) na Yasano temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To jest jej najbliższe otoczenie, które ją przez 17 lat kształtowało. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że to otoczenie ponosi odpowiedzialność za jej obecny stan. Od samego początku brałam to pod uwagę dlatego tym bardziej uważam, że rodzice powinni wiedzieć o tym co się dzieje, bo może to być jej wołanie o ich pomoc. Jeśli tak nie jest to i tak powinni wziąć odpowiedzialność nad opieką nad córką, którą może zawalili w przeszłości -
Popełniłaś błąd ale dlatego, że przystawałaś na jego urojenia i tańczyłaś tak jak on zagrał. Teraz trudno jest to odkręcić, skoro przyzwyczaiłaś go do pewnych rzeczy. Łatwiej jest nie dopuścić do niektórych sytuacji niż później je naprawiać. Skoro córka ma z nim dobre relacje to może nie jest taki zły ale na pewno przydałaby się wam poważna rozmowa i stanowczość
-
Wcale bym się nie smuciła gdyby tak było naprawdę Niestety zawsze bywają wyjątki, w tym przypadku jestem to ja i moja przyjaciółka Tak jak pisałam wcześniej to raczej uważam, że ludzie są za bardzo różnorodni i nie da się wszystkich w tak prosty sposób zaszufladkować. Dwa typy np ENTP również będą się różnić, w końcu nawet skala w poszczególnych wyznacznikach występuje w różnej procentowości, a nawet gdyby ta procentowość była taka sama to i tak można było dane punkty uzyskać w innych pytaniach, co już w ogóle inaczej rzutuje na całość. Wyjątkiem pewnie byłyby osoby, które uzyskały na równi 100% w tych samych punktach . Takie osoby na pewno byłyby bardzo do siebie podobne
-
Według mnie bycie miłym a chęć bycia lubianym nie musi się wcale łączyć. Uważam również, że ta cecha wcale nie koliduje z pracą, a jest nawet w niej wręcz wskazana. Każda praca, która polega na kontaktach z ludźmi wymaga uprzejmości. Bardzo często nasz sposób bycia wpływa na sukces zawodowy. Kto kupi produkt u nadętego sprzedawcy? Kto skorzysta z usług wrednej fryzjerki itd? Bycie miłym wcale nie jest przeżytkiem. Wracając do bycia miłym a lubianym, to jeśli chodzi o mnie to raczej nigdy mi chyba nie zależało na aprobacie społeczeństwa, jednak nie oznacza to, że jestem wiecznie opryskliwa. Bycie miłym i pogodnym powoduje to, że inni wokoło również tacy się stają co wpływa na dobrą atmosferę, w której dużo lepiej się funkcjonuje. Co do asertywności to również nie uważam, żeby bycie miłym z tym kolidowało. Wystarczy wyznaczyć pewne granice. Zresztą kto powiedział, że bycie miłym oznacza bycie taką osobą na okrągło? We wszystkim trzeba mieć umiar. Wydaje mi się, że ludzie lubią sobie przypisywać swoją pseudo dobroć jako porażkę. W końcu wygodniej jest powiedzieć, że wszystkie nasze niepowodzenia są jawną niesprawiedliwością, wynikającą jedynie z dobroci naszego serca. Taki tok rozumowana jest w pewien sposób łechcący i można zachować czyste sumienie. Inaczej byłoby w przypadku gdyby myślało się w inny sposób:jest ze mną coś nie tak i właśnie dlatego mam problemy, powinnam/powinienem popracować nad sobą aby to zmienić
-
Naszła mnie ochota na klimatyczną książkę, w której akcja dzieje się w jakiejś tajemniczej posiadłości. Nawiedzone zamczyska, duże i opuszczone posiadłości itd w których bohater/bohaterka książki musi zamieszkać. Macie może jakieś propozycje?
-
ben rei, w takim razie przekonałeś mnie do tego filmu film mi się skojarzył z tandetą najprawdopodobniej z winy tytułu i plakatu, później nawet się nie wgłębiałam w temat filmu, bo pierwsze wrażenie miałam takie a nie inne. Teraz zerknęłam na trailer, może faktycznie coś z tego będzie
-
Lubię klimaty sc-fi i fantasy ale Ex Machina wydaje mi się strasznie tandetna... Czy to tylko pozory i jednak warto się za to zabrać? Co do Zaginionej dziewczyny, to mi się ten film podobał, ale wiem, że wiele osób na niego narzeka. Dawno już nie byłam w kinie a chętnie bym się w końcu wybrała, jednak żaden film jakoś nie jest w stanie mnie zachęcić Dobrym rozwiązaniem byłoby dla mnie kino wyświetlające jakieś stare filmy lub kino np europejskie, niestety w moim mieście nie ma chyba takich kin.
-
Nie wiem o co chodzi ale od jakiegoś czasu nawiedzają mnie "obrzydliwe" sny, które ryją mi psychikę... Dziś śniło mi się, że byłam w restauracji i zamówiłam pierogi z kapustą i grzybami albo jakieś krokiety z kapustą i grzybami, w każdym razie najważniejsza była ta obrzydliwa kapucha, której do tej pory pamiętam smak przez co na samą myśl zbiera mi się na mdłości, do tego była jakaś zupa, która była ponoć również obrzydliwa, ale na szczęście się obudziłam z wyjątkowym niesmakiem, który potrwa pewnie przez długi czas. Kiedyś mi się śniło, że jadłam rodzynki, które okazały się martwymi muchami Do tej pory mam awersję do rodzynek i nie tylko. Podobne obrzydliwe sny miałam związane z makaronem, gotowanymi jajkami, majonezem, makiem, białą czekoladą i wiele innych przez co nie mogę spożywać już tych produktów, bo od razu mnie mdli Zresztą po takich wspomnieniach odechciewa mi się czegokolwiek...
-
Jak Twoja córka reaguje na całą sytuację? Ile czasu trwa Twoje obecne małżeństwo? Dlaczego mąż chce Ciebie ograniczyć? Nie dziwię się Twoim emocjom, w takiej sytuacji masz prawo być sfrustrowana/ osaczona... zwał jak zwał, ważne aby coś zmienić, dlatego musisz podać więcej szczegółów dotyczących Twojego obecnego stanu.
-
no i przebimbałam jutro tu nie zaglądam dopóki nie skończę tego co powinnam...
-
jeśli chodzi o ten link to chyba ja go wkleiłam w wątku dotyczącym osobowości bierno-agresywnej Nie wiem czy powinnaś zbytnio się nim sugerować, bo tak jak ktoś w tamtym temacie napisał to nie jest to raczej rzetelne źródło
-
Poważny problem z dziewczyną
Evia odpowiedział(a) na Yasano temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Od samego początku kiedy czytałam Twojego posta nasuwało mi się pewne pytanie. Co jej rodzice na to wszystko? Uważam, że rodzice powinni wiedzieć co się dzieje. To jest jej najbliższe otocznie, które może na nią najlepiej wpłynąć. Poza tym dziewczyna ma 17 lat i podlega jeszcze opiece rodziców, dlatego tym bardziej powinni wiedzieć co się dzieje. -
Myślę, że Twój "problem z nerwami" nie jest wyimaginowany, poza tym może tu nie chodzić o to, tylko o facetów, z którymi się wiążesz. Z tego co piszesz wynika, że przez cały czas historia dotycząca Twoich życiowych partnerów lubi się powtarzać. Inwestujesz w nieodpowiednie związki i to jest właśnie problem. Czy partnerów znajdowałaś z miłości, czy miałaś może do tego bardziej pragmatyczne podejście, czyli chciałaś poprawić jakość bytu swojej córki?
-
Próbowałaś z nią rozmawiać na ten temat kiedy miała tzw lepsze dni? Może koleżanka ma coś z paranoika? Najpierw ufa i wszystko jest w porządku, po czym zaczyna wszystko analizować i dochodzi do wniosku, że popełniła błąd i zaczyna się wycofywać, w momencie większego osamotnienia dochodzi do wniosku, że się myliła i z powrotem zabiega o przyjaźń z Tobą, i tak w kółko. To są tylko moje domysły ale to pierwsze co mi przyszło do głowy.
-
odrywam się od pracy
-
jeśli oderwę się od komputera to zrobię zupę z soczewicy a może wypróbuję nową patelnię i zrobię naleśniki... najlepiej jeśli zrobię jedno i drugie