-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Wszyscy muszą być patriotami? Wszyscy z urzędu muszą kochać swój kraj? Chyba każdy ma prawo powiedzieć, ze nie interesuje go to czy tamto.....nie musicie od razu na niego napadać. Może królestwo go nie wydyma? Może będzie dobrze zarabiał, płacił podatki i szczęśliwie żył - nie tak jak w Polsce - martwiąc się za co kupić mieszkanie.........każdy ma prawo do własnego wyboru i zakładanie, że wszędzie mu się nie powiedzie jest śmieszne.
-
Magdaa, tutaj tak, ale możesz wrzucić w "ludzie z forum" tam tylko zarejestrowane i zalogowane osoby mają dostęp :) k_o82, ja się w nic nie bawię - zdjęcia robił i obrabiał znajomy, do swojej pracy magisterskiej
-
To ja też się dorzucę ale może nie swoimi, bom lekkie beztalencie - ale za to byłam...jak to nazwać tworzywem, bazą pod powstanie tych zdjęć:
-
Dzień miły i leniwy, o 11 postanowiłam zwlec się z wyrka ...mmmmmm jak się miło spało.....zjadłam właśnie śniadanko, teraz obejrzę film potrzebny mi do napisania pracy zaliczeniowej, później obiadek i zrobię sobie domowe SPA
-
Madzialenka, jakby miał nie działać to by się lepiej w ogóle nie zrobiło....myślę, że przy 40mg powinno być lepiej...jeśli nie to poradź się psychiatry czy zwiększacie do 60mg czy zmiana leku.....ale zdarzyć się może, że nie zatrybi. Na duże pocieszenie powiem ci, ze fluoksetyna (składnik aktywny Bioxetinu) to najsłabszy z leków SSRI - także nie masz się czego obawiać, na pewno znajdzie się coś bardziej selektywnego co ci pomoże. Skoro dobrze zareagowałaś na fluo - inne SSRI w razie czego powinny być pomocne.
-
No no, ja bym jeszcze wzięła pod uwagę hydroxyzinę Tak tak, bom ciekawa. Też mnie zawsze rozbrajali tacy "znawcy" Ja sobie zdaję sprawę, że ślepo ufać lekarzowi to też nie jest najlepszy pomysł, ale pojęcia nie mając o tym zgadzać się albo nie na leki....odważne, odważne.....
-
Madzialenka, ile teraz jesz mg Bioxetinu? Rozmawiałaś o tym z psychiatrą? Ja bym na twoim miejscu zwiększyła dawkę, skoro działa a miewasz wahania - znaczy, że sama substancja jest dla ciebie dobra, powinna zwalczyć co trzeba, tylko dawka jest chyba za mała. Bierzesz 20 mg? Spróbuj 30 mg przez kilka dni a później wskocz na 40 mg i pobierz kilka tygodni, powinno być lepiej. Miałam dokładnie tak samo i z 20mg zrobiło się 30, a później 40 - pobrałam taką dawkę kilka miesięcy i zeszłam na 20 mg a obecnie wcinam 10 mg - także głowa do góry Takie wahania zdarzają się zawsze, czy na lekach czy nie są lepsze i gorsze dni. No ale nie co dwa tygodnie, tak być nie powinno.
-
Magdaa, prawie każda kobieta boi się porodu i ciąży a różnica między strachem a tokofobią to jest przepaść. Ty mimo wszystko pewnie zajdziesz w ciążę, będziesz karmić nawet i do 4 roku życia jak chcesz, zaś kobieta cierpiąca na tokofobię nie dopuści po ciąży, jeśli się nie wyleczy z tej fobii nigdy świadomie nie zajdzie w ciążę, nie dopuści do wpadki itd. Więc wybacz jeśli to powiem, ale wrzucanie w tym temacie ludziom, że nie chcą karmić piersią przez swój egoizm jest z lekka dziwne. To tak jakbyś uświadamiała komuś z Kynofobią, że psa powinno się karmić tylko markową karmą - a i owszem, ale co z tego skoro ta osoba nie zamierza mieć nawet psa.......bo się go panicznie boi.... No i jak napisałam lepiej dla dziecka butla z mlekiem modyfikowanym+ szczęśliwa mama niż - matka która czuje wstręt, strach, dyskomfort na myśl o karmieniu piersią, jest spięta w trakcie co daje w konsekwencji prężące się, zezłoszczone maleństwo, gazy, wzdęcia ....i ogólne napięcie. Jako moderator tylko dodam, żebyście się tak ostro nie sprzeczały, na tematy czysto jeszcze dla nas teoretyczne - szkoda nerwów.
-
Bronka mogę Ci trochę opisać - to kumpel ekipy MIRA, RYCHA i ZBYCHA. A ostanio popiera go Generał Jaruzelski Cele - sprzedać do końca majątek POLSKI tak króciutko. Serio, rzygać mi się chce jak czytam takie posty...jad, nienawiść, brak jakiejkolwiek konstruktywnej krytyki no i jeszcze Jaruzelski do tego.....zacietrzewienie i ślepota historyczna...a do tego chcą sprzedać Polskę a inni ją se wezmą i wywiozą na lawetach To już znasz jedyną i niepodważalną prawdę Magdaaa
-
Massive attack - Teardrop [videoyoutube=7cL_1bmYCzs&feature=fvst][/videoyoutube]
-
paradoksy, co jest??
-
wovacuum, możliwe, ale sama wiesz, jak ciężko czasem powiedzieć coś nawet przy najbliższej osobie......czasem lekarz nigdy nie wyciągnie z ciebie czegoś jeśli obecny jest przy tym inny członek rodziny.
-
Jak to dobrze, ze tata zna się lepiej..... ps. W gabinecie, przy wywiadzie ojciec był z tobą?!
-
pattk-a, i wyobraź sobie teraz że właściciel mieszkania nagle daje wam wypowiedzenie i teraz nawet, żeby facet zarabiał krocie musisz w ciągu trzech miesięcy ( w najlepszej opcji) : - znaleźć nowe mieszkanie - w miarę czasem je jakoś doprowadzić do stanu użyteczności - nie za drogie, blisko przedszkola małej - przeprowadzić się - urządzić nowe mieszkanie - z dwójką małych dzieci w tym z noworodkiem+ studia zaoczne+ nerwica Jeśliby ci się to udało....to gratuluję....... Nie lepiej już wziąć kredyt i kupić sobie mieszkanie? No ale mniejsza z tym - ja jak Magda radzę najpierw zająć się porządnie sobą a później myśleć o dziecku tym bardziej, ze masz jeszcze duuużó czasu.
-
To tak jakby iść na forum AA i chwalić się kto ile wypił najwięcej
-
To zaiste świetny powód do chwalenia się
-
Każdy ma to na ulotce od leku, albo w googlach,a taka informacja na 5 stronie tematu jest zupełnie bez sensu moim zdaniem. Ja tylko spytałam jaki miałeś cel pisząc ten post........ No i nie wyciągaj tu żadnej polityki.....to nie ten temat, nie wiem też o co ci chodzi z tym szacunkiem i bluzganiem - nadinterpretacja faktów...ehhhhh
-
Zenonek, w ogóle Tusk to całe zło tego świata....całe zuo - przy nim to Kaczyńscy to aniołowie razem z ojcem Rydzykiem - przyjacielem ich. Przestań już tak psioczyć na Tuska bo Magda się zastanawia na kogo by tu głosować a ty piszesz tylko jak za Tuska było źle......
-
Pis lewicowy??!! chyba nie bardzo......
-
W zasadzie nerwica nigdy nie przeszkodziła mi w pracy - bo pracuję tylko dorywczo, ale studiuję.....i generalnie już parę razy pokazywałam zwolnienia od psychiatry i szczerze mówiąc - mam to głęboko w dupie - co ktoś W ZWIĄZKU Z TYM o mnie pomyśli. Uważam, że do momentu aż sami chorzy będą się tego wstydzić, bać - do tego czasu ludzie będą tak to odbierać. Gdy się o tym opowiada prosto, otwarcie, normalnie - jak o każdej innej chorobie - ludzie odbierają to inaczej, niż czajenie się po kątach, a później ktoś się dowie, nie doczyta, nie zapyta i ploty o "wariatce" gotowe. Nie trzeba zaraz opowiadać ze szczegółami o tym co i jak, tak jak napisała agusiaww, choroba przewlekła i tyle. No i ludzie będą się pytać o zdrowie - nie doszukujmy się drugiego dnia, długie zwolnienie znaczy, ze coś poważnie było nie tak - i czasem to czysta ciekawość a czasem naprawdę się troszczą.