-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
To ja w takim razie mam wyjątkowe szczęscie - na wizytę u psychiatry nie czekam nic, idę i się dostaję, a do tego siedzę tam po 30 minut, do psychologa czekałam tydzień czasu, na NFZ, czy studiuję nie przejmując się - tak bo wybrałam uczelnię blisko domu, inaczej tak jak moja siostra na strat w dorosłe życie miałabym kilkadziesiąt tysięcy kredytu studenckiego - bo moi rodzice pracujący zgodnie z prawem od 30 lat nie są w stanie zapewnić mi utrzymania w innym mieście na lepszej uczelni. Zamiast siedzieć i narzekać - poszukaj innych palcówek, nie wierzę, ze są tylko takie gdzie czeka się 3 miechy na wizytę u psychiatry..... Masz pracę, masz dach nad głową, masz co jeść - wiem, że to mała pomoc - ale nie trzeba daleko szukać - masa ludzi w tej chwili oddałaby wiele, żeby żyć tak jak TY. Wiele zależy od ciebie, nie piszesz o niczym dobrym w twoim życiu - tylko praca, leczenie, może zacznij robić coś co przyniesie ci radość? Myślisz, że gdybyś teraz przeprowadził się do innego, bogatszego kraju, gdzie miałbyś lepsze warunki socjalne - twoja choroba by przeszła? Ja na twoim miejscu gdybym czuła się tak nieszczęśliwa jak najszybciej wyprowadziłabym się za granicę - i pisze to poważnie.
-
Lekiem na poczucie żałosności jest dobra terapia i dużo pracy nad sobą
-
Sama nie wiem, zawsze miałam całe grono znajomych - ale przyjaciół tylko kilku.......po rozjechaniu się na studia z osób którym ufam zostały dwie na miejscu i jedna, może dwie z którymi widuję sie raz na rok.....bo są w dwóch końcach Polski. Zaprzyjaźnianie się dla mnie to proces długi, a nawet powiedziałbym bardzo długi - spędzam z moją przyjaciółką każdy dzień, i dopiero po dwóch latach wspólnego studiowania odważyłam się powiedzieć jej o pewnych sprawach, akceptuje mnie, sama ma podobne problemy, jest zawsze wtedy kiedy jej potrzebuuję, jest jeszcze chłopak - ale z nim nie da się pooglądać babskich filmów i powzdychać do Deppa W szkole nigdy nie byłam odludkiem, jestem głośna i mam niewyparzoną paszczę - a do tego często i donośnie się śmieję ale jak piszę, ludzie są mi potrzebni, wśród nich czuję się bezpiecznie, ich uznanie pozwala mi podnieść samoocenę......ale z drugiej strony, nie toleruję gdy ktoś narusza moją strefę prywatności, gdy chcę byc sama nie toleruję nawet mojego chłopaka. Najlepiej jakby ludzie układali się do mojego "planu" - ale tak nie można.....
-
Jeszcze kilka pytań mam: -pracujesz? -utrzymujesz się sama? -jeśli idzie o przeprowadzkę - nie ma nawet opcji żebyś wynajeła pokój, na stancji gdzieś? Moim zdaniem - absolutnie nic nie da się z tym zrobic - tylko wyprowadzka wchodzi w grę, twoja mama była wychowywana pewnie tak samo i jej matka nie zmieniła się pomimo, ze ona też pewnie walczyła o samodzielność. Nie popełniaj tego samego błędu co ona i odetnij jak najszybciej pępowinę.
-
RafQ, a co Ty kiedykolwiek zrobiłeś dla swojego państwa? Mi też nie za bardzo odpowiada to co tu się dzieje, ale z racji tego, że sama nie robię zupełnie nic żeby taką sytuację polepszyć nie psioczę na prawo i lewo to raz. Dwa, jednak ktoś cię tu leczy i to na NFZ - bo prywatne leczenie nie trzymałoby cię w kraju....ja studiuję na państwowej uczelni - moją naukę jak na razie finansuje państwo co nie byłoby możliwe w wielu krajach zachodnich...owszem mamy masę powodów do narzekania.....ale nie tak, ze wszystko jest tu źle i strasznie - bo nie ukrywajmy tego, nerwica (nie wspominając o depresji) zaburza nam obraz rzeczywistości
-
Bez leków przy nawrocie: budziło mnie czasem już o 5 rano tętno powyżej 120, mdłości, lęk przed nadchodzącym dniem, czasem wymioty z nerwów, biegunka - i tak mniej więcej do 15-16 - wieczór był dla mnie zbawieniem. W tym momencie leki+ terapia - budzę się uśmiechnięta, wyspana, zalegam chwilkę i układam sobie plan dnia po czym wstaje i pełna energii zaczynam Kilka rad co do porannych lęków - nie leżeć w łóżku po obudzeniu, wtedy nasze myśli koncentrują się na jednym i potrafi nam to zepsuć caały dzień, jeśłi da się dzień wcześniej zaplanować sobie poranek albo cały dzień, nie jakieś zabójcze codzienne sprzątanie - ale tak żeby nie mieć takiej chwili gdy siadam,y i nie mamy co robić.
-
Natascha, to nie jest tak, że ja patrzę sobie w TV i myślę, jacy oni wspaniali - troszkę czasu tam spędziłam, to, ze twoja siostra uważa, że tam jest nudno nie znaczy, że nie mam racji ja albo Magda. Co do samobójstw Skandynawia wypada na średnim poziomie ( wyższe odsetki samobójstw mają byłe republiki ZSRR czy Węgry, a Dania ma wskaźniki samobójstw na poziomie Francji - więc nie szalałbym tak z ocenami - źródło: http://translate.google.com/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://nitawriter.wordpress.com/2007/05/11/suicide-rates-of-the-world/ ). Dla jednych nudno a dla innych bezpiecznie - każde państwo ma swoje plusy i minusy ale tam przynajmniej łatwiej się żyje.
-
Miła pobudka, zaraz będzie śniadanko, śliczna pogoda może mi się uda chuopa wyciągnąć na jakiś spacer .....swoją drogą, ale miałam dziś dziwaczne sny....
-
ile-razy-w-tygodniu-uprawiacie-seks-t8919.html 19 stron o dokładnie tym samym - czasem warto czegoś poszukać......
-
http://www.hermeneutikos.com/testy/hipo.php Kolejny test - długi - ale wyniki klasyczne- Sangwinik narrator S A N G W I N I K - N A R R A T O R M O C N E S T R O N Y: EMOCJE: Pociągająca osobowość, Lubi "gadanie" i bycie narratorem, Dusza towarzystwa, Poczucie humoru, Pamięć do kolorów, Emocjonalny i wylewny, Entuzjastyczny i ekspresywny, Wesoły i spontaniczny, Ciekawy, Urodzony aktor, Prostoduszny, Żyje chwilą obecną, Zmienne usposobienie, Szczerość serca, Wciąż jak dziecko. PRACA: Zgłasza się na ochotnika, Wymyśla nowe działania, Świetnie się prezentuje, Twórczy i barwny, Ma energię i entuzjazm, Zaczyna w efektowny sposób, Pobudza innych do przyłączenia się, Wdziękiem zachęca do pracy. PRZYJACIELE: Łatwo zawiera przyjaźnie, Kocha ludzi, Rozkwita wśród komplementów, Sprawia wrażenie kogoś niezwykłego, Zazdroszczą mu, Nie chowa urazy, Szybko przeprasza, Przy nim nie można się nudzić, Lubi spontaniczne działania. SŁABE STRONY: EMOCJE: Odczuwa przymus mówienia, Przesadza i rozwodzi się, Wdaje się w szczegóły, Nie może zapamiętać nazwisk, Odstrasza innych, Zbyt łatwo wpada w zachwyt, Niespokojny i niecierpliwy, Egoistyczny, Unosi się i narzeka, Naiwny, Głośno mówi i śmieje się, Kierują nim okoliczności, Łatwo wpada w gniew, Może wydawać się sztuczny, Nigdy nie dojrzeje. PRACA: Wolałby pogadać, Zapomina o obowiązkach, Nigdy nie może nadążyć, Szybko traci pewność siebie, Niezdyscyplinowany, Nie ma właściwej hierarchii wartości, Kierując się uczuciami, Łatwo się rozprasza, Trwoni czas na rozmowy. PRZYJACIELE: Nienawidzi samotności, Musi być w centrum uwagi, Pragnie być popularny, Szuka uznania, Dominuje w rozmowie, Przerywa i nie słucha, Odpowiada za innych, Zmienny i zapominalski, Wymawia się, Powtarza swe historyjki. [Dodane po edycji:] O i następny http://www.enneagram.pl/ Siódemka ze skrzydłem osiem: 7w8 - "Realista" Gdy jest zdrowa, siódemka ze skrzydłem 8 jest często chojna, towarzyska i wylewna. Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół, zwłaszcza do tych z podtypem socjalnym. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może wydawać się głośna i niesforna, choć niektóre 7w8 są bardziej grzeczne i dowcipne. Lubi różne uroczystości, opowieści, kawały, jedzenie, podróże. Generalnie ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to czego chce. Ma talent do robienia czegoś z niczegoś. Zazwyczaj dzieli się z innymi tym co ma, chce by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki zakres zainteresowań. Gdy 7w8 jest w stresie, może stać się wymagająca, okazywać samolubną niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Agresywna, chce szybko zrobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od innych, aby inni mówili jej to sama chce usłyszeć. Często jest perfekcjonistą. Moralizuje innych choć sama jest nieodpowiedzialna. Posiada amnezję na obietnice dawane z potrzeby chwili. Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska. Słynne siódemki ze skrzydłem osiem: Jack Nicholson, Anthony Quinn, Michael Caine, Clark Gable, Barbra Streisand, Joan Collins.
-
Jak pomóc? Jedyna rada to....przeczekać...szans na związek raczej nie masz, tym bardziej jeśłi nauczyciel jest heteroseksualny. pomijam fakt, że to nieetyczne (ze strony nauczyciela, wiązac się z uczniem). Od dawien dawna uczniowie, uczennice zakochują się z nauczycielkach, nauczycielach - nie ma na to jednej dobrej rady....
-
agaska, w Rossmanie jest przepyszny Roiboos karmelowy .......mniaaaam Mój dzionek - pobudka na kacu, lekkie mdłości, zawroty głowy itd. Zapiłam to chyba 3 litrami herbaty z cytryną, zrobiłam sobie na obiadek krem z brokułów - pyszności, siedzę teraz właśnie z błotem z morza martwego na twarzy ( swoją drogą cudowny kosmetyk) i z maseczką z żółtka i nafty na włosach. Mam zamiar zrobić sobie w domu dziś SPA będzie miłoooooo......
-
zbychu, Dyskusja na ten temat już była prowadzona o ile się nie mylę.....i konkluzja była taka - ze ludzie szukający informacji o lekach jakie zostały im przepisane wpiszą np: Bioxetin, Seronil, Prozac - a nie Fluoksetyna - co za tym idzie będą istniały osobne tematy dla osobnych leków. Co nie zmienia faktu, że założyciel tematu napisał czego najlepiej w nim nie pisać - a Ty dokładnie to napisałeś.......
-
Ja w ogóle jestem zafascynowana Skandynawią, mam ciocię w Szwecji i spędziłam tam sporo czasu - na plus mogę dodać (to czego nie ma u nas): -fenomenalne zaplecze socjalne (zasiłki, dopłaty, dla matek,na dzieci, na szkołę, do mieszkań) -Genialna pomoc psychologiczna dla osób z problemami ( to mnie ciekawiło) cała sieć ośrodków dla osób z problemami -Bardzo dobre drogi -małe bezrobocie -znajomość języka angielskiego (od małego 8 letniego kajtka po starowinkę - zawsze sie dogadasz) Co na minus - jest tego troszku - -Charakter tych mega flegmatycznych Szwedów doprowadzał mnie nerwusa do szału -Ciężko jest tam mimo wszystko obcokrajowcom, silnie zakorzeniony nacjonalizm daje o sobie znać, niestety o czym się nie pisze nie rzadkie są przypadki nielegalnych partii faszystowskich -Oni się nie spotykają, nie przychodzą do siebie w odwiedziny - nie daj Boże nie zapowiedziani, są bardzo mili, uprzejmi - ale, jak to północ zimni Tam na porządku dziennym jest to, że rodzeństwo mieszkające od siebie dajmy na to 3 km nie widuje się przez kilka lat -Trudny język Jest też wiele innych spraw które Szwedów w Polsce fascynują, moja ciotka ma męża rodowitego Szweda i on po kilkunastu wizytach tutaj jest zachwycony Polską (choć widzi jej wady dokładnie), zachwycony ludźmi - oświadczył, że chciałby być tu pochowany. O czymś to świadczy. agnieszka.m, mówisz, że sprawia ci przykrość to co widzisz - a z czego wynikały nasze problemy w dawnej historii? Właśnie z tego, ze jesteśmy kłótliwi, w gorącej wodzie kąpani, już stare powiedzenie mówi : Gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie
-
Sade - cała dyskografia jak leci
-
Ja chyba nie jestem patriotką.........uwielbiam historię Polski, jest bardzo ciekawa, obfitująca w wydarzenia, najczęściej bolesna ale też i chwalebna..........ale, w obecnych czasach - gdybym otrzymała propozycję z jakiegoś państwa zachodniego, czy wschodniego - dobrej pracy, możliwości rozwoju, zaplecza finansowego szybko bym wyjechała. Pewnie brakowałoby mi rodziny i przyjaciół ....i jedzenia .....ale nie jestem zbytnio przywiązana do miejsc, bardziej do ludzi....ale z drugiej strony Polska to MY, język, kuchnia, mentalność itd itd..........ale generalnie wyobrażam sobie życie na obczyźnie bez żadnych problemów. Męczy mnie zaś to jak bardzo nasz kraj dopuszcza do polityki i interesów wewnętrznych kościół i religię........nie pochwalam tego.
-
Tylko bardzo proszę kulturalnie, z poszanowaniem przekonań innych osób, bez obrażania, wyzwisk
-
Dla dobra ogółu zamykam, może gdy emocje opadną będziemy w stanie merytorycznie podyskutować.
-
Zgadza się, ale Wawel to nie jest przydomowy ogródek należący tylko i wyłącznie do kościoła - to miejsce symboliczne, spuścizna narodowa i mamy prawo wyrazić swoje zdanie - jeśli coś nam się nie podoba. Jest to niejako własność całego narodu. Ośmieszające jest unoszenie pana Kaczyńskiego i jego żony do rangi Króla, Królowej, ludzi którzy swymi zasługami wpisali się w pamięć narodową, historię i bez których państwo Polskie nie byłoby tym czym jest teraz. Nie łączmy braku szacunku dla umarłych z protestami bo dotyczą zupełnie czego innego......
-
eligojot, dziękuję za zwrócenie uwagi, ESTER_ jest także zbanowana. Nie zawsze szybko uda nam się coś takiego wychwycić.
-
Dodaję : Lech Kaczyński będzie kandydował na prezydenta http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Prasa/Lech-Kaczynski-bedzie-kandydowal-na-prezydenta/
-
Cały świat ma w D. Katyń bo nikogo oprócz Polaków i Rosjan to nie interesuje i nikt nie wie co tam sie 70 lat temu stało. Może dzięki tej katastrofie ktoś postanowi jednak zobaczyć co to za miejsce i czemu tak szczególne dla nas. Co do polityki Kaczyńskiego - sorry ale żeby skały sra*y to Polska w żaden sposób nie jest w stanie zagrozić Rosji, oni nie ujawnili i nigdy nie ujawnią tych dokumentów - i polityka naszego śp. prezydenta nic by tu nie zmieniła. Fakt przyznali się......wymagało to ofiar - w mojej opinii, uważam, że lepiej by się stało gdyby te osoby nie zginęły - bo przyznanie się Rosjan do winy i szerzenie historii pośród innych narodów nie było warte śmierci niemalże 100 osób.
-
Jak walczyć........hmm.......jakby się tak dało samemu to byłoby fajnie, ale na to recepty nie ma.....psychoterapia i/lub farmakoterapia - duużo pracy nad sobą i będzie lepiej.