Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. linka

    zadajesz pytanie

    Ogóras Do której epoki w dziejach świata chciałbyś się teleportować?
  2. Mam takie cuś na balkonie: Nie bardzo wiem jak to się nazywa, mówimy na to dziki winogron, bardzo szybko się pnie, przez sezon wzrostowy do kilku metrów po ścianie, ma przepiękne liście które jesienią przybierają kolory od czerwieni, do amarantu, żółć, brąz a do tego ma owoce które ściągają nam np sikorki Bardzo odporny na mrozy i inne warunki atmosferyczne i na robale
  3. Co za krzora sadzisz Lola ? Ja sobie kiedyś magnolię zasadzę w ogrodzie...uwielbiam te drzewka Jak na razie pielęgnuję drzewko przysłane mi przez inicjatywę Click-a-tree - zarejestrowałam się tam i przysłali mi krzaczora, zasadziłam na jesień, zima taka była długa, bałam sie, ze badyl zdechnie....a tu patrzę ostatnio i ma się całkiem dobrze Jakby ktoś chciał darmowe drzewko a przy tym chce się przysłużyć ekologii -> http://clickatree.europa.eu/pl/plant-your-tree/registration.html
  4. esprit, to nie lepiej wrócić na antydepresanty niż zapodawać sobie co jakiś czas benzo i męczyć się z atakami i D/D ?
  5. Jeszcze chyba nie polecałam: Millenium - Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet. Genialny kryminał z dreszczykiem, powiedziałabym,, ze thriller - ale na szczęście bez żadnych duchów, demonów i innych dziwactw. Jestem tą książką zachwycona - podobnie jak filmem produkcji szwedzkiej. 40 lat po zaginięciu młodej dziewczyny, dziennikarz zaczyna badać historię jej rodziny. Pomaga mu pewna zagubiona, rozchybotana emocjonalnie dziewczyna, która w życiu mimo młodego wieku przeszła już niejedno. Razem ten dziwaczny duet odkrywa rzeczy które zaskakują i mrożą krew w żyłach. Historia ciekawa, rozbudowana, główni bohaterzy bardzo złożeni, to jedna z tych książek która nie chce dać zasnąć i czyta się ją do rana.
  6. Jestem pozytywnie zszokowana...... Się wybrałam do Urzędu Skarbowego złożyć PITa mojego chłopaka, który odwleka wszytko na ostatnią chwilę. Uzbroiłam się w odtwarzacz mp4, książkę, butlę wody (bo pogoda mega skwarna), włażę....a tam.....qrfa NIKOGO!!!! Wolne stanowiska do obsługi podatników WTF??!! W zeszłym roku, kilka dni wczesnej składałam swoje zeznanie i stałam TYLKO 3 godziny.. I tak też w 5 minut załatwiłam to na co zaplanowałam całe południe
  7. linka

    zadajesz pytanie

    Brudne paznokcie....nie znoszę tego i jeszcze za bardzo nażelowany włos Pierwsza rzecz jaką byś kupił za wybrany w Lotto milion złotych to?
  8. linka

    zadajesz pytanie

    Lato, gorące, słoneczne, upalne. Zwiedzanie atrakcyjnego miasta (np Paryż) czy obserwacja natury (n wycieczka do Norwegii nad fiordy) ?
  9. beheaded, a jest schizofrenia z objawami pozytywnymi??
  10. linka

    zadajesz pytanie

    Lola ....ciekawy pomysł, ciekawy....... Uwielbiam sporty wodne, to jedyne jakie lubię ( poza rowerem, łyżwami i kręglami), człowiek się nie poci, nie czuje takiego ogromnego zmęczenia. Kiedyś trenowałam pływanie i do dziś została miłość do wody. Chciałam zostać ratowniczką....ale z moją nerwica lepiej nie i sobie odpuściłam, ale co tydzień jestem na basenie obowiązkowo. Spływy kajakowe, w ogóle kajaking, rowerki wodne itd - Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu to?
  11. linka

    zadajesz pytanie

    Uwielbiam chodzić do kina, oglądać filmy, czytać książki a gdy są warunki czas wolny spędzam na zewnątrz, spacery i zaleganie na słoneczku Co można robić, żeby nie umrzeć z nudów stojąc w kilometrowej kolejce ps. Idę dziś do US składać PITa mojego chłopaka wiec pytanie jest ważne
  12. linka

    Trochę faktów

    tomakotunio, ależ Ty musisz mieć nudne życie skoro interesujesz się takimi pierdołami.....zaraz się powołasz na badania amerykańskich naukowców
  13. No to tak jest, ja się napatrzyłam na małżeństwo moich rodziców i czuję ogromny, paniczny lęk przez zawarciem związku małżeńskiego. Związek, narzeczeństwo, wspólne mieszkanie, dzieci - ok, ale ślub - never. Dla mnie to zapędzanie się w miejsce z którego nie ma wyjścia - jestem spaczona, wiem to, pracuję nad tym na terapii i jest coraz lepiej. Ps. Przez niemal 4 lata swojego związku byłam o 230 km od mojego chłopaka, przeżywał ze mną najgorsze rzuty choroby, nie rozumiał jej, ja go uczyłam co to, jak to, czemu tak a nie inaczej, było mi bardzo bardzo ciężko, nie miałam wsparcia dopiero po uświadomieniu go, że nerwica to nie wkręcanie sobie, były wspaniałe chwile i były okropne, takie gdy chciałam umrzeć .....czasem związek zamiast pomagać ściąga w dół - trzeba wiele pracy. Z perspektywy lat - wolałabym przeżywać to samo jeszcze raz niż nigdy z nim nie być. Jeśli zaś idzie o dzieci to w pełni rozumiem decyzję osoby chorej, że nie chce mieć potomstwa, tylko z powodu nerwicy. [Dodane po edycji:] ALEKS*OLO, ja to bym se szczeliła jaką hamerykańską , wiesz......np w kształcie czaszki Elvisa....alboooo w kształcie ....o ! Butelki wódki
  14. człowiek nerwica, nieee ja se urządzę swoją własną umieralnie i ch**
  15. dominika19, ano pewno, taki moment gdy czujesz, że wszystko się w klatce piersiowej zapada i nie masz siły żeby wziąć oddech? Been there, done that Nerwica - nie umrzesz - zaufaj mi na słowo
  16. Nic w tym złego, ale odrzucanie ludzi oceniając ich po stereotypach jest...płytkie...i może straciłaś szanse na niezłą przyjaźń......ale to twój wybór - mam nadzieję, ze znajdziesz taką "pokrewną duszę"
  17. Przeczuwam, że moje życie będzie ciulowe to się położę i se umrę
  18. Bardzo to przykre Magda.....jeśli skreślasz ludzi z góry....ci nie bo za bogaci i mają siano w głowie, ci nei bo za starzy, ci nie bo to bo tamto....no z takim podejsciem ciężko znaleźć kogoś.... Ja wam powiem, że rozstałam się z przyjaciółką jakieś 7 lat temu, wyjechała na studia na drugi koniec Polski, nie widzimy się czasem rok czasu a jak się spotykamy...nagadać się nie możemy to bardzo miłe kiedy wiesz, że nie będzie tego niekomfortowego milczenia i masa tematów. Teraz mam jedną bliską mi osobę ( poza chłopakiem) i rozumiemy się bez słów, może to dlatego że koleżanka też ma "fazy" i leczymy się u tego samego psychiatry Najśmieszniejsze jest to, ze różnimy się od siebie diametralnie a mimo to dogadujemy.
  19. To oczywiście twój wybór....ale lepiej żałować, że się coś zrobiło - niż nie zrobić i całe życie się zastanawiać co by było gdybym.....nie odpuścił.
  20. yans, jesteś pewien, że Tylko chronisz tą osobę przed nieszczęściem a nie pozbawiasz jej szans na takie szczęście? W końcu nawet związek z osobą z zaburzeniami ma te piękne i te popaprane chwile..... . Ja cię kocham, ty kochasz mnie, ale nie możemy być razem, nie chcę cię skrzywdzić.....yhhhh.........a może by tak ta druga osoba zadecydowała sama, czy woli być szczęśliwa u boku np. miłości jej życia, cierpieć razem z nią, być przy niej w tych dobrych i złych chwilach......a nie zostać odcięta, pozbawiona miłosci...
  21. Bo ludź to stadna istota jednak jest -mniejsza z tym czy monogamiczna, czy nie - ale dążymy do bliskości, czujemy się bezpieczniej jeśli zawsze jest ktoś kto poda nam łapkę w trudnej chwili, kto nie skrytykuje, nie odrzuci.........ja osobiście nie wierzę w szczęście Singli, możecie ze mną się nie zgadzać ale człowiek samotni nigdy (IMO) nie będzie szczęśliwy - co nie znaczy, ze trzeba szukać sobie kogoś na siłę i uwieszać się na kimś byleby nie być samemu.
  22. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    Damian Marley ft Stephen Marley - all night Uwielbiam to [videoyoutube=xnHLk58U7V0&playnext_from=TL&videos=ahv8lheTah0][/videoyoutube]
  23. Hmm, ani problemy emocjonalne ani żaden nałóg nie sprawiłby, że odeszłabym od ukochanej osoby - ale niechęć tej osoby przed dojściem do stanu równowagi psychicznej, sprzeciw leczeniu - już tak... albo walczą dwie osoby ....albo związek się rozpada. W sytuacji założycielki postu, najpierw bym porozmawiała o tym dlaczego tak a nie inaczej się zachowuje, co mogę zrobić żeby pomóc mu to zmieniać, ładnie poprosiła, żeby poszedł na terapie, później zażądała zmiany a w konsekwencji wyprowadziła się z domu. Niestety....
  24. Niech mnie ktoś kopnie w rzyć i każe zabrać się za prace zaliczeniowe bo sesja się skrada jak Don Pedro z krainy dreszczowców/deszczowców (??) a Ja w czarnej dupie siedzę.....
  25. Shadowmere, nikt ci się tam gapił nie będzie, nie jesteś (bez urazy) wyjątkowa jakaś a przed tobą taka pani doktor widziała już masę tych okolic....... całe badanie trwa może 5 minut. Ale ale koniec tego offtopa
×