Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Rozumiem, że jesteś świadom, że jeśli nie zaczniesz rozwiązywać swoich problemów za pomocą psychoterapii każde odstawienie leku będzie się dla ciebie kończyć w wyżej opisany sposób?
  2. linka

    Toksyczni ludzie

    Pewnie ale łatwiej jest narzekać i nic nie robić. Babcia z mamą ci nie pozwalają....hmmmm.....skleć porządne CV i list motywacyjny - powysyłaj (one o tym nie muszą wiedzieć) i jak tylko ewentualnie będą szanse na pracę przenieś sie na iny tryb studiów - dowiedzą się po fakcie. Co do pracodawców - w sumie zwisa im i powiewa czy masz studia dzienne czy zaoczne - ważne co umiesz i jakie masz doświadczenie.
  3. linka

    Skojarzenia

    coś na co kompletnie nie mam ochoty - szkoła
  4. Romekzkrakowa, nie wziąłeś tabletki = atak lękowy................to wszystko co opisujesz jest "normalne" - nie chodzisz na żadną terapie?
  5. kasja, generalnie jest to lek mający pobudzać więc z zasady bierze się go rano, to dopiero 3 dzień, bywają takie skutki uboczne. Poczekaj jeszcze ze dwa tygodnie - jeśłi nic się nie zmieni pogadaj o tym z psychiatrą.
  6. linka

    Toksyczni ludzie

    Oj uważaj uważaj im dłużej z nimi mieszkasz tym bardziej jesteś zależna.....twoja mam mimo, że w pewnym momencie była niezależna finansowo nigdy jak widać nie wydostała się spod opieki własnej matki. Radzę sie dobrze zastanowić nad trybem nauki, już masz 25 lat i żadnego doświadczenia zawodowego, piszesz, ze potrwa to jeszcze kilka lat - szukać pracy bez doświadczenia w wieku lat 30 ...ciężka sprawa. Może warto by iść do pracy, na studia zaoczne - nie koniecznie od razu się wyprowadzać, może wtedy miałabyś jakieś argumenty na odparcie ataku, zyskałabyś więcej niezależności. Niestety i rady na to nie ma, bo jak ktoś od kilkudziesięciu lat się nie zmienił - to takie pogaduszki nic nie dadzą, tu by sie przydała terapia rodzinna......
  7. To ja w takim razie mam wyjątkowe szczęscie - na wizytę u psychiatry nie czekam nic, idę i się dostaję, a do tego siedzę tam po 30 minut, do psychologa czekałam tydzień czasu, na NFZ, czy studiuję nie przejmując się - tak bo wybrałam uczelnię blisko domu, inaczej tak jak moja siostra na strat w dorosłe życie miałabym kilkadziesiąt tysięcy kredytu studenckiego - bo moi rodzice pracujący zgodnie z prawem od 30 lat nie są w stanie zapewnić mi utrzymania w innym mieście na lepszej uczelni. Zamiast siedzieć i narzekać - poszukaj innych palcówek, nie wierzę, ze są tylko takie gdzie czeka się 3 miechy na wizytę u psychiatry..... Masz pracę, masz dach nad głową, masz co jeść - wiem, że to mała pomoc - ale nie trzeba daleko szukać - masa ludzi w tej chwili oddałaby wiele, żeby żyć tak jak TY. Wiele zależy od ciebie, nie piszesz o niczym dobrym w twoim życiu - tylko praca, leczenie, może zacznij robić coś co przyniesie ci radość? Myślisz, że gdybyś teraz przeprowadził się do innego, bogatszego kraju, gdzie miałbyś lepsze warunki socjalne - twoja choroba by przeszła? Ja na twoim miejscu gdybym czuła się tak nieszczęśliwa jak najszybciej wyprowadziłabym się za granicę - i pisze to poważnie.
  8. Lekiem na poczucie żałosności jest dobra terapia i dużo pracy nad sobą
  9. linka

    Samotność

    Sama nie wiem, zawsze miałam całe grono znajomych - ale przyjaciół tylko kilku.......po rozjechaniu się na studia z osób którym ufam zostały dwie na miejscu i jedna, może dwie z którymi widuję sie raz na rok.....bo są w dwóch końcach Polski. Zaprzyjaźnianie się dla mnie to proces długi, a nawet powiedziałbym bardzo długi - spędzam z moją przyjaciółką każdy dzień, i dopiero po dwóch latach wspólnego studiowania odważyłam się powiedzieć jej o pewnych sprawach, akceptuje mnie, sama ma podobne problemy, jest zawsze wtedy kiedy jej potrzebuuję, jest jeszcze chłopak - ale z nim nie da się pooglądać babskich filmów i powzdychać do Deppa W szkole nigdy nie byłam odludkiem, jestem głośna i mam niewyparzoną paszczę - a do tego często i donośnie się śmieję ale jak piszę, ludzie są mi potrzebni, wśród nich czuję się bezpiecznie, ich uznanie pozwala mi podnieść samoocenę......ale z drugiej strony, nie toleruję gdy ktoś narusza moją strefę prywatności, gdy chcę byc sama nie toleruję nawet mojego chłopaka. Najlepiej jakby ludzie układali się do mojego "planu" - ale tak nie można.....
  10. linka

    Toksyczni ludzie

    Jeszcze kilka pytań mam: -pracujesz? -utrzymujesz się sama? -jeśli idzie o przeprowadzkę - nie ma nawet opcji żebyś wynajeła pokój, na stancji gdzieś? Moim zdaniem - absolutnie nic nie da się z tym zrobic - tylko wyprowadzka wchodzi w grę, twoja mama była wychowywana pewnie tak samo i jej matka nie zmieniła się pomimo, ze ona też pewnie walczyła o samodzielność. Nie popełniaj tego samego błędu co ona i odetnij jak najszybciej pępowinę.
  11. RafQ, a co Ty kiedykolwiek zrobiłeś dla swojego państwa? Mi też nie za bardzo odpowiada to co tu się dzieje, ale z racji tego, że sama nie robię zupełnie nic żeby taką sytuację polepszyć nie psioczę na prawo i lewo to raz. Dwa, jednak ktoś cię tu leczy i to na NFZ - bo prywatne leczenie nie trzymałoby cię w kraju....ja studiuję na państwowej uczelni - moją naukę jak na razie finansuje państwo co nie byłoby możliwe w wielu krajach zachodnich...owszem mamy masę powodów do narzekania.....ale nie tak, ze wszystko jest tu źle i strasznie - bo nie ukrywajmy tego, nerwica (nie wspominając o depresji) zaburza nam obraz rzeczywistości
  12. Bez leków przy nawrocie: budziło mnie czasem już o 5 rano tętno powyżej 120, mdłości, lęk przed nadchodzącym dniem, czasem wymioty z nerwów, biegunka - i tak mniej więcej do 15-16 - wieczór był dla mnie zbawieniem. W tym momencie leki+ terapia - budzę się uśmiechnięta, wyspana, zalegam chwilkę i układam sobie plan dnia po czym wstaje i pełna energii zaczynam Kilka rad co do porannych lęków - nie leżeć w łóżku po obudzeniu, wtedy nasze myśli koncentrują się na jednym i potrafi nam to zepsuć caały dzień, jeśłi da się dzień wcześniej zaplanować sobie poranek albo cały dzień, nie jakieś zabójcze codzienne sprzątanie - ale tak żeby nie mieć takiej chwili gdy siadam,y i nie mamy co robić.
  13. Natascha, to nie jest tak, że ja patrzę sobie w TV i myślę, jacy oni wspaniali - troszkę czasu tam spędziłam, to, ze twoja siostra uważa, że tam jest nudno nie znaczy, że nie mam racji ja albo Magda. Co do samobójstw Skandynawia wypada na średnim poziomie ( wyższe odsetki samobójstw mają byłe republiki ZSRR czy Węgry, a Dania ma wskaźniki samobójstw na poziomie Francji - więc nie szalałbym tak z ocenami - źródło: http://translate.google.com/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://nitawriter.wordpress.com/2007/05/11/suicide-rates-of-the-world/ ). Dla jednych nudno a dla innych bezpiecznie - każde państwo ma swoje plusy i minusy ale tam przynajmniej łatwiej się żyje.
  14. Miła pobudka, zaraz będzie śniadanko, śliczna pogoda może mi się uda chuopa wyciągnąć na jakiś spacer .....swoją drogą, ale miałam dziś dziwaczne sny....
  15. linka

    sex...

    ile-razy-w-tygodniu-uprawiacie-seks-t8919.html 19 stron o dokładnie tym samym - czasem warto czegoś poszukać......
  16. linka

    test na osobowość

    http://www.hermeneutikos.com/testy/hipo.php Kolejny test - długi - ale wyniki klasyczne- Sangwinik narrator S A N G W I N I K - N A R R A T O R M O C N E S T R O N Y: EMOCJE: Pociągająca osobowość, Lubi "gadanie" i bycie narratorem, Dusza towarzystwa, Poczucie humoru, Pamięć do kolorów, Emocjonalny i wylewny, Entuzjastyczny i ekspresywny, Wesoły i spontaniczny, Ciekawy, Urodzony aktor, Prostoduszny, Żyje chwilą obecną, Zmienne usposobienie, Szczerość serca, Wciąż jak dziecko. PRACA: Zgłasza się na ochotnika, Wymyśla nowe działania, Świetnie się prezentuje, Twórczy i barwny, Ma energię i entuzjazm, Zaczyna w efektowny sposób, Pobudza innych do przyłączenia się, Wdziękiem zachęca do pracy. PRZYJACIELE: Łatwo zawiera przyjaźnie, Kocha ludzi, Rozkwita wśród komplementów, Sprawia wrażenie kogoś niezwykłego, Zazdroszczą mu, Nie chowa urazy, Szybko przeprasza, Przy nim nie można się nudzić, Lubi spontaniczne działania. SŁABE STRONY: EMOCJE: Odczuwa przymus mówienia, Przesadza i rozwodzi się, Wdaje się w szczegóły, Nie może zapamiętać nazwisk, Odstrasza innych, Zbyt łatwo wpada w zachwyt, Niespokojny i niecierpliwy, Egoistyczny, Unosi się i narzeka, Naiwny, Głośno mówi i śmieje się, Kierują nim okoliczności, Łatwo wpada w gniew, Może wydawać się sztuczny, Nigdy nie dojrzeje. PRACA: Wolałby pogadać, Zapomina o obowiązkach, Nigdy nie może nadążyć, Szybko traci pewność siebie, Niezdyscyplinowany, Nie ma właściwej hierarchii wartości, Kierując się uczuciami, Łatwo się rozprasza, Trwoni czas na rozmowy. PRZYJACIELE: Nienawidzi samotności, Musi być w centrum uwagi, Pragnie być popularny, Szuka uznania, Dominuje w rozmowie, Przerywa i nie słucha, Odpowiada za innych, Zmienny i zapominalski, Wymawia się, Powtarza swe historyjki. [Dodane po edycji:] O i następny http://www.enneagram.pl/ Siódemka ze skrzydłem osiem: 7w8 - "Realista" Gdy jest zdrowa, siódemka ze skrzydłem 8 jest często chojna, towarzyska i wylewna. Ma skłonność do bycia wyjątkowo lojalną wobec przyjaciół, zwłaszcza do tych z podtypem socjalnym. Zagorzale broni tych, na których jej zależy. Może wydawać się głośna i niesforna, choć niektóre 7w8 są bardziej grzeczne i dowcipne. Lubi różne uroczystości, opowieści, kawały, jedzenie, podróże. Generalnie ma silne poczucie własnej wartości i zawsze stara się osiągnąć to czego chce. Ma talent do robienia czegoś z niczegoś. Zazwyczaj dzieli się z innymi tym co ma, chce by wszyscy doceniali jej poczucie obowiązku i szeroki zakres zainteresowań. Gdy 7w8 jest w stresie, może stać się wymagająca, okazywać samolubną niecierpliwość i narcyzm. Gdy chce coś, to chce tego natychmiast. Agresywna, chce szybko zrobyć pieniądze, materialną pozycję i status. Może domagać się od innych, aby inni mówili jej to sama chce usłyszeć. Często jest perfekcjonistą. Moralizuje innych choć sama jest nieodpowiedzialna. Posiada amnezję na obietnice dawane z potrzeby chwili. Ma szczególną trudność z wiernością małżeńska. Słynne siódemki ze skrzydłem osiem: Jack Nicholson, Anthony Quinn, Michael Caine, Clark Gable, Barbra Streisand, Joan Collins.
  17. Jak pomóc? Jedyna rada to....przeczekać...szans na związek raczej nie masz, tym bardziej jeśłi nauczyciel jest heteroseksualny. pomijam fakt, że to nieetyczne (ze strony nauczyciela, wiązac się z uczniem). Od dawien dawna uczniowie, uczennice zakochują się z nauczycielkach, nauczycielach - nie ma na to jednej dobrej rady....
  18. agaska, w Rossmanie jest przepyszny Roiboos karmelowy .......mniaaaam Mój dzionek - pobudka na kacu, lekkie mdłości, zawroty głowy itd. Zapiłam to chyba 3 litrami herbaty z cytryną, zrobiłam sobie na obiadek krem z brokułów - pyszności, siedzę teraz właśnie z błotem z morza martwego na twarzy ( swoją drogą cudowny kosmetyk) i z maseczką z żółtka i nafty na włosach. Mam zamiar zrobić sobie w domu dziś SPA będzie miłoooooo......
  19. zbychu, Dyskusja na ten temat już była prowadzona o ile się nie mylę.....i konkluzja była taka - ze ludzie szukający informacji o lekach jakie zostały im przepisane wpiszą np: Bioxetin, Seronil, Prozac - a nie Fluoksetyna - co za tym idzie będą istniały osobne tematy dla osobnych leków. Co nie zmienia faktu, że założyciel tematu napisał czego najlepiej w nim nie pisać - a Ty dokładnie to napisałeś.......
  20. Czytanie to naprawdę ciężka sprawa zbychu......... qbala - mamy już jeden temat o seroxacie i ten jest moim zdaniem zupełnie zbędny, robi się przez to tylko bałagan......
  21. Madzialenka, hmm możliwe - ja po zwiększeniu dawki z 10mg na 20mg miałam tak - ale trwało to tylko 2-3 dni.
  22. Ja w ogóle jestem zafascynowana Skandynawią, mam ciocię w Szwecji i spędziłam tam sporo czasu - na plus mogę dodać (to czego nie ma u nas): -fenomenalne zaplecze socjalne (zasiłki, dopłaty, dla matek,na dzieci, na szkołę, do mieszkań) -Genialna pomoc psychologiczna dla osób z problemami ( to mnie ciekawiło) cała sieć ośrodków dla osób z problemami -Bardzo dobre drogi -małe bezrobocie -znajomość języka angielskiego (od małego 8 letniego kajtka po starowinkę - zawsze sie dogadasz) Co na minus - jest tego troszku - -Charakter tych mega flegmatycznych Szwedów doprowadzał mnie nerwusa do szału -Ciężko jest tam mimo wszystko obcokrajowcom, silnie zakorzeniony nacjonalizm daje o sobie znać, niestety o czym się nie pisze nie rzadkie są przypadki nielegalnych partii faszystowskich -Oni się nie spotykają, nie przychodzą do siebie w odwiedziny - nie daj Boże nie zapowiedziani, są bardzo mili, uprzejmi - ale, jak to północ zimni Tam na porządku dziennym jest to, że rodzeństwo mieszkające od siebie dajmy na to 3 km nie widuje się przez kilka lat -Trudny język Jest też wiele innych spraw które Szwedów w Polsce fascynują, moja ciotka ma męża rodowitego Szweda i on po kilkunastu wizytach tutaj jest zachwycony Polską (choć widzi jej wady dokładnie), zachwycony ludźmi - oświadczył, że chciałby być tu pochowany. O czymś to świadczy. agnieszka.m, mówisz, że sprawia ci przykrość to co widzisz - a z czego wynikały nasze problemy w dawnej historii? Właśnie z tego, ze jesteśmy kłótliwi, w gorącej wodzie kąpani, już stare powiedzenie mówi : Gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie
  23. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    Sade - cała dyskografia jak leci
  24. Ja chyba nie jestem patriotką.........uwielbiam historię Polski, jest bardzo ciekawa, obfitująca w wydarzenia, najczęściej bolesna ale też i chwalebna..........ale, w obecnych czasach - gdybym otrzymała propozycję z jakiegoś państwa zachodniego, czy wschodniego - dobrej pracy, możliwości rozwoju, zaplecza finansowego szybko bym wyjechała. Pewnie brakowałoby mi rodziny i przyjaciół ....i jedzenia .....ale nie jestem zbytnio przywiązana do miejsc, bardziej do ludzi....ale z drugiej strony Polska to MY, język, kuchnia, mentalność itd itd..........ale generalnie wyobrażam sobie życie na obczyźnie bez żadnych problemów. Męczy mnie zaś to jak bardzo nasz kraj dopuszcza do polityki i interesów wewnętrznych kościół i religię........nie pochwalam tego.
  25. Tylko bardzo proszę kulturalnie, z poszanowaniem przekonań innych osób, bez obrażania, wyzwisk
×