-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Hmm a czyja twoim zdaniem? Wszystkich dookoła? Całego świata? -
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
magdalenabmw, nie wklejaj bo wtedy dyskusja sie rozpęta nie z tej ziemi, coś typu: wszyscy - nie jesteś brzydki... tracący - jestem reszta - nie jesteś trącący - no popatrzcie jestem I tak wkoło Macieju...... Amen. -
Generalnie zasada jest tak, że konsultować się nie musimy....jednak zwykle to robimy. Nie jest to na zasadzie oficjalnego głosowania, ale przed podjęciem drastycznych kroków typu zamknięcie tematu czy ban, zwykle się jakoś konsultujemy, pytamy jedna osoba drugą - czy nasza decyzja nie jest stronnicza itd (w gronie modów i adminów), a sprawy wątpliwej "jakości" zwykle zrzucamy na administratorów.
-
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
tracący sens życia, jak sam nie wygrzebiesz się z bagna to nikt ci w tym nie pomoże. Bo tak naprawdę, pomimo różnych osób dookoła nas...każdy w pewien sposób jest sam. -
agaska, bo my tak właśnie mamy (znaczy np. ja) w sytuacjach w ogóle dla "normalsów" nie strasznych ja się trzęsę jak galareta i czuję śmiertelne niebezpieczeństwo, a jak przychodzi co do czego, sytuacja staje się naprawdę stresująca, wszyscy obok mnie "srają po gaciach" a ja......luzz
-
VasqueS, Majster prosił o przEkład na Polski a nie przykład
-
VasqueS, nie bardzo chyba w ogóle wiesz o co chodzi A o co chodzi w tym zdaniu to już kompletnie nie mam pojęcia, co znaczy: kłócić się komuś? Oraz jak można być dobrym albo złym w wyzdrowieniu? Mniejsza z tym. Mój dzionek, spokojny, spokojny, spokojny.......taki jak lubię + umyłam okno w pokoju, więc oficjalnie uznaję za otwarty sezon wiosennego sprzątania
-
Z racji tego, że ostatnio oglądam sporo filmów popiszę troszkę tutaj. Dziś jestem na świeżo po filmie "Agora". Film ciekawy, porusza trudne kwestie początków chrześcijaństwa kontra judaizm kontra poganie, około 350 r n.e. Aleksandria, do władzy dochodzi chrześcijański władca i ci którzy dotychczas byli rozszarpywani na arenie przez lwy stają się oprawcami i katami........ Piękna scenografia, brak rozmemłanych romansów, film zostawia nam dużo do obmyślenia po jego zakończeniu, rzuca światło na pewne sprawy z zupełnie innej strony. Wart obejrzenia.
-
Racja, offtop się robi, dajmy już temu spokój.
-
Victorek więc o jakie zastraszanie chodzi? Rejestrując się na forum wyraża się zgodę na przestrzeganie regulaminu. Jak coś mi się nie podoba w regulaminie danego forum, nie rejestruję się na nim, a jeśli już to zrobię nie buntuję się gdy ktoś ma zamiar ukarać mnie za łamanie zasad. To jest naprawdę proste.
-
polakita, na swoim forum możesz przestrzegać swojego regulaminu który masz w głowie, a tutaj jest wymagane przestrzeganie regulaminu tego forum regulamin-forum-oraz-polityka-prywatno-ci-t6614.html.
-
Jak powiedziec rodzicom, ze nie studiuje..
linka odpowiedział(a) na adhab temat w Problemy w związkach i w rodzinie
eldruto, no nie żartuj, okłamuje rodziców, ze chodzi na studia, nie chodzi (pomijam powód) kasę wydaje na coś innego - i uważasz, że to jest ok? Przecież w ten sposób twoje dziecko niczego się nie nauczy.....odpowiedzialności, prawdomówności, ponoszenia konsekwencji - absolutnie niczego. Pewnie, że każdy ma prawo do niepowodzeń, bo tylko one nas w życiu czegoś uczą....ale wybacz......3 lata studiów zaocznych to jest jednak spora kasa......no ale jak piszesz, każdy ma inaczej w domu. Dodam tylko, że nie ma to nic wspólnego z przeliczaniem miłości na kasę.... -
co jest z wami - za łamanie regulaminu jest ostrzeżenie, za powtórne ban. Koniec, kropka, nie ma żadnego przywracania...
-
Jak powiedziec rodzicom, ze nie studiuje..
linka odpowiedział(a) na adhab temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Skoro oni płacili to mają od ciebie prawo wymagać żebyś powiedział im prawdę i tak jakby - jeśłi masz te pieniądze to powinieneś je oddać a jeśli nie to nie ma co ukrywać jesteś winien. skoro jesteś związany z mamą to pewnie zżera cię sumienie, że okłamywałeś ją itd. Co na to mówi terapeuta? Pogadaj z nim o tym problemie........ -
Upłakałam się ze śmiechu Te zaś są niepoprawne politycznie ale całkiem ciekawe muahahhhaaa
-
2FACE, no to jest racja - wiosna idzie- lato - będzie słoneczko, cieplejsze dni, zawsze lepsze to niż bura, brudna, zimna jesień i zima. Co do "bałaganu" ..... zacznij od najmniejszych śmietków, lepiej powoli a systematycznie, no i najważniejsze - nie pod dywan Dasz radę, zobaczysz :)
-
To klasyczny "objaw" u ludzi ze stanami depresyjnymi Ps. Esprit i odkrywający - jeśłi dalej chcecie ciągnąć dyskusję o marihuanie i alkoholu przenieście się do odpowiedniego tematu
-
Zastanów się, jak można kogoś "urazić" wytykając mu.... kłamstwo? No bez przesady...a on okłamując ciebie nie bał się, że cię urazi..... To tak jakbyś bała się powiedzieć alkoholikowi, że chleje codziennie i że ma problem ale byś się bała żeby się nie poczuł urażony... porozmawiać, bez awantur, szczerze, wyłożyć fakty na stół i dać wybór - albo terapia i leczenie albo koniec związku .....chyba, ze życie w kłamstwie ci odpowiada, ale po twoim poście wnioskuję, że nie bardzo.
-
Jak powiedziec rodzicom, ze nie studiuje..
linka odpowiedział(a) na adhab temat w Problemy w związkach i w rodzinie
adhab, jeszcze pytanie natury technicznej - kto płacił za te studia? Jeśłi TY to nie musisz się przed nikim tłumaczyć i nic nikomu mówić. Jeśli zaś twoi rodzice...no to sprawa ma się gorzej..... -
Powtórzę to co napisała Magda - strach przed niepowodzeniem prowadzi do niepowodzenia- za którymś razem wszystko potoczy się jak trzeba i problem zniknie, zobaczysz
-
Ewentualnie, można wyeliminować prezerwatywę na rzecz antykoncepcji hormonalnej - wtedy znika jeszcze jeden powód do stresu(pęknie czy nie) ale to już prywatna decyzja dwojga ludzi. Co do reszty, poprzednie wpisy chyba mówią wszystko co trzeba.
-
Mój dzień - intensywny i miły. Wczoraj o 19 mi się przypomniało, że mam dwa referaty napisać i dziś z nich dostałam 5, ponadto przeczytałam na seminarium część pierwszego rozdziału pracy mgr. i promotorka nie wprowadziła prawie żadnych poprawek więc jest dobra(praca - nie promotorka , ponadto pracą zaliczeniową jednego z przedmiotów będzie napisanie recenzji - którą mam już gotową, bo pisałam ją jako pracę semestralną na zeszłe półrocze - także oddam ją raz jeszcze. Zjadłam doobry i tani obiadek na uczelnianej stołówie. Jakoś tak....dobrze jest. Na dziś zaplanowałam oglądanie filmu Agora. Poza tym założyłam w końcu wiosenny płaszczyk i krótkie glany i nie ma śniegu już i nie ma mrozu No i dodam, że dostałam w sobotę nowy odtwarzacz mp4 i "Dzieci Hurina" J.R.R. Tolkiena Nawet jutrzejsze mycie okna mnie nie wkurza.
-
Jestem ****** debilem....to trzeba się urodzić mną, żeby być takim nierozgarniętym stworzeniem........ Zgubiłam jakiś czas temu legitymację studencką, przetrząsnęłam całą chałupę, w końcu polazłam do dziekanatu, wzięłam podanie o duplikat, zapłaciłam 25 zł i co qrfa.......dzisiaj znalazłam starą legitymację.......ja pier**** Niby tylko 25 zł....ale......coś bym sobie kupiła za to...... Poza tym dzionek ok - porządki wiosenne
-
wovacuum, przepraszam cię serdecznie za zwłokę, ale nie mogłam się dobić do książki kucharskiej bo była pożyczona Podaję przepis - jak wyjąć kości z kuraka ( to z mojej starej ale niezawodnej książki kucharskiej Kuchnia Polska - 1962r) Kurczaka bez wnętrzności myjemy i wycieramy do sucha. Odcinamy szyjkę i skrzydełka w drugim stawie. Kładziemy kuraka na piersiach i ostrym nożem rozcinamy skórę na grzbiecie (wzdłuż od szyjki do kupra) ostrożnie oddzielamy skórę z mięsem od kości. Skrzydła wyłamujemy ze stawu barkowego, nóżki także ostrożnie wyłamujemy ze stawu biodrowego. Luzujemy mięso od kości i wyjmujemy je ( z nóżek i skrzydełek). Resztę korpusu (nie wiem jak to się zwie nawet, te kości od piersi) ostrożnie odcinamy nożem od mięsa. Tym sposobem, jak się wypcha farszem to co wypatroszyliśmy, zaszyje ten grzbiet i przewróci na na "plecy" kurak zachowa swój kształt. Co do nadzienia - każdy ma inny smak - jedni lubią ostry, wtedy robi się farsz z mięsa mielonego, wątróbek drobiowych, surowych jaj (konsystencja jak na pasztet - a proporcji niestety nie znam) pietruszki i doprawia na ostro papryką, gałką muszkatołową, chilli. Jedni wolą na słodko wtedy farsz się doprawia morelami, jabłkami, śliwkami suszonymi . To już jak kto woli. Co do pieczenia - jak nadziejemy kuraka ważymy go i na każdy kg mięsa potrzeba 1h pieczenia. Pieczemy pod przykryciem, na jakieś pół godziny przed końcem pieczenia odkrywamy mięsko i polewamy masłem, albo np miodem zmieszanym z chilli i ziołami - wtedy powstanie chrupiąca skórka. Przepis troszkę czasochłonny - ale na święta, żeby się popisać w sam raz moim zdaniem
-
O to, to, dokładnie ....... moja mama na "nerwy" od ogólnego dostała z mety xanax - i na szczęście nie zaczęła tego brać, bo to nie były ataki lękowe, tylko mega wkurzenie - takie wiecie, o co chodzi....każdemu się zdarza, ale to chyba nie powód do brania non stop xanaxu 3 razy dziennie bez konsultacji z psychiatrą (tak miała przepisany).