-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
linka odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Ja się natomiast wczoraj dowiedziałam od pewnego użytkownika na czacie, że Borderline to wymysł psychologów i psychiatrów którzy nie potrafią sobie poradzić ze złożonymi zaburzeniami osobowości, że to bzdura, nie ma czegoś takiego - tak się dowiedział od swojego terapeuty............... No i jak tu ma się poprawiać kondycja społeczeństwa i jego świadomość o chorobach jak psycholodzy, terapeuci wciskają taki shit pacjentom a oni później rozsiewają tą wiedzę innym, pytającym się "a co mi jest". -
Nie mam pojęcia ale jak się dowiesz jaki to lek to powiedz koniecznie Ja się obawiam, że takowego niestety nie ma - forum by nie istniało
-
Ja wiem, że nie wolno tak, robić - ale to moje zboczenie zawodowe. Naprawdę trudno czasem coś konstruktywnego sklecić w dziennikarstwie - co nie znaczy, że należy czytać fakt i/lub super ekspres. Dla mnie to program o tyle rozrywkowy, że pozwala mojej ciekawości na odrobinę tandety , jak już powiedziałam, nie sądzę iż jest to program opiniotwórczy, nie powinien być, ale pewnie część ludzi traktuje go w ten właśnie sposób (zupełnie jak fakt). Jest to poniekąd przerażające i powinno się go traktować z przymrużeniem oka. Wydaje mi się, że psioczenie na niego jest nie na miejscu bo dużo więcej "krzywdy" w społeczeństwie mogą przynieść takie programy jak: Warto Rozmawiać czy Chwila prawdy. w pierwszym przypadku to przekrzywianie rzeczywistości na własną korzyść, prowadzący program publicystyczny zobowiązany jest do obiektywnego przekazywania jak najbardziej rzetelnych faktów - a pan Pospieszalski łamie absolutnie wszystkie obowiązki dziennikarza w tym to co wymieniłam, w drugim przypadku ujawnia się nasz instynkt wielkiego Brata ( co już Orwell zauważył), kochamy podglądać, zaglądać ludziom do łóżka, do łazienki, w ich sekrety, lubimy gdy wiją się jak piskorze w ogniu niedyskretnych pytań - zdziczenie obyczajów? Brak ograniczeń etycznych? Tragedia jak dla mnie.
-
scrat, Ty się pochwal lepiej, coś pokazał, że zostałeś Adminem
-
Dla mnie .....tak za niski. CN no my też na czacie go wielbimy
-
shadow_no,chcesz dotknąć mojego pośladka za wszelką cenę co?? słuchaj na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć
-
Shad ala' Ace Ventura
-
derealizacja-depersonalizacja-t1912-2380.html 120 stron o tym: derealizacja - depersonalizacja.
-
amfce, to było do mnie? Nie bardzo rozumiem twoją wypowiedź
-
Ej ale nie umrzywajcie jeszcze co? Bo zwalicie część roboty na któregoś admina i obym to nie była ja
-
A kto dokładnie? Jest ten odcinek w internecie? Był Shadow i Martusia o ile się nie mylę, nie bardzo wiem czy jest to dostępne w sieci, trza by admina spytać . Majster - dla mnie to było pouczające...to coś z tym czymś na sznurku rozłożyło mnie na łopatki..... , człowiek się dowiaduje w jakim stanie jest polskie społeczeństwo.....ja myślałam, ze czasy zasolarowanych lejdis na wiejskich dyskotekach już minął - a jednak nie......jak się dowiaduję z rozmów. Jest no na pewno 100 razy lepsze niż Warto rozmawiać, bo jak widzę pana Pospieszalskiego to mi się na hafta zbiera.....
-
Z racji tego, ze piszę mgr. z Władcy pierścieni - nie zostaje mi nic innego jak polecić całą twórczość Johna Ronalda Reuela Tolkiena. Geniusz, geniusz i say , Hobbit, Władca(tylko w przekładzie Skibniewskiej), Dzieci Hurina, Silmarillion,Historia śródziemia (uj by ich strzelił, że wydano tylko dwa tomy po polsku) i legenda o Sigurdzie i Gudrun - nie da się opisać, trzeba samemu przeczytać. Co do fantastyki jestem w stanie polecić też Sapkowskiego - każdą jego książkę czytałam co najmniej 3 razy, ogromna dawka humoru, magii, walk, potworów, miłości - uwielbiam ten klimat. Ostatnio stałam się też fanką Johna Grishama - thrillery, kryminały prawnicze - czasem mnie wkurzają, bo tak bardzo chcę wiedzieć co będzie dalej, ze siedzę po nocach i czytam zamiast słodko chrapać - a adaptacje filmowe przy książkach wyglądają słabiutko, słabiutko. Co do Stephena Kinga polecam - Bag of bones, Christine, Wielki marsz, Podpalaczka, Dolores Claiborn, Zielona Mila, Pokochała Toma Gordona, a teraz poluję na : Pod kopułą.
-
Phi, ja tam ją lubię - czy można gorzej upaść - pewnie, kur*ić się albo kraść moi drodzy. Ciekawa jestem czy bylibyście w stanie wymyślić konstruktywny, ciekawy, edukacyjny, na poziomie temat i zrealizować go tak, żeby ktoś chciał oglądać wasz program. Czy potrafilibyście skonstruować serię pytań powiązanych logicznie Wbrew pozorom czasem poruszane cą ciekawe i szokujące tematy a często można się uśmiać. Co do "czy można niżej upaść" polecam potyczki Jerrego Springera Ps. Heh, a nawet nie wiecie iż użytkownicy tego forum występowali swojego czasu w odcinku RWT o tematyce nerwic, fobii itp.
-
Przydatna sprawa jak ktoś pija Yerba albo zieloną herbatę - ich nie należy zalewać wrzątkiem
-
To nie oglądaj.
-
Jeśli źle z nim "bo zabraliśmy mu forum" radziłabym ( to nie jest złośliwa, czy ironiczna uwaga) poważne rozważenie zastosowania leczenia szpitalnego.
-
Owszem na obóz jako opiekunka, na 14 dni, w tym roku jedziemy do Tuczna (miasteczko między Kaliszem Pomorskim a Wałczem ) do domków kempingowych. Wbrew pozorom jestem tam bardzo spokojna, opanowana, nerwica odpuszcza jakoś Cieszę się bardzo, bo jedziemy w piękne miejsce, nad jeziora, w lesie ....mmmmmmm W zeszłym roku byliśmy w Poroninie - było świetnie. Troszkę się bałam, odpowiedzialność i w ogóle , ale dzieciaki jednak potrafią wynagrodzić
-
Eeee no to gratulejszyn , swoją drogą nie ma to jak ukochana teściowa Się tylko nie przejmuj - o Dobrze będzie Ja mam nareszcie "spokój" wymęczona przez siostrzenicę odpoczywam, święta ....hmm....spokojnie ........dupsko na 100% urosło ale było miło. Jakaś odmiana po najgorszych w moim życiu świętach Bożego Narodzenia i sylwestrze - ze wspaniałym nawrotem nerwiczki Teraz czas wracać do szkoły, sesja niedługo się zacznie....zacząć czas pisać prace zaliczeniowe....zaraz zaraz skoro święta minęły....to teraz odliczamy do?........Bożego Ciała...później do wakacji....ja do obozu (15 lipca) się nie mogę doczekać aż się z tymi dzieciakami zobaczę i usłyszę : A proszem paniooooom ......
-
Śmiertelniczka, Pierwsze ostrzeżenie zostało przyznane w związku z napisanym przez VasqueSa postem: viewtopic.php?f=1&p=289585#p289585 mimo prośby moderatora o niekontynuowanie wątku! Drugie ( i automatyczny ban) za uporczywe nękanie na ircu na kanałach i na priv, obchodzenie bana na ircu, trollowanie, a później utwierdziło nas w przekonaniu to, gdy VasqueS rejestrował się pod innymi nickami i udawał, ze to nie on pomimo identycznego IP.
-
Coś trzeba czuć, pociąg seksualny, zainteresowanie, ale nie koniecznie miłość, da się da się
-
Przydałaby się jeszcze jakaś praca - bo żerowanie non stop na rodzicach to mało poważne wyjście Wybierz kierunek studiów jaki chcesz, to co cię interesuje, rodzice pomarudzą, ale im przejdzie, wyjedź, zobaczysz jak wygląda życie "na swoim" (no prawie), za rok zobaczysz czy dokonałaś słusznego wyboru, zawsze możesz poprawić maturę, iść na inny kierunek, wrócić do domu, zacząć pracę iść na studia zaoczne - jest taka masa opcji, że napewno coś wybierzesz. Jesteś w świetnym wieku, właśnie teraz możesz zacząć decydować o swoim życiu, jak będzie wyglądać, ale musisz brać za nie odpowiedzialność. Z tym, że nie traktuj tego jako kary, bo nie spaprzesz sobie życia jedną decyzją, zawsze jest jakieś wyjście, nie ma co się zamartwiać
-
Czekanie na siostrę to kijowa sprawa....a później w życiu też będziesz robić wszystko z siostrą? Czas nauczyć się żyć samemu.....niestety, takie życie, jeśli nie jesteś gotowa - idź na terapię, idź do pracy - daj sobie rok czasu na ogarnięcie się - ale 3 lata, wątpię, czy później dasz radę się zawlec do systematycznej nauki. [Dodane po edycji:] Nie no, ja sobie doskonale zdaję sprawę, że w życiu może wypaść tak, że bedę robiła coś zupełnie innego, nie związanego ze studiami a mimo to będę spełniona - ważne jest dla mnie tu i teraz - żeby przez 5 lat nie męczyć się z czymś co mnie zupełnie nie interesuje a na samą myśl o zajęciach mieć odruch wymiotny Nie wnikając głębiej w moje problemy( a studia są jednym z nich, chcę być najlepsza, nie pozwalam sobie na porażki - pracuję nad tym na terapii ale to nie jest łatwe, z racji obniżonej samooceny w swojej chorej główce uroiło mi się, że jak będę naj naj naj to zyskam w oczach innych - wiem, ze to bzdura, ale sam wiesz jak ciężko siebie samego czasem do czegoś przekonać) to zdanie jest dość logiczne - studia są ważne dla mnie, tylko i wyłącznie, nie robię ich dla mamy, taty czy babci. Sama podjęłam decyzję o ich rozpoczęciu, nikt mnie nie zmuszał, sama wybrałam kierunek - i jeślibym je zawaliła, byłoby to dla mnie oznaką porażki, bo wiem, że jestem na tyle "rozgarnięta", że mogę sobie z tym poradzić.
-
God's Top 10 dla mnie studia są ważne, bo chcę być w czymś dobra, wiem, że nie gwarantuje mi to żadnej pracy, ale zawalenie ich byłoby dla mnie osobistą porażką.... takajakaś18nie żałuję podjętych studiów - bo one mi się podobają, ciekawi mnie ten kierunek i chciałbym pracować w nim dalej, ale szkoda mi troszku, że nie wyjechałam gdzieś dalej z domu......ale jakby mnie miała złapać nerwica + depresja poza domem w akademiku....to by się mogło źle skończyć.
-
takajakaś18, dojeżdżam na uczelnie z domu, codziennie 20 km w jedną stronę. Studiuję filologię polską ze specjalizacją dziennikarstwo. Moja uczelnia nie należy do najlepszych.....ale prawda jest taka, że nikt nie patrzy jaką uczelnię ukończyłaś, tylko czy masz dyplom i jakie masz doświadczenie. Nie wyjechałam z domu, czego do dziś żałuję - ale dzięki temu nie mam na głowie, na strat życia kredytu studenckiego.
-
Pawwwle, dla nikogo nie pracuję, a "właścicielem" tego forum nie jest żadna korporacja - bo ja w przeciwności do ciebie troszkę znam osobę która założyła ten portal........dbaniem o dobry wygląd forum jest też reagowanie na nieobycie kulturalne niektórych userów.