cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Jak wyżej. Że się zestarzeję, zanim dojrzeję w sensie społecznym (praca z której można wyżyć, odpowiedzialność za własną rodzinę). A poza tym to tych brył lodu spadających z dachów wczesną wiosną
-
Do kogo się zgłosić w sprawie zmiany nicka?
-
Do kogo się zgłosić w sprawie zmiany nicka?
-
Słyszę fragmenty muzyki w mojej głowie...
cyklopka odpowiedział(a) na Zdezorientowany temat w Nerwica natręctw
Może być po prostu zmęczenie i nadmiar bodźców, zwykłe "echo". -
A przerzucasz sobie trochę emocji z prawdziwych ludzi na fikcyjnych, widocznie tego w tym momencie potrzebujesz. Sądzę, że przejdzie. Polecam książeczkę "Firmin" - jest to powiastka filozoficzna o szczurku, który jedząc książki zaczął się przejmować bohaterami i zapragnął być człowiekiem. Może o taką wrażliwość chodzi
-
Do dwóch piw czy porównywalnej ilości to dobrze, po prostu odprężenie. Po nadużyciu mam takie napady lękowe rano, że szok. Już więcej nie będę. Przerzucam się na soki owocowe.
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
cyklopka odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Jechać do Prypeci Rodzić zmutowane dzieci No to mój plan roboczy w tym temacie -
A to trzeba mieć powód, żeby być smutnym? Myślałam, że to już z przyzwyczajenia... No bo dawno mi nie było wesoło. A lekki smutek jest lepszy od napadu lękowego No to pa pa, idę jeszcze chwilę pograć, a potem się spróbuję normalnie położyć.
-
Problem z matką a moje dorosłe życie
cyklopka odpowiedział(a) na qarol temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Masz sporą samoświadomość i sensowny ogląd sytuacji, to jest dobry punkt wyjścia -
Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.
cyklopka odpowiedział(a) na fantomek temat w Zaburzenia odżywiania
Ja jestem prawie pewna, że regularne jedzenie i nieduże porcje by mi pomogło na wzdęcia i inne, ale chyba musiałabym sama mieszkać, żeby nikt mi się w to nie wcinał. Kiedyś próbowałam odstawić ziemniaki ze względu na wzdęcia, niestety żyję w kulturze, która uznaje ziemniaki i mleko za najzdrowsze, najdelikatniejsze i najlżej strawne pożywienie i "ktoś mi głupot nagadał, a ja w to wierzę". -
Mnie tak dzisiaj lekko smutno, ale spokojnie. Niech i tak będzie na razie.
-
Hej! To ja się przez chwilę pobawię w terapeutę - a czy ty sama dla siebie chcesz być taką osobą, która się użala, smuci i dołuje? Wrażliwości nie zmienisz, ale sama możesz trochę poprawić swoje myślenie. Powodzenia
-
Tak! W przeciwieństwie do innych stacji przy polsacie jestem w stanie zapomnieć co ja w ogóle oglądałam O masakra. I jeszcze ten kiepsko nałożony dubbing.
-
Tam no, godzinka w pracy, coś próbowałam w domu poukładać (też dobre na uspokojenie), ale nie jestem zadowolona z efektów jeszcze, za dużo szpargałów mi zostało bez swojego miejsca. Ja dopiero odzyskuję radość czytania, którą miałam w dzieciństwie, a potem mi ją szkoła i studia odebrały Ale coś takiego jest, że jak mam książkę albo grę, to sobie całkowicie wchodzę w ten świat i nie przejmuję się rzeczywistością. Filmy jakoś mniej działają.
-
Wow, powalający profesjonalizm. Fajnie, że masz już świadomość dlaczego akurat rajstopy. NAtomiast musisz się jeszcze nie dowiedzieć, co jest takiego w twojej głowie i w twoich emocjach, że jesteś w ogóle podatny na fetysz. Jeśli nie ufasz specjalistom to na razie sam o tym poczytaj, może do czegoś dojdziesz.
-
Właśnie nic sensownego w ostatnich tygodniach nie wymyśliłam... Ale staram się czasu nie marnować i zauważyłam, że książki mnie uspokajają, a to dobrze, bo mam całą półkę napoczętych i trzeba je w końcu przytulić.
-
Gadałam o cyklopach przed snem i od razu mi się przyśnił kot z okiem na środku głowy
-
Najgorsze było jak na polsacie zamiast zwykłego sygnału reklamy zwiastowało "a łona fenk ju mać". Wtedy postanowiłam sobie, że znajdę i zabiję tę "piosenkarkę" Widać się przestraszyli i to zdjęli
-
A ze mną się nikt nie wita
-
Nie musisz chyba kupować dodatkowych lekcji w tym samym ośrodku, w którym miałaś do tej pory? Ja właśnie zrobiłam sobie przerwę po tych 30-stu, bo stwierdziłam, że nic się nauczę, jeśli instruktorka nie ma do mnie za grosz zaufania tylko mi wyrywa kierownicę i wrzeszczy Moim problemem było, że przestałam kompletnie myśleć i reagować na warunki ruchu, tylko reagowałam na babę, żeby się jak najmniej ciskała I w sumie chyba bym się nie zdecydowała dalej próbować, gdyby tata mi się nie kazał przejechać "na jego odpowiedzialność" przez miasto normalnym autem. Dzięki temu zrozumiałam, że to nie ja jestem debilem, tylko w jeździe autem ważny jest cel, spokojna atmosfera i duży pojazd. (I że fajnie jest zrobić czasem całą rodziną coś głupiego, bo ile można być wariatami na smutno?).
-
Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki
cyklopka odpowiedział(a) na Ania_1988 temat w Pozostałe zaburzenia
No mnie to nie pociesza. Chciałabym, znaleźć jakiś blok, w którym aktualnie nie ma remontu i iść tam przebywać -
Dobry wieczór, co to za nowe obyczaje, że zlikwidowali spam działowy? Nie można postów nabijać w swojej "ulubionej" chorobie
-
No tak, ona w pewnych momentach dochodzi do paradoksów, kiedy już kwestionowane są wszystkie myśli, albo zostawia się nierozwiązany problem przez zmianę "myślenia o nim". Wielkie dzięki za link!
-
Matka coś podobnego miała, już nie pamiętam co laryngolog powiedział, chyba nie był do końca pewien, albo obrzęk na tle alergicznym albo psychosomatyczne, albo się obie kwestie nałożyły. W każdym razie i tak musiała wrócić do antydepresantów. Chyba musisz iść do lekarza, zanim zaczniesz chudnąć albo się dławić, bo to jest dość poważne
-
Marazm drugiej połówki
cyklopka odpowiedział(a) na Dusiorek temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Praktycznie w każdym języku jest inna pisownia niż wymowa tzn. żaden zapis nie oddaje w 100% brzmienia Nauka angielskiego przy ciężkiej dysleksji wygląda tak, że człowiek musiałby się uczyć tylko ze słuchu, bo czytanie i pisanie to katorga, jeśli w głowie przeskakują literki i się nie rozpoznaje słów, kiedy się na nie patrzy. /Jestem pedagogiem z wykształcenia/.