Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rebelia

Użytkownik
  • Postów

    3 632
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rebelia

  1. Tyrr, mega, podoba mnie się. Ile godzin? Nie chce mi się cofać w postach, wybacz mi
  2. Rebelia

    [Łódź]

    Podbijam wątek łódzki, może ktoś tu jeszcze kiedyś zaglądnie albo przypomni sobie o jego istnieniu :)
  3. Dark Passenger, ok dzięki :) pytam z ciekawości, rok temu faktycznie było coś z salką :)
  4. Wiadomo w jakich godzinach jest otwarty ośrodek, czy tak jak rok temu, zamykają was jak na koloniach i nie można się tam dostać?
  5. Niektórym generalnie wydaje się, że jednym słowem są w stanie naprawić pewne rzeczy. Jak dla mnie takie przeprosiny to trochę zaleczanie swoich wyrzutów sumienia
  6. Nie ma co na to liczyć w zasadzie. W sumie wolę święty spokój niż przeprosiny, więc problem rozwiązany
  7. O rany, widzę, że nie tylko ja miałam pakiet takich, bądź co bądź, durnych przekonań. Ze swojej strony często mam wrażenie, że sobie nie poradzę. Paraliżuje mnie strach. Zatem idąc tym tokiem myślenia, po co cokolwiek zaczynać skoro i tak się nie uda (co jest w sumie związane z kilkoma sytuacjami z przeszłości, ze szkoły np. gdzie notorycznie podcinano mi skrzydła).
  8. na_leśnik, na tej terapii dziennej, co mówiłeś kiedyś? Aranjani, joł
  9. Rebelia

    Wkurza mnie:

    Proza życia: brak spokoju.
  10. Rebelia

    Co dziś na obiad?

    A na deser człowiek wypełniony kotletami, które są wypełnione ziemniakami i surówką. Oczywiście lekko wypieczony, ale nie al dente.
  11. Rebelia

    Co dziś na obiad?

    Tradycyjnie i po polsku, ziemniory z czymś. Jak nie masz czasu i nie chce Ci się klepać mięcha to mięsne kulki ze słoika i voila.
  12. Właśnie chciałam napisać, że psychoterapia online to największy bullshit, o jakim słyszałam, ale ktoś wyżej podsunął pomysł kamery i skajpa. Może to nie taka zła opcja, zwłaszcza dla tych emigrujących? Teraz tak sobie myślę, że w sumie każda forma leczenia w jakiś sposób zaczyna iść z duchem czasu, a terapia i face to face to model bardziej tradycyjny na ten moment. Hm hm hm hm *duma, myśli i wałkuje*
  13. mrrafal, no przy moim aktualnym spadku psycho-fizycznym, to bieganie leży gdzieś w sferze marzeń
  14. Ja tak powiem może dość ogólnie, obejdę sedno sprawy, ale mam ostatnio wrażenie, że zawsze kura pod górę. No czegokolwiek bym nie zaplanowała, nie może być tak, że sio do przodu, tylko musi się coś zesrać po drodze. Taka natura człowieka. Problem w tym, że mam mnóstwo planów na przyszłość, marzeń do realizacji, ALE brakuje mi siły i motywacji, żeby to wykonać. Więc siedzę potem i rozkminiam, jaką miernotą w tym sensie jestem, że nie umiem zebrać dupska w troki i po prostu ruszyć się z fotela. :)
  15. Artemizja, bardzo radykalna była zmiana miejsca zamieszkania? W sensie, dom rodzinny oddalony o pierdyliard kilometrów świetlnych od aktualnej lokalizacji?
  16. Gratki wielkie, uszanowanko. Nie będę się publicznie "chwalić" od jakiego czasu już próbuję się do biegania zmobilizować. Idzie tak, że nie idzie wcale, a to dobra forma na wyładowanie. Żeby nie było offtopu, to powiem, że dzisiaj trochę banana na mordce przez dobrą kawę. Serio dobrą.
  17. kupmitrumne, jakiś konkretny powód? U mnie też coś jest na rzeczy, ale jakoś nieszczególnie idzie mi lokalizowanie możliwych powodów. Co z innej strony przekłada się na lekką bezsilność, bo nie wiem jak z tym zawalczyć :|
  18. jasaw, jak idzie pokonywanie lęków? Coś mnie dopadły ostatnio, podgryzają mnie dziady w połączeniu ze stanami depresyjnymi. Zaraz się rozglądnę co tu wszyscy popisaliście i zapoznam z linkami, które wklejaliście. Co do muzykoterapii, ostatnio nawet muza mnie nie uspokaja. Chociaż kiedyś w fazie ciężkiej depry słuchałam dużo klasycznej muzyki i bardzo mnie wyciszała, ataków paniki w ogóle praktycznie nie było, więc może coś w tym jest.
  19. To samo dzisiaj o przyjaciółkach pomyślałam. Najlepsze jest to, że każda z nich ma jakąś złotą radę, przy czym tak mnie to niemożnie denerwuje, że przestałam się otwierać.
  20. Rebelia

    Filmy i seriale

    Książka do połowy była nudna jak flak z olejem. Od połowy zaczęła mnie wciągać i koniec końców jakoś się wczułam (a bardzo nie lubię porzucać książek, które zaczynam czytać, chyba że jest kompletne dno). Widziałam trailer "Desperacji" i aż mnie wykręciło na lewo. Jeśli ktoś oglądał najpierw film, to na bank później książki do ręki nie weźmie, takie to to, straszak Włożyłam wysiłek w wyklikanie na filmwebie (a ostatnio mam problem z pójściem po herbatę, więc jest progres!). Chodziło mi o Carrie, wersja z 1976 (? bodaj). http://media.cinemasquid.com/blu-ray/titles/carrie/1043/screenshot-med-09.jpg Czy te łoczy mogom kuamać? Dammit, czyli wychodzi na to, że nie będę żadnym przegrańcem oglądając ten film o tak okropnych notach na prawie każdym serwisie filmowym Nie to, że się sugeruję, ale czasem jednak to jest jakaś podpowiedź przy wyszukiwaniu crapów stulecia (tak powinna się nazywać moja prywatna lista rankingowa największych porażek w kinematorgafii światowej). Pędzę lecę, podpieram się kontem na filmwebie. "Dziewiąte wrota" - klasyk, na pewno widziałeś, ale lubię sobie czasem zaserwować w ramach odgrzewania starych kotletów. Nie, że horror ale jakos tak mnie w napięciu trzymał "Panaceum" - nie horror, thriller bardziej, ale psychol psychola zrozumie, co nie http://www.filmweb.pl/film/Panaceum-2013-635084 "Obecność" - no generalnie nie wiem, jak się do tego odnieść. Na pewno odgrzewany pomysł, ale wykonanie bardzo dobre (jak na 5 wodę po kisielu), fajnie popatrzeć, nie razi, nie wkurwia, co jest chyba największym plusem horrorów w tych czasach. http://www.filmweb.pl/film/Obecność-2013-627100 "Nieproszeni goście" - mindfuck! Polecam gorąco, chociaż może się wydać film taki jakiś mdły z początku, to dla końcówki warto czaić. http://www.filmweb.pl/film/Nieproszeni+goście-2009-206486 "Grave Encounters" - C-C-C-COMBO BREAKER! No dla mnie mistrzowski po prostu, oglądałam z 5 razy, w tym ze znajomymi kilka razy, mówili że łee słabe no co to, a widziałam kątem oka jak dygali na co lepszych akcjach. MUST SEE. http://www.filmweb.pl/film/Grave+Encounters-2011-610178 "Sinister" - to mi tu ktoś na forumie polecił. Nie razi, nie wkurwia, więc jest git. http://www.filmweb.pl/film/Sinister-2012-631143 "Połączenie" - nie, że horror, ale filmidło w miarę dobre do wieczornego chleba ze smalcem. http://www.filmweb.pl/film/Połączenie-2013-636531 "Patologia" - to samo, co wyżej, chyba że flaczki przy jedzeniu jakoś doskwierają, ale takie tam, do podusi. http://www.filmweb.pl/film/Patologia-2008-411099 To jakaś domena ogólnie horrorów dzisiejszych czasów, że nic nie straszy tak do końca, prędzej bawi albo denerwuje. Dlatego wszystkie z powyższych pozycji nie są arcydziełami i na kolana mnie nie rzuciły, poza Grave Encounters, ale z drugiej strony też nie są irytujące, co chyba najbardziej mnie urzekło w nich. To się rzadko zdarza, dlatego wrzucam propozycje na crapa wszechczasów, dla beki możesz obejrzeć: "Dom na końcu ulicy" - RAGE QUIT, zanudził mnie http://www.filmweb.pl/film/Dom+na+końcu+ulicy-2012-576014 "Mama" - no niektórym się podobało, mnie akurat nie do końca, takie jakieś dziwne i ŻADNE, ale nie wkurwia, chociaż za zjebanie tak pięknego konceptu twórcy zasługują na karnego siura. http://www.filmweb.pl/film/Mama-2013-630888 "Nienarodzony" - :D Ewidentny crap, nawet "z braku laku" powinni rozdawać mandaty. Ale dla śledzenia nieciągłości fabuły polecam. http://www.filmweb.pl/film/Nienarodzony-2009-469365 "Czarnobyl reaktor strachu" - ziew, nie taki tragiczny jak poprzednik, ale myślę że spokojnie za odgrzanie kotleta zasługuje na jakieś 3 punkty na 10 dostępnych, przy czym nie wypala oczu, można do chleba ze smalcem obejrzeć. http://www.filmweb.pl/film/Czarnobyl.+Reaktor+strachu-2012-648250 "Megan is missing" - nie wiem, kto kasę na takie rzeczy wykłada. DUNNO LOL. Film okrutny, nudny, denerwujący, miał być szokujący, wyszło tak, że po seansie byłam mocno zniesmaczona. http://www.filmweb.pl/film/Megan+Is+Missing-2011-464231 "Zniknięcie na 7 ulicy" - Nope nope nope nope http://www.filmweb.pl/film/Zniknięcie+na+7.+ulicy-2010-526365 A teraz uwaga... HIT, który każdy koneser klimatu musi obejrzeć. Będzie obśmiany do posiku. Miało być poważnie, wyszło nie bałdzo. URBAN EXPLORER http://www.filmweb.pl/film/Urban+Explorer-2011-584491 Motyw zejścia laski do bunkrów w... aa sami zobaczcie **** Jak widać, więcej jest crapów (zdatnych do oglądania wprawdzie) niż pereł, no ale tak już jest. Oglądam dużo tego, co określa się mianem "horrorów" i okazuje się, że nic wspólnego z gatunkiem nie ma. ALE podkreślam, że to tylko moje zdanie i każdemu może się spodobać coś innego. No i może ktoś z tej bazy nowszych produkcji skorzysta i coś dla siebie wybierze. O gustach się nie dyskutuje, więc ENJOY :))) [edit] O takich oczywistościach jak "Siedem" nie wspominam, zakładam że to na bank większość, jak nie wszyscy, widzieli. Podobnie z innymi tego typu filmami, które są dość znane powszechnie.
×