Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
Aranjani, współudział. Kowal wali czołem w schaba, a Ty nic nie powiesz. Biedny Kowal, biedne czoło i ostatnie szare komórki
-
Arhol, paczcie go, ledwie od ziemi odrosl, a juz jakis "im the justice here".
-
Co tu się wyprawia?!
-
Bo dużo mięska. Ale tam, gdzie mięska mało potrafi zaboleć. Chociaż znam dziewczyny, które kwiczały robiąc sobie sobie kolczyki w płatkach uszu, więc ból to mocno indywidualna kwestia. Jeden zacznie z bólu schodzić, dla innego będzie jak smyranie
-
Abbey, jak to przez przypadek?
-
Z tym bólem to zależy gdzie. :) cyklopka,
-
Z tym czasem spania to też nie jest powiedziane, że koniecznie 7 godzin jest złotym rozwiązaniem dla każdego człowieka. Gdzieś tu na forum pojawił się fajny tekst odnośnie do ilości godzin potrzebnej do w miarę sensownego stanu rano. Jak znajdę, to odszukam.
-
Ja bym zwróciła uwagę na średnią wieku badanych Bo to ma istotne znaczenie, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji wśród np. młodych studentów. Paradoksalnie w czasie mojego 19-24 i wśród ludzi, którzy raczej z dziaraniem mieli tyle wspólnego, co ja z ruskim baletem "ryzykowne zachowania" i tak się pojawiały Więc co ma piernik do wiatraka. NO ALE skoro tak to już niech będzie, że w wieku 24 lat byłam demonem szybkości i takie tam
-
Odpowiem dyplomatycznie: bywały lepsze dni niż ten
-
Niestety, znam motyw pójścia "na jedno piwo" i współczuję nieciekawego dnia Czym starsza jestem tym dłużej odczuwam takie skutki
-
No siema, co słychać, jak dzień mija, jak się dzisiaj czujecie?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Rebelia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Brzucho mnie boli i kręci na wymioty. TYLE WYGRAĆ w wolny dzień -
Ta, niby rodzinę ma się tylko jedną. Mam podobne odczucia. Też czasem chciałabym z kimś pogadać, a nie ma nikogo odpowiedniego.
-
"srał" Ciebie czy temat? Zapewne w tamtym kontekście miałam na myśli temat lony, Robisz coś z tym? Konsultowałaś to z psychem jakimś? Ja wiem, jak to jest z tymi telefonami, bo sama miałam podobnie Ale zastanawia mnie, czy tego typu problem gdzieś próbowałaś, powiedzmy, przepracować?
-
Niby sen dla słabych, ale wolę się przekimać niż siedzieć całą noc i rozkminiać moje życie
-
No, a mnie się coś morda drze, ale to pewnie fałszywy alarm, położę się i oczy jak pięć złotych. Przebiegły organizm
-
oj tam od razu bezużyteczny
-
123, no ja po sobie zauważyłam, że jak już się zmusisz do czegoś pierwszy, drugi, dziesiąty raz, to za którymś nie będziesz musiał się już zmuszać, tylko wyjdzie samo w ramach przyzwyczajenia i stałego punktu dnia. :) Problem to zebranie się do tego, bo o ile nie wiem... chodzi o banały w stylu picie szklanki wody po wstaniu, to hardkor pt. sport i jakieś "częstsze wychodzenie" przychodzą z trudem, adekwatnie do poziomu misji
-
Zebrec, w sumie niewiele Codziennie mam nadzieję, że zrobię coś pożytecznego. Helou jest tu ktoś jeszcze tak w ogóle? Czy wszyscy śpio
-
Arhol, hihihihihihihihihihihihihihiiii Zebrec,
-
123, no spoko, sport faktycznie dobra sprawa. ALE trzeba się do tego jakoś zmotywować, co jest chyba gwoździem do trumny wielu osób cierpiących na nerwicę i depresję. Przez co w zasadzie wyjście na tego typu bieganko czy rowerowanie robi się jak wyprawa na pół roku na Alaskę, jeśli w ogóle. [edit] Jeśli ktoś ma jakieś lekarstwo na powyższe to z otwartymi ramionami przyjmę i w stopy pocałuję.
-
Arhol, spadek nastroju, aktualnie nie mam planów na nic ;D Podgrzewaj kociołek, ściągniemy ludzi na ciepło i zapach dobrej szamki, później wrzucimy do kociołka i let it burn. Oooo zabawa zabawa Specjalnie dla Ciebie piosenkę przygotowałam, niespodzianka więc nie z okienkiem jutuba:
-
Trzymam kciuki, żeby poszło jakoś do przodu. Kumam, czasem miewam podobnie, chociaż ostatnio staram się bardziej wyluzować niż za wszelką cenę odcinać się kolejną rolką folii.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Rebelia odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Błebłebłe... Po kilku dniach skoku w nastroju, znów wracam do punktu wyjścia. Bardziej mi się nie chce, niż chce czegokolwiek.