mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Jeśli ma podtekst erotyczny/seksualny, to tak. -- 04 sty 2015, 23:49:50 -- Nie
-
Ja gdybym miał w pokoju jakąś rozebraną kobietę, to chyba bym ją wywalił z hukiem.
-
Spożyłem pewien produkt wiedząc, że może być trochę podpsuty, ale spożyłem, żeby "nie poczuł się niepotrzebny".
-
Ja omijam zwierzęta szerokim łukiem.
-
Religia jest bardziej prymitywna niż "naukowa papka" lub teizm ogólny.
-
Przypuszczam, że we wszechświecie/wieloświecie istnieje miliony lub miliardy religii/wierzeń, prawdopodobieństwo, że dana konkretna religia przedstawia prawdę jest prawie zerowe.
-
Nauka nigdy nie potwierdzi twierdzeń religijnych (chyba, że jacyś pseudonaukowcy), najwyżej twierdzenia ogólnoteistyczne, że istnieje inteligentny byt, który wszystko stworzył.
-
Dzisiaj śniła mi się agresja pewnej osoby.
-
Natrętne myśli o zatruciu żołądkowym
-
nie piję alkoholu nie palę w realu nie używam wulgaryzmów (no chyba, że sam do siebie) nie wyznaję żadnej religii nie jem słodyczy
-
Co prawda to prawda wszędzie gdzie muzułmanie stanowią od 1/4 do połowy trwa mniej lub bardziej otwarta wojna( dziś praktycznie cała środkowa Afryka jak Nigeria, RŚA, południowy Sudan) a tam gdzie stanowi większość zwykle są czystki jeszcze niewierzących w allaha. Europę też to czeka niedługo a płonące przez muslimów dzielnice miast takich jak Paryż, Hamburg czy Malmo są tego początkiem. W miarę pokojowo jest chyba tylko w tych krajach islamskich, gdzie jest dyktatura szariatowa. Ale w miarę wzrostu liczby ludności, nawet w krajach, w których radykalni muzułmanie stanowiliby 100% populacji, będzie raczej ciężko utrzymać pokój.
-
Im więcej będzie radykalnych muzułmanów, tym większe prawdopodobieństwo wybuchu III wojny światowej. Podobno większość krajów, w których muzułmanie stanowią kilkadziesiąt procent populacji, to kraje w sporej części ogarnięte wojną. Im takich krajów będzie więcej, tym większe prawdopodobieństwo powstania konfliktów międzynarodowych, a w efekcie III wojny światowej.
-
Skrajnie nienawidziłem studiowania Ja to bym mógł całe życie przestudiować. Na myśl o pójściu do pracy mnie skręca. Gdyby mój mózg był otwarty na przyswajanie wiedzy, to może też bym chciał jeszcze studiować, ale tak to studiowanie nie ma sensu.
-
To ja mogę kandydować na króla ludzi antyseksualnych. Na forum oprócz mnie zauważyłem tylko jedną osobę, która odczuwa chęć zakazania seksu całej ludzkości.
-
nie mam empatii skupiam się na "czubku swojego nosa" jestem większym nierobem niż postać Ferdka Kiepskiego moja zaradność życiowa jest na poziomie dziecka nie mam żadnej wiedzy przydatnej do pracy
-
Moja ocena siebie jest obiektywna
-
Nie jestem Śliwkowa jest dobra, ale dla mnie nie tak dobra, jak waniliowa i czekoladowa. Na świecie bywają znacznie "dziwniejsze" smaki coli. Np. w Japonii kilka lat temu była cola o smaku kiszonego ogórka.
-
Część brałem normalnie z marketów, część z Kuchni Świata, część kupiłem na Słowacji. Najlepsza dla mnie jest cola czekoladowa, waniliowa i brytyjska wiśniowa. Jakbym wkleił jakieś linki z etykietami, to nie wiem, czy by to przypadkiem nie było reklamą.
-
cola śliwkowa cola czekoladowa cola pomarańczowo-korzenna cola o smaku brazylijskich cytrusów cola anyżkowo-waniliowa cola anyżkowo-wiśniowa cola anyżkowo-guaranowa cola cytrynowo-limonkowa cola słodzona stewią cola miętowa cola rumowa znane mi wcześniej smaki coli, ale w wersjach zagranicznych napój o smaku żeń-szeniowym napój o smaku pinacolady napój o smaku sex on the beach znane mi wcześniej smaki napojów, ale w wersjach zagranicznych Skrajnie nienawidziłem studiowania
-
- uwolniłem się od studiów - odkryłem nowe rodzaje coli i innych napojów
-
hm.....jakoś tego nie rozumiem. Bo mi się wydaje, że fizjologiczne podniecenie może być różne. Mam na myśli podniecenie typu erekcja u mężczyzn i o podobnym typie podniecenie u kobiet.
-
A jakiś konkret ? Też bym się przymierzyła. Na razie wychodzi mi B ale jakoś z wyjątkami. Zależy, czy pociąg seksualny definiować jako pociąg danej osoby do uprawiania seksu, czy pociąg do czegokolwiek, co wywołuje u danej osoby fizjologiczne podniecenie.
-
Doszedłem do wniosku, że to czy jestem aseksualny czy nie, jest zależne od definiowania pociągu seksualnego.