Ja kiedyś chciałem psa (wtedy jeszcze nie czułem do nich nienawiści), już na dniach miał się znaleźć u mnie w domu, ale nie doszło to do skutku. I dobrze, że nie doszło, bo jak "patrzę" na moje relacje w dzieciństwie z psami dziadków, to na właściciela psa i tak bym się nie nadawał.
Ja mam tak, że gdy widzę, jak ktoś krzywdzi zwierzę na filmie, to mam ochotę wejść do telewizora i dać takiej osobie łomot i smutno mi, gdy jakieś zwierzę cierpi. Natomiast do zwierząt w świecie rzeczywistym nie czuję żadnej empatii, tylko obojętność lub nienawiść.