Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. monk.2000

    projektowanie graficzne

    buka, proste. Ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Dziecko zawsze będzie malowało kwadratowy domek, drzewko i słonko w narożniku. Chyba, że ma zmutowany gen i jest dzieckiem-geniuszem. Tak samo u mnie. Nie jest powiedziane, że po treningu będę profesjonalistą. Nie każdy ma to coś. Na razie umiem coś robić jak przeczytam w tutorialu, sam bym nie wpadł na wiele rzeczy. Taki script-kid ze mnie.
  2. monk.2000

    Wynaturzenie

    Ciekawy wątek, miło się czyta. Liczę tylko, że autor panuje nad sobą i sam nie jest nieszczęśliwy z powodu swojej obsesji. Nawet się uśmiechnąłem od ucha do ucha. :'>
  3. Chyba to, że informatyki próbuję się uczyć ze słownika. Losuję literę, a potem czytam wszystkie hasła na ten znak. Wprowadziłem tę metodę, bo wcześniej zawsze zaczynałem od "a" i nigdy nie kończyłem. Potem byłem znawcą wyrazów na literę a. Jak czytam nawet jakiś bzdurny tekst, to próbuję wszystko zapamiętać. Oczywiście mi się to nie udaje i traktuję siebie jak bezmózga. Nie chodzę do pracy, więc nie potrafię sobie pozwolić na przyjemności. Prawie nie czytam beletrystki, nie gram w gry i nie oglądam filmów, mimo że sprawiałoby mi to radość. Na biurku mam same książki z nauk ścisłych.
  4. Ferdynand k, a ja właśnie lubię kulturę masową. Kiedyś robili taki eksperyment, gdzieś to jest na YouTube. Wzięli skrzypka uznanego za jednego z większych geniuszy, gdzie ludzie masowo wykupowali bilety na jego koncert. A potem wystąpił za darmo na ulicy, przebrany za bezdomnego i nikt się nawet nie zatrzymał. Dla mnie sztuka to taka bufonada. Jak masz kwiatek w doniczce to się nie zachwycasz, ale wystarczy że to namaluje jakiś wielki artysta i wszyscy czapki z głów. No ale nie dyskredytuję istnienia sztuki, dla mnie sztuka to coś zrobione z perfekcją i przemyślanie. Niekoniecznie jakaś waza Ming. To dodam jeszcze jakąś antyprawdę. "na to idą pieniądze z naszych podatków" Stwierdzenie typowego Janusza, albo typowego szwagra. Z jego podatków idzie np. 5 groszy na budowę jakiegoś budynku. A on się buntuje, jakby co najmniej własnymi rękami zbudował Centrum Zdrowia Dziecka.
  5. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Midori, bunt trochę tak, ale raczej bierny. Bunt to mi się kojarzy z czymś gwałtownym. Że człowiek mówi: dość tego. U mnie to jest taka obojętność na to co się wydarzy. Zamiast włączać się do bójki to patrzę z boku z politowaniem.
  6. monk.2000

    projektowanie graficzne

    O, w końcu jakiś człowiek z talentem. Pozostaje pozazdrościć. Jak się nauczyłeś grafiki? Jakich programów używasz? Zdradź trochę tego, ekspercie.
  7. monk.2000

    projektowanie graficzne

    Ja trochę bawiłem się Photoshopem kilka lat temu, ale jakiś większy skill to nie jest. Głównie znam podstawowe funkcje. Jak ktoś jest dobry, to nawet w Paintcie namaluje Mona Lisę.
  8. "los jest w twoich rękach" "życie to dar" - to mnie zawsze wkurzało, bo na logikę, to trzeba najpierw istnieć, żeby dostać dar Wiele też bym wpisał tego czego się uczyłem na religii. Ale dla mnie to temat tabu i go unikam. Dlatego, zapomniałem wiele dogmatów. Co do krótkich sentencji, w każdej jest trochę prawdy. Lubię te fiszkowe cytaty z obrazków porozrzucanych po internecie. Tym bardziej jak mają fajne tło. No i dla mnie też antyprawdą jest podział na sztukę wysoką i niską. Mówienie, że ktoś jest muzycznym geniuszem, a ktoś tylko rzemieślnikiem. Wiecie o co chodzi, tym bardziej jak się weźmie pod uwagę sztukę współczesną.
  9. merryy91, cześć. Ja mam 24 lata, więc jesteśmy w podobnym wieku. Z tym, że ja miałem łatwiej jak chciałem sprawdzić jaki mam wiek. wystarczyło odjąć od aktualnej daty 1990, teraz już to nie działa. Recepta dla mnie to żyć z objawami, straciłem nadzieję na wyleczenie, bo choruję już 8 lat. O dziwo jakoś się przyzwyczaiłem i już tak nie męczę innych swoimi problemami. Może z wyjątkiem kuzyna, on się nie odzywa, za bardzo zna mój stan, żeby się tym karmić. Może nie ma mnie za "toksycznego człowieka", ale jednak zaczął mnie unikać. Ze snem to jakimiś lekami to idzie załatwić chyba, ja z tym nie mam problemu, więc się tym nie interesowałem. Napady lęku to nie schizofrenia, nie są na całe życie. Warto zastosować jakieś metody. Od kiedy zmniejszyłem dawkę z 800 na 600mg Solianu, wróciły natrętne myśli. Chyba jedyna metoda to nie wierzyć w magiczne myślenie i umiejętność zachowania zdrowego rozsądku.
  10. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Zasady rządzące tym światem, brak swobody. Wszystko jakby zaprojektowanie. W takiej sytuacji zostaje tylko poznawać te prawidła i naginać je do własnej korzyści.
  11. Też lubię koty, próbuję mamę namówić na jednego. Niestety Oskar zdechł w tragicznych okolicznościach. Mi radość sprawiło położenie się w łóżku i wyluzowanie.
  12. Ja nie mam fobii społecznej jako oddzielnej jednostki. U mnie fobię wywołuje ogólny stan psychiki. Jestem w słabej kondycji psychicznej to i z ludźmi nie chcę się spotykać. Dodatkowo aktualnie nie pracuję i zawsze jest problem gdy pada pytanie: "co robisz na co dzień". Podejrzewam, że gdybym poczuł wewnętrzną siłę, pierwszą oznaką by było wyjście do ludzi. Chodzenie na randki, czy zapisanie się do jakiegoś klubu hobbystycznego gdzie są ludzie. A z rad jakie mógłbym dać to warto po prostu nie przejmować się tak co pomyślą inni. Niestety nie jest to łatwe, bo człowiek ma wbudowany mechanizm, żeby dostawać informacje zwrotne od innych. Sam nie wiem, chyba jednak nie powinienem radzić jako odludek. Niektórzy mają po prostu to coś i stają się popularni w swoim środowisku. Nawet na Facebooku widać, że jedni dostają kupę lajków, a inni choćby wrzucili wzór chemiczny lekarstwa na raka to zostają zignorowani. Mi już nawet nie chodzi o popularność i gwiazdorzenie, ale żeby ktoś mnie raz na jakiś czas odwiedził, zadzwonił, czy zagadał. Chyba jestem zbyt nudny i mało przebojowy. No cóż, taki mój los od tych 8 lat.
  13. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Ja wróciłem od psychologa, zmęczony. Duże miasta źle na mnie wpływają. Niczego specjalnego się nie dowiedziałem, ale i tak lubię tam chodzić. Teraz nie wiem czym się zająć.
  14. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Ja dzień zaczynam od sprawdzenie e-maila. Nie ma to jak dostać list.
  15. monk.2000

    Co teraz robisz?

    Szykuję się do wyjazdu do Konina.
  16. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Cześć ludzie. Ja dzisiaj po przerwie do psychologa. Fajnie grzyby suszone w domu pachną. Niestety nie miałem w tym swojego udziału.
  17. deader Warunki bez pracy są ciężkie. Rodzina nie pomoże jakoś?
  18. monk.2000

    Siatkówka

    [videoyoutube=JbHI1yI1Ndk][/videoyoutube] Od szóstej minuty.
  19. monk.2000

    Siatkówka

    Będzie jak na teledysku Jam, gdzie Jackson uczył Jordana moonwalk, a ten jego jak grać w kosza.
  20. monk.2000

    Spamowa wyspa

    JERZY1962, co tam w zakonie Jedi słychać? Męczę słownik, chyba nigdy nie przeczytam książki z beletrystki.
  21. monk.2000

    Spamowa wyspa

    Makabra, cześć. U mnie z jednej strony okej, z drugiej mam zaćmę umysłową, albo po prostu za wiele od siebie wymagam. Mam na biurku parę książek, które chciałbym wykuć, ale kręcę się w kółko. Jedno zapamiętam, drugie mi ulatuje. Z tym lipa jest. A tak to zaraz sobie zagram w jakąś grę na pececie.
  22. monk.2000

    Spamowa wyspa

    JERZY1962, to tak jak ja. Nie spałem, ostatnio taki mam rozregulowany tryb dnia i nocy.
  23. monk.2000

    Czy masz?

    Nie mam i się cieszę, bo by był mniejszy prześwit w pokoju. Czy masz chęć zrozumienia, kto to taki jest specjalista i czemu pracodawcy mają taki problem, żeby ich zdobyć?
  24. Ja przymierzam się, żeby pracować w IT. Z tym, że nie potrafię sobie wyobrazić co takiego tajemniczego tam ci ludzie robią, że im się płaci jako "specjalistom". To jakaś zamknięta sekta. Nie wierzę, że ta praca wymaga 5-letnich studiów i wielkiej wiedzy. Większość teoretycznej wiedzy się nie przydaje zapewne. Właściwie to nie wiem jak się mam za to zabrać, co czytać. A czas leci, postanowiłem że do 30-stki skończę jakieś studia i zacznę pracować.
  25. Ja jeszcze siedzę. Rozregulowałem sobie tryb dnia i nocy. Teraz nie wiem kiedy iść spać. W nocy mi się przyjemniej siedzi, ale ani się do sklepu nie pójdzie, ani nie pogada z kimś.
×