-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
slow motion, You're hungry for Heaven Hungry for Heaven Hungry for Heaven So hungry for Heaven You're hungry for Heaven You're a dancer But you're dancing on air You're a dreamer One night at the fair [videoyoutube=spo6GLCL_Tc][/videoyoutube] Średnia piosenka, ale na trolling w sam raz.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Candy14, 185zł udało się skombinować, do czasu zlotu trochę grosza wpadnie więc teraz tylko dotrzeć na miejsce. Wiecie, nie pomylić pociągów, nie wypaść przez okno, nie zrobić zwarcia w instalacji, nie wcisnąć z pokusy hamulca awaryjnego. Niebezpieczeństw wiele. -
[Heaven knows] what kind of fool am I [Heaven knows] what comes over me [Heaven knows] what kind of fool am I [videoyoutube=QjrueFTZs6Q][/videoyoutube] Moja głupota, nie do poznania przez śmiertelników, only heaven knows.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Wiem że mam wolne wtedy. Udało mi się dostać na listę. Teraz się martwię jak będzie z pieniędzmi. Niby coś tam jest na koncie, ale jak zabraknie to nie mam od kogo pożyczyć, bo mama lepiej żeby nie wiedziała, że mam debet na koncie. Będziemy grać w paletki? -
O sobie mogę powiedzieć, że najgorsze okresy przychodziły właśnie w chwilach typu: zmiana szkoły, egzaminy, itd. Musiała być okazja. Ale to okazje to tylko wymówka dla psychiki. Jeśli nazbiera się frustracja to po prostu ona wtedy wypłynie na wierzch. Co nie oznacza, że wcześniej jej tam nie było. To, że cię dziewczyna zostawiła to właśnie taki moment erupcji. Lepiej się zastanów co doprowadziło do uzbierania tego materiału wulkanicznego.
-
Jak czytam te tematy z przywitaniami to widzę wiarę w tych ludzi, że można się w łatwy sposób wyleczyć. Ja w biznesie siedzę od 7 lat. Chodziłem od Annasza do Kajfasza i wiem, że mój przypadek nie jest taki łatwy. Chyba tylko jakaś niebiańska interwencja może pomóc. Sam jestem bezsilny wobec ogromu własnego smutku i napięcia nerwowego. Ogólnej trwogi i przygniatającego bezsensu i pustki. lukas1894, może ty się wykarskasz. Powodzenia.
-
Kot, dokładnie kot Oskar. Oskar, gdzie jesteś? 5.1 czy stereo, w tej samej cenie?
-
rotten soul, fajna lista. Moja wygląda tak: FABULARNE 00 - ANIMOWANE 00 - Ale może zacznę coś oglądać, na pewno nie po to by uciekać od życia. Zazwyczaj im dalej ucieknę od nudy życia, tym silniej później ona wraca. Każdy raczej tu zna schemat uzależnień. Potem potrzeba co raz więcej odcinków, lepszą obsadę, więcej i więcej.
-
wykończony, do kogo strzela ten kot? Mogę się dołączyć? Wkurzony jestem na max i gniew wylewa mi się z czajnika, tak temperatura robi swoje.
-
Tak to jest: udzielasz się, piszesz, ale przestaniesz i nawet nikt ciebie nie pamięta. Ale to tyczy się nie tylko forum. Każdych społeczności. Tylko nieliczne jednostki przechodzą do historii. anonusie będę nosił w sercu twoje posty, dopóki sam nie odejdę z forum.
-
Mega wkurzony, gorąco chyba powoduje, że jestem bardzo senny. Przespałem kilka godzin i nie dość, że się gorzej czuję to jestem zły. Nie ma gorszego sposobu na ukończenie życia, jak je przesypiając. W ogóle sen potrafi mnie wkurzać.
-
[videoyoutube=ih5DO3nFjig][/videoyoutube] Są chomiki zamiast szczurów, ale idee wyraża.
-
///archipelag - co za pięknie brzmiące słowo kretoszczur
-
gruszka Łysy czy "metal"?
-
kamysto, twój pierwszy błąd: zaprzeczenie. A jeśli rzeczywiście nie jesteś zagubiona to kiedy mogę cię spotkać by usłyszeć twoje nauki? Z pewnością droga do szczęścia nie jest łatwa, ale skoro wiesz co i jak.
-
Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)
monk.2000 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kosz
Mogę jechać. Szykuję kasę już powoli. -
Miecz rutyny. Przywiązany łańcuchami do zlewozmywaka.
-
Komentarz ze strony Cd-Action. Święta prawda.
-
[videoyoutube=KqF3J8DpEb4][/videoyoutube]
-
Żebyś wiedział. Miałem zamiar nawet czytać Encyklopedię Przemysłu Spożywczego. na_leśnik, siedzi w domu, całkiem sam, roztaczając plany podboju osiedla. Sorry, twój awatar mnie prowokuje. Ten misio to taki piwny koleś nie? O czym jest ten film? Dawno nie oglądałem nowych filmów. Jak już to wszystko, ale mainstream. W imię hipsterskich ideałów!
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
monk.2000 odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
zielona miętowa, zgadza się. Ten system działa, póki to wszyscy robią. Zapewnia względną równowagę. Ale jak się wyłamiesz to tracisz mechanizm obronny. Tak jak ktoś cię uderzył to ty uderzasz go i problem z głowy. Wszyscy zadowoleni. Kiedy ktoś pragnie się "nawrócić" to traci całą moc i wtedy staje się bezbronny. Mnie nie raz ktoś zaczepi na ulicy, wyśmieje na boku, zignoruje, spojrzy z góry itd. itd. itd. itd. A mi nie pozostaje nic innego, jak wziąć to na klatę. Może dlatego siedzę tutaj, bo tu nie ma takich fali hejtu. -
Nic mnie nie relaksuje, relaksowanie jest dla mięczaków. Trzeba być czujnym jak kot koło mieszkania myszy. Raczej bym powiedział, że wypełnia pustkę. Muzyka, forum. Czy masz jakieś przyrządy kaligraficzne, albo kreślarskie, typu rapidograf, pisaki kreślarskie?
-
idle, zazdroszczę ci jak wilk zazdrości owcy, że nie musi polować. Ja się stałem ascetą, po prostu robiłem różne rzeczy i nic nie daje mi radości. Muzułmanie mają wizję raju, że żyją w haremie i mają tam piękne kobiety. Mnie pewnie nawet to by nie zadowoliło. Używaj póki możesz, póki nie zostałaś nihilistką, który sądzi że konwencjonalne środki nie zapewniają szczęścia.
-
Kn24, ja czasem na własne życzenie się nie wysypiam. Ale żeby wiedzieć o co chodzi to zapraszam do wątku: asceza a hedonizm.
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
monk.2000 odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Jedną zieloną dla zielonej miętowej poproszę! Zgadzam się, ludzie lubią pozbywać się zakumulowanego gniewu. Póki nie popadłem w depresję czyniłem krzywdę, kłamałem, śmiałem się, stosowałem podstęp itd. i jeszcze dawało mi to radość. Co za piękny żywot. Ale wszystko się skończyło jak przyszło załamanie. Wtedy to wszystko mnie dopadło. Jeśli ktoś wierzy w karę za grzechy, to niech spojrzy na mój przypadek i się uczy. Od tamtej pory staram się moralnie postępować, bo każda przemoc mnie boli. I już nie ma tej satysfakcji ze zbluzgania jakiegoś "frajera", ubicia znienawidzonego stwora w grze na komputer, pokonania przeciwnika w szachy itd. Żadne przyjemności tego świata mi nie zostały. A czytałem CD-Action i uczyłem się bluzgania od Smugglera.