-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Ja gdybym miał podobny problem, to pewnie wykorzystałbym ten czas na medytację oraz zastanawianie się nad różnymi ciekawymi tematami. Niestety, gdy kładę się do łóżka zasypiam po 5 minutach.
-
socorro, na Woodstock '69 to poluję na jakieś dobre nagranie DVD, żeby się czegoś dowiedzieć więcej. Hm cechy, to lubienie rock'n'rolla, dłuższe włosy, podejście pacyfistyczne, zainteresowanie filozofią wschodu, zamerykanizowanie oraz chęć by nie zatracić cech młodości i związanej z nią żywotności.
-
Zwiazek z kobieta introwertyczka DDA
monk.2000 odpowiedział(a) na Arek123 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Cześć, na związkach znam się w teorii. Ale tak na oko to pamiętaj, że trudno zmienić siebie, a co dopiero drugiego człowieka. Staraj się ją akceptować z wadami i zaletami. To chyba lepsza metoda, niż urabianie osoby na własne życzenie. Może ta cecha introwertyczna spowodowała, że ją pokochałeś? -
AnYa88, grasz na fortepianie? Ee, pewnie w jakąś strzelankę na PC.
-
Ja czasem się zastanawiam jakby to było, gdybym wylądował na bezludnej wyspie. W taki miejscu gdzie nie ma ludzi i jestem sam. Co stało by się z moim człowieczeństwem, czy nie zdziczałbym? Oto pytanie.
-
Ja za czasów szkolnych miałem problem z nerwicą polegającą na bólu oczu/głowy podczas nauki. Widocznie u ciebie emocje znajdują ujście w taki sposób.
-
Z racji, że to forum psychologiczne, z początku przeczytałem: liczenie zębów.
-
socorro, zawsze lubiłem na przedmiotach humanistycznych puścić wodze fantazji, teraz nie mam okazji, więc przenoszę tę potrzebę na forum. Lubisz hipisów? Sam bym czasem chciał wyruszyć w świat takim busem i słuchać rock'n'rolla. Chociaż w gruncie rzeczy to trochę po nich cech wspólnych mam.
-
Boję się przyszłości. Nie widzę sensu w życiu.
monk.2000 odpowiedział(a) na smętna temat w Depresja i CHAD
NadziejaWBeznadzieji, rośnie kolejny forumowy filozof. Dobry pomysł, rzeczywiście trudno czasem wyjść z doła, bo cel jest zbyt odległy. Poza tym trzyma nas wewnętrzna siła. Nerwica to taki konflikt, chcemy być szczęśliwi, ale niekoniecznie chcemy zmienić warunki. smętna, te małe nagrody, czasem się to sprawdza. Spróbuj wprowadzić mechanizm nagroda/kara skoro przestał funkcjonować naturalnie. Osobiście myślę, że pogoń za nagrodą, a ucieczka od przykrości jest jednym z głównych motywów człowieka. -
Nawet fajnie, bardziej luźno. Jakbym przesiadł się z obcisłych wojskowych strojów, ubrał spodnie dzwony i wyruszył w świat z hipisami. No, prawie. :)
-
BÓG - czy istnieje,jaki jest,nasze wyobrażenie
monk.2000 odpowiedział(a) na sbb88 temat w Socjologia
zujzuj, dobre. Kto wie, właśnie czytałem książkę o Tybecie i tam tajemnica życia była wszędzie. Wszystko jak zaczarowane. Tylko u nas takie zeświecczenie, życie stało się racjonalne do bólu. Przestało być niezwykłe. Może taka ewolucja, ale wybaczcie, po lekturze mam poczucie raju utraconego. -
Filozofia - pasja, choroba, przekleństwo i sposób na życie muzyka, wiedza o człowieku, prawa przyrody, medytacja, szachy, psychologia, poezja, język Ogólnie wszystko po trochu, nie mam specyficznych zainteresowań. Staram się pojedyncze elementy włączać w większy system.
-
socorro, podchodziłem już do mechaniki. Przesłanka była taka, że podobali mi się XIX-wieczni przemysłowcy zaprowadzający idee postępu. Tacy pionierzy, co stawiali kolej żelazną itd. Poza tym właśnie patrzyłem na to, że miałbym w miarę komfortową sytuację w społeczeństwie. Pieniądze, możliwość stawiania warunków jeśli chodzi o pracę, zawód zaufania społecznego, jakieś organizacje naukowo-techniczne. Trochę widocznie na siłę to wymyśliłem, bo zabrakło motywacji.
-
Mózg lubi płatać figle. Jednego dnia dostajesz Nobla, a drugiego lądujesz w psychiatryku. Był taki film o tym nawet. Kiedyś nauka łatwiej mi wchodziła, musiałem zmienić podejście i nie dopatrywać się poczucia własnej wartości w intelekcie, bo ten dłużej nie chciał spełniać moich zachcianek. Ale ty pewnie byś dalej chciał być bystry. Jak nie masz oporów to leki, a jak masz to spróbuj stanąć na nogi, samopoczucie poprawia zdolności intelektualne. Jest wtedy większa motywacja, oraz potrzebne siły. No i da się też na siłę, ale po sobie mogę powiedzieć, że to średnio skuteczne.
-
Trzeba by przeprowadzić bardziej zaawansowaną analizę sytuacji, żeby stwierdzić jakie mogą być przyczyny. Fajnie, że twierdzisz, że twoja psychika nie oberwała na stałe. Nie musisz przebudowywać całego siebie, skoro jesteś zadowolony z tego kim jesteś. Pewnie przydałby się jakieś praktyczne cechy, jak radzić sobie z taką przemocą. Od siebie mogę dodać, żebyś się nie przejmował, przewartościował podejście, w sensie: nie szukał akceptacji u innych ale w sobie. Mieć poczucie, że coś znaczysz, niezależnie co sądzi jakaś grupa. Może jakaś postać by cię zainspirowała. I wcale się nie śmieję, że mógłbyś oglądać Rockiego Balboe czy jakieś inne fikcyjne filmy. No i nie obwiniaj siebie, żebyś się nie czuł gorszy. Każdemu się może zdarzyć, że go nie zaakceptują, jedyna ważna rzecz to jak ta osoba sobie z tym radzi.
-
Potwierdzam, trzecia klasa mija szybko. Myśli się o maturach, ludzie mają osiemnastki lub są już po. Panuje luźniejsza atmosfera.
-
klaudek, jak na chłopaka mam raczej długie, a właśnie trochę za rzadkie :/ Czy masz herbatę klasy premium w domu?
-
socorro, dzielę na dwie kategorie: te co dają pracę i pozycję społeczną oraz te które są ciekawe, ale mają nikłą szansę na karierę w tym kierunku. Bo tych które nie dają żadnego nie biorę pod uwagę. Z kategorii pierwszej: a) fizyka techniczna b) mechanika i budowa maszyn c) materiałoznawstwo d) informatyka Z kategorii drugiej: a) religioznawstwo b) muzykologia (problem że mam raczej kiepski słuch) c) kulturoznawstwo d) filozofia Inne by się jakieś znalazły, ale nie przeglądałem wszystkich możliwości.
-
A masz jakieś objawy nerwicowe, depresyjne? Bo może się okazać, że zmiana środowiska by nie pomogła. Ważne czy czujesz się źle przez sytuację, czy problem jest w tobie.
-
Sorry za dubel, nie moja wina. :/
-
Masked_Man, przewrót psychiczny. W liceum na zmianę albo stawałem się sceptykiem, albo wierzącym. W końcu odbiło się na takiej psycho-wierze. Namiastce psychozy połączonej z fanatyczną wiarą z domieszką nerwicy, którą miałem wtedy od 3 lat. Mimo to 3 klasę wspominam jako dość twórczy okres w moim życiu. Nie byłem już tak przytłoczony nerwicą, ale nie popadłem jeszcze w schizofrenię. Teraz jestem schizofrenicznym weteranem, nic nie jest jak dawniej. Może jeszcze wrócę na studia, bo do pracy to na pewno, kwestia jakiej.
-
Masked_Man, przewrót psychiczny. W liceum na zmianę albo stawałem się sceptykiem, albo wierzącym. W końcu odbiło się na takiej psycho-wierze. Namiastce psychozy połączonej z fanatyczną wiarą z domieszką nerwicy, którą miałem wtedy od 3 lat. Mimo to 3 klasę wspominam jako dość twórczy okres w moim życiu. Nie byłem już tak przytłoczony nerwicą, ale nie popadłem jeszcze w schizofrenię. Teraz jestem schizofrenicznym weteranem, nic nie jest jak dawniej. Może jeszcze wrócę na studia, bo do pracy to na pewno, kwestia jakiej.
-
przemas94, widocznie co innego jest dla ciebie bólem. Nie traktujesz sytuacji, które dla innych są tragedią, jako coś złego. Może za to rusza cię coś innego. Ktoś może nie szanować zwierząt, ale np. z bólem znosić jak ktoś rzuca chleb na ziemię.
-
bedzielepiej, cześć. Niektórzy wierzą w powtórne przyjście Pana. Ja niespecjalnie, ale to fakt, że niektóre sytuacje są tak beznadziejne, że chyba tylko jakaś boska interwencja może pomóc. Sam nie wiem jak zmienić moje życie, trudno więc mi pomóc tobie. Pozostaje wtedy tylko wierzyć.