Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Rotten , a w którym miejscu ta odwaga niby ?
  2. fajne miejsce , jeszcze tylko pierzyna , paczka clonów i szaleństwo co białego rana ,,,powodzenia, a jak nie znajdziesz chętnych to bawcie się ze sobą razem ,,,hucznie.
  3. jak zabiją to kto odda długi?
  4. powiem wam szczerze tak . Na odwyku poznałem dwóch hazardzistów . Leczono to tak samo jak alkoholizm. Po prostu ,a nawet często się zdarza ,że alkoholizm idzie w parze z hazardem . Hazard to tak przej+jeba+ na sprawa ,że wolałbym być alkoholikiem niż hazardzistą. To co od nich słyszałem to włos się jeżył na głowie. Wiecie ,że za niespłacone długi można wylądować pobitym gdzieś w rowie?
  5. przez jego promocję , powszechność ,kultura kształtowana przez wiekioraz legalnośc zakupu w sklepie , kiedy sie tylko chce. Państwo robi na tym niezłe pieniądze. Pomyśl , gdyby dziś wynaleziono alkohol , byłby zakazany i jako następny dopalacz skreślony przez nasze "opiekuńcze " Państwo ( jak na przykład marihuana ). Lobbyści alkoholu dzialaja prężnie i maja władzę wśród polityków co do promowania i dostepności alkoholu .
  6. Słyszałem kiedyś w Wiadomościach ,że ludzi cierpiących na depresję z zachodu Europy zabieraja do Rosji , do mieszkań tak ochydnych i niewygodnych , bez ogrzewania , ciepłej wody ,ciasnych i przerażliwe odstraszające . Nawet pokazali te pokoje , rzygać się chciało , taki bajzel i syf. Muszą sobie w tym wszystkim sami radzić. To jest własnie taka terapia antydepresyjna. Po jakimś miesiącu wracają Oni do swoich bogatych krajów i cieszą się z tego co mają , przez co ich depresja zmniejsza się dosłownie. Niezłe , co ?
  7. Kros , ja miałem kolesia , który od denaturatu w wieku 25 lat wylądował na cmentarzu , drugi 27 lat , inny 37 lat , jeszce jeden w wieku 26 lat też umarł z zimna( wychłodzenia organizmu ) po alkoholu. I wielu , wielu innych , chociażby z AA. trzeci sie utopił w metrowym bajorku ( gdybybył trzeżwy zanmoczyłby tylko ubranie i normalnie wyszedł ) . Inne koleś -debil po alkoholu pchnął nożem drugiego kolesia , a ten się wykrwawił na śmierc . Dostał 13 lat do odsiadki . Tak więc straszna , straszbna lipa z tym cholernym alkoholem.
  8. Coma , ten tekst na zdjęciu odkrywa trochę PRAWDY jak to jest z tym piciem alkoholu . Chemiczna regulacja i kompensacja emocji . Alkohol jako podpórka na trudne i nietrudne okoliczności życiowe. Zawsze znajdzie się powód dla alkoholika ,żeby się napić.
  9. Wiesz Krzysiek ja osobiście stwierdziłem ,że jestem uzależniony ( a były to początki mojego wchodzenia w alkoholizm ) ,kiedy miałem tak 22-23 lata . Każdy weekend musiałem przyprawić alkoholem , a bardzo się rzadko zdarzało ,żebym nie przyprawił . Co najzabawniejsze , kiedy weekend był bez alkoholu , to tak do środy wytrzymywałem i łup zaraz flaszka , druga,,,. Piłem z kolesiami , którzy są dziś pijącymi alkoholikami i oni właśnie w tym wieku mieli tak samo jak ja. Dużo zależy od tego kiedy zaczyna się pic i powoli wchodzić w alkoholizm . Czytałe o małżeństwie , które było już na emeryturze ( u USA), którzy wcześniej , kiedy pracowali pili tylko okazyjnie. Na emeryturze ( z nudów , czy co ) wzięli się ( mieli ponad 60-65 lat ) za picie . Efekt był żałosny , ruina,,,ale juz nie pamiętam jak sie ta historia skończyła. Tak więc widzisz wiek i alkohol to może z tego być mieszanka niewiadoma kiedy i jak. Dzięki Kros . Tobie też zyczę takich osiągów. Życie bez alkoholu jest stokroć lepsze i godne ,łatwiejsze i bezpieczniejsze.Uwierz mi ,że tak jest. Przestań pić , a sie przekonasz.
  10. Dzięki Krzychu. -- 29 lis 2013, 11:17 -- Oczywiście Brum ,że nie musisz odpowiadać na moje pytanie , skoro masz jakieś trudności i wolisz zachować to w tajemnicy . JEDNAK NIE ZGODZĘ SIĘ Z TOBĄ , i powiem Ci DOSADNIE ,że wiek ( w tym przypadku dla osoby mającej problem z alkoholem ) jest nadzwyczaj ważny. Co innego nastolatka , gimnazjalistka , uczenica liceum , student , dojrzały w średnim wieku itd . Tu chodzi o wypite hektolitry w tym właśnie czasie . Trudno mi sobie wyobrazić gimnazjalistkę uzależniona od alkoholu . Takie co wymaga czsu i zaangażowaniiu w picie .
  11. szcęściarz z Ciebie , co by nie patrzec i z której strony na to, U mnie dziś leci pierwszy dzień 9 roku jak nie piję. Jest mi z tym dobrze , chociaz nie powiem czasem mam ochotę chlapnąc ze dwa piwa ,,,ale nic z tego , jestem alkoholikiem i nawet najmniejsza ilość tego trunku może obudzic we mnie uspione komórki mózgowe i obudzić demona. Jebać alkohol!!!
  12. Płatek rozy napisała: Jeśli masz migrenę polecil bym Ci na to bardzo dobry lek na tę dolegliwość . Poza tym lek w miare dobrze komponuje sie Paroksetyną. Lek nazywa sie TOPIRAMAT. Mogłabyś poprosic swojego lekarza o niego , by chociaż go spróbować i zobaczyć czy u Ciebie się spawdzi. Pozdrawiam i życzę zdrówka . A i jeszcze . Moja szwagierka chorowałana cięzkie migreny . Próbowało wszystkiego i nic w sumie nie pomagało na stałe , a tylko przynosiło nieznaczną ulgę. Okazało się ,że ma jaskrę i dostała krople na tę chorobę . Po tych kroplach do oczu - O DZIWO !- migrena przeszła jej jak ręką odjął.
  13. 4, 5 miesiąca bierzesz . Po takim okresie - według mnie _ nie powinno być lęków. Pogadaj z lekarzem o tym i niech może przepisze Ci jakąś delikatną , uspokajającą benzodiazepinę ( najlepszy Xanax), żebyś ją brał TYLKO , kiedy najdzie Cię lęk. Benzodiazepiny uzależniają niestety , ale brane sporadycznie sa wysoko nieocenione i skuteczne. A w jakiej dawce dziennej bierzesz Fluo ? Pozdrawiam.
  14. Ket.jow , ja bym jeszcze dał szansę Spamilanowi i pdwyższył jego dawkę do 3X10mg /dziennie. I tak pojechał z dwa , trzy tygodnie i zobaczył wtedy czy pomaga . Jeśli chodzi o te dwa leki , to mi one nie zabardzo służą , ale wielu ludzi sobie je chwali . Tak więc nie doradzę Ci w tej kwestii. Może wejdż do działu Sertalina i tam kogoś się zapytaj. Pozdro.
  15. Zefirek , myslałem ,że jesteś chłopakiem , a tu kolejna panna . Ja leki biorę od 18 roku życia , kiedy to pierwszy raz udałem się z Nerwicą do lekarza psychiatry. Tak więc leczę sie już 25 lat , jak dobrze liczę. Próbowałem prawie wszystkie leki na tę dolegliwść . Akurat tak się szcęsliwie stało ,że znalazłem swój zestw leków , który bardzo mi pomaga i zmniejsza znacznie moje natręctwa , nie tylko słuchowe . Biorę Paroksetynę+ Metylofenidat + Lamotrygine + baclofen. Raczej wszystko w niskich dawkach ,ale systematycznie. Jeśli jeszcze nie byłaś z tym co Cię męczy u psychiatry , to steruj do niego jak najszybciej i nad resztą sie nie zastanawiaj . Tobie potrzebne jest leczenie. . Takie nieleczone Natręctwa tylko z czasem się powiększają. Zrób to co Ci powiedziałem , a jeśli trafisz swój odpowiedni zestw leków nie będziesz żałować ,że się mnie posłuchałaś. Pozdrawiam .
  16. Wielu tak . Jak mówisz ,,,ale czy wszyscy , a przynajmniej zdecydowana większośc może sobie pozwolic na taki dobroczynny luksus . Smiem wątpić. Kiedy Państwo barbarzyńsko cisnie lud ,ceny szybują w górę ,a emerytom dają na koniec roku marna podwyżkę w okolicach 50zł. I weż się tu ciesz . I chodż sobie na imprezki ,,, tylko uważaj na osteoporozę -złamania , zawał od głośniejszej muzyki i ciekawskie spojrzenia typu " co ten dziadek tu robi ". Ten kraj to Żenada . Może powstanie za jakiś czas inne polkolenie i mentalność Polaków będzie ulegać zmianie na ( lepsze , albo może byc tak ,że i na gorsze , uchowaj Boże ). Dziadków widze co najwyżej w bezlatnym Uniwersytecie 3 wieku . Ale wielu emerytów woli odpoczywać w domu niż szydełkować i uczyć się na starość obcych języków.
  17. kiedy z marnej emerytury wiążesz ledwo koniec z końcem i martwisz się ,że nie starczy ci na leki to nie w głowie Ci puuby i piwo po 6 zł . Inna sprawa ( jak napisałaś ) mentalność . Kultura picia i organizacja wolnego czasu .
  18. Ja również przeczytam . Przed chwilą przejrzałem i wydawać by sie mogło na pierwszy rzut oka bardzo rozjaśniające damsko - męskie tajemnice i stosunki ( seksualne również).
  19. Brum , poczytaj sobie o Objawach Osiowych choroby alkoholowej i sama siebie zdiagnozuj na ich podstawie . Jest ich bodajże 6 , a żeby stawać się alkoholikiem trzeba mieć przynajmniej jakoś 3. Alkohol można pic rzecz jasna do towarzystwa i niejako jako pewien eksluzywny dodatek do jedzenia > jednak ludzie nieuzależnieni traktuja na stole alko jak masło . Alkoholicy maja już inaczej w butelce widzą więcej niż tylko produkt spożywczy . To ich magiczny Dżin . To płyn , który ropędza smutki , redukuje stres , podnosi nastrój i daję ( złudną ) siłę. Wiesz , nie trzeba być alkoholikiem ,żeby narobić sobie wielkiej biedy > I takich ludzi jest ( wydaje mi się ) najwięcej. A potem się mówi "wypił 3 piwa wsiad do auta i kogos mocno potrącił ) , albo " to na ogól spokojny człowiek , ale tego dnia po wypiciu dostał białej gorączki i tak skopał człowieka ,że zabił .A teraz kryminał.Stracone życie , zmarnowane." Opowiadał mi kiedyś terapeuta ,że znał takiego gościa , ( nieuzależnionego od alko .) , który pod wpływem alkoholu niosąc małe dziecko do kąpieli jakoś niefortunnie wypuścił z rąk i dziecko spadło na twardą posadzkę . Nic jednak mu się nie stało . Do faceta doszło ,że gdyby nie pił wcześniej alkoholu to dziecko nie wypadło by mu z rąk. Tak go to ruszyło ,że przestał zupełnie pić . -- 28 lis 2013, 23:23 -- Brum ,znasz dwa przykłady i dajesz mi je na poparcie swojej tezy ,że picie męskie nie różni sie od żeńskiego . Tu bym z Tobą polemizował . Na 4 długich Odwykach , które przebyłem i setki spotkań AA , w których uczestniczyłem i tam spotkałem sie najwięcej z tego typu zacisznym , w domowych pieleszach skrytym drinkowaniem naszej pomysłowej Matki Polki ( nie matki też).
  20. trudnom powiedzieć. Duzo zależy od dawki i w ogóle czy akuratnie ten lek nam pasi . Bo jeżeli nie to dupa blada i odstawka . Brałem ów Topi przez około 5 miesięcy z dwu , trzy dniowymi czasem przerwami . Owe jego glebowanie bardzo mnie zniechęcało do dalszej kuracji tym lekiem . W ogóle nie lubie leków , które wpływają negatywnie na przejrzystość intelektu i zaburzają sprawność umysłową . A juz jeżdzić autem po takim leku , wykluczone .
  21. Piotr B a żebys ty wiedział jak bardzo "kaleczy" ten lek wątrobę. Dla niej to dekapine to trująca toskyna , którą trzeba szybko zneutralizować , a resztki wydalić . A jak ktos jeszcze leczy sie tym latami to stan jego wątroby może być podobny do stanu wątroby alkoholika. Radzę uważać i nie przesadzać.
  22. glebuje intelektualnie, fakt , ale zależy to najbardziej od wysokości dawki . Z czasem jak pisał tu Elfrid( ma największe doświadczenie z tym lekiem na Forum ) zamulenie mija i jest znośnie.
  23. W Afryce ( oglądalem kiedyś o tym film dokumentalny ) żyje plemię , w którym im bardziej gruba dziewczyna tym ma zdecydowanie większe szanse na lepszą partię małżeńską. Dlatego matki juz od dziecka katują i karmią na siłe swoje dzieci . Dzieci płacząi z buzi im sie wylewa , chorują,,,ale tyją i to się liczy . Więc widzisz Afryka też ma trochę we łbie poprzewracane z jedzeniem. Anorektyczki w RPA napewno istnieja ,a tam gdzie wojny , bieda i głód to apetyt w takich sytuacja sprzyja .
  24. a słyszałaś o Topiramacie > powiedział bym nawet ,że brany w mniejszych dawkach ( obydwa leki ) daje w stabilizacji dobre efekty , a inna sprawa jest to bardzo antynałogowy lek. A co jeszce bierzesz Coma , oprócz Lamo?
  25. też brałem lit eksperymentalnie .Jednak zrezygnowałem z powodu problemów z wątroba po tyym leku ( a nie brałem żadnych dużych dawek ) . Wątroba zawsze mnie po tym leku bolała , i podniesione byly lekko ASPATY I ALATY. Tak więc uważaj Coma.
×