Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Na 15 po jakimś czasie na takiej dawce zaczynam odczuwać owe napięcia mięśmi i to juz znak ,że muszę schodzić z dawką . Poza tym uważam ,że im mniej tym lepiej , ale na tyle mniej by jeszcze cos dawało. 10 u mnie to chyba najlepsza opcja , ale czasem trzeba dołożyc do kotła ,żeby sie lepiej palilo . Poza tym do Paro biorę metylofenidat , baclofen i Lamotryginę i dużo supli ( co by się za szybko nie wykończyc przez nerwicę).Ta czwórca leków to dla mnie najlepszy mix .
  2. Dużo . Ja to 10mg , czasem jak sie pogarsza wtedy 15 mg . Na 20 odczuwam takie napięcia mięśni,że szkoda gadać z takim leczeniem .
  3. niekoniecznie . Od kwietnia sporo czasu ,i jak ten ubok nie wystapił to może wcale nie wystapił.
  4. Lunitic , przynajmnie Paroksetyna brana do tych standartowych dawek 20mg ma na układ sercowo- krwionośny bardzo pozytywny wpływ . Rozrzedza krew , działa podobnie do aspiryny tylko innymi mechanizmami. Przynnajmnie j zawał i zator mi nie grozi .
  5. Nie , na innych lekach nie miałem akurat tego problemu . Z drugiej strony Paro mocno uzależnia i dużo pomaga , więc o odstawce na obecnym etapie nawet nie myslę , najwyżej mi kiełbasa odpadnie
  6. Tak , chyba raczej tak . Nie przypomnam sobie ,żeby cos bardziej mnie, przez 25 lat leczenia tak skutecznie kastrowało .
  7. co niektóre leki biore tylko dla ich uboków , ot na przykład Baclofen . Uboki mogą byc również pozytywne , leczące.
  8. A z tego zdania sie cieszy , z tego "wszyscy " i "antydepresanty ". Przypomnialo mi się jak kuśka mi furczała co noc prawie na Citalopramie i tak jakoś to skojarzyłem i wtedy w śmiech ,,, ale nic do Ciebie
  9. Pisząc <świat> mam na mysli obecny (demoniczny) system , który jest w jawnej sprzeczności z tym ,który ma nadejśc z Bożą Chwałą i Mocą. Codziennie (własnie tak ) wołam o to do Jezusa "przyjdż Królestwo Twoje",,, i choćby dziś nadeszło! Już! Bóg jest wielowymiarowo nieskończony . Jest Miłosierny i przebaczający , ale równie dobrze jest sprawiedliwy , pomstliwy i zazdrosny ( szczególnie o serce człowieka ). A co ja w sercu noszę, w rzeczywistości ? Możesz o tym wiedzieć? To ja Ci powiem , w Sercu noszę Trójcę Przenajświętszą Ojca i Syna i Ducha Świętego , a bardziej dokładniej to Ona mnie nosi. Rzeczywistość może być czasem wcale nie -przypominająca -Boga . -- 13 gru 2013, 14:25 -- Tu sie różnimy , bo mój Bóg jest Bogiem Osobowym , konkretnym , nie mazią rozlaną we Wszechcświecie... Jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba .Konkretnym Bogiem , który konkretnie wszedł w ludzką historię , Jezusa Chrystusa Zbawiciela Świata.
  10. Komisarz B. , fakt , Tobie trawa nie słuzy ani trochę . Jednak ja bardziej bym sie obawiał nie samej czystej trawy co dodatków "na wzmocnienie " , które do trawy dodają.
  11. Kokos Koniec jest już bliski , bardzo bliski . Oby Bóg oszczędził nasz Kraj przed nieszcześciami jakie spadną na ten grzeszny ( bez-bożny ) świat. Jedyną moją Nadzieją jest to ,iż jestem w Ręku Boga i włos mi z glowy nie spadnie , bez Jego wiedzy . Wierzę ,że wpierw pojawi sie na Niebie Wielki Krzyż , a potem KONIEC ! Upragniony Koniec tego syfu ! Jezu przyjdż!
  12. Zigi7 ciekawe jak zadziała na Ciebie połaczenie Parohipnoterapia ? Jak cos to daj znać. Ile taka jedna wizyta u szarlatana kosztuje -(żart) ?
  13. Od razu widac ,że nie byłes na Terapii , ale mniejsza, i tego się nauczysz . Do barku masz 5 sekund drogi , mniejwięcej na wyciągnięcie ręki , dwa , trzy kroki . Do sklepu powiedzmy około 200 metrów. Kiedy Cię przyszpili , aby sie napić alkoholu będąc w domu( a będziesz go tam trzymał) to masz pewne zapicie . Jednak już w trakcie drogi do sklepu po alkohol możesz i trzykrotnie zmienić zdanie i zawrócic sie na pięcie . W domu już tej szansy nie masz . Rozumiesz ? Nie wiem czy dośc jasno wyjaśniłem Ci tę kwestię? Powyrzucaj wszystkie gadżety związane z alkoholem , po co masz to oglądać , przypominac sobie , przełykając ślinę. Zamknij ten rozdział , powurzycaj wszelkie alkoholowe symbole , nie kuś diabła. Nie piję juz ( bez wpadki ) ponad 9 lat . Miałem od 97 roku miesięczne ,roczne , póltora roczne okresy niepicia , ale i miałem wpadki - ciągi . Tak to już jest ,że w drodze po Trzeżwośc często upadamy ,,, ale i tak osiągamy - jeśli wytrwamy - swój cel.
  14. Tak , to genetyczna choroba, przynajmniej sklonności do jej wystąpienia . Trafilo na Ciebie . Przecież nie zaczynałeś swojej przygody z alkoholem ,żeby sie uzależnić . To "pracowalo " w Tobie , niejako poza Tobą. Stałes się .Nie jesteś nic winny. Niejeden wypił w swoim życiu o wiele więcej od Ciebie , a alkoholikiem nie został . Taki to wypije setę i idzie do domu , a pije tylko wtedy kiedy chce i KOŃCZY kiedy chce. My straciliśmy Tu kontrolę. Wiesz u mnie w Rodzinie nikt nie byl alkoholikiem , a jednak mnie to drapło . Nie czas sie zastanawiać ,CZEMU . Trza sie ratować . Wiesz, skoro nie pijesz z kompanami z pracy i innymi znajomkami , nie ma sensu rozglaszać wszem i wobec ,że masz problem i się leczysz . Ważne ,że jak zdarzy się okazja to nie tłumaczył się baranom i zaczynał rozmowę - tlumaczenia ,oraz tak samo ją kończył na dwóch słowach >>> NIE PIJĘ . A czemu ? Bo nie , i nogi za pas . Bez tlumaczenia , spokojnie i łagodnie. Nie trzymaj tez w domu alkoholu . To ważne. Najbliższym powiedz , ale tylko takim do których masz zaufanie . Nie jakimś plociarzom i gadułom . To Twoje życie i Ty bierzesz za nie odpowiedzialność . Jak zobaczą ,że przestałeś pić zobaczysz jak będą Ci zazdrościć . Przynajmniej u mnie tak było i jest . Poza tym ja mówię już teraz otwarcie ,że nie piję , a co bliższym ,że miałem problem i nie chcę juz alkoholu . Az dziw bierze ilu ludzi ( przykładowo jak teraz byłemwe Francji ) pytało się jak tego dokonałem , mając do mnie w tym względzie wielki szacun. Jak tego dokonałem ? dobre pytanie . To chyba samo dokonuje się w człowieku , kiedy przestaje pić, każdego dnia od nowa przez 24 godziny co dnia,,, na okrąglo.
  15. Czarnydiabeł,tego nie wiem , musiałbys dopytać . To o czym mówisz to raczej grupa terapeutyczna ,ale do końca nie jestem pewny. No to już się zaczyna u Ciebie . Demony alkoholu łatwo Cie ze swoich macek nie wypuszczą. A to dopiero 24 dzień. Dobrze jednak ,że masz takie sny . To jest ten element oczyszczający , którego jeszcze niejednokrotnie doświadczysz . To Twoja Podświadomość . - tak spierdoliłeś wiele rzeczy ,ale nie na tyle żeby stracić zdrowie , nadzieję i siły, ażeby się podnieść i jakoś ( NIE OD RAZU , uważaj na tę pokusę ) ponaprawiać . Ty juz zrozumiałeś najważniejsze , cmentarz , albo godne życie. Nie masz 20 lat ,żeby sobie dawać jeszcze jakieś furtki na okazjonalne picie . Organizm coraz słabszy , a każdy następny kac to coraz bardziej mordercza droga dochodzenia do siebie . Mówiłem to juz Tutaj parę razy , ale Tobie też powiem . Pamiętaj ,że choroba alkoholowa ma tylko cztery zakończenia , cztery Zakłady: Z. Pogrzegowy , Z. Karny , Z. Psychiatryczny i Z. Odwykowy . Masz Rodzinę . Szkoda ,żebyś sobie spier+dolił Życie tak wątpliwą "przyjemnością" jak chlanie . Przyjemnością ? Ba w rzeczywistości u nas alkoholików picie to już samo cierpienie . Nie zmarnuj teraz tej sznasy jaką daje Ci Bóg i postaw wszystko na leczenie . Po roku abstynencji ( jak wytrwasz ) inaczej juz będziesz patrzał na alkohol. Obojętnie ,choć nadal życie będzie trudne i pełne stresów , to Ty dasz sobie radę. Pozdro. Paweł alkoholik.
  16. Mirunia , nie wiem jak tam Miko pisze ,,,ale ja powiem Ci tak . Weż dziś ćwierć tego tisercinu . Zobaczysz jak będzie , jak za mało , jutro połknij pół . Metodą prób i błędów znajdz dla siebie jajbardziej pomocna dawkę.Oczywiście weż też pod uwagę jak będziesz czuła się na drugi dzień,, i po jakiej dawce. Ja tam juz od dawna nie używam neuroleptyków , a Tisercin byłby ostatni jaki bym wziął .
  17. ewentualnie można alternatywnie zaparzyć garść suszonej melisy z dziurawcem i wypić przed snem .
  18. Depas , trzeba chyba mieć beret ze stali ,żeby zachwalać Tisercin .
  19. Tisercin nie otępi i nie zamuli .- Jejku co Ty piszesz Miko ? Przecież to taki uje-bywacz , że tylko chyba holeperidol może mu sie równać . Kilka razy miałem okazje to wziążć i niiiiiigdyyy więcej . JAKI TO SYF , to słów nie znajduję . W ogóle jak taki upier+ dalacz można nazwać lekarstwem . Toż to chemiczny kaftan bezpieczeństwa .
  20. Relatywista , i co takie dawki Acodine miałyby mu dać ? Ja to kiedyś brałem po około 20 czy 30 tabletek i syf jakiś czułem ocierający sie o psychodelię ni w h+j ni w oko. Relanium jak najbardziej , ale jak Człowiek sobie puki co radzi bez benzo to po co sie kaleczyć? Czarnydiabeł a jak wygląda u Ciebie w Twojej miejscowości występowanie AA ? Piszę o tym bo w tej chwili uczęszczanie dla Ciebie na takie spotkania jest niezmiernie ważne . Ja w początkach trzeżwienia i 3 razy w tygodniu tam bywałem . Nie żałuję.Bardzo pomogło w niepiciu , trzeżwieniu. Teraz też czasem bywam , ale już sporadycznie , kolesi odwiedzę, pogadam . -- 11 gru 2013, 19:31 -- Marwil , nie widze powodów do niepokoju u Ciebie . Spokojnie
×