Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Święta Racja Miko. Tak jak mówisz. Użyłeś kluczowego słowa POKORA. Nie wszyscy maja ten komfort z urodzenia,ze są genetycznie odporni na psychiczne skrzywienia i niemoce. Tak jak cukrzyk by żyć musi codziennie pamiętać o insulinie ,a alkoholik unikać alkoholu,tak przy dzisiejszym stanie medycyny niektórzy muszą ( aby żyć i w miarę funkcjonować) podpierać się lekami. Przykre ,ale prawdziwe ,,,szczęśliwi jednak Ci ,którym udało się znależć choć i takie niedoskonałe ,aczkolwiek rozwiązanie.
  2. QueenForever napisał: ...i najlepiej w dużych ilościach( żart). "Profil receptorowy" ,a co to takiego ,może trochę jaśniej ? Idąc tym tropem niejeden legnie w ciężkim uzależnieniu opoidowym. Bo więcej trama będzie znaczyło "lepsze efekty zdrowotne". Piszesz bardzo naukowo ( nie wnikam ), lecz jeśli już w tym leży przyczyna ZOK lepsze było by zastosowanie niskich ( rzędu 2-3 mg na noc) dawek Naltrexonu . Szybka i nie za głęboka,acz krótka blokada receptorów opoidowych powoduje ( odpowiedzi na ten zabieg) nadprodukcję naturalnych endomorfin. Akurat tak sie składa ,że biorę ten lek w wyżej wymienionych dawkach (łącznie z Paroksetyną) i miejscami NN sie poddaje. Zaznaczam jednak ,że taka terapia to nie akademicka klasyka ,ale mi pomaga... a resztę mam głęboko w du... Pozdr. Aha ,bez leków w ZOK to się można jedynie obsrać. Pewnie i terapia się sprawdza (łącznie z farmakologią). Pic polega jednak na tym ,aby trafić( albo dokładniej trafiać z odpowiednimi lekami w odpowiednich dawkach i trafić na dobrego terapeutę,a nie wałkonia(jakich pełno,nawet z dyplomem )- tak to widzę. -- 06 lis 2012, 11:30 -- http://nasygnale.pl/kat,1025341,title,Uwazaj-Rezonator-biofotonowy-to-sciema,wid,14427016,wiadomosc.html?ticaid=6f7a3 4000zł za świecące pudełko...gratuluję bezgranicznej wiary w "cuda nakiju",,,chorym ( starszym ludziom też) można wcisnąć chyba każdy kit...byleby brzmiało naukowo. Gdzie Ty czytałaś/łeś ,że jest "skuteczny" ,stawiam,że w reklamie ...albo u podstawionych typów piszących wierutne bzdury ,żeby tylko ogolić naiwnych.
  3. Paro biorę już- prawie dzień w dzień -przez ponad trzy lata( jeszcze trochę ,a dla komfortu przestanę liczyć ile czasu to już żrę). "Dobrze" byłoby może i trochę przystopować ,ale chyba na najbliższy czas nie będzie mi to dane. Dawki nie są wysokie ,bo wachają się w okolicy 10mg. Dla mnie ów lek podziałał pozytywnie już od pierwszej dawki ,a potem było tylko lepiej . Dziś także lek działa na mnie dobrze ,albo i jeszcze lepiej. Kiedy czuję ,że lek zwalnia ( jak ostatnio) i nie daje jakoby rady dorzucam do niego 75 mg ( przez okolo 3 tygodni) Moklobemid+ (nebiwolol- na ew. zwyżki ciśnienia). Oprócz tego biorę metylofenidat ( 10- max 20mg dziennie),który niewątpliwie "uszlachetnia i wysublimowuje działanie paroksetyny. Powiem tylko tyle ,że bywają u mnie ostatnimi czasy takie zajebiste dni ,iż czuję zupełną WOLNOŚĆ od nerwicy lękowej i natręctw oraz ADHD. A leczę się już psychiatrycznie 24 lata. I chociAŻ WIEM ,ŻE TE super FAJNE STANY SĄ WYWOŁANE sztucznymi specyfikami ,nieobchodzi mnie to wcale czując ( niestety jeszcze OKRESOWĄ) WOLNOŚC OD CHOROBY. Pozdrawiam. P.S. Miko dobrze mówi ,"proteza". Minusy tego leku u mnie największe to zupełna kastracja , libido uśpione jak u niedżwiedzia w zimie,a ja czasami czuję się jak bezpłciowy ,beznamiętny ,bez-podniecający.
  4. Afik według mnie ,jeśli by już pokusić się o porównania to około 25% .
  5. To ja tez mam pytanie odnośnie tego leku. Dlaczego jestem po tym leku wziętym na noc z rana taki nerwowy ,zaznaczam bardzo nerwowy ? Wie kto?
  6. No tak , leki antydepresyjne nie są jakąś doskonałą formą uleczenia chorej psychiki. Biorę to ( chciałbym napisać gówno,ale nie mogę ) już 25 lat ,a uleczenia jak nie widać tak nie widać. Idzie jakoś na tym przetrwać,ale nie nazwałbym tego życiem ,a bardziej przetrwaniem ,dogorywaniem ,obroną przed zidioceniem ,samobójstwem i najgorszym . Tyle tylko mogą one dać( dla mnie)i więcej się nie spodziewam.Straciłem iluzje co do ich zbawiennego total-uzdrowieńczego charakteru. Jednak ,jeśli nie one , TO CO W ZAMIAN??? Co? Najłatwiej łyknąć tabletkę,raz ,dwa i po "kłopocie". Może psychoterapia,ale kilkuletnie spowiadanie się przed jakimś typem nie zachęca mnie zupełnie.I też pewnie taka psychoterapia "działa" jak sie ją kontynuuje ,a przestaje jak już sie zakończy gadkę. Co w zamian ,bo powoli kończą mi się pomysły...a próbowałem już wielu patentów. Pozdro.
  7. To co piszą to jedna strona medalu ,a to jak działa to druga . Nie wierzę za bardzo w czystoteoretyczne wywijasy ...
  8. Przywiozłem to to z Francji. W Polsce chyba tego nie ma. Koleś zachwalał ,że niby dobrze działa ,ale sam dokładnie nie wiedział na co. Dał mi na spróbowanie . Niby jakiś neuroleptyk...( ciekawe jaki). Jeszcze nie przetestowałem , ponieważ mam awersję do tego typu kategorii leków ,ale może ktoś brał i coś pomogło?Dużo o tym leku na Forach francuskich...ale te tłumaczenia internetowe o kant d.... potłuc ,kołomyja. -- 18 paź 2012, 19:46 -- małej dawki w leczeniu stanów lękowych, w przypadku awarii na konwencjonalne leczenie. - takie trele morele znalazłem na francuskojęzycznej stronie. Wynika z powyższego ,że może to być alternatywa dla benzodiazepin ,ale czuję ,że to lipa...
  9. Cieszy mnie ,że to Miasto żyje na Tym Forum. Gdybym był sam i młodszy pewnie zatańczyłbym w swojskim zespole,,,a tak to Żona , Dziecko i Obejście.Pozdrawiam Wszystkich Szczecinian.Bawcie się zdrowo...
  10. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Monar chciałeś zapewne powiedzieć: "jeden i ten sam h*j ,,,tylko w innym opakowaniu".Możliwe iż tak jest. Wiesz ,problem nie polega na tym CO , jak wiele i jak często. Problem dla mnie to pełna akceptacja życia w trzeżwości.Nie wiem do końca czy dla nerwicowca likwidacja nawet tych pojedyńczych chwil "odlotu" to taka ponętna dłuższa perspektywa. Jeszcze nie umiem , może nie chcę.Po alkoholu padasz na ryj i zawsze wychodzi lipa. Tutaj tylko zbijasz ciśnienie ...do następnego razu. Narazie palę...i nie sądzę by miało to u mnie większy wpływ na rozwój nerwicy. Bo coraz bardziej się przekonuję ,że na życie nerwicy to wpływ ma dziesiątki rzeczy,sytuacji ,ludzi wokół,a nawet wczorajsza ciężkostrawna kolacja.
  11. Kotlet 123 napisał: Może i spłyca( napewno) ,ale jak dla mnie za mało ,jeszcze za mało,,, Szukam czegoś co naprawdę spłycało by wyjeb**ne emocje ,i nie uwarzywniało. Za rady typu "podnieś dawkę" serdecznie dziekuję. I za neuroleptyki też, w d*pie je mam. Jak ranny na placu boju czekam podświadomie ,żeby te mędy coś znowu wypuściły na rynek...następny bajer w stylu " leczenie bez końca".
  12. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    witam . Ja powiem tak . W Polsce palę "kontrolowanie", bo dostęp niezawesoły i ogólnie żona na straży ,dziecko ,rodzina i takie tam banialuki- banialuku. Jednak trzy dni temu wróciłem z Francji po 5 tygodniowym tam pobycie. Jaranie odchodziło tam CODZIENNIE I NA MAXA. Już do porannej kawy - przez cały dzionek- aż do zaśnięcia...dosłownie non -stoper.Nawet w pracy i w przerwach w pracy. Przez ostatnie dwa tygodnie pierwsza myśl po przebudzeniu ,,,to " tylko zajarać" ,a reszta i póżniej sama sie znajdzie. Męczące to strasznie było,a i fazy już nie te co na początku ( lub w dłuższych przerwach) bakania. Towar szedł tylko z własnych ekologicznych upraw ,a nie od parafinowanych "Arabusów". Modliłem się ,żeby już wracać do kraju ,tutaj przynajmniej odetchnę ... i oddycham mniej zielonym powietrzem. Dla mnie częstotliwość palenia to taka sama ściema jak dla alkoholika picie kontrolowane. Jednak puki co nie zrezygnuję z palenia ... bo lubię. I co by mi zostało ...same antydepresanty ...a h*j z taka pieśnią. Wóda i tak gorsza ,i głupsza. Tak sobie tylko dywaguję ,trawa to rozrywka ,ŻADNE LEKARSTWO , jakby ktoś chciał wiedzieć, a miał wątpliwości. Echhh.
  13. Dziękuję za odpowiedż Betii. A w ogóle ten spamilan jakoś działa ,czy to tylko kolejna "farmaceutyczna zasłona dymna",na dzięki której można zarobić kolejne miliony?
  14. "Wiara czyni Cuda". Kogo jednak stać na tak wielką Wiarę ,iżby dosłownie -niedosłownie góry przenosił. Pewnie to tylko symbol wielkości Wiary. Ja również wierzę w Boga,i zdaję sobie jednak sprawę iż wierzyć to duży trud. Niewiadoma ,która "może " się zdarzyć. Jest to bardziej walka,wewnętrzna walka człowieka który wątpi i który wierzy.
  15. Witam serdecznie. Miko ,mam do Ciebie takie o to pytanko ,i byłbym bardzo wdzięczny za Twoje zdanie i opinię. Co myślisz ( jako ,że leczę się paroksetyną),paroksetyną ,która nie do końca niweluje ,zmniejsza moje lęki. O benzodiazepinach wolałbym zapomnieć w wersji długiego ( a nie sporadycznego ich łykania). Moja propozycja jest taka ,iż planuję dołożyć do paroksetyny ,5 mg spamilanu na wyeliminowanie lęków. Miko ,lub ktokolwiek inny ,który próbował tego mixu bardzo bym prosił o wasze doświadczenia , opinie etc . Z góry dziekuję za odpowiedż/dżi. Kalebx3
  16. NIE ŻAŁUJĘ! Jestem pewny ,że gdyby nie leki nerwica-ścierwo choroba (NN) , już dawno by mnie połknęła z butami. Nie mówiąc o depresjach , ADHD, nałogach. To tylko niedoskonałości leków sprawiają ,że wszystko dzieje się nie tak " cudownie ",szybko i bez uboków. Jeszcze w latach 50 ,gdzie trójpierścieniowce dopiero co wchodziły na szerszy rynek ,a do wyboru były zaledwie barbiturany i benzodiazepiny ...można było sobie ponarzekać i popłakać w poduchę . Ale teraz , Panowie i Panie szeroki wybór "dla każdego coś ",he he.Na wszystko znajdzie się lekarstewko.... Z drugiej strony wszystko to trucizna i syf ,ale co ja mam za alternatywę? Korzonki z ekologicznych upraw ,woda z czystych górskich strumyków ,sarenki upolowane( ręcznie) w pobliskim lesie, medytacja o wschodzie Słońca? Żyjemy w industrialnym świecie ,,, i dlatego co czwarty z nas umrze na raka,,,również dzięki chemizacji życia i farmakologi.
  17. Kalebx3 Gorliwy

    szukam zony

    A mnie ciekawi najbardziej ile dostaniesz odpowiedzi na swój anons? Przypuszczam ,że będzie ich "trochu". Do odważnych świat należy.
  18. < spokoju umysłu- mi tego szczególnie ,brakuje, napisał Kalebx3. Stokrotka ,śpiewało przed laty " Raz,Dwa Trzy" : " Każdemu czegoś brak jednym spokoju w myślach , innym wokoło serc... pięknych prawd i mądrych słów..." Z BOGIEM . . -- 28 sie 2012, 14:43 -- Wychodzi stygmaty dżemowo-powidłowe w wydaniu fetyszystów ,ew. dziwaków w najróżniejszych odcieniach śliwkowych Pozdro.
  19. Jasta 9102 , nic w psychice nie dzieje się bez przyczyny. To ,ze akurat tak Ci się TO objawia to Twój Cień ,ciemna nieuświadomiona lękiem Strona. Chyba tylko Psychoterapia plus dobrze dobrane leki. Nie widzę innego rozwiązania.I byle z tym szybko...
  20. Witaj Stokrotka, fajnie ,że są jeszcze na tym Forum ludzie wierzący i mówiący o BOGU , Mocy , która uzdrawia ,( jak chce ,nawet przez lekarstwa).Do Twoich powyższych słów pozwól ,że odniosę sie w najbliższym czasie( teraz nie mam za dużo czasu -obowiązki ojca i męża ) O tym co poruszyłaś można pisać prace teologiczne...czaisz. Agg ,trwam . A jak chcesz mi pomóc? I w czym ? Sama najlepiej wiesz,przeważnie każdy ma jakieś słabości i niemoce( tutaj na tym Forum ,ale nie tylko),w które Szatan z upodobaniem uderza. Ja też mam cztery demony i wiem jak je wypędzić,ale potrzeba sił i Łaski Bożej ( z Wysoka) ,determinacji i pragnienia zdrowia , pokoju ,< spokoju umysłu- mi tego szczególnie>,bardziej niż wygody ," ciepłych kapci" i telewizorka z odprężającym filmikiem ,etc. Z Bogiem. Candy 14 , dla mnie jesteś Adwokatem Diabła i dobrze ,że w takim wydaniu( dla mnie) występujesz na Scenie. Lubię Ciebie i Twoje cięte ( acz często trafne uwagi) ,dają do myślenia...nawet pomimo ,że ja lub moja radykalna Wiara Cie przeraża. Pozdrawiam . Z BOGIEM !
  21. Witam , Stokrotka ,ufanie BARDZIEJ( w jej skuteczność ,że zostanie wysłuchana) w określoną ,specyficzną modlitwę niż w samo Miłosierdzie Boże i Zmiłowanie samego dobrego Boga wieje mi poniekąd pogaństwem. Nie jestem ( broń Boże) przeciwnikiem pewnych z góry ułożonych modlitw z wiekową tradycją , ale wydaje mi się zdecydowanie ,że Bóg bardziej patrzy co za nimi w nas samych siedzi ,na ich szczerość ,ba żarliwość nawet. I co najważniejsze ,że nie wiem jak piękna i " skuteczna" byłaby jakaś forma modlitwy ,jeśli jest ona niezgodna z Wolą Bożą( a my mamy bezgraniczną Ufność w Miłosierdzie Boże) to o kant dupy rozbić jej skuteczność i wysłuchanie, bo na dłuższa metę możemy się bardzo rozczarować, a i dobra niewiele nam przyniesie wysłuchanie takiej modlitwy. Wpierw powinno ZAWSZE BYĆ : >>>BĄDŻ WOLA TWOJA >>>,A POTEM NASZE PRAGNIENIA! I niech to będzie cokolwiek ,modlitwa pompejska ,Koronka do Miłosierdzia Bożego ( którego jestem gorącym "zwolennikiem") ,czy inna Forma. Liczy się bardziej od nich Słowo Boga i Jego Odpowiedż ,a nie nasze techniki ":przekonywania" Najwyższego, Nieomylnego i NIEZWYCIĘŻONEGO. Z Bogiem i Maryją zawsze dziewicą. - zrozumiałaś coś z tego Stokrotka?
  22. Romantyzm ,w nadwrażliwym wydaniu. Zawsze bolący i nigdy nie przynoszący ukojenia , przyklejony do swojego bólu jak Amen do pacierza ,chyba coś koło tego...
  23. Brałem imipraminę swego czasu .za bardzo byłem po niej psychicznie i fizycznie pobudzony dlatego poszła w odstawkę. Co jest teraz do niej podobne najbardziej? Naprawdę szukam i nie znajduję. To był bardzo specyficzny lek i pomagał z tego co wiem wielu . Ale konkurencja zdławiła produkcje tego leku ...i jest jak jest. Imipraminą leczyli nawet dzieci z ADHD ,a teraz płaćta ludzie grube stówki za Concertę( opcja dla dorosłych). Naprawdę nie wiem co zamiast imipraminy. Może Michał F.coś wynajdzie.
  24. Nie Ty jedna , wszystkie kobiety w głębi serca to romantyczki ...więc co w tym złego, nawet lepiej . Gorzej tylko jak romantyzm ten nadwrażliwy ( nerwicowy), wtedy może boleć aż za nadto.
  25. powiem Ci ,że ta opcja ami+ rebo mogłaby być ciekawie pozytywna. Brałem różne mixy ,ale tego ukladu jeszcze nie przetestowalem . Rano rebo ,wieczorem ami.Teoretycznie wychodzi jednak na tak. O ami ( w odpowiedniej dawce) słyszałem prawie tylko dobre opinie , ale ,że stara... to i nie modna . Powoli wszystko wypierają nowsze SSRI ,ale czy są o głowę lepsze miałbym watpliwości.po Ami dobrze się śpi ,a i na lęki świetna ,,, pomyśl
×