Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. Trochę bierzesz. Poczekaj jeszcze z tydzień ,dwa ,jak lek nie zaskoczy ,pogadaj z psychiatrą ,żeby dał Ci coś innego. W tej chwili nie masz chyba za dużego wyboru. Musisz brać i czekać ,mając nadzieję
  2. brałem z różnych firm ,ale nie zauważyłem różnicy. Może faktycznie Afobam jest bardziej topornie mocniejszy od Alproxu,ale mi tak walnięć nie potrzeba , a delikatnej niwelacji leków w sytuacjach awaryjnych. Produkty firmy Orion są relatywnie tańsze od innych firm. No chyba nie dlatego ,że dodają tam więcej wypełniaczy ?
  3. Moja szwagierka bierze opipramol na złagodzenie objawów somatycznych ( myślę ,że ma malusieńką nerwicę, chociaż nigdy nie była u psychiatry i nikt nigdy nie zdiagnozował jej nerwicy czy czegoś podobnego) Opipramol to jedyny lek ,który jej pomaga ( wprawdzie nie brała idużo innych leków psychiatrycznych ,a zdaje mi się ,że w ogóle nie brała czegoś mocniejszego). Nie wiem ile czasu upłynęło ,zanim lek zaczął działać. Podejrzewam ,że mogły to być 2-3 tygodnie . Bierze zawsze z rana po jednej tabletce ,,,i pomaga ,a to najważniejsze. a ile bierzesz dziennie opipramolu?
  4. Ja miałem przerwę od leków gdzieś koło 2,5 roku. Przez ten czas wcale nie brałem leków , może raz w tygodniu coś na sen ,jakieś benzo. I powiem tak ,jakość mojego życia była gorsza niż obecnie. Zdaję sobie sprawę ,że teraz to stan chemicznego wspomożenia.Nie powiem ,że teraz jest idealnie ,ale na pewno lepiej niż było wtedy bez prochów.
  5. Ja również zastanawiam się nad tym już kilka lat. Nerwica N.żyje we mnie swoim własnym życiem ,rządzi się własnymi prawami,czasem jest słabsza ,czasem silniejsza...itd. Czym to ścierwo zdusić na wieki,CZYM? Nawet nie wiem co dalej teraz napisać , bo przy takim problemie każde słowo pewnie będzie tylko gołosłowiem, ech.
  6. Sead , wyszło jak wyszło, ale wierzyć mi się nie chce ,że jej argument by nie być z Tobą jest prawdziwy. Myślę ,że albo się jej znudziłeś ,albo znalazła sobie innego faceta. Ty cierpisz ,bo zostałeś sam na lodzie. Masz niesamowitego doła ,co po takim wydarzeniu jest raczej normą u normalnych ludzi. Najważniejsze teraz ,abyś nie palnął jakiejś głupoty ,nie zwalniał się z pracy ,nie pił etc. Czas płynie i z każdym dniem będzie lepiej. W końcu znajdziesz Kobietę Tobie przeznaczoną i podziękujesz Bogu , losowi ,że tak się stało. Ja również miałem podobne sytuacje...a dziś mam dobrą żonę. Pamiętaj tylko ,by nie idealizować byłej dziewczyny. To jej wybór ,że odeszła. Podejrzewam także ,że byłeś niejednokrotnie zdradzany ... Jeśli masz bliskiego ,zaufanego kolegę pogadaj z nim o tym,wtedy ulży. Ale i tak steruj najszybciej do psychologa. Pozdrawiam.
  7. Również mam z tym problem . Jak się zdenerwuję ,albo stres sie przeciąga ,tak ściska mi sie żołądek ,że raczej nic w niego nie wcisnę.Nawet jak cały dzień nie jadłem . Nie mam na to patentu ,aby to z siebie zwalić. Mirtazapiny i lerivonu brać nie będę bo to dla mnie gówno i tylko sztuczny apetyt wywołuje. Czasem zjem na ściśniętym żołądku ,ale wtedy jest to jedzenie bez apetytu... szkoda.
  8. Ano zmieniło sie przynajmniej to, że ów Prawica nie ufała Rosjanom i była wobec Rosji bardziej restrykcyjna niż obecna rządząca koalicja. Zresztą to stare metody Rosjan od dawien dawna. Otruli polonem szpiega( zapomniałem nazwiska) ,który przeszedł na drugą stronę . Oczywiście niczego nie udowodniono. Ja tak uważam ,że był to zamach , Ty uważaj sobie jak chcesz . Bez obrazy ,ale jakbyś stracił w tej katastrofie bliską Ci osobę ,czy też byś uważał ,że to cyrk? Cyrkiem można nazwać poszukiwanie Prawdy,argumentów znajdzie się na to wiele. Zaznaczam jeszcze raz ,że mogę się mylić w swojej opinii na ten temat ,ale jest on mi najbliższy ,że był to zamach.
  9. Dlatego tak uważam ,że tylko Tym ludziom mogło na tym zależeć ,mieli powód ,albowiem w samolocie leciała w większości nieprzychylna Moskwie polska śmietanka Prawicy. To mógł być zamach w białych rękawiczkach ,według mnie podano fałszywe dane co do wysokości samolotu , poza z tym skrzydło-drzewo to też pewien przekręt,( nie tylko ja tak uważam). No i ostatnio wiele tajemniczych samobójstw ludzi związanych ściśle z tą sprawą. Sprawa cały czas jest otwarta i suma sumarum ,sam rosyjski raport siłą rzeczy musi bronic swoich. PO woli się nie narażać Rosji ,więc przytakuje. A z tą wojną ( jakbyśmy oskarżyli o zamach Rosję) TO BARDZO GRUBA PRZESADA I WYGŁUP.Mamy sojusze i żaden Iwan nie zaatakował by naszego kraju. L.E. takie jest moje zdanie i bardzo pokrótce przedstawiłem Ci moje argumenty. Możesz się -oczywista sprawa -z nimi nie zgadzać ,,, i ja tez mogę się mylić. Nie jestem Panem Bogiem ,żeby Wszystko wiedzieć. Myślę ,i chciałbym wierzyć ,że Prawda kiedyś wyjdzie na wierzch,jakkolwiek okrutna by Ona była . Jeszcze Smoleńsk ,jeden już był ,a teraz drugi. Mówi się ,że nieszczęścia chodzą parami ,może i miejsca chodzą parami. To tyle. Więcej na ten temat nie chcę już pisać. Pozdrawiam ,,,a jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie?
  10. Odpowiem Ci ,ale winnym czasie ,bo teraz muszę kończyć obecność na Forum . Pozdrawiam.
  11. Tak to widzę. Przez Rosjan ,nie przez PO.
  12. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Amelia ,BRAWO! i wielki Szacun z mojej strony. Oby jak najdłużej ,,,tego Ci od serca życzę.
  13. Uważam ,że medytacja bez Mantry jest tylko dla bardzo wyćwiczonych i długoletnich Kolesi . Ja ,jeśli już to tylko z Mantrą i to najbardziej osobistą i głęboką. Potrzebna do oddechu jest ta Mantra ,ażeby się w niej " schować" i odegnać rozproszenia . Tak to widzę, i tak myślę. Dobrze myślę??? Pozdro.
  14. Słyszałem już wiele o DMX . Być może jakoś się to w wydaniu tych uzależnionych od opiatów. Większość z nas ma inne na szczęście problemy zdrowotne niż tego typu nędze. Bardziej ciekawił by mnie wpływ tej substancji na nerwice ,leki i fobie. Chyba jednak zdaje sobie sprawę ,że jak sam tego nie przetestuję to nikt mi nie odpowie na to pytanie...no chyba ,że ktoś już stosował w tym celu?
  15. Kalebx3 Gorliwy

    Marihuana

    Jużtubyłem ,takie ilości ?,,,totalni degeneraci! Sam jestem użytkownikiem trawy już 20 lat.Pierwszy raz zapaliłem w wieku 22 lat -spodobało mi się -a potem już różnie z tym bywało. Były miesiące non-stop i były dłuższe okresy abstynencji. Nigdy jednak nie wyrzekłem sie trawska i raczej nie wyrzeknę... bo wszystko jest dla ludzi . Chodzi jednak według mnie o ilości i chyba nawet bardziej o częstotliwość palenia. Dziś palę raz na miesiąc ( dobre dwa ,trzy dni ) i staram się nie łamać tego systemu( co mi o dziwo wychodzi). Jestem nałogowcem -szczerze przyznaję-ale w tym rozdaniu nie można sobie pozwolić na większe przyzwolenia ,bo chyba sam się domyślasz czym się to może skończyć...zielona codziennością w oparach nieustannego dymu. Trawa to dla mnie wyłącznie rozrywka ,jakiś tam reset ,odmienność. Niesie to oczywiście za soba- szczególnie u newricowca- pewne niekorzystne konsekwencje,,,ale nie na tyle głębokie i nieodwracalne,żebym przestał w ogóle palić. - na pewno , poza tym pamięć z troszka siada i inne bardziej subtelne rzeczy. Nie rozumiem waszej kłótni o całej tej frustracji. Chyba wszyscy porównujemy się do innych w jakiś sposób, bo ja na pewno. Najgorzej to zbudować sobie swoją własną ideologie wokół zielska i na niej jechać i tłumaczyć ,racjonalizować swój niszczycielski nałóg... Pozdro.
  16. Też bym spróbował tej Ibogainy ,ALE NIE SAMEMU ( musiałby byc przy mnie kumaty czlowiek). Oglądałem kiedyś na Discovery film ,o gościu ( byłym heroiniście,wyleczonym dzieki ibigainie) ,który specjalnie wyjeżdzał z kolesiami do Kanady i tam im to podawał. To bardzo niebezpieczna ,cała ta procedura z Ibogą . Trzeba znać dawke i miec kogoś przy sobie. W filmie koleżka poczuł sie bardzo żle i trzeba było jechać z nim do szpitala,,,i cały czas mieć na gościa baczne oko.Tak więc trzeba uważać,,,ale może suma sumarum opłaca się ?Nie wiem ,i nawet nie wiem czy bym sie odważył ( jestem chyba niezdecydowany) . Czytałem książkę gościa ,który to wziął i naprawdę to niesamowita substancja. Często pózniej (juz po tym) miał prorocze sny ,miejscami odgadywał przyszłość- tego typu metafizyczne wręcz akcje... Slono za to zaplacił. Druga sprawa z dojściem do tej substancji . Bo nawet z Kamerunu ,albo z Holandii ( jak stanie się ów cud i dojdzie) to co to będzie ,może mąka ryżowa? Ktoś tam mówił o hodowaniu Ibogi . -Przesada! Nie wszystko wyrośnie w naszych warunkach ,a jak już wyrośnie to może minąć 20 lat zanim zacznie się nadawać do eksperymentów. Przecież to nie trawa ,że ...itd. Ciekawy temat,bardzo ,ale mocno teoretyczny. Żebyśmy mieli tu gościa co to brał i mu pomogło ,to byłby dopiero temat, a tak to dalej teoretyzujmy.
  17. Ludzie ,żebym ja tak spał po paroksetynie ,jak Wy potraficie...noce przesypiał ,ach jak było by super . A tak siedzę jak ten truteń czasem do 2 w nocy a sen nie nadchodzi...kurcze.Zaznaczam ,że o spaniu w dzień to nawet mowy nie ma. No cóż może dawka za mała,ale znowu większa dawka to też do dupy ,bo bym nigdzie z domu się nie ruszył.Więc pozostaje Złotyśrodek ,który jakoś tam codziennie (chyba od nowa ) znajduję.
  18. Wiola to masz dwa wyjścia ,albo dotąd męczyć psychiatrę ,aż się podda ,albo równolegle poszukać mniej opornego lekarza ,która da Ci to bez problemu ( jak mi ,oczywiście na wymyśloną skoliozę). A można wiedzieć ,czemu jest to dla Ciebie tak ważne ,żeby dostać go od swojego psychiatry? No bo na pewno nie dlatego ,że z takiego dojścia będzie lepiej działał. Wierzysz ,że psychiatra wie o tyn neurologicznym leku wszystko ,przecież oni w zdecydowanej większości posługują się schematami ,często niejako eksperymentując z nami ,aż coś zaskoczy .Choć te coś nie znaczy wszystko a pewnie tylko wyznaczony przedział leków. Napisałaś " boję się" . A więc LĘK . Jak ktoś "mądrzejszy "powie-da " wtedy dopiero? Chyba już rozumiem,i chociaż też mam lęki,to są one z innej beczki...
  19. To bardzo nieswoisty i niedefiniowalny do końca lek . Nie chciałbym tu cytować formułek z ulotki leku ,bo interesuje mnie tu bardziej psychotropowe działanie tego leku a nie przykurcze. Na lęki pomógł ,ale zupełnie inaczej niż robią to benzodiazepiny. Nawet ciężko mi to opisać w jaki sposób on to uczynił ,bo owe sprawy są bardzo subtelne. Może zacznę od tego ,że lek na początku PASKUDNIE się wkręca i szybko można się nim zniechęcić. Jednak kto wytrwa ,będzie "zbawiony". Za pierwszy razem nie dałem rady,dopiero za drugim coś drgnęło w dobrym kierunku.Poczułem ( przy dawce 25mg/d) pewne zupełnie naturalne wyciszenie, a z tym wyciszeniem przyszło niejako mniejsze napięcie,a z tym napięciem odszedł-zminimalizował się lęk. Bo skoro jesteś wyciszony ( zaznaczam ,bardzo naturalnie ,zupełnie tak jakbyś nie brał leku)i spokojny to twój lęk traci na sile. Ja mówię tu o dawkach rzędu 25mg/d ,do max 50),choć praktycznie prawie nigdy nie stosowałem dawek większych niż 37mg.Lek wspaniale komponuje się ( dopiero po wkręceniu się )z SSRI-u mnie jest to paroksetyna,oraz Lamotryginą. Jestem wielkim propagatorem tego leku i niejednokrotnie pisałem o nim na Forum , choć ludzie jak to ludzie wolą ulotki ,a tam tylko o przykurczach. A moja przygoda z tym lekiem( kurka ,ale się rozpisałem)zaczęła się od artykułu w Agorze, gdzie ów lek wyleczył TRWALE chronicznego i beznadziejnie chorego alkoholika-kardiochirurga z nałogu ,po której kuracji ów lekiem lekarz odzyskał kontrolę nad piciem . Wtedy pomyślałem sobie ,że ten lek musi mieć nie lada potencjał ,skoro czyni aż takie CUDA. I powiem wam więcej ,dziś akurat mija 8 lat mojej abstynencji ,ale gdy wezmę ponad 50mg tego leku wyrażnie czuję ,że mógłbym napić się piwa i nie sięgnąć po drugie, a to u mnie już CUD. Normalnie bez tego leku po tygodniu chlania wylądował bym w psychiatryku.Sorry , bo ,żem się tak rozgadał. Lek można bardzo łatwo zdobyć ,jest tani i....warto chociażby spróbować,,,a nuż zawsze tam komuś wypali Pozdro.
  20. Agusiaww , mi to mówisz . 12 lat czynnego alkoholizmu ,a jak sie skończył to na detoxie alkoholowym zakazili mnie wirusem HCV , i znowu nastepne 12 lat z żyjątkiem. Słuchaj sie dalej lekarzy ,słuchaj i nie bierz na wlasna rękę broń Boże silimarolu ,bo Ci zaszkodzi ,nie wspominając o " zabójczych" witaminach w pastylkach. Lekarze wiedza wszystko -wiadomo- ... lub farmaceutą. Próby wątrobowe mam co trzy miesiące + bardziej specjalistyczne badania wątroby. Ty jakbyś miala kamieniena wątrobie -Tobie chirurgiczny nożyk. Ja tego uniknąłem i wielu jeszcze rzeczy uniknę ,a wiesz dlaczego ,bo jestem bardzo krytyczny i wciąż poszukuję. Aha ,żaden bencwał nie zaproponował mi przez pół roku terapii interferonowej ,antydepresantu. W USA jest to standartem , a u nas ...szkoda słów. Jedna taka to nawet podczas brania interferonu powiedziala mi ,żebym nie brał rutinacei . JEBU.KA!
  21. Od dwóch lat biorę ten lek codziennie w dawce 25mg. Pomyślałem sobie ,że warto by z niego powoli schodzić. HA HA , przez dwa dni zacząłem brać po 12mg i zaczęło się... -całkowity zjazd i znaczna utrata kontroli( nad pożeranym jedzeniem ,wybuchowością i innymi niemocami). Przestraszyłem sie nie na żarty. Jak tak dalej pójdzie chyba do-śmierci nie rozstanę sie z tym lekiem. Tak wiele mi on pomógł( w sferze psychiki) ,a teraz już mnie nie puści.HA HA i wcale mi do śmiechu....tak to jest z tymi lekami.
  22. Słyszałem również takie opinie ,że najlepiej to w stanie nieważkości np. na Księżycu.
  23. http://imageshack.us/g/515/dscf0241b.jpg/ Nie wiem jak mi to wyszło ( to wklejanie ) i czy w ogóle wyszło . Robiłem to sam pierwszy raz. Te kamienie to efekt z sierpnia 2012. Było to moje bodajże koło gdzieś 15 oczyszczanie. Teraz czekam aż "urodzę " następny syf. -- 28 lis 2012, 14:29 -- Chyba wyszły te zdjęcia . Zaznaczam ,że to tylko największe kamienie ,tych mniejszych nawet nir zbierałem ,choc było ich równie dużo. Po takim zabiegu czuję się jak nowo narodzony,trawienie ,apetyt ,i forma psyciczno- fizyczna wzrasta mi wyrażnie, choć sam zabieg wymaga nie lada trudu....ale warto i polecam. Przy takie ilości prochów ,takie zabiegi są nieodzowne ,a i nasza dieta tez często nie jest najlepsza. -- 28 lis 2012, 14:31 -- Strzyga NIE POZWÓL SOBIE WYCIĄĆ WORECZKA ,on tez mimo wszystko spełnia swoje funkcje w organiżmie . Oni wszystko by tylko wycinali. Trzy takie zabiegi wyleczą cię SKUTECZNIE!!!! Pozdro.
  24. Witaj Sweety, nigdy nie słyszałem o takich działaniach niepożądanych obydwu leków. Ty widocznie tak masz . Ja to bym nawet przez chwilę się nie zastanawiał i zmniejszył dawki obydwu leków O POŁOWĘ ! Gdybyś nadal miala nudności ( ew. wymioty) pogadaj szybko z lekarzem żeby przepisał Ci cos antywymiotnego ( diphergan) aviomarin kupisz bez recepty. Jak wymioty i nudności dalej będą sie utrzymywać widocznie te leki nie dla Ciebie. Chociaż ja bym wtedy jeszcze zmniejszył dawkowanie do 1/4 tabletki i powolutku szedłw górę . Edronax tylkoz rana , escitalopram możesz na noc ,ale to też zależy jak będzie wpływał na Twój sen ,.Generalnie można łączyć oba leki ze sobą. Wydaje mi się ,że lekarz pojechał za bardzo u Ciebie z grubej rury z wysokością dawkowania .Na początek cała tabletka Edronaxu to bardzo dużo ,a ile bierzesz escitalopramu? Pozdro.
×