Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kalebx3 Gorliwy

Użytkownik
  • Postów

    12 041
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy

  1. ŚWIĘTA RACJA! Taka i tylko tka terapia może coś zmienić na lepsze w OCD. -- 31 gru 2012, 21:51 -- Miałem tę książkę w ręku. Nie czytałem tylko przeglądałem. Nie wierzę jednak ( u zdecydowanej większości chorych na OCD) ,że można być samemu dla siebie skutecznym terapeutą . To ma krótkie nogi . Bez porządnej Terapii i dobrego terapeuty w tym Nurcie nie ma postępów. Nawet dużo książek i dobrych książek bez drugiego człowieka -fachowca a i tak NIC z tego nie będzie. To zupełnie tak samo jakby przejść terapię odwykową na mądrych książkach i tylko mądrych książkach , niczym więcej...porażka.
  2. Lubudubu , myślisz ,że to Paroksetyna. Bo mi się wydaje ,że na początku był Chaos ,czyli choroba nerwowa
  3. Bezkofeinowa , ,, to szczyny. Jak to pić??? Pewnie większa trucizna niż normalna kawa.Już wolałbym napić się porządnej zbożowej Inki. Ale potrzebuję łupnięcia ,więc kofeina. Tyle tylko iż TU chodzi o DAWKĘ. Już starożytny wielki Paracelsus powiedział:"wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo TYLKO DAWKA czyni truciznę. Tak samo tyczy się to kofeiny , jak psychotropów i soku z marchwi( od której to nadmiaru umarł jeden debil,ostatnio na Discovery o tym było).
  4. Wytrwasz ! Czemu masz nie wytrwać , TO JEST TWÓJ WYBÓR , TY TEGO CHCESZ , POSTANOWIŁAŚ BYĆ DZISIAJ TRŻEŻWA i ot cala filozofia. Chcesz się najebać , droga wolna , Ty wybierasz nikt inny.Ty WYBIERASZ!, nie okoliczności , oni i tamci.TY SAMA!!!!! Najprościej w tym wszystkim jest nie pić alkoholu. Znacznie gorzej jest udżwignąć bez ścierwa trudy emocjonalnego życia , skrzywień , cierpienia etc... i to wszystko bez podpórki, alkoholowej podpórki. Za rok jak wytrzymasz bez syfozy , inaczej będziesz śpiewać . TYLKOWYTRZYMAJ !, na Anticolach ,Terapiach czymkolwiek , wytrzymaj , zmuś się ,a wytrzymaj ,innej drogi nie ma. Pozdrawiam.
  5. Elfrid , być może z lekka przesadzam ( a może i nie z lekka). Nie wiem sam do końca ,czy te generyki dorównują oryginałom. Na dwoje babka wróżyła...
  6. Baclofen również używam , ale Phenibutu nie znam. Patrzę ,że drogie to to. A GABA ( z supli) używałeś? Jeśli tak to jakie masz opinie?
  7. Elfrid , były takie dobre czasy w naszej Ojczyżnie ,że jak sie pojawił oryginalny Prozac to był on a Aptece za frico na "P" , akurat miałem tę szansę wykorzystać korzystnie dla kieszeni ów czas. No ,ale w kraju " wszystko i wszystkim " się poprawia ,,, więc o oryginałach możemy zapomnieć. Jeszcze trochę ,a będziemy tęsknic za generykami , na które nie będzie nas stać. Zresztą kogo to obchodzi, tuskowy rząd zawsze się wyżywi i na pewno generykami nie będzie sie leczył, jakby co komu depresja zagroziła. Dobra koniec politykowania , bo zepsuje sobie tym rozkminianiem Sylwestra. Powiem tak ,że takiej jazdy , tak dobrej i wręcz uzdrawiającej jakiej doświadczyłem na Prozaku nie doświadczyłem nigdy w życiu. Nie wiem czy była tego przyczyna ,że był to mój pierwszy SSRI ( i fluo też) ,czy to ,że był to oryginał ,a nie śmieć za niespełna 10 zł. No ,ale z braku laku ... i kit dobry . dobrze ,ze jeszcze kit można dostać. Apropo Seroxatu. Szkoda słów , sytuacja podobna. Szkoda słów na nerwy. Ja nie wiem już czy ekonomia tak zdominowała rynek farmaceutyczny ,ze do wyrobu leków firmy używają samych najtańszych substratów- komponentów...? Nie trzeba być filozofem ,żeby zauważyć różnicę ( przykładowo) pomiędzy polska czekoladą i niemiecką , a to z kakao i to z kakao.( nie mówię o tych lepszych i droższych Polskich firmach,ale przeciętności)
  8. Więc kofeina . Ale nawet takie dawki ? Tam każą i po 2-4 kapsułki brać dziennie. Bomba jaka. Już dawno powinienem spać , a tu kicha bo rano wziąłem...
  9. Kofeina a jej wpływ na wywołyłanie lęków. zakładam ten temat ,,,albowiem . No tak ,lubię nowości chemiczne , to i zakupiłem pewien spalacz tluszczu w sklepie kulturystycznym. Było tam mnóstwo substancji, w tym czysta kofeina w dawce 70mg/ na tabletkę. Jak tylko to wezmę , po dwóch godzinach od wzięcia nachodzą mnie lęki .Trzyma to dotąd ,aż nie łyknę coś z benzo. Kurcze , może tak działac kofeina?W dodatku sen mi sie pogorszył po tym suple.I apetyt to już w ogóle zniknął. Od razu mówię ,że nie jestem gruby , to lek na moja zatłuszczoną wątrobę.He. Razu pewnego wziąłem dwie kapsułki , to lęk na maxa i pobudzenie bardzo ostre. Kurcze , może być to od kofeiny? I kurcze znowu muszę pajacować z dzieleniem włosa na czworo( kapsułek) . A to ta supla:ww.aptekaotc.pl/p/pl/4639/olimp_slim_expert_*_60_kaps_.html
  10. Moja opinia o Sertralinie jest taka ,że generykom daleko do Zoloftu. Za każdym razem i za każdym podejściem. Mogę sie mylić ,ale moja prawda dla mnie brzmi właśnie tak. Taki dla przykładu afobam a alprox. Kompletnie inne działanie. Wolę słabszy ,subtelniejszy Alprox niz mocne , toporne uderzenie Afobamu . A Xanax to już w ogóle Ekstraklasa . A my wciąż mówimy o tej samej substancji.
  11. Jak Ci pomaga to OK. Pięknym i skutecznym lekiem niwelującym wszelkie głody alkoholowe jest Akomprazat ( Aotal333). W Polsce to jeszcze Futuryzm ,ale we Francji każdemu na odwyku przepisują to obowiązkowo ( jak cukierki). Bardzo pomaga! Poczytaj .
  12. Fajno Apropo tego leku, bo kręcę się wokół niego i kręcę ,,,a lata lecą . Mam powody przypuszczać ,że w przypadku Sertraliny oryginalny Zoloft bardzo o klasę przewyższa wszystkie popaprane generyki. Masz w tym jakie doświadczenia. Generyki w ogóle nie działaja euforystycznie-napędowo( kolega brał i tak mówił) ,a po generykach dużo uboków. Po Zolofcie prawie żadnych> Parę razy próbowałem i tego i tego i zawsze była różnica bynajmniej na początku.
  13. Rafka ,a jak mam wiedzieć skoro jestem facetem? Czemu mnie atakujesz . Ja do Ciebie pokojowo , z nie lada problemem , a Ty zaraz ... Uśmiechnij się , nie jesteśmy na wojnie tylko-w -sieci...przeszło?
  14. Saiga , ja jestem wiernym słuchaczem Ojca Dyrektora i jego Radia ,a także duchowo należę do Rodziny Radia Maryja > Tak Cię to śmieszy?
  15. Rafka , a jakby powdyższała prolaktynę ,a była bardzo , bardzo pomocna, no wiesz super -idealny lek , tyle tylko ,że ta prolaktyna jak windą do Nieba. ,,, brałabyś??? Pytam , bo po paroksetynie stałem się aseksualny, ale lek w sumie najlepszy , co mają gady do zaoferowania. Brać , czy nie brać ? Brac i zapomnieć ,do czego służą Kobiety ,, ,czy zdychać w lękach i nerwowości ,ale za to wieczorami harcować w spazmatyczno-orgiastycznym u-nnnniesieniu . Rafka , co?
  16. To i tak bardzo wiele, BARDZO! Chyba podłapałaś bakcyla trzeżwienia i w tym trwaj. Bo co jak co ,ale wytrwałości będzie potrzeba Ci najbardziej. Bierzesz jakieś antydepresanty ,leki z " bożej psychiatrycznej apteki"?
  17. Witaj Zoltan . Twoja Historia jak z" kryminału o niewolnictwie". Nie ma jeszcze zakończenia... Ty wiesz , bo Ty ją codziennie dopisujesz. Mnie też od dzieciństwa kręciły alkoho i narko. Od 15 roku życia alko , potem klej ,itd etc.same gówna,,, a wieku 41 lat wjebałem się tramale. A myślałem ,że w tym wieku to tylko "kapcioszki i telewizor". Doszlo do tego ,że w tygodniu trzydniówki a dawki już dla konia ,a nie człowieka. Oczywiście kłamstwa ,morze kłamstw . Napierdzielał bym to do dziś , gdyby nie Naltrexon , który biorę codziennie wieczorem około 5mg. Nastepnego dnia choćbym zżarł kilo tego gówna nie porobi mnie. Więc nie na sensu brać. Ja wiem ,że nie jest to idealne rozwiązanie ,ale srać na sposoby , liczą się efekty. Moje motto w tym wypadku to :" jedną chemię zbic inną , silniejszą". Co jeszcze robisz oprócz tego ,że nie ćpasz . Jakaś terapia , leki , odwyki , programy itd? Pozdro.
  18. Byłoby także z pożytkiem dla Ciebie i Twojego Trzeżwienia udac się na jakis Mitting AA. Tam jest SIŁA , we Wspólnocie płynie Moc, w grupie łatwiej.
  19. Wal w to śmiało ( w Anticol). Ja tak robiłem ...i wtedy nie ma bata ,że się napijesz . Pierwsze piwo ...i gryziesz zębami tynk . Ćwiartka starcza na pewne 24 godziny,,, i kolejnego wieczora TAK SAMO! Nie weżmiesz dajesz sobie samej szanse na ciąg. A Terapia jak najbardziej . Wiesz , jednak czasem przychodzą na człowieka takie słabości,że w kit idą i na odstawkę wszystkie mądrości zdobyte na terapii . Rozumiesz?
  20. Re33brawo! Proponował bym Ci jeszcze ( mówię to bardzo poważnie) byś oprócz Terapii , codziennie na zakończenie zwycięskiego dnia bez alkoholu brała MUSOWO ćwiartkę tabletki ANTICOL. Wtedy masz pewność ,że nie napijesz się alkoholu następnego dnia , nawet jak wszystkie filary motywacji do niepicia runą. Wtedy Jedynie STRACH... ale się nie napijesz, a to sie liczy najbardziej ( przynajmniej przez pierwszy rok abstynencji). Przeszedłem 4 Terapie antyalkoholowe ,ale gdyby nie Anticol juz dawno bym zapił. Nie piję 8 lat i 31 dni( dziś ). pozdro i trzym się, warto... Jak będziesz potrzebowała pomocy pisz śmiało na PW. Nara.
  21. Elfrid , odpowiem Ci na to pytanie , ale teraz nie mogę...obowiązki domowe ,żona , dziecko...rozumiesz.Ciężko w takich warunkach sie skupić. Jak jesteś kawalerem , to ciesz sie wolnością puki jeszcze masz po temu czas Nara. -- 29 gru 2012, 20:30 -- Elfrid , karbamazepinę wziąłem pierwszy raz w 1994 roku. Po miesiącu brania dawek 200-400mg podziałała na mnie wybitnie superfajnie . Byłem po niej wyluzowany i pełen radosnego spokoju,,, ale po paru miesiącach " euforia " znikla, jadłem jej więcej licząc na początkowe efekty ,ale one już nigdy mnie nie odwiedziły. praktycznie nic mi ta Carba nie dawała. Nie bylo wtedy jeszcze SSRI , więc dawał znów za niezbyt fajne TRójpierścieniowce z Amitryptyliną na czele i benzo Trzy lata temu znów spróbowałem , nawet wyciszyła , to znaczy nie reagowałem tak wybitnie emocjonalnie na rożne wkurwiające codzienne akcje,,,ale ( znowu te ale ,częsty objaw przy tego typu lekach), dostalem po roku brania zapalenia nerwów obwodowych. Tak mnie nogi naparzały ( potworne gorąco) i bolały ,że silą rzeczy musiałem odstawić ,,,i objaw przeszdł. Wziąłem sie Lamotryginę( po drodze były też inne stabilizatory ,ale jak dla mnie sam syf niewarty nawet wspomnienia), ta okazała się strzałem w 10. Uboki tylko na początku , a potem naprawdę kapitalne połączenie z Paro. A po miesiącu... Poczułem wewnętrzny spokój , bylo dobrze ,chociaż maxymalnie brałem 100mg ,ale najczęściej 50-75mg. Teraz niestety całe opakowanie zostawilem u Rodziców ,i czwarty dzien bez Lamo ,,,to kurwica za mna chodzi , chociaż Bogu dzięki mam jeszcze Metylo . Te wszystko i wszystkich przeskoczy , "obskoczy i naskoczy". Tak więc jakoś trwam i nie moge narzekać , hujowych chwil coraz mniej , a lepsze ,,,cóz bywają. Żadnej rewelacji ,ale bez tych proszków to bym się zesrał...pod siebie ma się rozumieć.
  22. Brałem, brałem dużo. Nie wszystkie to fakt. Najlepsza Lamo i Tegretol. Potrafią wspomóc SSRI i w pewnym sensie wyciszyć ,ale zupełnie w innym profilu niż metylo.
  23. Mnie ten lek za bardzo przerzażał. Na 150 mg przez cały dzień na czekoladach i innych słodyczach ( nic innego nie wchodziło). Poza tym taka dzika i surowa odwaga ,że nikt i nic - to bywało miejscami niebezpieczne. Dobrze ,ze nie piłem ...
  24. Jazdy na metylo? No co ty . Metylo to "ołów w dupie " w najlepszym wydaniu. Dopiero po metylo naprawdę mi sie poprawiło. Kiedys to była masakra, teraz jest o wiele lepiej , a już na pewno znośnie. Polecam! -- 29 gru 2012, 14:28 -- A co to jest LPP? wyrażaj się jaśniej.
×