-
Postów
12 041 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kalebx3 Gorliwy
-
dobre . to byłoby na zielono a z drugiej strony zaszkodził , to znowu na czerwono.
-
e tam .Co jak co , ale te pastylki nie maja aż takiej mocy . Żeńszeń ? Akurat biorę i to w mega dawkach ( 4 xdawka D.) i amfetaminy to nie przypomina nawet trochę.
-
szkoda
-
Jetodik wybij sobie z głowy ,że którys z nich Ci pomoże . nawet dwa brane na raz ,,, niestety .
-
proponuje zmienić nazwę tego Wątku na " Zakola Erosomanów"
-
Kasiątko nie podoba Ci się mója sztuka ,,, mięsa ?
-
*jeżdzą za mną samochody* Jeżdzą za mna samochody jeżdżą w koło mojej głowy z przyciemnianymi szybami w środku z pociętymi gachami jest ich coraz wiecej na mieście kipię cała ze strachu ,ciało przeszywają dreszcze podejrzewam ,że to policja ,albo gangsterzy jacyś może Niech ktokolwiek , skończ już Boże Nie mam nic na sumieniu , czemu mnie dręczycie ,oddajecie złemu, ale coraz bardziej przerażają mnie te jeżdzące auta i obserwujący kazdy mój ruch, moje zachowanie jest nienaganne , Co mam robić, co mam robic CO MAM ROBIC , kurcze?
-
Spoko Kokos , muszę znikać . Dziekuję wszystkim za rozmowę w miłym klimacie na tematy bardziej zawiłe niż Kosmos Pozdrawiam. Z Bogiem.
-
bo tak uważam . Nie trzeba jechać za szybko , aby śmierć zawinęła w najmniej "odpowiednim" momencie. A jakby samochód zabił go na pasach ? To powiesz mógł nie wychodzić z domu ? Jesli jestes wierzący to chyba wierzysz ,że nie ma przypadków , nawet cholernie ciężkich. Za wszystkim stoi Bóg.
-
Wypucowałem auto na cacy
-
-to chyba oczywiste dla osoby wierzącej . włosy sobie rwała z głowy , świat się zawalił . Bóg dał , Bóg zabrał ,,,,ciężka lekcja.
-
tak jechał za szybko ,ale co to ma za znaczenie? Poza tym on nie kierował tylko jego brat . A nawet jakby zginął w samolocie , czy na zawał serca , każda śmierć to śmierć , odejście. Możemy sobie tylko na to potupać.
-
Carlos , powiem Ci (choć nieładnie tak mówic o siostrze ),ze te stare dziewice to strzaszne dziwaczki ,ciężkie . Kiedyś była bardziej lotna , a teraz ciężki orzech . Jak to mowią , baba bez chłopa
-
miała ich więcej zapewne niż Ty włosów na głowie , ale dla Jezusa nie dawała żadnemu " potrzymać " ,aż stało się co się stało. Teraz tez kogoś ma , Ryśka magistra filozofii . Duecik Na pielgrzymki nie jeżdziła wcale . Wszystko zaczęło się 13 lat temu , kiedy jej narzeczony z którym miała brać ślub zginął tragicznie w wypadku samochodowym . Wtedy szok i wszystko się zaczęło...
-
już nawet się nie modli , a jeszcze dwa lata temu chodzila codziennie na Msze Święte i co najmniej 2-3 godziny w domu modłów. Ma 38 lat i jest dziewicą( religijną),,,niezłe,co?
-
jeszcze nie . Moja siostra choruje na NN religijną ,dziś jest w takim stanie,że nie chodzi do Kościła , bo pózniej jej odbija
-
nie muszę Ci mówić , Kto sieje zamęt i jest Ojcem kłamstwa .
-
nie musisz rozumieć . Oddaj to Panu. Ja też nie rozumiem , dlaczego jestem Polakiem , mam taką a nie inną Żonę , auto 13 letnie zamiast nowego...etc
-
trudno powiedzieć, szczególnie tu zza komputera . Uważam ,że jeśli podczas tej duchowej walki przebywa w Tobie Chrystusowy Pokój nie powinnaś się niczego bać ,,, nawet śmierć wtedy nie jest aż tak bez-na-dziej-na. A ból ? Najmniejszy robak na świecie ucieka przed nim . Tak jesteśmy skonstruowani.
-
może . Zresztą w moim podpisie zaznaczyłem to wyrażnie/ Cyfry / Msza święta za 50 zł ma mniejszą ofiarę( wagę) niż za 100zł.
-
a to mnie wkręciłaś
-
Msze o uzdrowienie są za frico. Wielki tłum , ścisk w Kościele , jedni krzyczą ,inni wymachuja rękami , niektorzy gadają jakimiś niezrozumiałymi neologizmami.Święty Kocioł . Nie trzeba placić ,dzięki Bogu . W aptece trzeba płacić.
-
Jestem żarliwym "wojującym "( nawet na Tym Forum ) katolikiem . Byłem na Mszach o uzdrowienie kilka razy , ale efekty raczej marne w efekty ozdrowieńcze. Od dawna już uważam ,że wielkie modlitwy wymagają wielkich ofiar , aby zostały wysłuchane. Modlitwa o uzdrowienie z Nerwicy jest wielką modlitwą,,,z tym że po mojemu brakuje jej sił , aby przebić sie do Boga . Modlitwa potrzebuje dwóch skrzydeł ja ptak ) POSTU I JAŁMUŻNY. Jeśli jeszcze potrzafimy coś dać potrzebującym, to już postem idzie znacznie gorzej . Trzeba oddać Panu cialo i jego chore ( częste i zdrowe ) pragnienia . Nie ma cudów , bo choć wiele się modlimy , to malo pościmy . To jedyny powód dlaczego w początkach chrześcijaństwa Bóg działał w ludziach aktywnie,,,, teraz gorzej to idzie . Nie znaczy to ,że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw , bo wysluchuje ,,, ale te wielkie modlitwy wołające o wielkie rzeczy to juz inna para kaloszy. wierzę w Boga i w jego Miłosiwerdzie ,i w to ,że wszystko od Niego zależy , co , gdzie, komu i jak i czy w ogóle. " Ten rodzaj demonów można tylko wypędzić MODLITWĄ I POSTEM " , powiedział PAN.
-
Doskonale Cię rozumiem Freda . Mam podobnie