Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lord Cappuccino

Legenda Forum
  • Postów

    14 806
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Lord Cappuccino

  1. Brałem, ale b. krótko. W porównaniu z kwetiapiną po olanzapinie bardziej się tyje, silniejszy jest ten antagonizm H1 czyli sedacja(usypianie, zmulenie). Stosowanie neuroleptyków na lęki to gaszenie pożaru benzyną. Źródło lęku tkwi głównie w układzie GABAergicznym i serotoninergicznym(ale to trochę inny rodzaj lęku), a blokowanie histaminy, żeby wywołać tym uspokojenie to tylko prowizorka.
  2. No ja odstawiłem i też przez kilka miesięcy brałem 100mg. W zasadzie od razu zjechałem na 0mg i przez 1-2 tygodnie robiłem substytucję hydroksyzyną 50-100mg, potem hydro też odstawiłem i już mogłem normalnie spać bez leków. Ten lek praktycznie nie uzależnia, ale po jego odstawieniu w pierwszych dniach może pojawić się bezsenność, wynika to chyba bardziej z "psychicznego uzależnienia".
  3. Kwetiapina ma działanie hamujące na układ nerwowy(ze względu na dość silny antagonizm receptora histaminowego H1)- czyli sedatywne, nasenne, uspokajające. Często się to wykorzystuje i kwetię przepisuje przy bezsenności jako "lek nasenny". Więc to chyba zrozumiałe, że po leku o profilu "nasennym" czujesz się senna, zmęczona, wszystko jest spowolnione. Dlatego lekarz kazał to brać na noc=przed zaśnięciem. Łykasz tabletkę/i i idziesz za pół godziny spać, a nie siedzisz przy komputerze. Mi bardzo przy kwetii to odpowiadało, że brałem tabletkę, zwalało mnie na ryja i miałem wszystko gdzieś- po prostu szedłem spać. Liczba tabletek nie ma znaczenia. Liczy się dawka substancji czynnej. Kwetiapinę sprzedają w tabletkach 25mg'owych, 100mg'owych i 200mg'owych- biorąc dwie tabletki możesz brać 2x25=50mg, 2x100=200mg albo 2x200=400mg kwetiapiny.
  4. A czego się spodziewałaś skoro fentermina zwiększa silnie adrenalinę na obwodzie, oraz dopaminę, noradrenalinę(i podobno serotoninę) w cns. Wiadomo, że psychostymulanty, amfetaminopodobne ścierwa, cud-specyfiki na odchudzanie zmniejszają apetyt, bo podnoszą katecholaminy-więc walą po kablach i podnoszą ciśnienie tętnicze, zwiększają tętno, mogą prowadzić do zaburzeń rytmu itp.
  5. Temat o Aciprexie(escitalopramie)- escitalopram-lexapro-lenuxin-depralin-mozarin-escitil-elicea-t19594.html http://pl.wikipedia.org/wiki/Escitalopram Temat o Zomirenie(alprazolamie)- alprazolam-afobam-alprox-neurol-xanax-zomiren-t26802.html http://pl.wikipedia.org/wiki/Alprazolam Na przyszłość przeczytaj te dwa tematy- czytaj-to-t45214.html zanim-za-o-ysz-nowy-temat-albo-zadasz-pytanie-t26847.html
  6. Nie wiem czy branie agonistów dopaminy, żeby zrównoważyć zły wpływ na prolaktynę antagonistów dopaminy ma sens, i jak to wpływa na końcowy efekt leczniczy w przypadku psychoz- bo o to przecież głównie chodzi.
  7. Dokładnie, z trazodonu CR zrobił się po prostu zwykły trazodon.
  8. Przepisy są tak skonstruowane, że stopnia niepełnosprawności/renty nie dostaje się na konkretną jednostkę chorobową(np. F20.0) tylko na stopień zaawansowania choroby=utrudnione funkcjonowanie/niezdolność do samodzielności. Czyli w teorii ktoś z "lekką" schizofrenią może nie dostać, a ktoś dajmy na to z bardzo "ciężką" nerwicą może dostać. Ale to tylko teoria.
  9. Ja brałem kwetiapinę w mixie z fluoksetyną i z moklobemidem, no i schudłem kilkanaście kg. Moja dziewczyna już długo bierze kwetię i ani kilograma więcej, także wpadanie w panikę nie ma sensu. W teorii lek ten jak każdy neuroleptyk czy np. mianseryna/mirtazapina może spowodować przyrost masy ciała(antagonizm H1, antagonizm alfa-1, antagonizm 5-HT2c, antagonizm D2,D3). Przy kwetii to tycie jest w sumie średnio na jeża, są neuroleptyki po których tyje się bardziej, są po których tyje się mniej. Nigdy nie ma róży bez kolców. Taki amisulpryd, po którym z neurolepów tyje się najmniej znowu najbardziej z nich wszystkich wpływa na elewacje prolaktyny=mlekotok, ginekomastia, zaburzenia miesiączkowania. Ale to wynika z mechanizmu, skoro silnie hamuje dopaminę(prolaktynostatyna) to wiadomo, że urośnie prolaktyna, która działa w pewien sposób antagonistycznie. Nie chcę Ci prawić morałów, ani się wymądrzać bo sam brałem dużo niekoniecznie legalnych rzeczy, ale skoro sięgnęłaś po fenterminę czy sibutraminę to nie trzeba być jasnowidzem, żeby stwierdzić, że masz ciągoty anorektyczne. Może to, że lekarz przepisał Ci kwetiapinę po której możesz nieco przytyć jest w jego mniemaniu działaniem na Twoją korzyść, a Ty niekoniecznie to dostrzegasz bo patrzysz przez pryzmat swojego z.o.
  10. kwetiapina-seroquel-ketrel-kwetaplex-kventiax-ketipinor-t2413.html No brałem. Bardzo przyjemny neuroleptyk. Z fajniejszych rzeczy- jego metabolit norkwetiapina działa jako inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny, więc ma lajtowe działanie przeciwdepresyjne, z wszystkich neuroleptyków najmniej wpływa na elewację prolaktyny, dzięki antagonizmowi H1 się fajnie śpi. Ja po kwetii zawsze miałem zgona, więc polecam brać na noc przed zaśnięciem. Ten lek ma to do siebie, że w zależności od dawki ma inne dominujące właściwości. Od 25 do 150mg dominuje sedacja, uspokojenie, 200-300mg działanie antydepresyjne, 300mg działanie normotymiczne, 400mg do 800mg przeciwpsychotyczne.
  11. W temperaturze pokojowej, w zamkniętym opakowaniu, z dala od promieni słonecznych. Generalnie zwykłym tabletkom nic się nie dzieje, inaczej z tymi o przedłużonym uwalnianiu- SR, ER, CR, MR, XL i z dojelitowymi- tych w ogóle nie wolno ścinać, bo tracą swoje właściwości.
  12. Lekarz rodzinny/internista generalnie ma uprawnienia do wypisywania wszystkich leków, ale wiem z doświadczenia, że może Ci co najwyżej wypisać hydroksyzynę czy jakiś trójcykliczny lek antydepresyjny, np. doksepinę. Nowszych antydepresantów czy np. benzo nie chcą wypisywać. Musisz mieć podkładkę- zaświadczenie od psychiatry, że przyjmujesz na stałe taki, a taki lek i wtedy idziesz z tym do internisty/rodzinnego i bez problemy wypisze. W drugą stronę- psychiatra może wypisać wszystko. Kiedyś złapało mnie jakieś choróbsko i psychiatra mi bez problemu wypisał antybiotyki, oprócz tego jakieś tam leki kardiologiczne.
  13. Lord Cappuccino

    Ile macie wzrostu

    Jeśli chcecie urosnąć parę cm- [videoyoutube=5Nm9Sm5cFho][/videoyoutube]
  14. Ten jadłowstręt po topiramacie zostął wykorzystany w leku przeciwko otyłości Qsyntia- jest to mix 2 składników czynnych mianowicie fenterminy i topiramatu.
  15. Wszelkie benzodiazepiny- alprazolam(Alprox, Afobam, Xanax, Zomiren), diazepam(Relanium), klorazepat(Cloranxene, Tranxene)- ale nie nadużywaj tego i nie bierz dłużej niż te 1-2 miesiące bo to kure.wsko uzależnia. Ewentualnie jakaś hydroksyzyna(Hydroxyzinum).
  16. Prawo patentowe w USA to jest parodia zarówno jeśli chodzi o farmację, czy np. rynek IT. Kiedyś podawałem też przykład z wenlafaksyną i deswenlafaksyną(Pristiq)- gdzie to drugie jest po prostu metabolitem wenlafaksyny.
  17. Tzw. "citalopram"(czyli np. Citalec) w sprzedaży jest racemiczną mieszanką lewoskrętnego i prawoskrętnego enancjomeru czyli S- i R-citalopramu w stosunku 50%/50%. Izomery to nie muszę mówić- lustrzane odbicia strukturalne tego samego związku chemicznego. Prawoskrętny citalopram nie wykazuje działania przeciwdepresyjnego, ale wykazuje pewną aktywność biologiczną. Z kolei tzw. "escitalopram"(np. Elicea) w sprzedaży zawiera tylko 100% lewoskrętnego S-citalopramu. Czyli przyjmując 10-20mg "escitalopramu" w zasadzie przyjmujemy ekwiwalent 20-40mg citalopramu. Różnice są tylko dwie- citalopram jest w postaci bromowodorku, escitalopram w postaci szczawianu, a dwa- R-citalopram zaburza farmakodynamikę S-citalopramu i jego wiązanie z receptorami- zatem escitalopram, który jest wolny od prawoskrętnego enancjomeru powinien działać lepiej(według sponsorowanych badań). To jest jeden z większych przekrętów marketingowych w psychofarmacji, H.Lundbeck jest "odkrywcą" obu tych leków. Wprowadzenie escitalopramu miało na celu jedno- przedłużenie patentu na citalopram i dalsze nabijanie kabzy koncernowi. I nie jest to żadna teoria spiskowa, te informacje są powszechnie dostępne. Abstrakcyjna91, Jeśli nie pomogła Ci Elicea to jest mała szansa, że pomoże Ci Citalec.
  18. Trzeba rozróżnić czy jest to zwykły niepokój(związany z nieuświadomionym lękiem) czy niepokój psychoruchowy- związany np. z wzmożonym przekaźnictwem (nor)adrenergicznym. Akatyzja jest też często działaniem niepożądanym przy stosowaniu neuroleptyków- wiążą się z tym fluktuacje w układzie dopaminergicznym, cholinergicznym i serotoninergicznym.
  19. Jest to tzw. bruksizm. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bruksizm Pozbycie się tego jest trudne, Twój ortodonta/protetyk powinien współpracować z psychiatrą i właśnie dobrać Ci nakładki plus do tego jakieś leki uspokajające.
  20. Fentermina w pns zwiększa adrenalinę, w cns noradrenalinę, dopaminę i serotoninę, jej farmakologia jest podobna do amfetaminy i tak jak i ona jest supresantem apetytu. Porównywanie tego do mirtazapiny to nieporozumienie, pomijając już fakt, że mirta ma działanie oreksjogenne, a nie anoreksjogenne i przez antagonizm receptorów dopaminy, adrenergicznych-alfa1, histaminy-h1 i 5-ht2c ZWIĘKSZA apetyt. -- 13 paź 2013, 17:42 -- Aha- na rynek ma wejść Qsymia- jest to preparat złożony fenterminy i topiramatu. Fentermina to wiadomo co ma robić- zmniejszać, zmniejszać i zmniejszać apetyt. A topiramat to lek przeciwpadaczkowy/normotymik, który ma w tym pomagać. http://www.euroclinix.pl/qsymia.html
  21. margaritka1985, Naczytałaś się głupot w internecie i to co wypisujesz to kompletne bzdury. Schizofrenia w dosłownym znaczeniu według starogreckiej etymologii oznacza "rozszczepienie umysłu"- od schizein=roszczepić i frein=umysł, ale w schizofrenii NIE MA rozpadu osobowości rozumianego jako rozdwojenie osobowości- czy występowanie więcej niż jednej osobowości u jednego pacjenta cierpiącego na schizofrenię. Jest to mit powielany w społeczeństwie. W schizofrenii tzw. "rozszczepienie osobowości" objawia się poprzez brak łączności sfery myślenia, ze sferą emocji/uczuć oraz sferą behawioryzmu(zachowania). Czyli osoba może np. myśleć o wydarzeniu potencjalnie smutnym(np. pogrzeb bliskiej osoby), jednocześnie śmiać się(okazywać radość) i robić pajacyki. Schizofrenia to w klasyfikacji F20. To o czym ty piszesz to zaburzenie dysocjacyjne osobowości, inaczej osobowość mnoga, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni- czyli F44.8(a więc nie jest to nawet zaburzenie ze spektrum psychozy tylko zaburzeń dysocjacyjnych-konwersyjnych). To zaburzenie jest bardzo rzadkie- występuje częściej u kobiet po traumatycznych wydarzeniach, kryzysach, przejściach. NIE jest tożsame ze schizofrenią. A porównywanie schizofrenii do nerwicy to już w ogóle masakra. Pomijam, że to w ogóle inne bajka- nerwica to zaburzenie lękowe, schizofrenia to zaburzenie psychotyczne z objawami wytwórczymi- omamy i urojenia + objawy deficytowe-apatia, abulia, alogia itp. Osoby ze schizofrenią zazwyczaj nie posiadają wglądu, krytycyzmu wobec własnego schorzenia. Z kolei osoby z nerwicą takowy osoby krytycyzm posiadają(wiedzą, że są chore). Więc jeżeli ktoś z nerwicą boi się/doszukuje się w sobie schizofrenii to można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że takowej schizofrenii nie ma i nie będzie nigdy miał, gdyż to tylko jego "hipochondryczne wkręty".
  22. No cóż- 666 Park Avenue serial z olbrzymim potencjałem, świetny pomysł, klimat, niestety zakończenie kompletnie niesatysfakcjonujące i w ogóle od połowy sezonu zaczęło się ucinanie dobrych wątków pobocznych, upraszczanie. no ale to wynika z tego, że abc zdjęło ze stacji i zrezygnowało z kontynuacji. wrrrrrrrrr.
×