Skocz do zawartości
Nerwica.com

maiev

Użytkownik
  • Postów

    1 417
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maiev

  1. Witaj! Tobie też życzę miłego dnia - wielu miłych dni. :)
  2. maiev

    czy to leczenie ma sens

    Leczenie pewnie przyniesie rezultaty. Ważne że się na nie zdecydowałaś. też mieszkam w małej miejscowości i jadę do lekarza 50 km. Neurolog też chyba nie jest zły - mój ojciec na nerwicę leczył się u neurologa i było ok. Mam ndzieję że będzie ok. Witaj wśród nas!!
  3. maiev

    Przytulanki w offtopie.

    A ja też przytualam Kukubarę i Samotniczkę bardzo bardzo mocno i wszystkich którzy chcą być przytuleni ale wstydzą się przyznać :)
  4. efelia - jak musisz to wyj. To czasem najlepszy sposób. U mnie tez niewesoło, ale nareszcie lepiej. A niedawno myslałam że może być tylko gorzej. Poprawiło się troszkę. Mam nadzieję że u Was też lepiej jest albo będzie. trzymajcie się cieplutko. [ Dodano: Sob Gru 16, 2006 11:06 pm ] Gusiu - miałaś racją - mojego pieska nic mi nie zwróci. Płacz wywołał tylko ból głowy. Ale nie mogłam przestać - łzy same leciały. Ale cóż - tak musiało się stać i nic nie poradzę. wszystkiego dobrego. Pozdrawiam
  5. Hej! dawno mnie nie było, ale nawet pisać mi sie nie chciało. Zdarzyło się tyle rzeczy. Nie jest świetnie, ale na tyle dobrze że zaczynam myślec że będzie dobrze i że dam sobie radę sama. Że wyjdę na prostą. To chyba dobrze?? Wreszcie czuję motywację do działania - myślę pozytywnie. Będzie ok. Będzie dobrze. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zdrówka. Jutro jadę do teściowej do szpitala. Może wreszcie wyjdzie po tych 3 tygodniach - skończą się nerwy. Musze być dobrej myśli. trzymajcie się.
  6. maiev

    Witam Wszyskich.

    Witaj serdecznie Grześku!
  7. maiev

    Aga

    Witam Aguś!!! :)
  8. myslałam że dziś mnie tu nie bedzie ehh musze pojęczeć bo chlipię i mąż krzyczy żebym nie ryczała. Strasznie się płaczliwa zrobiła. Uśpili mi psa- właśnie dzisiaj. psiska go tak pogryzły że nie było wyjścia. Wiem że to było najlepsze wyjście, bo by strasznie cierpiał. Ale jak sobie przypomnę jak tak leżał to zaczynam wyć od nowa. Mieliśmy go prawie 15 lat. ale ze mnie wyjec. Musiałam to napisać, pomarudzić. Może po tym bedzie mi lepiej. Nawet zakupy nie pomogły. Chlipię dalej.
  9. maiev

    Życzenia urodzinowe

    Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję, szczególnie że dzisiejszy dzień niejest taki piekny jakbym chciała (ale o tym nie tutaj). Bardzo były mi potrzebne ciepłe słowa. dzięki hyte- wcale nie spóźnione. W sama porę. :)
  10. też tak zawsze mówię i zawsze się tak denerwuję, że żołądek mi wyczynia jakieś salta. Trzymam kciuki dalej mocno.. Samotniczka - też mogę dać kopniaka. Mnie też by się przydał jakiś na zapęd, żebym sie za siebie wzięła wreszcie. :) Pozdrawiam
  11. maiev

    Przytulanki w offtopie.

    Lusi - dzięki za to co napisałaś. Czasem mam taki nastrój i tak sobie myślę, że jestem taka okropna że nie da się mnie lubić. Ktoś mi coś takiego wczoraj powiedział. I się pożaliłam tutaj na forum. Ja przytulam wszystkich co mnie jakoś tolerują. :)
  12. maiev

    Życzenia urodzinowe

    Dziękuje Wam bardzo za życzenia. Mordka mi się cieszy. Zaprosiłabym Was na tort albo imprezę - ale ani jednego ani drugiego nie ma. taka jestem rozrywkowa . Nawet nie wiecie jakie to miłe, tak sobie przeczytać. A może wiecie. Pozdrawiam i buziaczki.
  13. jak jęczęc to jęczęć. zawsze chciałam to powiedzieć ale...nie dało rady. NIKT mnie nie lubi i smutno mi. Idę spać.
  14. maiev

    Dobry wieczór

    Dasz radę. Nie jest tak strasznie. Trzymaj się.
  15. pomarudziłabym też, ale nawet nie chce mi sie pisać. Jakas taka niemoc mnie ogarnęła. Ja jakaś *********** jestem. Nie jest źle, jest dużo lepiej niż kiedyś a mnie sie żyć nie chce i cały czas dręczy mnie to przeświadczenie, że nic dobrego mnie już nie spotka. Sama nie wiem o co mi chodzi - to jak inni maja zrozumieć. Pozdrawiam wszystkich i uciekam. Pa
  16. Witajcie! Lusi - ja też trzymam kciuki.
  17. maiev

    helloł....

    Witaj! Pozdrawiam również. :)
  18. bardzo zazdroszczę - mnie diabli biorą. Czuje się prawie tak jak w pierwszych dniach na lekach. Czasem żałuję że jestem kobietą.
  19. maiev

    Dobry wieczór

    Warto chyba się wybrać do lekarza, żeby się pozbyć wątpliwośći i dowiedzieć się czy wszystko ok. Skoro piszesz, że lęki są nie do wytrzymania to może spróbuj gdzieś uzyskać jakąś poradę fachową. Pozdrawiam!
  20. maiev

    Ahoj!

    Witaj! fajnie że tak uważasz. Mam nadzieje że nie uciekniesz. :)
  21. maiev

    Dobry wieczór

    Wpadłam się przywitać. Pisanie jest tu jak najbardziej wskazane. pozdrawiam
  22. Jajek też nie znoszę :). Telefonów i domofonów niestety też nie. to u nas rodzinne. przełamuje się, ale na razie powoli. Rozpędzę się może niedługo.
  23. maiev

    Nowa :)

    Witaj Zosiu! Również pozdrawiam.
×