Skocz do zawartości
Nerwica.com

mio85

Użytkownik
  • Postów

    484
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mio85

  1. Ja brałem mianserynę I nie polecam. 5 mg tylko, a byłem mocno otumaniony. No i po Trazodonie nie tyjesz. Trazodon mocno wzmaga erekcję. Libido średnio.
  2. Ciekawe jak jest z tym obowiązkiem ubezpieczenia. Niby powinieneś być, ale możesz nie pracować, a rejestracja jako osoba bezrobotna nie jest obowiązkowa. Wiadomo, że wtedy jesteś nieubezpieczony, ale jeśli nie korzystasz z pomocy medycznej, to ktoś to weryfikuje, ściga? Dostaje się pismo z ZUS czy NFZ? Zmusza do płacenia składek? Czy wychodzi to dopiero wtedy, gdy zyskujesz zatrudnienie i system pokazuje, że nie byłeś ubezpieczony określoną liczbę dni?
  3. Kto z was ma doświadczenie zarówno z duloksetyną, jak i wenlafaksyną? Jakie odczuliście różnice w działaniu obydwu? Miał ktoś przypadek, że wenla nie działała, była wręcz okropna, a wbrew logice lekarz jeszcze spróbował duloksetyny i zadziałała? Z escitalopramem i citalopramem tak jest. Mimo podobieństw ta sama osoba na jeden lek reaguje pozytywnie na drugi fatalnie.
  4. Jest rzeczywiscie jakiś paragraf wskazujący, ze coś takiego się należy? Trzeba by było się konkretnie na niego powołać. Myślę, że na telefon w rejestracji to walka z wiatrakami. Pomijając już fakt, ze osoby w takim stanie jak my po prostu zrezygnują z leczenia, jeśli na wejście dostaną z buta 3 negatywne odpowiedzi. Niestety w Polsce jest wymóg pracy jeśli chcesz się bezpłatnie leczyć. Dlaczego? Bo nie możesz być osobą bezrobotną dłuższy czas, kiedy obecnie na rynku są oferty pracy praktycznie dla każdego. Więc na pewno prędzej czy później dostajesz propozycję i w przypadku odmowy zawieszają ci status bezrobotnego na dłuższy okres, co jest równoznaczne z tym, że już nie masz prawa do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych. Tak więc nasza choroba poniekąd wyklucza nas z możliwości bezpłatnego leczenia. Dlaczego? Ja w obecnym stanie nie mogę pracować ani prowadzić działalności gospodarczej,ale nikt mi nie da renty na depresję-> rejestruje się jako bezrobotny-> mam spokój i ubezpieczenie na miesiąc-> w końcu dostaję ofertę pracy i mam do wyboru: -> odmówić i stracić ubezpieczenie, ale jest to jedyne realne rozwiązanie->przyjąć ofertę i zrobić z siebie pośmiewisko, bo będę nieproduktywny, albo nie będe poprzez lęk w stanie nawet wstać rano by się do niej stawić. Jak mam sobie dać radę skoro w domu zębów nie jestem w stanie sobie umyć i nie zależy mi na niczym. Nie obchodzi mnie robienie czegoś dla kogoś w takim stanie, nawet gdyby mnie tam mieli biczować, po prostu spuściłbym głowę i wyszedł. Stosunek pracy w obecnym stanie to dla mnie abstrakcja, jak 90 % innych rzeczy, które dla normalnych ludzi są oczywiste i mają sens oraz logikę. Nikt nie zrozumie osoby w takim lęku, że dla niego jedynym znośnym stanem jest leżenie w domu, a leki nie pomagają od razu i każda zmiana to miesiące czekania na efekty, a przewaznie ich brak. Tak to wygląda u mnie. Jedyne wyjście to pogodzenie się z rolą wariata i zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym. Tak więc wracając do tematu, możesz nie pracować całe życie, ale wtedy, żeby nie płacić za szpital jedyną opcją jest opłacanie ubezpieczenia zdrowotnego w kwocie około 600 zł za miesiąc. Jak masz bogatych rodziców albo spadek to nie ma problemu. W innym przypadku problem robi się kosztowny. Szpital zawsze Cię przyjmie w razie wypadku, ale nie chciałbyś widzieć rachunku jaki wystawi za usług. Poza tym co z tego, że psychiatra może jakimś cudem Cię przyjmie. Co jeśli dopadną choroby fizyczne?
  5. Czy ktoś z was odczuwał nasilenie objawów lękowych, nerwicowych i depresyjnych po odstawieniu glikokortykosterydu(metypred). Brałem 8 mg przez 8 dni, później 4 dni zmniejszałem dawkę wg zaleceń laryngologa. Dzis pierwszy dzień bez tego leku i od rana czuję bardzo mocne nasilenie stanu lękowego, który leczę od kilku miesięcy fluoksetyną. Nastrój też dużo gorszy. Cały czas nogi drżą i czuję napięcie w nogach. Czy powodem tego, mogło być odstawienie sterydu? Ktoś miał podobnie? Innym czynnikiem mógłby być wzięty wczoraj o 15:00 spamilan, ale on ma krótki okres działania i wczoraj wszystko było ok.
  6. Ja po remisji zawsze kiedy odstawię SSRI depresja wraca. Raczej rzadko spotyka się osoby z depresją endogenną, których lek uzdrowił na stałe. Ja brałem 8 lat codziennie, więc ukierunkowałem mózg żeby się przestawił na właściwe tory. Niestety 3 miesiące bez leku wystarczyły by skasować te 8 lat.
  7. Dalej pomaga? Tak przeliczam teraz jakby to cenowo wychodziło na miesiąc: Przy 10 mg z refundacją 27 zł Przy 15 mg (10 mg ref i opakowanie 5 mg 56szt bez refundacji) 27+46= 73 zł Przy 20 mg z refundacją 54 zł Z refundacją nie jest źle tylko czy tak wypisze? Powinien bo w zaleceniach jest, że można dać refundację jeśli 2 leki pierwszego rzutu nie dały rezultatu - u mnie tak jest. Zakładając, że 10 mg będzie pomagało byłoby ok. Gorzej jeśli będzie rosła tolerancja i trzeba będzie zwiększać. Takie 25, 30 mg to +/- 100 zł. Jeśli by działało byłoby super, jesteś szczęściarzem, że lek z tak małą liczbą ubocznych na Ciebie zadziałał.
  8. Dlaczego zeszliśmy z leków ktore nam pomagały! Nie mogę się z tym pogodzić. Ale też nie mogę pojąć dlaczego coś co działało przez 18 lat nagle przestaje być akceptowane przez organizm. Nie dość, że przeżywamy takie piekło, to jeszcze leczenie jest jakąś katorgą, loterią lekową, która nas ogłupia, otumania i kastruje. Kurczę, tak się zastanawiam, czy ja teraz potrzebuje czegoś tak mocnego jak Paroksetyna czy coś potencjalnie lżejszego jak wortioksetyna. Jak przez 4 dni tylko brałem 5 mg Mianseryny to byłem mocno skołowany i nie odchodziłem od lodówki. Gdyby te testy genowe były tańsze, to bym zrobił żeby chociaż ograniczyć skutki uboczne.
  9. mio85

    ADHD?

    A dawał mocne skutki uboczne? Próbowaleś różne formy metylo? Elvanse? Co dalej?Atomoteksyna? A dawał mocne skutki uboczne? Próbowaleś różne formy metylo? Elvanse? Co dalej?Atomoteksyna?
  10. mio85

    ADHD?

    spróbuj najpierw bupropion to bez czekania będziesz miał częściową odpowiedź czy problem leży w dopaminie, albo selegilnę. Zawsze też możesz na ADHD zastosować Atomoteksynę, która nie jest stymulantem, ale nie wiem czy zwiększa noradrenalinę. I przy tych lekach cena też jest istotna bo poza medikinetem wychodzi to drogo, szczególnie gdy trzeba brać większe dawki
  11. A u Ciebie jak było na Paro z tyciem, sedacją i dysfunkcjami seksualnymi? Na mnie już chyba nie zadziała fluoksetyna, ale na Paro boję się tej blokady cholinergicznej I histaminowej
  12. A kiedy przerwałaś fluoksetynę? Miałaś jakąś przerwę? Fluo długo jeszcze w organizmie siedzi i jeśli to są pierwsze dni na moklo to poprawa może być paradoksalnie jeszcze działaniem fluo które być może zaczęło się wkręcać, albo synergii obu. Ja bym nie zwiekszal na Twoim miejscu tylko czekał 2 miesiące na 20 mg i dopiero wtedy skreślił.
  13. Jak radzicie sobie z drżeniem głowy , szczególnie u fryzjera, kiedy trzeba utrzymać bezruch. Ostatnio była tragedia co chwilę drżała.
  14. Na poprawę snu działa, ale niestety mocno wzmaga apetyt. Niestety non stop wstaję do lodówki, więc podziękuję. Na lęki może lekko pomagała, ale raczej przez takie otumanienie, stępienie funkcji poznawczych jak hydroksyzyna - czyli pewnie tylko przez działanie na histaminę.
  15. mio85

    Nie wstaje z kanapy

    A jakie leki najbardziej ci pomogły w tym opuszczeniu łóżka?
  16. A miał ktoś problem będąc na Ssri z przedwczesnym wtryskiem? Przecież to absurdalne, powinny opóźnić orgazm i wytrysk, a u mnie jest odwrotnie. 3 miesiące na fluoksetynie i wcześniej na innych Ssri też miałem z tym problem.
  17. A czy ktoś ma na Ssri paradoksalnie odwrotny efekt tzn. przedwczesny wytrysk? Ja jestem na fluoksetynie 3 miesiąc i caly czas jest z tym problem.
  18. Trittico działa? U mnie większe dawki nic nie dawały z wyjątkiem sedacji, dezorientacji, lęku, no i lepszej erekcji. A czemu wortio do tego dodawałeś?
  19. A jak się czujesz po tym powrocie do 20 mg? Zniknęły tylko te skutki uboczne, czy jednak nie bo teraz znów organizm się przestawia na 20 mg? Ja zwiekszylem z 20 do 30 mg po 8 tygodniach, teraz jestem 4 tydzień na 30 mg i jest gorzej. Dzis byłem u lekarza i mam wolną rękę. Wg niego powinienem zwiększyć do 40 to że czuje się gorzej świadczy o tym, że cały czas dawka jest za mała. Ale jak znów zwiększę serotoninę to lęki i inne uboki się też podniosą i pewnie jeszcze anhedonia się nasili bo dopaminy będzie mniej. Mogę zostać też na 30 mg i do tego na lęk brać Spamilan lub 5mg mianseryny. Ale nie chciałbym już mieszać. Kiedy fluoksetyna na mnie działała tyle lat to sama rozwiazywała problem - znikał lęk i depresja. Fakt byłem na 40 mg, ale teraz i rok temu czuję, że ta dawka daje mi tylko więcej serotoniny co tylko szkodzi. Wcześniej czuć było z czasem wyrównanie i dopamina też była. Może po tylu latach 20 mg starczyloby tylko powinienem przeczekać 12 tygodni. Z drugiej strony 8 tygodni to już dużo, do tego miesiąc na 30, powinna być poprawa przynajmniej w zakresie tego lęku. Tyle opcji, że nie wiem co wybrać. Najchętniej próbowałbym coś innego, ale jestem już tak wymęczony czekaniem. Walczę z tymi lekami ponad rok. Wszystkie inne leki poza fluoksetyną nie działały - kiedyś escitalopram, wenlafaksyna, w tym roku sertralina. Na pewno nie wejdę na coś co da masę uboków (paroksetyna, większa dawka miansy, antypsychotyki, trójcykliczne) bo kolejnego ciężkiego wchodzenia nie przeżyję. Zostaje wortioksetyna lub agomelatyna. Skoro tak źle reaguję na Ssri może starczy coś słabszego, może nie potrzeba mi aż tyle serotoniny, która powoduje lęk. Co byście zrobili? Bez leków jest źle, non stop płaczę i źle się czuję. Ale z kolei na tych lekach od roku jestem zablokowany lękiem. I jedno i drugie nie daje żyć, nie ma mniejszego zła.
  20. Dorzucono mi 5 mg Mianseryny do 30 mg fluoksetyny na zmniejszenie lęków. Czy taka dawka też może spowodować tycie i wzrost apetytu i będzie mi bardzo ciężko się obudzić rano?
  21. Jesteś tylko na tym leku? Co próbowałaś wcześniej?
×